Racjonalista - Strona głównaDo treści
Świat się zmienia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
19-10-2012 18:47Koraszewski (82900 punktów)Świat się zmienia
Ocena 23 na 23
Jak donosi "Gazeta Wyborcza" Pomorski Uniwersytet Medyczny wprowadził nowa formułę ślubowania dla studentów: "Ślubuję chronić życie od poczęcia do naturalnej śmierci". Religijny fundamentalizm wkrada się w nasze życie z dnia na dzień. Jak daleko to zajdzie, który proces okaże się zwycięski - laicyzacji czy postępującego religijnego fundamentalizmu?
Czy jest powód do obaw, czy możemy być świadkami zmian jakie zaszyły już w innych krajach?

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

19-10-2012 19:43
 Ocena 26 na 26
Alicja Duda (25557 punktów)
> Religijny fundamentalizm
>wkrada się w nasze życie z dnia na dzień. Jak daleko to zajdzie, który proces okaże się zwycięski -
>laicyzacji czy postępującego religijnego fundamentalizmu?
Nie ma co patrzeć na Iran czy Afganistan od 20 lat cofamy się cywilizacyjnie. Jeszcze trochę a będziemy wzdychać "komuno wróć".
Pierwsze ustawy które wprowadziła solidarnościowa władza to były ustawy ograniczające wolności obywatelskie: utrudnienie rozwodów i zakaz aborcji
To przecież solidarnościowa posłanka Nowina -Konopczyna mówiła z trybuny sejmowej o przypadkowym społeczeństwie które nie ma prawa wypowiadać się na tematy światopoglądowe (aborcja). A społeczeństwo w tym czasie domagało się referendum i zebrało ponad półtora miliona podpisów a w sondażach 80% było przeciw zmianom.
Ale to właśnie "solidarnościowa" władza pokazała ludziom gest Kozakiewicza.
Bardzo szybko po zdobyciu władzy "elyty" solidarnościowe zaczęły zakazywać.
Walczyli o wolność ale dla siebie a społeczeństwo.....
Konkordat "wynegocjowała" i podpisała Suchocka też z niby wolnościowej opcji.
Gdyby komuniści mieli takie możliwości techniczne jak dziś to jestem pewna, że nie byłoby więcej podsłuchów niż obecnie.
Niestety obecna technika sprzyja władzy autorytarnej.
A co słyszeliśmy w przemówieniu Tuska? Olbrzymie pieniądze przeznaczone na wojsko i policję. Po co mu to jak nie po to, by nikt nie stworzył drugiej "Solidarności". Po to potrzebny mu jest kościół by sprawować rząd dusz a resztę zrobią służby: wojsko, ABW, CBA, i następne jakie powstaną ( np: Straż Miejska z ostrą bronią).
Kościołowi trzeba płacić, więc Tusk płaci likwidując Komisję majątkową w ten sposób, żeby nie można było cofnąć oszukańczych decyzji. Płaci religią w przedszkolach i szkołach. Płaci biorąc do rządu ministrów należących do "Opus dei".
Weszliśmy do Unii ale konwencje "obywatelskie " nie są przez nasz rząd podpisywane bo kościół się nie zgadza. Ani o obywatelskich prawach podstawowych, ani o dyskryminacji ani o przemocy.
Niestety coraz częściej muszę przyznać, że swobód obywatelskich mieliśmy więcej za tej wrednej( u schyłku ) komuny niż obecnie a żadnych nowych nie dostaliśmy.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
19-10-2012 20:35 
 Ocena 6 na 6
Selanos (12869 punktów)
Zawsze miałem wrażenie, że Solidarność tak naprawdę nie była przeciwko ustrojowi, tylko przeciwko kiepskim wynagrodzeniom, warunkami pracy etc. Przynajmniej większość działaczy.

Zabawne to hasło, że chcieli demokracji. Tak ładnie brzmiało, ale nikt nie pomyślał jak ma wyglądać w praktyce.

Zresztą, najbardziej liberalną ustawę gospodarczą w Polsce podpisano jeszcze za czasów złej komuny, potem już tylko wprowadzali kolejne ograniczenia, regulacje... Te kochane, nowe, wolne, niepodległe władze. Tyle ode mnie w kwestii starań naszych władz o wolność obywateli.
19-10-2012 22:02 
 Ocena 4 na 4
romaro (25211 punktów)
>Nie ma co patrzeć na Iran czy Afganistan od 20 lat cofamy się cywilizacyjnie. Jeszcze trochę a będziemy wzdychać "komuno wróć".

Za komuny bóg przyklejał się tylko do podniebienia, a teraz? Nawet do...
20-10-2012 11:13 
 Ocena-2 na 8
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>Nie ma co patrzeć na Iran czy Afganistan od 20 lat cofamy się cywilizacyjnie. Jeszcze trochę a będziemy wzdychać "komuno wróć".
-Tak komuniści pokażą odpowiednie miejsce kobiety w społeczeństwie. Ciekawe ile z nich było I sekretarzami partii, żadna? Ale za to na traktor wsadzili.
>To przecież solidarnościowa posłanka Nowina -Konopczyna mówiła z trybuny sejmowej o przypadkowym społeczeństwie które nie ma prawa wypowiadać się na tematy światopoglądowe (aborcja). A społeczeństwo w tym czasie domagało się referendum i zebrało ponad półtora miliona podpisów a w sondażach 80% było przeciw zmianom.
-No i jak tu zmienić politykę głosując na kobiety, chyba, że na gorsze.

