Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy pamiętacie katechizm?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
17-09-2012 18:40Selanos (12869 punktów)Czy pamiętacie katechizm?
Ocena 4 na 4
Złapałem się dzisiaj na tym, że mimo tego że unikam kościoły, religię i całe to towarzystwo w ogóle, wciąż pamiętam katechizm. Mimo tych ładnych paru lat nieinteresowania się tymi dyrdymałami, wciąż potrafię wyrecytować dużo modlitw, przykazania kościelne, siedem grzechów głównych, grzechy przeciwko duchowi świętemu, tajemnice różańca... Ba, recytuje to bez zająknięcia, mimo tego, że nie robiłem tego przynajmniej z pięć, może sześć lat.

Moje pytania brzmią: czy też tak macie, czy to mija a jak nie, to jak to leczyć?

I dlaczego pamiętam właśnie katechizm? Nigdy nie poświęcałem na to zbyt wiele czasu, uczyłem się tego na pewno z mniejszym przekonaniem, niż wierszy zadanych przez nauczyciela polskiego. Oceną z polskiego przejmowałem się dużo bardziej niż oceną z religii a wierszy do dzisiaj nie pamiętam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

adamzwawy (969 punktów)
A ja przeciwpałożnie ( upss ! jak to się pisze ?) że tak powiem , niewiele pomiętam...
hubin (2274 punktów)

>Ba, recytuje to bez zająknięcia, mimo tego, że nie
>robiłem tego przynajmniej z pięć, może sześć lat.

Pytanie jak często i długo robiłeś to wcześniej.

>Moje pytania brzmią: czy też tak macie, czy to mija a jak nie, to jak to leczyć?

Nie nie mam tak, wydaje mi się że wystarczy odetchnąć z ulgą, uśmiechnąć się i żyć dalej wolnym...

>Nigdy nie poświęcałem na to zbyt wiele czasu, uczyłem się
>tego na pewno z mniejszym przekonaniem, niż wierszy zadanych przez nauczyciela polskiego.

Lepiej zapamiętujemy gdy jesteśmy odprężeni i zrelaksowani...


Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Marek Okrągły (2283 punktów)
>Złapałem się...a wierszy do dzisiaj nie pamiętam.
Ja mam to szczęście, że mnie się katechizm już nie ima. Tylko ja miałem to szczęście, że wcześniej się mnie nie imał za bardzo.
Może organizm sam się bronił

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
Degre (752 punktów)
To gratuluję pamięci!

Może jakoś wydukałbym "ojcze nasz" czy "aniele boży", ale 10 przykazań czy jakieś warunki pokuty to kosmos dla mnie.
17-09-2012 20:15
 Ocena 10 na 10
Tohver (1287 punktów)
Pamiętam sporo i w ogóle się tym nie stresuję. Wręcz przeciwnie, bawi mnie to. Pocieszne są te rymowanki.

Boże choć cię nie pojmuję
jednak nad wszystko miłuję
Nad wszystko co jest stworzone
boś ty dobro nieskończone




Staram się pamiętać ile się da, śmieję się z tego i jak trzeba używam do obrony przed wierzącymi.
17-09-2012 21:23 
 Ocena 1 na 1
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
, śmieję się z tego i jak trzeba używam do obrony przed wierzącymi.

Do śmiechu i obrony ta modlitwa jest lepsza :
www.youtube.com/watch?v=V2sedTLIRWU
Jacholek (5699 punktów)
Pamięć robi różne psikusy. Wraz z wiekiem wypływają często na powierzchnie wspomnienia które wydawały się już zupełnie pogrzebane w pamięci. Nic nie widzę szczególnego, związanego z religią, przynajmniej w moim przypadku. A czy pamięta Pan słowa wypowiedziane na swojej pierwszej randce np ? Często towarzyszące emocje utrwalają tę nieuświadomioną pamięć.
17-09-2012 20:29
 Ocena 10 na 10
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>Moje pytania brzmią: czy też tak macie, czy to mija a jak nie, to jak to leczyć?

