 |
Ubrał się lewak w ornat i na msze dzwoni Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-12-2021 18:51 | romaro (25211 punktów) | Ubrał się lewak w ornat i na msze dzwoni
2 na 2 | Na chwilę, zaraz go zdejmę. W związku z tym, że Arminius bardzo przejęty jest losem chrześcijan, szczególnie jemu, wspierającemu na swój sposób Iran, chciałem przedstawić sytuację chrześcijan właśnie w Iranie, kraju, który na 50 PAŃSTW WŁĄCZONYCH DO ŚWIATOWEGO INDEKSU PRZEŚLADOWAŃ zajmuje 8 miejsce według OpenDoors. Nawiasem mówiąc nie wiem dlaczego nie widzę wśród tych 50 Izraela. Widocznie Armi cos namieszał albo... Hezbollah. Open Doors wspiera Kościół chrześcijański za pośrednictwem lokalnych partnerów. Działalność obejmuje służbę przy wykorzystaniu platform internetowych, przygotowywanie materiałów multimedialnych oraz pomoc prawną. Służba Open Doors koncentruje się na liderach kościołów, kobietach, byłych więźniach, młodzieży i dzieciach oraz animatorach młodzieżowych. Także nie ma w tej kwestii wiarygodniejszego źródła. JAK WYGLĄDAJĄ PRZEŚLADOWANIA W IRANIE?: Rząd postrzega konwersję muzułmanów na chrześcijaństwo jako próbę podważenia autorytetu rządu inicjowaną przez kraje Zachodu. Chrześcijanie nawracający się z islamu są najbardziej prześladowani, głównie przez służby państwowe, ale także przez rodziny i społeczność lokalną. Służby bezpieczeństwa przeprowadzają naloty na potajemnie gromadzących się chrześcijan. Zarówno liderzy, jak i członkowie wspólnot są zatrzymywani i skazywani na długie kary więzienia za "przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu narodowemu". Wielu Irańczyków jest tylko nominalnie muzułmanami, więc zdarza się, że nowonawróceni chrześcijanie zyskują akceptację swoich rodzin. Konwertytów z rygorystycznie wierzących rodzin muzułmańskich spotykają znacznie poważniejsze prześladowania. Chrześcijanie ze społeczności ormiańskich lub asyryjskich są uznawani i chronieni przez państwo, ale wciąż traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Nie wolno im rozmawiać o Chrystusie z ludźmi spoza ich społeczności ani mówić w farsi w trakcie nabożeństw. PRZEŚLADOWANIA Z PERSPEKTYWY KOBIET: Od kiedy rząd zaczął atakować członków kościołów podziemnych, a nie tylko ich liderów, sytuacja kobiet bardzo się pogorszyła. Zagrożenie prześladowaniami kobiet znacznie wzrosło. Gwałt jest przestępstwem, ale ofiary gwałtu muszą przedstawić czterech mężczyzn i dwie kobiety jako naocznych świadków zdarzenia, aby móc formalnie wnieść oskarżenie. To w praktyce oznacza bezkarność tych, którzy używają przemocy seksualnej, aby prześladować chrześcijanki. Kobiety, które nie noszą hidżabu i luźnych ubrań zakrywających całe ciało mogą zostać ukarane chłostą lub grzywną. Chrześcijanki są dyskryminowane również na rynku pracy. PRZEŚLADOWANIA Z PERSPEKTYWY MĘŻCZYZN: W przeciwieństwie do kobiet, uważa się, że mężczyźni nie zostali "zwiedzeni", ale świadomie dokonali złego wyboru. Z tego względu karani są dużo bardziej dotkliwie. Bardziej prawdopodobne jest, że będą torturowani i maltretowani fizycznie. Mężczyźni skazywani są na wieloletnie kary pozbawienia wolności w fatalnych warunkach. Dlatego wielu mężczyzn ucieka na Zachód, pozostawiając irański kościół bez doświadczonych i dojrzałych liderów. CO SIĘ ZMIENIŁO W MIJAJĄCYM ROKU?: Prześladowanie chrześcijan w Iranie pozostaje na skrajnie wysokim poziomie. Zanotowano niewielki wzrost liczby aktów przemocy. Kraj silnie odczuł skutki pandemii. Wielu wierzącym brakuje żywności i artykułów pierwszej potrzeby. Środki podjęte w celu zwalczenia