Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kradzież wody przy grobie Pana

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
03-11-2012 21:39Koraszewski (82900 punktów)Kradzież wody przy grobie Pana
Ocena 18 na 20
Kapłani chrześcijańscy zwani często pasterzami nie zawsze należą do osób uczciwych. Bazylika Grobu Świętego zalega z rachunkami za wodę na sumę ponad dwóch milionów dolarów. Odnosi człowiek wrażenie, że nawet gdyby jezioro było dość głębokie, to przejście przez tę kradzioną wodę piechotą każdego by zmęczyło.
Pasterze zakładali, że woda się należy i od 15 lat nic nie płacili. Ponieważ firmie dostarczającej wodę w końcu się to znudziło doprowadziła do zablokowania konta bankowego firmy zwanej Patriarchatem, która zarabiaj krocie na ciekawych rzekomego jezusowego grobu. "Pokładamy ufność w Bogu i mamy nadzieję, że ludzie pomogą" - oświadczył Patriarchat, śląc również błagalne listy do prezydenta i premiera kraju oraz zapewniając, że od teraz mogą płacić, ale grzechy zaległe należy im bezwarunkowo odpuścić. W przeciwnym bowiem razie zamkną Bazylikę Świętego Grobu i cały świat będzie widział.
Firma dostarczająca wodę twierdzi, że rozmowy toczyły się od lat (na co ma dowody) i że nie przynosiły żadnych rezultatów. Patriarchat twierdzi, że nigdy niczego od nich nie oczekiwano. Krótko mówiąc do kradzieży dochodzi mówienie nieprawdy, czyli wszystko po bożemu.


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

03-11-2012 21:53
 Ocena 11 na 11
Rafał Poniecki (7132 punktów)
Skoro sam "grób pański" jest jednym wielkim oszustwem, to co tam jakaś woda? A, swoją drogą, firma powinna zakręcić kurek po pierwszym miesiącu nie zapłaconym. Nie robiąc tego wykazała się naiwnością i niech teraz cierpi.
Frank Holman (5897 punktów)
Dziś na głównej pojawił się artykuł zawierający rozważanie o tym czy mogą istnieć prawicowi ateiści.... Zaiste dziwne to rozważanie i dziwne wątpliwości, skoro patrząc choćby tylko na to forum 90-99% to fanatycy neoliberalnego kapitalizmu.....

I teraz skupiamy się choćby na tym wątku:
.
Na początek policzmy więc: typowy rok ma 365 dni i np. że zaległość 2 mln. USD jest za np. 100 lat; oznaczałoby to koszt wody 54 $ (150 zł) dziennie.

Powyższa opłata nie jest jednak za 100 lat, bowiem kapitalistyczne ścierwo które sobie takiego wyliczenia dokonało nawet od tylu lat nie istnieje. Mówimy o przedziale czasowym jakoś 10x krótszym (10, góra 15 lat). Czyli wychodziłoby nie 50, a 500 dolarów (1,5 tys. zł) za dzień.

Zaiste niepojęte jest jak niewiele wiedzy, skażonej jakimś pustym fanatyzmem, trzeba mieć w głowie, aby uzasadniać 2 milionowe (liczone w $) rachunki za wodę (która póki co - poza kilkoma miejscami na ziemi, a do takich Jerozolima nie należy - jest dość powszechnie dostępna), tylko dlatego, że mają je płacić kościoły.

Eh, szkoda dalej nawet komentować.

Takie złodziejskie firmy powinni być natychmiast likwidowane, a takich prezesików po kontroli, która wykaże jak mniemam mnóstwo nieprawidłowości różnego typu, można z góry wręcz zamykać na wiele lat.
W ogóle sam pomysł aby dostawą wody nie zajmowały się korporacje publiczne, wspólnoty samorządowe etc., a kapitalistyczne firmy (które nadto NIGDY nie musiały same budować nawet infrastruktury, na której teraz się panoszą*), sam w sobie jest ogólnoświatowym skandalem i to jest tylko i wyłącznie jeden z jego licznych objawów.

* a nie wolno zapominać, że ponieważ woda jest sama w sobie darmowa, to koszty takiej firmy, to zasadniczo tylko utrzymanie infrastruktury przesyłowej; reszta to praktycznie czysty niczym nieuzasadniony zysk
03-11-2012 23:43 
 Ocena 2 na 6
grg74 (190 punktów)
>Dziś na głównej pojawił się artykuł zawierający rozważanie o tym czy mogą istnieć prawicowi ateiści.... Zaiste dziwne to rozważanie i dziwne wątpliwości, skoro patrząc choćby tylko na to forum 90-99% to fanatycy neoliberalnego kapitalizmu.....