Cholerka przeczytawszy sięgnąłem w me mózgowe odmęty i muszę Ci powiedzieć, że też pamiętam, pomimo że ostatnią religię miałem jakieś 35 lat temu ( potem już nie uczęszczałem ).
Czyli nie mija, tak samo jak to :
Пусть всегда будет солнце,
Пусть всегда будет небо,
Пусть всегда будет мама,
Пусть всегда буду я.
( nawet chwyty pamiętam )
nie wyleczysz tego
facet (344 punktów)

>Moje pytania brzmią: czy też tak macie,
Też tak mam, i też pamiętam chociaż mi nie jedna a parę piątek minęło. I bardzo miło wspominam! W końcu opium to opium.
Tym bardziej podziwiam i doceniam dojrzałość mojej córki, nastolatki, która mi oświadczyła (i tu się oficjalnie na forum chwalę), że od tego roku szkolnego nie będzie uczęszczała na lekcje religii. Pełen szacunku jestem też dla Jej odwagi, bo atmosferę w rodzinie ma dla tego kroku dość niekorzystną.
Fizyk (17637 punktów)
> jak to leczyć?

Nauczyć się czegoś o podobnym sensie, na przykład:
Cytat:
Apentuła niewdziosek, te będy gruwaśne
W koć turmiela weprząchnie, kostrą bajtę spoczy,
Oproszędły znimęci, wyświrle uwzroczy,
A korśliwe porsacze dogremnie wyczkaśnie!
Stanisław Lem, Poezje Elektrybałta

18-09-2012 12:38 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>> jak to leczyć?
>Nauczyć się czegoś o podobnym sensie, na przykład:

Albo


DZIABERLIADA

Stanisław Barańczak

Brzdęśniało już; ślimonne prztowie
Wyrło i warło się w gulbieży;
Zmimszałe ćwiły borogowie
I rcie grdypały z mrzerzy.

"O strzeż się, synu, Dziaberłaka!
Łap pazurzastych, zębnej paszczy!
Omiń Dziupdziupa, złego ptaka,
Z którym się Brutwiel piastrzy!"

A on jął w garść worpalny miecz:
Nim wroga wdepcze w grzębrną krumać,
Chce tu, gdzie szum, wśród drzew Tumtum
stać parę chwil i dumać.

Lecz gdy tak tonie w dumań gląpie,
Dziaberłak płomienistooki
Z dala przez gąszcze tulżyc tąpie,
Brdli, bierze się pod boki!

Ba-bach! Ba-bach! I rach, i ciach
Worpalny brzeszczot cielsko ciachnął!
A on wziął łeb i poprzez step
W powrotny szlak się szlachnął.

"Tyżeś więc ubił Dziaberłaka?
Pójdź, chłopcze, chlubo jazd i piechot,
Objąć się daj! Ho-hej! Ha-haj!",
Rżał rupertyczny rechot.

Brzdęśniało już; ślimonne prztowie
Wyrło i warło się w gulbieży;
Zmimszałe ćwiły borogovie
I rcie grdypały z mrzerzy.


(Przekład wiersza Lewisa Carolla "Jabberwocky", świetny przykład tego, jak na styku różnych kultur powstają ciekawe zjawiska).

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
18-09-2012 12:56 
 Ocena 3 na 3
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
A ja wolę przekład "Joe Alexa" Słomczyńskiego:

