Racjonalista - Strona głównaDo treści
A na wschodzie bez zmian

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
04-07-2008 21:19lotrek (14275 punktów)A na wschodzie bez zmian
Ocena 2 na 2
"Koniec sześcioletniej batalii państwa Barbary i Sławomira Wojnarowskich z Łomży o odszkodowania za odebranie prawa do planowania rodziny. Szpital w Łomży, który odmówił kobiecie prawa do badań prenatalnych i legalnej aborcji, będzie musiał teraz ponieść koszty utrzymania narodzonego dziecka" - tyle gazeta.pl
Publiczne media bardzo oględnie wypowiadają się w tej sprawie, nikt nie podaje przyczyny dla której lekarze ze szpitala w Łomży odmówili Barbarze Wojnarowskiej prawa do badań prenatalnych. Wydaje mi się, że za całą tą sprawą stoi jak zwykle w takich przypadkach (ostatnio Agata z Lublina) kościół katolicki i jego czarni funkcjonariusze ze swoim arcy pastuszkiem Stanisławem Stefankiem. Lekarze z Łomży wiedzieli, że po badaniach prenatalnych musieliby wydać zgodę na legalną aborcje, tym bardziej że pani Wojnarowska urodziła wcześniej dziecko z wadą genetyczna a tego miejscowi czarni z bp. Stefankiem na czele nigdy by im nie wybaczyli. Niestety w małych mieścinach, na wschodnich rubieżach III Rzeczypospolitej KK więcej ma do powiedzenia niż władza świecka i prawo obowiązujące w naszym kraju. Pani Wojnarowska czekała sześć lat na odszkodowanie i rentę dla chorego dziecka, czekała tak długo bo sędziowie również niechętnie wydają wyroki w takich sprawach. To dzięki Alicji Tysiąc, która przetarła drogę do Trybunału w Strasburgu musieli w końcu wydać sprawiedliwy wyrok. Kiedy wreszcie nasze społeczeństwo przestanie chodzić " na pasku" kleru i trząść się ze strachu, bo a nuż ksiądz wyklnie z ambony, czy odmówi pochówku na swoim cmentarzu.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Pabloss (4221 punktów)
Kiedy wreszcie nasze społeczeństwo przestanie chodzić " na
>pasku" kleru i trząść się ze strachu, bo a nuż ksiądz wyklnie z ambony, czy odmówi pochówku na swoim
>cmentarzu.[/color]

Szanowny Panie nad Pana pytaniem wspólnie ze znajomymi wielokrotnie się zastanawialiśmy. Jeden z kumpli wysnuł taka teorię, że do pewnego czasu Naród Polski był jak pies uwiązany do nóg rzadzącej ówcześnie kasty jaką był kler. Za dobre sprawowanie Naród był wynagradzany tym, że mógł życ dalej, natomiast za jakiekolwiek zło w stosunku do "klero-panów" Naród był tępiony bądź to pod pretekstem herezji, a zwłaszcza czarów itp... Takie symbole jak sutanna i krzyż wzbudzały respekt, bowiem w przypadku ich nie uszanowania szło się na stos lub do więzienia. To ogromne poddaństwo do "klero-panów" gruntowane było w kolejnych pokoleniach stąd też i obecnie Polacy na widok sutanny i krzyża sa gotowi paść na kolana i bić pokłony. Nie jest to efekt wiary, bowiem każdy rozumny katolik wie, że nie ma chwalić kleru tylko boga w którego wierzy, stąd też to poddaństwo i służalczość w stosunku do kleru to obecnie zaleciałości tego trenowania Narodu w minionych wiekach. Jest to choroba genetyczna, która na szczęście stopniowo zaczyna zanikać. Wystarczy wyjść na ulicę większego miasta i nie widać tam aby jakikolwiek przechodzień kłaniał się w pas przechodzącemu obok duchownemu (o ile ten wogóle założy swój strój ciemiężyciela). Sytuacja oczywiście jest diametralnie inna na wschodzie Polski, gdzie wpływ kleru jest ogromny. W tej części kraju można łatwo zauważyć głębokie ukłony ku klerowi z głośnych akcentem -" Pochwalony" lub "Szczęść Boże". Szkoda że i na wschodzie Polski wybetonowali chodniki bo wielokrotnie podczas tego skłonu chwalącego duchownego, który nierzadko jest bardzo niski może dojść do uszkodzenia głowy lub innej części ciała.
lotrek (14275 punktów)