>Niestety obecna technika sprzyja władzy autorytarnej.
>A co słyszeliśmy w przemówieniu Tuska? Olbrzymie pieniądze przeznaczone na wojsko i policję. Po co mu to jak nie po to, by nikt nie stworzył drugiej "Solidarności". Po to potrzebny mu jest kościół by sprawować rząd dusz a resztę zrobią służby: wojsko, ABW, CBA, i następne jakie powstaną ( np: Straż Miejska z ostrą bronią).
-Najlepiej się rozbroić, a do walki z bandziorami zatrudnić psychologów i czekać, aż jakich nawiedzony Breivik wystrzela pół miasta, zanim ktoś go zastrzeli.

>Niestety coraz częściej muszę przyznać, że swobód obywatelskich mieliśmy więcej za tej wrednej( u schyłku ) komuny niż obecnie a żadnych nowych nie dostaliśmy.
-Bajdurzysz Waćpani w gniewie.


Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
21-10-2012 13:04 
 Ocena 6 na 6
Anna Salman (16360 punktów)
>-Tak komuniści pokażą odpowiednie miejsce kobiety w społeczeństwie. Ciekawe ile z nich było I sekretarzami partii, żadna? Ale za to na traktor wsadzili.
Fakt, w PRL-u nie było faktycznego równouprawnienia, ale było to w dużej mierze pokłosiem feudalno - patriarchalnej mentalności, dominującej od kilkuset lat. Zachowywano natomiast polityczną poprawność (wtedy to się tak nie nazywało) i na poziomie "deklaratywnym" kobiety były dowartościowywane.
>-No i jak tu zmienić politykę głosując na kobiety, chyba, że na gorsze.
A coś fajnego nasz kraj uzyskał z tytułu męskiej dominacji w polityce? Ostatnie kilkaset lat to jedno pasmo porażek, a obecna scena polityczna przypomina rządy króla Maciusia.
>-Najlepiej się rozbroić, a do walki z bandziorami zatrudnić psychologów i czekać, aż jakich nawiedzony Breivik wystrzela pół miasta, zanim ktoś go zastrzeli.
Tak, jeden Brevik na kilkadziesiąt lat, w społeczeństwie, w którym statystycznie każdy dorosły obywatel ma co najmniej jeden egzemplarz broni, a policja chodzi bez broni. Proponuję z krytyką zasad obowiązujących w Norwegi wstrzymać się do czasu, aż ich obywatele zaczną masowo migrować do Polski w poszukiwaniu lepszego życia. Do tego czasu zawsze istnieje możliwość wyjazdu do USA, gdzie media codziennie donoszą o strzelaninach i liczbie zabitych.
>>... swobód obywatelskich mieliśmy więcej za tej wrednej( u schyłku ) komuny niż obecnie a żadnych nowych nie dostaliśmy.
>-Bajdurzysz Waćpani w gniewie.
A może by tak jakieś argumenty zamiast pyskówki? Przecież nikt nie twierdzi, że mężczyznom się pogorszyło - wręcz przeciwnie, pozornie są znowu w pozycji uprzywilejowanej, ale takie dowartościowywanie jednej płci poprzez dyskryminację drugiej, to nie jest metoda budowania społeczeństwa obywatelskiego, a w dłuższej perspektywie czasowej okaże się niekorzystne bardziej dla mężczyzn.
21-10-2012 20:11 
 Ocena-1 na 3
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>>-No i jak tu zmienić politykę głosując na kobiety, chyba, że na gorsze.
>A coś fajnego nasz kraj uzyskał z tytułu męskiej dominacji w polityce? Ostatnie kilkaset lat to jedno pasmo porażek, a obecna scena polityczna przypomina rządy króla Maciusia.
-I zapewne kobiety to zmienią. Będzie jak w maglu lub u fryzjera? Nie widzisz innych podziałów niż kobiety mężczyźni? G...mnie obchodzi czy rządzi kobieta czy mężczyzna i ile jest kogo w sejmie. Konstytucja zapenia równe prawa, a głosować się powinno na mądrych, tylko skąd ich wziąć. Na pewno płeć nie powinna być tu kryterium.
>>>... swobód obywatelskich mieliśmy więcej za tej wrednej( u schyłku ) komuny niż obecnie a żadnych nowych nie dostaliśmy.
>>-Bajdurzysz Waćpani w gniewie.
>A może by tak jakieś argumenty zamiast pyskówki?
-Jeżeli ktoś uważa, że za komuny prawa obywatelskie były większe i to przestrzegane to bajdurzy. Argumentów też tam nie widzę na poparcie tej bzdury, nawet nie ma na co odpowiadać.
> Przecież nikt nie twierdzi, że mężczyznom się pogorszyło - wręcz przeciwnie, pozornie są znowu w pozycji uprzywilejowanej,
-Feminizm to jednak poważna choroba. Jakim mężczyznom, komu? Mężczyzna to zawód, warstwa społeczna? A jak w rodziniem która ma problemy jest mężczyna i kobieta (są jeszcze takie) to tylko kobiecie się pogarsza?Jak upada jakaś firma to tylko kobiety zwalniają?
>ale takie dowartościowywanie jednej płci poprzez dyskryminację drugiej, to nie jest metoda budowania społeczeństwa obywatelskiego, a w dłuższej perspektywie czasowej okaże się niekorzystne bardziej dla mężczyzn.
-Żyjesz w dziwnym świecie podzielonym według kryteriów krocza. Raz chcecie pokazać że jesteście mądrzejsze, a zaraz potem chcecie parytetów, raz bardzo zdolne, a innym razem, że pracujecie ciężej, aby osiągnać to samo. A wszystkiemu winna mroczna historia prześladowań kobiet przez samców. Te wywody są pełne kompleksów i przypominaja już teologię...kobiecą.


Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
21-10-2012 22:38 
 Ocena 7 na 7
Anna Salman (16360 punktów)
Ustalenie kryterium płci na lepszą i gorszą nie jest mojego autorstwa i nie pojawiło się ostatnio. Zdumiewające jednak, że wszelkie próby uzyskania, a może odzyskania, równej pozycji społecznej, czy choćby wzmianki na ten temat spotykają się z agresją. Dla mnie stanowi to dowód na religijną genezę patriarchatu. Reakcje są analogiczne, jak w wersji kościół kontra ateiści.
Przy tym komentarze odnośnie wojujących feministek, feminizmu jako choroby, naszego niedowartościowania (niedopieszczenia?) itd. są już nawet nie nudne, lecz żałosne. Tak samo, jak argumenty typu magiel, czy fryzjer. Sam posługujesz się stereotypami i kryterium płci, ale u siebie nie jesteś łaskaw tego zauważyć.
Jeżeli masz problem, że kobiety w twoim otoczeniu są takie, jak piszesz, to mogę współczuć, ale to jest Twój problem i Twoje wybory.

Argumenty dotyczące swobód obywatelskich, z których część, przynajmniej od czasu ACTA powinna być oczywista, jak powszechna inwigilacja obywateli. Poza tym: przetrzymywanie ludzi w więzieniach bez wyroku lub niesłusznie skazanych (w tym porównaniu "męczennicy" opozycji PRL wypadają śmiesznie: obecny prezydent internowany na 4 miesiące, a obecnie niesłusznie skazany na podstawie zeznań gangstera - 12 lat), pobicia na komisariatach, eksmisje na bruk mimo stwierdzenia nielegalności zadłużenia przez sąd itd.
Zauważ, że pominęłam kwestie uważane za kobiece, takie jak prawa reprodukcyjne (mimo, że nie dotyczą one wyłącznie kobiet) - zdecydowana większość przypadków dotyka mężczyzn.
Więc skończ z tą swoją obsesją dotyczącą feminizmu, a odnośnie zakresu swobód obywatelskich, miej na uwadze, że każdy może mieć własne zdanie, tym bardziej jeżeli posiada jakąś wiedzę w tym zakresie.
21-10-2012 23:19 
 0 na 2
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>Ustalenie kryterium płci na lepszą i gorszą nie jest mojego autorstwa i nie pojawiło się ostatnio.
-I nie mojego, poza tym od dawna nie obowiązuje. Mamy XXI wiek.

>Zdumiewające jednak, że wszelkie próby uzyskania, a może odzyskania, równej pozycji społecznej, czy choćby wzmianki na ten temat spotykają się z agresją.
-I wzajemnie. Widzisz agresję tam gdzie chcesz, szczególnie jeśli ktoś podważa wymysły oświeconych feministek. Tak łatwiej podważyć zdanie przeciwnika, jeszcze można z niego zrobić faszystę. Jaka pozycja społeczna, co to właściwie jest? Mamy demokrację o ile pamiętam. Każdy robi co chce i co może.

>Przy tym komentarze odnośnie wojujących feministek, feminizmu jako choroby, naszego niedowartościowania (niedopieszczenia?) itd. są już nawet nie nudne, lecz żałosne.
-Jakoś tak się składa, że najgłośniejsze są często te bezdzietne, z dobrą pracą, jeżdżące po świecie i posiadające wysoką "pozycję społeczną". Ciągłe doszukiwanie się bycia prześladowanym jest o wiele bardziej żałosne.
>Tak samo, jak argumenty typu magiel, czy fryzjer. Sam posługujesz się stereotypami i kryterium płci, ale u siebie nie jesteś łaskaw tego zauważyć.
-Stereotyp jako kontra. Jeżeli ktoś chce udowadniać, że głosowanie na kobiety, tylko dlatego że są kobietami coś polepszy, to jakby wprost twierdził, że to lepsza płeć. Kobiety potrafią być równie głupie i podłe jak mężczyźni, zaprawdę im dorównują.
>Argumenty dotyczące swobód obywatelskich, z których część, przynajmniej od czasu ACTA powinna być oczywista, jak powszechna inwigilacja obywateli. Poza tym: przetrzymywanie ludzi w więzieniach bez wyroku lub niesłusznie skazanych (w tym porównaniu "męczennicy" opozycji PRL wypadają śmiesznie: obecny prezydent internowany na 4 miesiące, a obecnie niesłusznie skazany na podstawie zeznań gangstera - 12 lat), pobicia na komisariatach, eksmisje na bruk mimo stwierdzenia nielegalności zadłużenia przez sąd itd.
-Niewinnie skazani to problem całego świata wynik haniebnych zaniedbań i bezkarności prokuratorów. W PRLu wiedziano kogo wsadzić lub zabić, wrogów systemu, co tu porównywać. Reszta "argumentów" naciągana.
>Więc skończ z tą swoją obsesją dotyczącą feminizmu, a odnośnie zakresu swobód obywatelskich, miej na uwadze, że każdy może mieć własne zdanie, tym bardziej jeżeli posiada jakąś wiedzę w tym zakresie.
-Wasze własne zdanie jest prawie zawsze takie same. Jak z podręczników, poradników i szkoleń, na których kobiety są uświadamiane (indoktrynowane) jaki straszny ich los, bo same by na to nie wpadły.


Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
23-10-2012 20:26 
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)
>... Mamy XXI wiek.
Kalendarz nie ma tu znaczenia.
>... Widzisz agresję tam gdzie chcesz, szczególnie jeśli ktoś podważa wymysły oświeconych feministek. Tak łatwiej podważyć zdanie przeciwnika, jeszcze można z niego zrobić faszystę.
Feministki z reguły są oświecone, inaczej nie wiedziałyby co znaczy feminizm. I odnoś się proszę do tego, co piszę. Było coś o faszystach?
>Jaka pozycja społeczna, co to właściwie jest? Mamy demokrację o ile pamiętam. Każdy robi co chce i co może.
Demokracja nie oznacza robienia tego, co się chce, ale uznanie równych praw obywatelskich zdecydowanie umożliwia robienie wielu rzeczy.
>-Jakoś tak się składa, że najgłośniejsze są często te bezdzietne, z dobrą pracą, jeżdżące po świecie i posiadające wysoką "pozycję społeczną". Ciągłe doszukiwanie się bycia prześladowanym jest o wiele bardziej żałosne.
Czy ty prowadzisz dyskusję ze mną, czy z doniesieniami medialnymi i swoimi wyobrażeniami o świecie?
>... Jeżeli ktoś chce udowadniać, że głosowanie na kobiety, tylko dlatego że są kobietami coś polepszy, to jakby wprost twierdził, że to lepsza płeć. Kobiety potrafią być równie głupie i podłe jak mężczyźni, zaprawdę im dorównują.
No i mamy punkt wyjścia do równouprawnienia. Ale właśnie coś mi się przypomniało - podobno robić bez przerwy to samo i oczekiwać innych efektów to skończona głupota. Może więc rzeczywiście należy zanegować całkowicie obecny porządek społeczny i oddać pełnię władzy kobietom? Dlaczego to "fryzjer i magiel" miałyby być gorsze, niż piłka nożna i alkohol? Te pierwsze przynajmniej wypracowują PKB, drugie najwyżej nas ośmieszają.
Dzięki za dobry pomysł.
>-Niewinnie skazani to problem całego świata wynik haniebnych zaniedbań i bezkarności prokuratorów. W PRLu wiedziano kogo wsadzić lub zabić, wrogów systemu, co tu porównywać. Reszta "argumentów" naciągana.
Nie jestem do końca pewna, czy osadzeni bez podkładki ideologicznej rzeczywiście lepiej się z tym czują, bo siedzą w wolnym kraju wskutek czyjejś niekompetencji. A argumenty są z życia, nic nie musiałam naciągać. I tak zaledwie niewielki procent spraw jest ujawnianych.
>-Wasze własne zdanie jest prawie zawsze takie same. Jak z podręczników, poradników i szkoleń, na których kobiety są uświadamiane (indoktrynowane) ...
Tak się składa, że wskutek wychowania (areligijnego) jestem odporna na indoktrynację. Może nie uwierzysz, ale część osób (nawet kobiet) myśli samodzielnie, często dochodząc do podobnych wniosków. Nie jest to wynik jakiegoś prania mózgu - widocznie rzeczywistość tak wygląda.
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>>Jaka pozycja społeczna, co to właściwie jest? Mamy demokrację o ile pamiętam. Każdy robi co chce i co może.
>Demokracja nie oznacza robienia tego, co się chce, ale uznanie równych praw obywatelskich zdecydowanie umożliwia robienie wielu rzeczy.
-Prawa są równe. Nie ani jednego przepisu w żadnym kodeksie traktującego inaczej ludzi ze względu na płeć.

>No i mamy punkt wyjścia do równouprawnienia. Ale właśnie coś mi się przypomniało - podobno robić bez przerwy to samo i oczekiwać innych efektów to skończona głupota. Może więc rzeczywiście należy zanegować całkowicie obecny porządek społeczny i oddać pełnię władzy kobietom?
-A może wystartować w wyborach, przekonać wyborcówi wygrać, władzy się nie daje, trzeba ją zdobyć. Tylko trzeba mieć coś mądrego do zaproponowania, nie tylko demagogię. I nie ma żadnego obecnego porządku społecznego, nikt nikomu nie ustalił, że ma być taki a nie inny. Póki wy nie rządzicie oczywiście.

>Tak się składa, że wskutek wychowania (areligijnego) jestem odporna na indoktrynację.
-Jak widać nie do końca
>Może nie uwierzysz, ale część osób (nawet kobiet) myśli samodzielnie, często dochodząc do podobnych wniosków. Nie jest to wynik jakiegoś prania mózgu - widocznie rzeczywistość tak wygląda.
-Chyba ta równoległa.

Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
24-10-2012 11:46 
 Ocena 7 na 7
Anna Salman (16360 punktów)
>-Prawa są równe. Nie ani jednego przepisu w żadnym kodeksie traktującego inaczej ludzi ze względu na płeć.
Równe i równo interpretowane. Wobec tego przestaję popierać prawa ojców, którym po rozwodzie ogranicza się możliwości kontaktów z dziećmi - coś im się przywiduje.
>-A może wystartować w wyborach, przekonać wyborcówi wygrać, władzy się nie daje, trzeba ją zdobyć. Tylko trzeba mieć coś mądrego do zaproponowania, nie tylko demagogię.
Pomylił ci się temat, czy rozmówca? Akurat jeżeli chodzi o naszą polityczną lumpenelitę, to jakoś jej wizerunek powszechny nie pokrywa się z powyższym twierdzeniem.
>I nie ma żadnego obecnego porządku społecznego, nikt nikomu nie ustalił, że ma być taki a nie inny. ...
Kiedyś był ustalony, a to co teraz mamy, to właśnie przejaw pewnej ewolucji społecznej, która jeszcze się nie skończyła.
>>... jestem odporna na indoktrynację.
>-Jak widać nie do końca
Widać, bo ... mam inne zdanie, niż ty? Rzeczywiście - zobaczyłeś, stwierdziłeś, udowodniłeś.
>>... widocznie rzeczywistość tak wygląda.
>-Chyba ta równoległa.
Zaczynam podejrzewać, że znowu dałam się podpuścić jakiemuś gimnazjaliście.
24-10-2012 12:56 
 Ocena 1 na 3
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)