Było smaszno, a jaszmije smukwijne,
Świdrokrętnie na zegwniku wężały!
Peliczaple stały, smutcholijne,
I zbłąkinie rykoświstąkały...
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Nie martw się. Czas leczy rany
Pozdrawiam.
Artur@R (7115 punktów)
>... czy to mija a jak nie, to jak to leczyć?<
Ludzki umysł jest bardzo podatny na indoktrynację, która może występować w procesie socjalizacji (tz. wychowywania - a nie uczenia socjalizmu ), szczególnie w dzieciństwie i młodości.
"Stopień tej podatności" jest cechą indywidualną i zależną od wielu czynników (wieku, okoliczności, siły perswazji, kultury, wykształcenia opiekunów, itp).
Pohamował bym swoją radość na Twoim miejscu, gdyż pomimo, że "unikasz kościoła, religii i całego tego towarzystwa w ogóle" i pomimo, że od "...paru lat nieinteresujesz się tymi dyrdymałami" to po lekturze Twoich wypowiedzi na Forum, można spokojnie stwierdzić, że jedną "wiąrę"- religijną zastąpiłeś inną np."neoliberalizmem".
I trudno Ci zrozumieć, że nie ma w tym istotnej różnicy - fideizm to fideizm, a jego "podłoże" to rzecz mniej istotna, wtórna.
Ale życzę powodzenia w ...uwalnianiu się od "młodzieńczego idealizmu" (też taki byłem, więc wiem że to możliwe )

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Marszalik (733 punktów)
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje... blah blah;P

No niestety, ja od ponad 10 lat aktywnie nie uczestniczyłem w mszy, czy jakiejkolwiek katolickiej uroczystości, a nadal pamiętam Mi jednak kazano klepać te modlitwy na pamięć, były zaliczenia na religii, babcia cisnęła wieczorami, aby "na dobranoc" połechtać Jezuska kilkoma "zdrowaśkami" Ba, nawet pamiętam, jak niedługo po pierwszej komunii dostałem na pokutę cztery razy różaniec wyrecytować (toż to zajmowało wieki, z tego co pamiętam!). Za co? Sam już nie pamiętam, ale przeważnie moje grzechy to były "przeklinałem, kłuciłem się z mamą, plułem (tja... to były czasy;P), byłem niegrzeczny"

Przynajmniej dzięki temu, że pamiętam te modlitwy, zawsze mam okazje zastanowić się nad ich sensem. Raz podczas przypadkowej rozmowy o "zdrowaśkach" z katolikiem, postanowiłem podzielić się z nim niedawnymi przemyśleniami

- Wiesz, że ja nigdy nie wiedziałem o jaki "owoc" chodzi w tej zwrotce "i owoc twojego żywota Jezus"?
Znajomy popatrzył na mnie zaskoczony, jakbym spowodował nagle uruchomienie prawego płata mózgowego.
- Co? - Zapytałem. - Ty też nie wiedziałeś?
- Nie, nie. - Odpowiedział szybko. - Wiadomo przecież, chodzi o Jezusa.
Jednak wyraz jego twarzy dawał wiele do myślenia. Teraz mam kolejną zagwozdkę: Gdyby w modlitwie "owoc" zamienić na "pomidor", czy ktoś zwrócił by na to uwagę?
18-09-2012 12:42 
 Ocena 5 na 5
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Gdyby w modlitwie "owoc" zamienić na "pomidor", czy ktoś zwrócił by na to uwagę?
W ogóle religijne pojmowanie rzeczywistości przypomina zabawę "w pomidora".
- Skąd wziął się Wszechświat? - Pomidor (Bóg).
- Jak powstał człowiek? - Pomidor (Bóg).
- Dlaczego prawa fizyki są takie, a nie inne? - Pomidor (Bóg).
itd.



Szerokość życia jest ważniejsza niż długość. (Awicenna)
18-09-2012 13:22 
 Ocena 3 na 3
wemir (298 punktów)
>- Wiesz, że ja nigdy nie wiedziałem o jaki "owoc" chodzi w tej zwrotce "i owoc twojego żywota Jezus"?

Bo to jest starożytna przepowiednia. W oryginale idzie tak:

I owoc żywota Twojego je ZUS.
18-09-2012 13:58 
 Ocena 2 na 2
TyDraniu (6569 punktów)
>- Wiesz, że ja nigdy nie wiedziałem o jaki "owoc" chodzi w tej zwrotce "i owoc twojego żywota Jezus"?