>
Proponuje mnie oficjalnie (szanowny panie). Temat jest na tyle ciekawy, że może warto by o tym podyskutować w nowym wątku. Tematy herezji, palenia na stosie i utrzymywania narodu w ciemnocie opisał w książce " Mroki średniowiecza" Józef Putek. Książka jest znakomita i niestety niedostępna, bo ostatnie wydanie ukazało się w latach sześćdziesiątych. Do kupienia jest za to na Allegro i to za niewielkie pieniądze (do 20zł). Książka jest wstrząsającym obrazem losów setek tysięcy ludzi w całej historii naszego narodu, pod bezwzględną władzą "czarnych". Pozdrawiam
06-07-2008 12:42 
 Ocena 1 na 1
Pabloss (4221 punktów)
Akurat tej pozycji ksiązkowej nie znałem. Zaproponowany przez Ciebie opis jej zawartości wydaje się bardzo ciekawy, więc postaram się zdobyć niniejszą książkę. Warto poszerzyć swoją wiedzę o tych potwornościach jakie miały miejsce w minionych wiekach.
Michał Golemo (102 punktów)
Ja bym z tym wschodem tak nie przesadzał. Urodziłem się i mieszkam w Tarnowie,studiuje na UR w Rzeszowie wiec pojęcie w tej tematyce mam całkiem niezłe. Przykład ze szpitalem w Lublinie faktycznie wywołuje trwogę,natomiast nie należy wrzucać wszystkiego do jednego worka. Taka sytuacja równie dobrze mogła mieć miejsce w każdym innym rejonie kraju. Co więcej, jeśli chodzi o Rzeszów to poglądy racjonalistyczne(lub przynajmniej antyklerykalne) trafiają tu na bardzo podatny grunt. Młodzi,ambitni i pełni zapału ludzie widząc zaściankowość kościoła, uciekając od niego trafiają w krąg racjonalistów. Posłużę się banalnym przykładem. W pokoju w akademiku trafiłem na ateistę, rzekłbym nawet racjonalistę który często zagląda na ten portal. Na roku około 70 procent ludzi w ogóle nie uczęszcza do kościoła. Akademiki rządzą się swoimi prawami ,ale ciężko byłoby znaleźć kogoś kto do kościoła chodzi dość regularnie. Najbardziej antyklerykalny zespół Kult najbardziej lubi grać właśnie w Rzeszowie,nigdy bowiem nie zdarzyło się aby w dzień koncertu można było dostać bilety w kasach. Nie wiem jak sytuacja wygląda w małych miastach czy wsiach. Nietrudno się domyśleć ,że tam wpływ kleru jest ogromny, natomiast w większych miastach wcale nie jest tak źle. Prezydent Rzeszowa T.Ferenc jest z SLD.(Polityk lewicowy prezydentem w zaściankowym mieście? Nie! Po prostu nadal u nas obowiązuje stereotyp "wschodu"!)

Pozdrawiam
06-07-2008 15:31 
 Ocena 2 na 2
lotrek (14275 punktów)


Wierz mi, nie przesadzam. Odnosisz takie wrażenie, bo masz kontakt z młodzieżą akademicką, która z natury jest otwarta i potrafi samodzielnie myśleć. Ja mieszkam od kilku pokoleń w Krakowie i gdyby nie to, że Kraków jest dużym akademickim miastem z liczną młodzieżą - byłby zapyziałym galicyjskim miastem, takim jak na początku XX wieku. "Zasiedziali" Krakowianie to typowa "konserwa" wierna w kościołowi i władcom. Jaka by nie była (pewnie dalej wierzy, że wiara pochodzi od boga). Po roku 1989 zawsze w Małopolsce (i w Podkarpackim) wybory wygrywała narodowokatolicka prawica i taka jest reguła. Prezydent T.Ferenc z SLD tylko podkreśla tę regule. W Krakowie mamy prezydenta sympatyzującego z lewicą (prof. Majchrowski) a stanowisko pełnomocnika do spraw młodzieży obsadził klechą (Andrzej Augustyński) - piszę o tym w wątku:

www.racjonalista.pl/forum.php/s,142748
A co się dzieje po wsiach i miasteczkach naszych regionów to strach myśleć. I cała wschodnia ściana, od Suwałk wzdłuż granicy jest taka. Wg. informacji podanej przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego w Polsce do kościoła chodzi 44% Polaków, z tym że w Rzeszowskim około 70% a w Łódzkim 28%. I taka jest rzeczywistość.
Pozdrawiam
06-07-2008 20:11 
 Ocena 3 na 3
Pabloss (4221 punktów)
A co się dzieje po wsiach i miasteczkach naszych regionów to strach myśleć. I cała wschodnia ściana, od Suwałk wzdłuż granicy jest taka. Wg. informacji podanej przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego w Polsce do kościoła chodzi 44% Polaków, z tym że w Rzeszowskim około 70% a w Łódzkim 28%. I taka jest rzeczywistość.
>Pozdrawiam