pandemii utrudniły chrześcijanom kontakty, dlatego w coraz większym stopniu wykorzystują możliwość spotkań i nauczania online. Wielu irańskich więźniów, w tym zatrzymanych z powodów religijnych, zostało zwolnionych, aby w ten sposób ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa w przepełnionych więzieniach. Nie dotyczy to wszystkich. Chrześcijanie nadal stawiani są przed sądami i skazywani na karę więzienia. KOGO NAJBARDZIEJ DOTYKAJĄ PRZEŚLADOWANIA?: Chrześcijanie nawróceni z islamu są najbardziej narażeni na prześladowania zarówno ze strony państwa, jak i członków lokalnych społeczności. Kontrola władz jest największa w miastach, podczas gdy na wsiach można cieszyć się większą wolnością. Z drugiej strony, anonimowość miast daje chrześcijanom więcej swobody, aby organizować spotkania i prowadzić działalność, niż obszary wiejskie, które charakteryzują się większą kontrolą społeczną. Swiatowe jądro ciemności www.opendoors.pl/przesladowania-chrzescijanInteraktywna mapa po kliknięciu otwiera się strona szczegółowo objaśniająca sytuację chrześcijan w danym kraju www.opendo(*)hrzescijan/przesladowania-mapa"KLUCZOWE TRENDY 2021? - Według OPEN DOORS przemoc ze strony islamistów czyni Afrykę Subsaharyjską najbardziej niebezpiecznym regionem dla chrześcijan"www.opendo(*)dowan-podsumowanie-na-rok-2020 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | ideologiczne oczernianie Iranu | Po pierwsze, pańska wypowiedź będąca komentarzem do mojego wątku na temat prześladowania chrześcijan w Palestynie nie odnosi się do sytuacji w Palestynie, tylko w Iranie, jest więc pozamerytoryczna. Przypominam, że o prześladowaniu jak wyżej poinformowali przywódcy lokalnych społeczności chrześcijańskich w Jerozolimie - niw jest to więc info wyssane z palca. Po drugie, pańskie info dot. sytuacji chrześcijan w Iranie jest do cna kłamliwe. W Iranie jest rzeczą niemożliwą aby ultrareligijna tłuszcza islamska pluła w twarz kapłanom chrześcijańskim czy też wandalizowała chrześcijańskie świątynie czy cmentarze. Takie zaś sytuacje są na porządku dziennym w Palestynie, z tą tylko różnicą, że brewerii jak wyżej dopuszcza się tłuszcza żydowska wspierana przez państwo. Rzeczywistą sytuację chrześcijan w Iranie prezentują podlinkowane poniżej materiały i najistotniejsze z ich fragmenty: www.rp.pl/(*)iranczycy-traktuja-chrzescijan"Iran, którego nazwa stanowi kontynuację starożytnej "krainy Ariów (Aryjczyków)" jest, choć z przerwami, ale jednak często obecny w mediach całego świata od kilkudziesięciu lat. I "lubi" świat zaskakiwać. W drugiej połowie XX wieku szach Mohammad Reza Pahlawi olśniewał przepychem swego dworu i rosnącymi dochodami ze sprzedaży ropy naftowej. A potem, gdy rewolucja islamska zmiotła go z areny dziejów Bliskiego Wschodu, cywilizowany świat nie mógł wyjść z podziwu, jakim "cudem" na czele rewolucji, która w 1979 r. zniszczyła monarchię Pahlawidów, będącą sojuszniczką Stanów Zjednoczonych, stanął zacofany (z definicji) kler muzułmański, a nie, jak to na przykład stało się wcześniej w sąsiednim arabskim Iraku (w stosunku do tamtejszej monarchii), jakaś socjalistyczna partia typu BAAS. Przecież według Marksa postęp miał się dokonywać rękami świadomego proletariatu prowadzonego przez inteligencję o socjalistycznych poglądach.I stąd Islamska Republika Iranu jest już od lat bacznie obserwowana przez wiele instytucji, m.in. Open Doors czy Międzynarodowy Instytut Wolności Religijnej. W różnych publikacjach można się na przykład zetknąć z mapą przedstawiającą stopień natężenia prześladowań, jakim podlegają na