>>-A może wystartować w wyborach, przekonać wyborcówi wygrać, władzy się nie daje, trzeba ją zdobyć. Tylko trzeba mieć coś mądrego do zaproponowania, nie tylko demagogię.
>Pomylił ci się temat, czy rozmówca? Akurat jeżeli chodzi o naszą polityczną lumpenelitę, to jakoś jej wizerunek powszechny nie pokrywa się z powyższym twierdzeniem.
-To krótko, gdzie to prześladowanie ze względu na płeć, co lub kto cię ogranicza z powodu płci? Jeśli tak jest istotnie to łamane jest prawo. Zgłoś to na policję. A może po prostu chodzi o dorwanie się do koryta z pominięciem procedur demokratycznych równych dla wszystkich? Czyli dać się zapisać na listę wyborczą jakiejkolwiek partii, Ta z kolei zostanie zmuszona do zagwarantowania odpowiedniej ilości kobiet, bez względu na to co prezentują intelektualnie, lista przechodzi kobiety wchodzą do sejmu z automatu. No bo jak zmusić wyborców, w tym kobiety, żeby stawiali "X" przy kobietach? A jak będzie już więcej Kemp, Sobeckich, Fotyg itp. wszystko się zmieni na lepsze.


Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
27-10-2012 14:10 
 Ocena 6 na 6
Anna Salman (16360 punktów)
>-To krótko, ...
Tak krótko, to rzeczywiście niektórzy uwielbiają polemizować ze swoimi wyobrażeniami na temat cudzych poglądów. Dopuszczalne, dopóki nie pojawiają się sugestie typu - "chęć dorwania się do koryta". Jeżeli nie stać cię na minimum szacunku do rozmówcy, to zakończ, a swoje głębokie przemyślenia, sformułowane jw. kieruj do mamusi i babci - zapewne je to zachwyca.
Panie, które wymieniłeś nie są jakościowo gorsze od Kopacz, Muchy, czy Fabisiak - różnią się tylko barwami klubowymi, co niewiele znaczy. Nie różnią się również od panów: Gowina, Maciarewicza, czy Cymańskiego.
Nie jestem zwolenniczką parytetów, ale nie uważam, żeby znacząco pogorszyły jakość polskiej sceny politycznej. Prawdę powiedziawszy nie pogorszyłoby jej również losowanie wg numerów PESEL, z zastosowaniem kryterium reprezentatywności (wiek, płeć, mieszkańcy wsi / miast o określonej liczebności).
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>No bo jak zmusić wyborców, w tym kobiety, żeby stawiali "X" przy kobietach?
Można np. połowę miejsc w parlamencie rezerwować dla mężczyzn, a połowę dla kobiet.
29-10-2012 08:22 
 Ocena 4 na 6
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>>No bo jak zmusić wyborców, w tym kobiety, żeby stawiali "X" przy kobietach?
>Można np. połowę miejsc w parlamencie rezerwować dla mężczyzn, a połowę dla kobiet.
-Rezerwowanie miejsc?! Czy można jeszcze bardziej spaprać demokrację, a potem się dziwić ze samo dziadostwo tam siedzi? Traktowanie parlamentu jak podziału łupów, czyli dostęp do koryta? Miejsce tam się nikomu nie należy, trzeba je wygrać w wyborach. I dlaczego połowę wg płci, sprawdziłeś czy na pewno jest 50% mężczyzn i kobiet w kraju? A może trochę rezerwacji dla niepełnosprawnych, gejów, lesbijek, tranwestytów, transseksualistów? I zamiast wybierania ludzi wg kompetencji, wykształcenia, kwalifikacji, będzie jeszcze większy cyrk.


Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
29-10-2012 08:43 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>I dlaczego połowę wg płci, sprawdziłeś czy na pewno jest 50% mężczyzn i kobiet w kraju?
Kobiet jest ciut więcej.
Cytat:
W ogólnej liczbie ok. 38204 tys. ludności Polski kobiety stanowią ok. 52%; na 100 mężczyzn przypada ich 107 (wśród ludności miejskiej 111, na obszarach wiejskich 101).

www.stat.g(*)podst_inf_o_rozwoju_dem_pl.pdf dane za 2009 r.
>A może trochę rezerwacji dla niepełnosprawnych, gejów, lesbijek, tranwestytów, transseksualistów?
Nie przeginaj. Gej i niepełnosprawny to nie płeć.
>I zamiast wybierania ludzi wg kompetencji, wykształcenia, kwalifikacji, będzie jeszcze większy cyrk.
Tak jakby teraz był mniejszy. Myślisz, że teraz wybiera się ludzi wg kompetencji, wykształcenia, kwalifikacji? Toś naiwny.
29-10-2012 09:00 
 Ocena 1 na 3
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>>A może trochę rezerwacji dla niepełnosprawnych, gejów, lesbijek, tranwestytów, transseksualistów?
>Nie przeginaj. Gej i niepełnosprawny to nie płeć.
-No właśnie. Dlaczego więc wg płci dzielić łupy, jest tyle innych kryteriów. A nie ma sprawiedliwszego sposobu, jak np. wybieranie tych którzy chcą powalczyć w wyborach przez tych którzy chcą iść na wybory? Żadnych rezerwacji i przywilejów.
>>I zamiast wybierania ludzi wg kompetencji, wykształcenia, kwalifikacji, będzie jeszcze większy cyrk.
>Tak jakby teraz był mniejszy. Myślisz, że teraz wybiera się ludzi wg kompetencji, wykształcenia, kwalifikacji? Toś naiwny.
-To ma być jeszcze gorzej? Zaczęło się od hasła głosuj na kobiety i nikt nie powiedział dlaczego niby tak? Nie było nawet przykładu, które to takie mądre i co potrafią. Wyborca ma prawo oczekiwać, nawet ten naiwny, że wybrany coś potrafi i że go choć w pewnym stopniu reprezentuje, a nie że siedzi tam ktoś bo miał rezerwację. Dzięki za takie usprawnianie demokracji.

Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
29-10-2012 09:04 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Zaczęło się od hasła głosuj na kobiety i nikt nie powiedział dlaczego niby tak? Nie było nawet przykładu, które to takie mądre i co potrafią.
A, to już każdy wyborca w swoim rozumie sam musi ocenić. Nikt tu nikomu nie będzie wskazywać, na kogo trzeba głosować. Hasło "głosuj na kobiety" jest bardzo ogólne, ale wskazywanie kandydatek to już byłaby przesada. A dlaczego tak? No, bo dlaczego nie? Nie chcesz, nie musisz głosować na kobiety, przymusu nie ma.
29-10-2012 09:32 
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>nie musisz głosować na kobiety, przymusu nie ma.
Na nikogo nie trzeba głosować, parlament formuje się siłami głosów, a nie słabością wstrzymujących się.
29-10-2012 10:44 
 Ocena 1 na 3
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>>Zaczęło się od hasła głosuj na kobiety i nikt nie powiedział dlaczego niby tak? Nie było nawet przykładu, które to takie mądre i co potrafią.
>A, to już każdy wyborca w swoim rozumie sam musi ocenić. Nikt tu nikomu nie będzie wskazywać, na kogo trzeba głosować. Hasło "głosuj na kobiety" jest bardzo ogólne, ale wskazywanie kandydatek to już byłaby przesada.
-Nie w tym rzecz, chodzi o początek zdania, zmień politykę...głosuj na kobiety. Dlaczego to miałoby zmienić politykę i czy na lepszą? Zastąpienie np. Gowina Kępą byłoby korzystne tylko dlatego, że zmieniła się płeć ministra? Tak samo zastąpienie dwóch (czy wstaw dowolną liczbę) posłów ignorantów dwiema ignorantkami nie zmienia polityki na lepsze.

>A dlaczego tak? No, bo dlaczego nie? Nie chcesz, nie musisz głosować na kobiety, przymusu nie ma.
-Często głosuję, ale nie dlatego że są kobietami, tylko wiem kto to jest i mniej więcej jakie ma poglądy, nie kieruję się kryterium płci. A na pewno nie zagłosuje na kobietę, której głównym programem i poglądami jest jej płciowość i walka o równouprawnienie, bo to już jest. Tego też nikt tu nie wykazał, że jest choćby jeden przepis w prawie dyskryminujący którąś płeć.

Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
29-10-2012 09:24 
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>-Rezerwowanie miejsc?! Czy można jeszcze bardziej spaprać demokrację, a potem się dziwić ze samo dziadostwo tam siedzi?
Teraz także jest zarezerwowanych 460+100=560 miejsc w parlamencie, i nadal tak by było, jakie więc papranie? A dziadostwo - jak je nazywasz - może by się po takich zmianach otrząsnęło właśnie.

>Traktowanie parlamentu jak podziału łupów, czyli dostęp do koryta?
Czy koryto, o którym piszesz to jest jakaś koedukacyjna nowość?

>Miejsce tam się nikomu nie należy, trzeba je wygrać w wyborach.
Nie mówimy przecież o zniesieniu wyborów.

>dlaczego połowę wg płci, sprawdziłeś czy na pewno jest 50% mężczyzn i kobiet w kraju?
Nie połowę, lecz CAŁOŚĆ wg płci. Tyle, że po połowie. Do małżeństwa też są 50% parytety wg płci, więc jaki problem, że społeczeństwo trochę nierówno się dzieli? Choć dla kogoś zabrakło żony, to i tak za rodziców mamy równo po połowie wg płci.

>A może trochę rezerwacji dla niepełnosprawnych, gejów, lesbijek, tranwestytów, transseksualistów?
Społeczeństwo jest oparte na rozwoju, a ten wynika z biologii, czyli wzorzec "jak w małżeństwie" ma uzasadnienie. I to w biologii, która dowodzi, że każdy człowiek ma jedną matkę i jednego ojca, to przecież stąd te proporcje. Przeniesienie ich na grunt polityki czemu miałoby być złe, czyżby rodzina oparta na władającym nią monogamicznym małżeństwie nie sprawdzała się?
29-10-2012 10:53 
 Ocena 2 na 4
RX500 (1813 punktów)
(zablokowany)
>Społeczeństwo jest oparte na rozwoju, a ten wynika z biologii, czyli wzorzec "jak w małżeństwie" ma uzasadnienie. I to w biologii, która dowodzi, że każdy człowiek ma jedną matkę i jednego ojca, to przecież stąd te proporcje. Przeniesienie ich na grunt polityki czemu miałoby być złe, czyżby rodzina oparta na władającym nią monogamicznym małżeństwie nie sprawdzała się?
-Biologia dzieli ludzi nie tylko na płcie, są różne kolory włosów, oczu, kolor skóry. Można jeszcze wg fizjologi, fizjonomii wzrostu, wagi, zdolności intelektualnych, dlaczego płeć ma być najistotniejsza i jedynie reprezentatywna? A opowiadając o monogamicznym wzorcu małżeństwa, którego zdrową podstawą jest kobieta i mężczyzna narażasz się na ostrzeżenie lub wylądowanie w oślej ławce bardziej niż ja.


Niektórym ludziom należałoby wytoczyć proces myślenia - Albert Camus
29-10-2012 23:03 
 Ocena 1 na 1
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>-Biologia dzieli ludzi nie tylko na płcie,
Ale tylko ten podział ma doniosłe znaczenie, powiedziałbym, że to podstawowy podział.

>opowiadając o monogamicznym wzorcu małżeństwa,
W sumie ważniejszy jest "parytet reprodukcyjny", bo każdy człowiek ma dokładnie dwoje rodziców różnej płci. Małżeństwo jest skonstruowane w oparciu o parytet płci.
20-10-2012 12:13 
 Ocena 4 na 4
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Po pierwsze: nie kradnę, nie zabijam i nie wierzę w to doniesienie (gdzie link?). To jakiś chory absurd, zły sen
Czy to jest prywatna uczelnia medyczna?