Ponieważ na rzeszowczyźnie żyje od tych ładnych paru lat (od urodzenia) więc jako ten lokalny obywatel muszę się z Tobą w 100% zgodzić. Może faktycznie sam Rzeszów nie emanuje katolicyzmem aż tak widocznie (pomimo tych tłumów jakie przesiadują w kościołach podczas niedzielnych mszy i które potem zalewają rzeszowskie ulice) ale to co się dzieje poza granicami miasta jest czymś niesamowitym. W żadnej chyba innej części kraju nie ma aż tylu kościołów, kapliczek, krzyży itp. Nawet małe pipidówki (przysiółki) liczące niecałe 400 dusz mają okazałe świątynie, które zresztą powstają u nas jak grzyby po deszczu. W samym Rzeszowie jest juz kilkanaście kościołów i planowana jest budowa dalszych na większych osiedlach. Kler tutaj pławi się w dostatki i ma posłuch u społeczeństwa ,stąd też nie ma się co dziwić, że na każdej uroczystości jest obecny i przy każdym większym projekcie ma głos doradczy. Zmiana tej sytuacji tkwi w młodzieży, w takich m.in osobach jak kolega Golemo - trzeba bowiem bardziej używać naszego rozumu aniżeli dawać sobie wciskać kit do głów głoszony przez kler. Nie jesteśmy przecież marionetkami w rękach chłopaków w kieckach, niejednokrotnie bijemy ich na łeb na szyję w naszym wykształceniu, doświadczeniu, a ponadto sami dobrze wiemy jak żyć aby byc dobrymi ludźmi oraz aby nie przeszkadzać żyć innym ludziom (gdy oni nie przeszkadzają nam oczywiście).
06-07-2008 19:41 
 Ocena 4 na 4
Pabloss (4221 punktów)
Hmm masz oczywiście wiele racji ale zważ też na to, że trafiłeś na jedną z bardziej sklerykalizowanych uczelni w kraju, gdzie złe słowo o klerze powiedziane na forum społeczności akademickiej (mam tu na myśli głównie wykładowców) mogłoby Cie zaprowadzić pod oblicze JM rektora UR. Wiem co mówię, zwłaszcza że kończyłem UR i przez jakis czas miałem dorywcze zajecia ze studentami. Studenci jak to studenci - część oczywiście ma daleko gdzieś kler i jego nauki, ale znaczna część studentów UR to osoby bardzo podatne na wpływ kleru, który swoje macki ma niemal na każdym wydziale. Wschód kraju oczywiście nie jest jakimś tam zadupiem, zwłaszcza że jak sam widzisz Rzeszów się rozwija bardzo dynamicznie ale sam zapewne widzisz, że prawica ma tu ogromną pozycję i jak na razie jest trudna do złamania. Pan prezydent coprawda jest z SLD i jest najlepszym gospodarzem jaki pamięta historia tego miasta ale ma też swoje słabości - chociażby oddanie klerowi parkingu pod Urzędem Wojewódzkim wartego kilka milionów za przysłowiową złotówkę, tworzenie nowych ulic z nazwiskami księży, budowanie skwerów z krzyżami lub pomnikami swiętych (np: św Niepomucen koło mostu zamkowego), oddanie dworku słocińskiego klerowi itp... Rozumiem, że facet chce życ dobrze z lokalnym biskupem Górnym, który ma takie znajomości że ho ho ale bez przesady, nie dawajmy się zwariować i miejmy też troszkę opamiętania. Wsród młodzieży nie ma też checi zmian tych zjawisk - wystarczy popatrzeć tylko na wyniki ostatnich wyborów, gdzie lewica wypromowała tylko 1 kandydata - jakoś nikt nie myśli o zmianie tego układu, pomimo, że tak wielki potencjał młodzieży mógłby w samym Rzeszowie rozpiepszyć prawicę skupioną głównie wokół PiS-u i Radia M. w drobny mak. Niestety ale głosy oddane na prawicę nie osłabią roli kleru, więc chcąc nie chcąc trzeba inaczej głosować aby potem mogło być lepiej (nadzieję zawsze warto mieć). No ale z drugiej strony dobrze wiedzieć, że widzisz wśród swoich kumpli "nowe myślenie" bo de facto to wy (my) mamy szansę bardziej ucywilizować tą część kraju aby ludzie zaczęli widziec człowieka nie przez pryzmat bajek głoszonych przez kler lecz tego, że jest on poprostu człowiekiem. Pozdrawiam rodaka.
09-07-2008 11:25 
 0 na 2
Michał Golemo (102 punktów)
>Hmm masz oczywiście wiele racji ale zważ też na to, że trafiłeś na jedną z bardziej sklerykalizowanych uczelni w kraju, gdzie złe słowo o klerze powiedziane na forum społeczności akademickiej (mam tu na myśli głównie wykładowców) mogłoby Cie zaprowadzić pod oblicze JM rektora UR.