świecie chrześcijanie. Na mapie, opartej na danych z raportu Open Doors, Iran jest oznaczony najciemniejszą, krwawoczerwoną barwą, wskazującą na największy stopień niebezpieczeństwa grożącego chrześcijanom. Podobnie źle oceniana jest tylko sytuacja w Korei Północnej, Syrii, Iraku czy Libii. Natomiast Arabia Saudyjska należy w tym zestawieniu do grupy takich państw, jak np. Indie, w których stopień zagrożenia dla chrześcijan jest jakoby mniejszy niż w grupie "czerwonej". Nawiasem mówiąc w tych tylko "różowych" Indiach w 2008 roku męczeńską śmierć poniosło w stanie Orisa około 100 chrześcijan.Ten fragment klasyfikacji państw świata z punktu widzenia intensywności prześladowań religii chrześcijańskiej może budzić zastrzeżenia. Wystarczy wyszukać w internecie hasła Christianity in Iran i Christianity in Saudi Arabia, żeby się wiele dowiedzieć na ten temat." W Arabii Saudyjskiej w ogóle nie ma żadnych kościołów (w Iranie jest ich wiele). Mało tego, ten, kto się interesuje Arabią Saudyjską, wie, że władze tego kraju nie udzielają wiz wjazdowych duchownym chrześcijańskim. W związku z tym setki tysięcy katolików z Filipin, którzy pracują w bogatej Arabii, nie mogą liczyć nie tylko na budowę kościoła katolickiego w tym kraju, ale nawet na jawny, oficjalny udział w mszy świętej.Słyszałem o wypadku wyrzucenia różańca do śmietnika przez saudyjskiego urzędnika kontrolującego na lotnisku podróżującą przez Arabię tranzytem zakonnicę. To samo stałoby się zapewne i z Biblią, gdyby taką znaleźli przy podróżnym kontrolerzy na arabskich lotniskach. Po prostu w Arabii Saudyjskiej nie ma problemu prześladowania chrześcijan, bo tam kandydat na apostazję z islamu nie ma szans na znalezienia księdza, który by go oficjalnie ochrzcił. Natomiast w Iranie, w którym byłem (jako filolog armenista i iranista) w kwietniu 2016 r., grupy ludności chrześcijańskiej mieszkające w tym kraju (dawniej w Europie zwanym Persją) od starożytności mają swoje kościoły i bez przeszkód mogą uczestniczyć w swoich nabożeństwach. Dotyczy to głównie Ormian (należących do narodowego Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, a także Ormian katolików) i Asyryjczyków (neo-Aramejczyków). Co ciekawe, gdy polski obywatel, ks. kardynał Karol Wojtyła został w 1978 r. papieżem, a więc głową Państwa Watykańskiego, władze PRL nie nawiązały kontaktów dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską. A rewolucyjny (od 1979 r.) islamski Iran - owszem, utrzymywał je przez cały czas. Nuncjatura Apostolska w Teheranie uzyskała nawet drugi kościół (w północnej części miasta). Chodziłem do niego w latach 1994 i 1995, gdy pracowałem w tamtejszej Ambasadzie Rzeczypospolitej Polskiej.Nie twierdzę, że chrześcijanie nie mają problemów w Islamskiej Republice Iranu. Niestety, mają, ale dotyczy to Irańczyków (większość z nich to Persowie, ponadto Azerowie, Kurdowie, Beludżowie i inni), którzy z islamu przeszli na chrześcijaństwo. Nie jest to jednak specyfiką Iranu. Bowiem islam jako taki przewiduje karę śmierci dla odstępców od wiary zapoczątkowanej przez proroka Muhammada z Mekki (patrz: Johannes J. G. Jansen, "Podwójna natura fundamentalizmu islamskiego", wydawnictwo Libron s.c., Kraków 2005, hasło "apostazja" w indeksie na str. 234)." I już wyszło szydło z wora. Organizacja Open Doors to amerykańsko - syjonistyczna agenda, ktorej celem jest oczernianie Iranu. Bo jeżeli w ich ocenie w Arabii Saudyjskiej (sojuszniczka USA i Izraela) jest chrześcijanom lepiej niż Iranie - to sprawa jest jasna jak słońce w samo południe na pustyni...saudyjskiej.