To proste, liberalizm jest najbardziej racjonalny
04-11-2012 00:48 
 Ocena 2 na 2
Fafciu (953 punktów)
>>Dziś na głównej pojawił się artykuł zawierający rozważanie o tym czy mogą istnieć prawicowi ateiści.... Zaiste dziwne to rozważanie i dziwne wątpliwości, skoro patrząc choćby tylko na to forum 90-99% to fanatycy neoliberalnego kapitalizmu.....
> To proste, liberalizm jest najbardziej racjonalny

Najlepszy argument przeciw racjonalizmowi.
04-11-2012 02:25 
 Ocena 7 na 7
Kacperek (2127 punktów)
>
>Zaiste niepojęte jest jak niewiele wiedzy, skażonej jakimś pustym fanatyzmem, trzeba mieć w głowie, aby uzasadniać 2 milionowe (liczone w $) rachunki za wodę (która póki co - poza kilkoma miejscami na ziemi, a do takich Jerozolima nie należy - jest dość powszechnie dostępna), tylko dlatego, że mają je płacić kościoły.
>

Skąd czerpiesz wiedzę, ile wody czerpie Patriarchat? Może po 10 ton dziennie? A 15 lat zaległości to także odsetki, na pewno wyższe od bankowych.
04-11-2012 08:46 
 Ocena 4 na 4
coreless (16088 punktów)

Zaplątanie w całą sprawę Bazyliki Świętego Grobu to tylko i wyłącznie efekt szantażu zastosowanego przez Patriarchat. Poza tym fakt, że się coś nazywa "Bazylika Świętego Grobu", jeszcze nie oznacza, że "firma" obejmuje tylko samą Bazylikę - sprawa została jedynie w ten sposób przedstawiona przez skutecznych, jak się okazuje, propagandzistów z Patriarchatu. Owieczki i baranki dają się oczywiście wkręcić i już posłusznie nastawiają karczki do strzyżenia, bo mają bardzo małe rozumki...

Va tacito e nascosto
04-11-2012 10:22 
 Ocena 8 na 8
Wściekły Azot (849 punktów)
(zablokowany)
Rozumiem, że Ty zużywasz wodę, tak pitną jak i gospodarczą, czerpiąc ją na co dzień z kałuży za pełną darmochę. Należy Ci się ekologiczny przyklask, ekonomiczny laur ale
i solidny rabat na częste badania - tak zdrowia psychicznego, jak i jelitowego.

To jednak nie uprawnia Cię do wyzywania od "złodziei" i "kapitalistycznego ścierwa" firmy, która na życzenie konsumenta dostarcza "w punkt" i bez ograniczeń wodę tym chętnym, którzy nie nawykli do picia deszczówki i ablucji w ścieku.
Od czasu roznoszenia wody w dzbanach po Jerozolimie sporo się zmieniło: źródła obrastają w infrastrukturę wydobycia, przesyłu, kontroli jakości, ciągłości dostawy itp. Czy koszty budowy i utrzymywania tej wodnej infrastruktury ponosi siła boska?
04-11-2012 12:27 
 Ocena-4 na 4
Frank Holman (5897 punktów)
>Rozumiem, że Ty zużywasz wodę, tak pitną jak i gospodarczą, czerpiąc ją na co dzień z kałuży za pełną darmochę. Należy Ci się ekologiczny przyklask, ekonomiczny laur ale
>i solidny rabat na częste badania - tak zdrowia psychicznego, jak i jelitowego.
>To jednak nie uprawnia Cię do wyzywania od "złodziei" i "kapitalistycznego ścierwa" firmy, która na życzenie konsumenta dostarcza "w punkt" i bez ograniczeń wodę tym chętnym, którzy nie nawykli do picia deszczówki i ablucji w ścieku.
>Od czasu roznoszenia wody w dzbanach po Jerozolimie sporo się zmieniło: źródła obrastają w infrastrukturę wydobycia, przesyłu, kontroli jakości, ciągłości dostawy itp. Czy koszty budowy i utrzymywania tej wodnej infrastruktury ponosi siła boska?
>
Ludziom tak myślącym, jak Ty, to ja już mogę zacząć sprzedawać śnieg, deszcz, albo promienie słońca.
Dalej nawet nie komentuje; szkoda moich słów dla zwalczania takiej wiary w ten akurat czysto złodziejski kapitalizm.

PS. Mówiłem o kosztach utrzymania infrastruktury (bynajmniej nie są tak wysokie), i o kosztach budowy też - te prywatne firmy NIGDY ich nie ponosiły, bo uwłaszczyły się na publicznym majątku; a woda każda "pochodzi" z deszczu, gdyż na planecie mamy jej obieg zamknięty, więc musi być darmowa sama w sobie i żadna kapitalistyczna wiara tej prawdy nie zmieni.
04-11-2012 12:32 
 Ocena 3 na 5
coreless (16088 punktów)

>Dalej nawet nie komentuje; szkoda moich słów dla zwalczania takiej wiary w ten akurat czysto złodziejski kapitalizm.