W tym momencie zdecydowanie przesadzasz. Może faktycznie wpływ kościoła na życie uczelnie jakiś tam jest,ale nie trafiłem jeszcze przed oblicze rektora za wyrażanie własnych pogladów na temat kleru. Co więcej,wyszedłem nawet z inicjatywą zaproszenia do nas Mariusza Agnosiewicza ,aby wziął udział w naszym cyklu wykładów. "Dokąd zmierza Europa". Pomysł został przyjety bez żadnego sprzeciwu,dostałem nawet gwarancję otrzymania funduszów na ewentualny przyjazd Mariusza do Rzeszowa. Do spotkania niestety nie doszło,nie udało nam się bowiem ustalić wspólnego terminu,ale mam nadzieję ,że co się odwlecze to.....

>Wsród młodzieży nie ma też checi zmian tych zjawisk - wystarczy popatrzeć tylko na wyniki ostatnich wyborów, gdzie lewica wypromowała tylko 1 kandydata - jakoś nikt nie myśli o zmianie tego układu, pomimo, że tak wielki potencjał młodzieży mógłby w samym Rzeszowie rozpiepszyć prawicę skupioną głównie wokół PiS-u i Radia M. w drobny mak. Niestety ale głosy oddane na prawicę nie osłabią roli kleru, więc chcąc nie chcąc trzeba inaczej głosować aby potem mogło być lepiej (nadzieję zawsze warto mieć).

Odpowiem może w ten sposób. Nie każdy człowiek mający poglądy antyklerykalne głosuje na lewicę. Tymbardziej ,że lewice mamy taką jaką mamy. Wyniki wyborów nie są też w przypadku Rzeszowa adekwatne do faktyczne stanu rzeczy,gdyż większość z 60tys. studentów jest przyjezdnych. Nawiasem mówiąc mimo to nie było chyba tak źle gdyż w mieście wygrała wybory Platforma Obywatelska i to z dość znaczną przewagą nad reszta konkurencji(wyników PiS i LiD niestety nie pamietam,ale chyba były porównywalne). I tu musze przyznać wam rację. Taki stan rzeczy jest w mieście. I w Rzeszowie i w Tarnowie. Jak sytuacja wygląda na wsi, i mniejszych miasteczkach? Nie wiem. Statystyki przytoczone przez was wskazuja ,że tam pozycja kleru jest zdecydowanie wieksza niż powinna być,ale nie mam na wsi nikogo bliskiego więc wypowiadać się w tej materii nie będe.

>No ale z drugiej strony dobrze wiedzieć, że widzisz wśród swoich kumpli "nowe myślenie" bo de facto to wy (my) mamy szansę bardziej ucywilizować tą część kraju aby ludzie zaczęli widziec człowieka nie przez pryzmat bajek głoszonych przez kler lecz tego, że jest on poprostu człowiekiem.

Myślę ,że nawet bez radykalnych ruchów, nie wiadomo jakich wystapień wszystko ewouluje w kierunku normalności. Masz rację,że to my będziemy decydować o przyszłości swiatopoglądowej tego kraju(regionu) i szczerze mówiąc wcale tej przyszłości w czarnych barwach nie widzę...

>Pozdrawiam rodaka.

Ja również.
lotrek (14275 punktów)

Wynika z tego, że sytuacja w Rzeszowie, Tarnowie, czy moim sklerykalizowanym Krakowie jest znana .Tereny te, to dawna Galicja z zaboru austriackiego, gdzie ludzie przywiązani byli do katolickiego monarchy i tak im zostało. Co się dzieje jednak z dawnymi ziemiami zaboru rosyjskiego, od Suwałk, przez Białystok i Białą Podlaską na południe. Ludność tam również fanatycznie przywiązana do KK i jego funkcjonariuszy, tam również narodowo- katolicka prawica zawsze wygrywa wybory. Może ktoś z tych terenów się wypowie. Pozdrawiam

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365