|
|
 | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | Odp: ideologiczne oczernianie Iranu | No cóż mogę powiedzieć na taki bełkot? Chrześcijaństwo rozkwita w Iranie podobnie jak internet
"Iran wyróżnia się stopniem cenzury internetowej sponsorowanej przez rząd. Od 2012 r. kraj blokuje około 27% stron internetowych, a od 2013 r. blokuje połowę z 500 najczęściej odwiedzanych stron internetowych na całym świecie. Irański rząd i Strażnik Rewolucji Islamskiej Sepah blokują również kilka mediów społecznościowych i platform komunikacyjnych, w tym YouTube , Facebook , Twitter , Blogger , Telegram , Snapchat i Medium. Ponadto irański rząd blokuje kilka serwisów streamingowych, w tym Netflix i Hulu. Strony dotyczące zdrowia, nauki, sportu, wiadomości, pornografii i zakupów są również rutynowo blokowane.
W Iranie internet jest kontrolowany przez Sztab Generalny Sił Zbrojnych Iranu oraz Najwyższą Radę Cyberprzestrzeni Iranu. Szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Iranu jest wybierany przez Najwyższego Przywódcy Iranu, ajatollaha Chamenei, który wierzy, że Internet został wymyślony przez wrogów Iranu do użytku przeciwko swoim ludziom. Szósty prezydent Iranu Mahmoud Ahmadineżad również popiera cenzurę Internetu w tym kraju. Pomimo poparcia dla cenzury, Chamenei i Ahmadineżad udostępniali posty na portalach społecznościowych, które są blokowane w Iranie, takich jak Facebook i Twitter. Irańczycy korzystają z mediów społecznościowych pomimo ograniczeń rządowych. Wielu blogerów , aktywistów internetowych i personel techniczny spotkało się z wyrokami więzienia , torturami, nękaniem i nadużyciami."
Nie lubię wiki cytować, ale że nie mam czasu, więc na razie tylko tyle, a będzie ciekawiej gdy może pokażę jak działa internet w Iranie naprawdę.
|
|
| Arminius (25555 punktów) | agenci syjonzimu | W Iranie prześladuje się konwertytów z islamu na chrześcijaństwo wykazujących skrajne tendencje judeofilskie - sui gneris syjonistycznych chrześcijan. I nie dziwota. Izrael prze do wojny z Iranem, mając poparcie USA - o czym parę dni temu wzmiankowałem. Tacy judeofilscy chrześcijanie to potencjalna V kolumna działająca na rzecz Izraela. Wiemy jak ogromna cześć Żydów zachowywała się we wschodniej części II RP po wkroczeniu tam Sowietów. Nie dziwmy się więc, że Iran nie chce miec podobnej sytuacji na swym terytorium w kryzysowej sytuacji. Rzecz charakterystyczna w tym kontekście, ze Żydzi perscy cieszą się w Iranie uznaniem władz i dużą dozą swobody - gdyż mają opinię lojalnych wobec Iranu obywateli. Poniżej podaję link do materiału przybliżającego problem jak wyżej. pl.danielp(*)zenie-chrzescijanskie-w-iranie"W Iranie, gdzie od 1979 roku rządzi rząd islamski, dzieje się coś zdumiewającego pod względem religijnym: chrześcijaństwo rozkwita. Implikacje są potencjalnie głębokie. Rozważmy kilka świadectw: David Yeghnazar z Elam Ministries stwierdził w 2018 r., że "Irańczycy stali się najbardziej otwartymi ludźmi na ewangelię". The Christian Broadcast Network stwierdził, również w 2018 roku, że "chrześcijaństwo rośnie szybciej w Islamskiej Republice Iranu niż w jakimkolwiek innym kraju." Shay Khatiri napisał w zeszłym roku o Iranie, że "Islam jest tam najszybciej kurczącą się religią, podczas gdy chrześcijaństwo rośnie najszybciej." Trend ten wynika z ekstremalnej formy islamu narzuconej przez reżim teokratyczny. Irański przywódca kościelny w 2019 wyjaśnił: "Co jeśli powiedziałbym ci, że