Moja siostrzenica zapytała raz "a co to jest żywot?". Babcia odpowiada i wyjaśnia: "Ma to każda kobieta, z tego rodzą się dzieci".


18-09-2012 14:02 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Wiesz, że ja nigdy nie wiedziałem o jaki "owoc" chodzi w tej zwrotce "i owoc twojego żywota Jezus"?

Ja też często miałem problemy ze zrozumieniem niektórych zwrotek. Pewnie przez to, że język jakiego używają w kościele jest nieco przeterminowany, słowa są nie w tej kolejności, brakuje przecinków albo używają archaicznych form wyrazów. Nie wiem jak szybko zmienia się język, ale jeżeli kościół nadal nie będzie nadążał za tymi zmianami, to równie dobrze mogą powrócić do łaciny, bo pewnego dnia i tak nikt tego ich polskiego nie będzie rozumiał.

19-09-2012 09:24 
 Ocena 3 na 3
Vytautas (4394 punktów)
>- Wiesz, że ja nigdy nie wiedziałem o jaki "owoc" chodzi w tej zwrotce "i owoc twojego żywota Jezus"?
   Ja się wcześnie domyślałem, że ów żywot, to to samo, co rosyjski живот, czyli brzuch. Pewien tego byłem dopiero, kiedy dowiedziałem się, że po łacinie zwrot ten brzmi fructus ventris tui (owoc brzucha twego). Podobnie łacińskie benedictus tui mulieribus (błogosławiona twoja kobiecość) przetłumaczono na "błogosławionaś ty między niewiastami". Widać stąd, jak bardzo wstydliwy jest ten polski katolicyzm, jeżeli zabrania używania słowa kobiecość, a brzuch zamienia na niezrozumiały żywot. Polski kler jest jak widać świętszy od papieża.
01-10-2012 09:30 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>Ja się wcześnie domyślałem, że ów żywot, to to samo, co rosyjski живот, czyli brzuch.

Zastanawiam się, jak w tym kontekście interpretować "...i doprowadź nas do żywota wiecznego amen"?

Byłżeby Bóg tym samym, co grecka Matka Ziemia, Gaja?


Vytautas (4394 punktów)
>Moje pytania brzmią: czy też tak macie, czy to mija a jak nie, to jak to leczyć?
   Zarazić się chorobą Alzheimera, ale ona chyba nie jest zaraźliwa.
>I dlaczego pamiętam właśnie katechizm? Nigdy nie poświęcałem na to zbyt wiele czasu, uczyłem się
>tego na pewno z mniejszym przekonaniem, niż wierszy zadanych przez nauczyciela polskiego. Oceną z
>polskiego przejmowałem się dużo bardziej niż oceną z religii a wierszy do dzisiaj nie pamiętam.
   A ja tam pamiętam wierszyki i polskie i rosyjskie i niemieckie. Widać nieważne, kto się jakim przedmiotem przejmował, tylko co polubił.
2ndhandbrain (152 punktów)
>Złapałem się dzisiaj na tym, że mimo tego że unikam kościoły, religię i całe to towarzystwo w
>ogóle, wciąż pamiętam katechizm.

To jeszcze nic. Pojechałem na wakacje z kolegami, którzy razem byli na pielgrzymce. Potrafili oni w jednym momencie podjąć jakieś piosenki pielgrzymkowe, kiedy zadziałał na nich ten sam bodziec. Zauważyłem to, bo sytuacja często się powtarzała. Może, to żadna naukowa obserwacja, ale jak dla mnie przypominało to efekt "wypranego mózgu".
afloditka (4 punktów)
Coś w tym jest. Też pamiętam. To jakieś kościelne pranie mózgu, nieuleczalne chyba, ale dzięki temu, że pamiętam, wiem czego nie wyznaje.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365