Po drugie: Tusk jest osobą niewierzącą (wygadał się, że jego syn zaczął wierzyć jak zobaczył jakąś sztuczkę kuglarską Watykanu {zamykająca się księga na wietrze po śmierci JP2}).

Po trzecie: absolutnie nie ma sensu mówienie o "Solidarności". To pojęcie z każdym rokiem w Polsce co innego znaczy - obiektywnie. Dziś na przykład jest to jakiś patologiczny związek zawodowy, którego lider śmie wypowiadać się na tematy światopoglądowe (totalny upadek kultury politycznej).

Komuna lepiej niech nie wraca bo była cienka ekonomicznie. W sklapach zabrakło towarów, był tylko po znajomości dla "elit" czyli osób, które zapisały sie do PZPR i tam sprytnie ustawiły.

Rzecznik PRL - Urban rzekł wtedy do ludu pracującego miast i wsi: Nic wam strajki nie dadzą, rząd i tak się wyżywi

Pozdrawiam
p.s.
Trzymajmy kciuki, za to, że, po ostatanich wybrykach Gowina i frakcji dewotów, PO zostanie oczyszczone z półgłówków (nie zostaną wpisani na nowe listy do sejmu).

Pozdrawiam
p.s.
Ja w ostatnich wyborach głosowałem na RP
20-10-2012 14:11 
 0 na 2
Selanos (12869 punktów)
>Ja w ostatnich wyborach głosowałem na RP

Ło boże, oni to dopiero mają program, jak za Gierka!
20-10-2012 18:58 
 Ocena 4 na 4
Anna Salman (16360 punktów)
>... nie wierzę w to doniesienie
To zdaje się z piątkowej Wyborczej - czytałam.
>... absolutnie nie ma sensu mówienie o "Solidarności". .... Dziś na przykład jest to jakiś patologiczny związek zawodowy, którego lider śmie wypowiadać się na tematy światopoglądowe ...
A ówczesny się nie wypowiadał? Tylko nikt wtedy nie przewidział, jak się skończy to nieustające uczestnictwo opozycji w mszach ...
>Rzecznik PRL - Urban rzekł wtedy do ludu pracującego miast i wsi: Nic wam strajki nie dadzą, rząd i tak się wyżywi
I to była ostatnia szczera wypowiedź rzecznika rządu w tym kraju
>Trzymajmy kciuki, za to, że, po ostatanich wybrykach Gowina i frakcji dewotów, PO zostanie oczyszczone z półgłówków (nie zostaną wpisani na nowe listy do sejmu).
Żarcik? Prędzej Tusk wstąpi do Opus Dei albo skończy zaocznie seminarium.
21-10-2012 06:47 
 Ocena 4 na 4
romaro (25211 punktów)
>A ówczesny się nie wypowiadał? Tylko nikt wtedy nie przewidział, jak się skończy to nieustające uczestnictwo opozycji w mszach ...

Nie przewidzieliśmy. Dlaczego? Bo prawdziwego kościoła nie znaliśmy. Jego najbardziej wredne oblicze zeszło do podziemia. Jeżeli mówi się o konspiracyjnej działalności kościoła, należy wyraźnie powiedzieć na czym ona polegała, a polegała na tym, że ukrywał on swoje prawdziwe oblicze przed wiernymi.
21-10-2012 12:31 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Nie przewidzieliśmy. Dlaczego? Bo prawdziwego kościoła nie znaliśmy. Jego najbardziej wredne oblicze zeszło do podziemia. Jeżeli mówi się o konspiracyjnej działalności kościoła, należy wyraźnie powiedzieć na czym ona polegała, a polegała na tym, że ukrywał on swoje prawdziwe oblicze przed wiernymi.
Ja nie byłam wierną i dałam wiarę mediom i lansowanym przez nich tzw. autorytetom, a także niektórym z moich znajomych. Po latach, gdy poznałam prawdę, straciłam zaufanie nie tylko do kościoła instytucjonalnego, mediów oraz ich pupilków, ale w zasadzie do wszystkich katolików. Bo ... nie wierzę (wszak jestem niewierząca ) w tak powszechną niewiedzę wiernych.
lestek7 (-9 punktów)
Czy istnieje coś takiego jak tolerancja,równouprawnienie ? Jest tylko ego a ego chce górować .Jest tylko konsensus nie łudzmy się, tak jak nie każdy chromy będzie w pełni sprawny, tak geje bedą gejami ,fanatycy fanatykami a pozostałym swiadkom tych niby zmian pozostanie mała paranoja i homofobia
19-10-2012 19:44
 Ocena 17 na 17
MarcinK (9189 punktów)
>Jak donosi "Gazeta Wyborcza" Pomorski Uniwersytet Medyczny wprowadził nowa formułę ślubowania dla
>studentów: "Ślubuję chronić życie od poczęcia do naturalnej śmierci".

A w przyszłym roku wprowadza 2 nowe kierunki:

1. Egzorcyzmy

2. Farmacja Chrześcijańska

Primum non nocere...Jezuskowi.
19-10-2012 21:27 
 Ocena 9 na 9
rysiek (4593 punktów)
>A w przyszłym roku wprowadza 2 nowe kierunki:
>1. Egzorcyzmy
>2. Farmacja Chrześcijańska

Już dawno jest coś w tym rodzaju, medycyna pastoralna:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,3175
Współczesna wersja, tutaj:
digital.fi(*)cmetadata?id=549&from=pubstats

>Primum non nocere... Jezuskowi.
Niestety, na to wygląda.
20-10-2012 14:33 
 Ocena 4 na 4
Olek Mularski (3178 punktów)
Tylko, że medycyna pastoralna jest przedmiotem w seminarium duchownym, a nie na uniwersytetach medycznych.
Z resztą w seminariach powinno się im zabronić wykładania jakichkolwiek przedmiotów związanych ze zdrowiem, bo to religijni zeloci ich uczą i bzdury o in vitro, aborcji, uzależnieniach itp. wymyślają, o jakimś opętaniu opowiadają. A później wychodzi taki "wyedukowany" księżulo i ludzi straszy.