islam jest martwy? Co jeśli powiedziałbym ci, że meczety są puste wewnątrz Iranu? Co by było, gdybym ci powiedział, że nikt nie podąża za islamem wewnątrz Iranu? ... Co by było gdybym ci powiedział, że najlepszym ewangelistą dla Jezusa był założyciel Republiki Islamskiej Ajatollah Chomeini?" Ewangielikalny pastor, wcześniej irański muzułmanin, zgodził się z tym już w 2008 roku: "Znajdujemy się w obliczu czegoś, co jest czymś więcej niż nawróceniem na wiarę chrześcijańską. To masowy exodus z islamu".Jako potajemny fenomen, praktyka tego, co czasami nazywa się wyznawcami muzułmańskiej wiary drugoplanowej (MBB), pozbawiona jest kleru i budynków kościelnych, a zamiast tego składa się z samodzielnie rozpoczynających uczniów i maleńkich kościołów domowych, liczących od czterech do pięciu członków, w których śpiewa się cicho lub wcale. Jego świeckie przywództwo, w uderzającym kontraście do mułłów, którzy rządzą Iranem, składa się głównie z kobiet. Kolejnym kontrastem w stosunku do rządu jest to, że irańscy wyznawcy MBB, są zazwyczaj żarliwie pro-izraelscy. Jak wyjaśnia jeden z dokumentów, "zginają kolana przed żydowskim Mesjaszem - z gorącym uczuciem wobec narodu żydowskiego". Jeden z konwertytów stwierdza: "zakochujemy się w Żydach". Konwertyci wyrazili nawet nadzieję na zbudowanie "kościoła oporu" w Iranie,aby przeciwstawić się zagrożeniom reżimu wobec Izraela." Zacytuję panu WIELKIMI literami ostatnie zdanie tego jakże intrygującego tekstu: "KONWERTYCI WYRAZILI NAWET NADZIEJĘ Na ZBUDOWANIE KOŚCIOŁA OPORU W IRANIE ABY PRZECIWSTAWIĆ SIĘ ZAGROŻENIOM REŻIMU WOBEZ IZRAELA". W takiej sytuacji, co może dziwić, to tylko stosunkowo łagodny poziom represji ze strony władz Iranu - wobec owych judeofilii, którzy nawet specjalnie nie ukrywają, że są agentami lub agentami wpływu syjonizmu.
|
|
 | 1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: agenci syjonzimu | > Jeden z konwertytów stwierdza: "zakochujemy się w Żydach". Konwertyci wyrazili nawet nadzieję na >zbudowanie "kościoła oporu" w Iranie, aby przeciwstawić się zagrożeniom reżimu wobec Izraela.">  Dysproporcje sił pomiędzy Arabami a reżimem żydowsko amerykańskim czynią jakąkolwiek obronę Arabów z góry za przegraną. Wchodzenie im przed armatę nie ma sensu. Ciekawa jest sprawa, co spowodowało, że reżim amerykański uciekł z Afganistanu?? 2O lat okupacji doświadczonego kolonialisty, skończyło się w Afganistanie jego porażką. Na pewno chwilową. Na miejscu Żydów zbytnio bym się nie cieszył, że nagle zaczęli ich kochać ofiary. Trzeba działać latami wg ustalonego planu i nie dać sobie narzucić władzy okupanta, poprzez swoich "demokratycznych" idiotów, kierowanych telewizorem. Może i Żyda da się kochać, ale Żyd nigdy nikogo nie będzie kochał bezinteresownie. Żyd nie może żyć bez antysemityzmu, walcząc z antysemityzmem, walczymy, bez ryzyka, z Żydami. niniwa22.cba.pl/black.htm"Biali kamienicznicy, biali tak zwani żydowscy kamienicznicy, którzy wysysają krew z naszej społeczności, biały oszust Żyd i biały zdzierca Arab - tak mówił Khallid Abdul Muhammad w głównym audytorium wypłenionego kilkoma setkami słuchaczy University of Buffalo. Khallid Abdul Muhammad to drugi pod względem znaczenia kaznodzieja murzyńskiej organizacji religijno-politycznej Nation of Islam." Żydzi, tak samo jak my, narobili sobie wrogów z każdej strony. Jak ich ktoś chce "kochać" to na ich miejscu byłbym w strachu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|