Mnie na studiach religii nie uczono i się do liturgii księdzu nie wcinam, niech więc i kościół zostawi w spokoju medycynę i mi nie wtrąca do leczenia!!!
Kowalski (2244 punktów)
I jak tu potem się nie dziwić, że Polka w Anglii rodzi dwa razy więcej dzieci niż w Polsce. Też bym panicznie unikał tu ciąży, będąc pozbawiony wyjścia awaryjnego z zygotą pod szczególną ochroną.
rysiek (4593 punktów)
Zmienia się, tylko dlaczego często na gorsze?

>(...) "Ślubuję chronić życie od poczęcia do naturalnej śmierci".
Widzę w tym pewien problem, co np. z chorobotwórczymi bakteriami, wirusami, pasożytami itp??? Oczywiście, w domyśle jest tam życie ludzkie, ale jak rozwiązać ewentualny dylemat, życie zygoty czy życie matki? Tylko, wziętymi z sufitu/"nieba" zaleceniami wiary?

>Religijny fundamentalizm wkrada się w nasze życie z dnia na dzień. Jak daleko to zajdzie, który proces okaże się zwycięski - laicyzacji czy postępującego religijnego fundamentalizmu?
Nasila się ofensywa religijnych ekstremizmów. Pytanie, czy jest to proces prowadzący do wymarzonego przez niektórych "nowego średniowiecza", czy znany np. ze świata roślin, ostatni zryw umierającego "organizmu"?

>Czy jest powód do obaw, czy możemy być świadkami zmian jakie zaszyły już w innych krajach?
Obawiam się że powód jest, historia zna wiele przypadków regresu cywilizacyjnego, "nadejście barbarzyńców" nie byłoby zdarzeniem niespotykanym.
fiiś (1053 punktów)
> Religijny fundamentalizm wkrada się w nasze życie z dnia na dzień. Jak daleko to zajdzie, który proces okaże się zwycięski -

Przykładów jak przedstawione powyżej jest więcej.
Kilkadziesiąt lat temu, starsze pokolenia dzierżące władzę wprowadzały modernizację.
Obecnie bronią raczej tradycji. Ciekawym pytaniem jest skąd ta zmiana.
Być może tempo zmian technologicznych przerasta zdolność ich asymilacji co skutkuje odwrotem od nowoczesności. To tylko jedna z możliwych hipotez.
Zastanawiam się czy czasem nie zmierzamy, jako ludzkość, do punktu, w którym tradycja (w tym religie, ale także szeroko rozumiana kultura) zamiast ewolucyjnie korzystnego aspektu (podnoszącego konkurencyjność grupy dzięki utrzymywaniu jej spójności i umożliwianiu koordynacji działań) stanowi raczej balast wobec wyzwań nieuniknionej globalizacji świata.
W takim przypadku zmierzamy, jak sądzę, do nieuchronnej konfrontacji tradycji z nowoczesnością, przy czym ta konfrontacja może mieć charakter drastyczny.
Być może grożą nam zatem wojny religijne i kulturowe na szerszą skalę i to także w aspekcie pokoleniowym, nie tylko międzynarodowym. Na dodatek z udziałem nowych technologii, z użyciem nowych broni.

Transhumaniści może uznaliby to moment przejściowy od tradycyjnego człowieka uwikłanego w kulturę do postczłowieka, który może się wyłonić m.in. dzięki poluźnieniu więzów kulturowych ograniczających choćby rozwój takich dziedzin jak manipulacje genetyczne, klonowanie, cyborgizację, chemiczną neurostymulację itp.

Odpowiadając na zadane przez autora wątku pytanie, uważam, że nie ma odwrotu i zwyciężyć może tylko nowoczesność jako lepiej przystosowana do realiów współczesnego świata, o ile wojna, która się może rozpętać nie doprowadzi wcześniej do jego zagłady.
Ciekaw jestem czy ktoś podziela te obawy.
Stajger (-3 punktów)
Przysięga Hipokratesa mówi:

"Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i zdolności ku pożytkowi chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy.
Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na poronienie."

Po prostu zastosowali się do niej.
Gratuluję odwagi ludziom z PUM.

Z tego co pamiętam na tego rocznym absolutorium też coś podobnego było.
29-10-2012 16:14 
 Ocena 8 na 8
liliac (147340 punktów)
>Przysięga Hipokratesa mówi:
>"Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i zdolności ku pożytkowi chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy.
>Nikomu, nawet na żądanie, nie podam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka na poronienie."
>Po prostu zastosowali się do niej.

Należy liczyć, że zastosują się także do reszty tego szacownego teksu:
Cytat:
Nie będę kroił, nawet cierpiącego na kamień, lecz pozostawię to mężom, którzy rzemiosło to wykonują.


Cytat:
Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił z nim swym mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby; synów jego będę uważał za swych braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony; prawideł, wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom swego mistrza oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym nikomu innemu.


W końcu tradycję trzeba szanować

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny"
Nala (12 punktów)
>Jak donosi "Gazeta Wyborcza" Pomorski Uniwersytet Medyczny wprowadził nowa formułę ślubowania dla
>studentów: "Ślubuję chronić życie od poczęcia do naturalnej śmierci". Religijny fundamentalizm
>wkrada się w nasze życie z dnia na dzień. Jak daleko to zajdzie, który proces okaże się zwycięski

Dlaczego religijny fundamentalizm? Sądzę, że pod pojęciem ochrony rozumie się zupełnie różne rzeczy.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365