Ceny wody (za metr sześcienny) w Jerozolimie są porównywalne, a czasami niższe niż w Polce. Są też zróżnicowane w zależności od poziomu dochodów odbiorcy i ilości zużywanej wody - gospodarstwa domowe płacą mniej niż więksi odbiorcy lub płaci się niski ryczałt od osoby. Jeśli na tym polega złodziejski kapitalizm...
Frank Holman (5897 punktów)
>>Dalej nawet nie komentuje; szkoda moich słów dla zwalczania takiej wiary w ten akurat czysto złodziejski kapitalizm.
>Ceny wody (za metr sześcienny) w Jerozolimie są porównywalne, a czasami niższe niż w Polce. Są też zróżnicowane w zależności od poziomu dochodów odbiorcy i ilości zużywanej wody - gospodarstwa domowe płacą mniej niż więksi odbiorcy lub płaci się niski ryczałt od osoby. Jeśli na tym polega złodziejski kapitalizm...
Nie "ceny wody" kolego, tylko ceny "dostawy wody"
I dziękuje za pośrednie potwierdzenie (o porównywalnym z polskimi), że rachunek 2 mln dolarów USA za tę "usługę" to złodziejstwo.
Dla wyjaśnienia jednemu z poprzedników: koszt dostawy wody tą samą rurą nie jest dodatnio sprzężony z ilością jej dostarczenia.
04-11-2012 13:03 
 Ocena 7 na 7
coreless (16088 punktów)

>I dziękuje za pośrednie potwierdzenie (o porównywalnym z polskimi), że rachunek 2 mln dolarów USA za tę "usługę" to złodziejstwo.

2 mln USD za tę usługę to są grosze, a nie złodziejstwo. Jedna osoba przez piętnaście lat, używając wody bardzo umiarkowanie, lekko może zapłacić za wodę ponad 1000 USD. A Bazylika Świętego Grobu to spory kompleks, mnóstwo pielgrzymów, duchownych, pewnie w toaletach woda leje się non stop, trzeba się myć często, bo klimat tego wymaga, do tego różne czynności porządkowe, podlewanie roślin itp. itd. a licznik bije...
05-11-2012 12:46 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>a woda każda "pochodzi" z deszczu, gdyż na planecie mamy jej obieg zamknięty, więc musi być darmowa sama w sobie
Rozumiem, że masz własną studnię i nie musisz płacić za to, co leci z kranu?
05-11-2012 22:57 
 Ocena 6 na 6
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
>>a woda każda "pochodzi" z deszczu, gdyż na planecie mamy jej obieg zamknięty,

Proszę nie krytykować geniusza gdyż znalazł on właśnie początek koła.


06-11-2012 18:16 
 Ocena-2 na 4
Frank Holman (5897 punktów)
>>a woda każda "pochodzi" z deszczu, gdyż na planecie mamy jej obieg zamknięty, więc musi być darmowa sama w sobie
>Rozumiem, że masz własną studnię i nie musisz płacić za to, co leci z kranu?
Powiedzmy że akurat mam własną studnię. Co chcesz udowodnić ? Moim zdaniem podkładasz się, gdyż wykopanie dziury w planecie, przez człowieka czy inne zwierze jest całkiem naturalne. Dla mnie stanowi niezaprzeczalny dowód na to, że woda jest sama w sobie darmowa i żadne kapitalistyczne ściemy nie przekonają mnie, że jest inaczej. Co więcej, są już np. w Ameryce łacińskiej całe kraje, gdzie przeciwny do mojego sposób rozumowania narzucony ludności szybko doprowadził do tego, że helikopterami szybko uciekać musieli, razem z dotychczasową władzą, wspaniali kapitaliści - apologeci prywatyzacji wodociągów.
Jedzenie, picie i dach nad głową, a w naszym klimacie i ściana przed zimnem to absolutnie podstawowe potrzeby każdego bez wyjątku człowieka, żeby przeżyć. Nikt nie będzie godził się na śmierć, tylko po to żeby potwierdzić Wasz kapitalistyczny świat. Albo się z tym pogodzicie i tak czy inaczej zapewnicie niektórym te potrzeby bez zawyżanych opłat, albo zostaniecie po prostu przez tę rzeszę zdesperowanych przepędzeni, jak to już niejednokrotnie w historii i na planecie bywało. NIC tej prawidłowości NIGDY nie zmieni. Sami możecie się tylko zamienić w morderców ludzi, których jedyną winą jest to, że są biedni, gdyż nie wpasowali się w coraz węższe ramy systemu.
07-11-2012 07:17 
 Ocena 12 na 12
Meretseger (61860 punktów)

>Powiedzmy że akurat mam własną studnię.
W takim razie nie musisz płacić za wydobycie i dystrybucję wody. Sam też ponosisz koszty konserwacji "linii przesyłowej" (rur ewentualnie sznura i wiadra).
>Co chcesz udowodnić ?
To, że mieszkając w bloku na 3 piętrze nie mogę sobie wykopać własnej studni, dlatego muszę zapłacić osobie/firmie, która mi tę wodę do łazienki i kuchni dostarczy. To takie trudne do pojęcia?
>wykopanie dziury w planecie, przez człowieka czy inne zwierze jest całkiem naturalne.
A kto mówi, że nie jest?
>wspaniali kapitaliści - apologeci prywatyzacji wodociągów.
A wodociągi "nieprywatne" to nie kosztują, myślisz? Za mannę z nieba działają?
>Wasz kapitalistyczny świat.
Nie rozśmieszaj mnie z samego rana, mam dużo pracy.
>bez zawyżanych opłat
Zdecyduj się - albo "za darmo", albo "bez zawyżanych opłat".
>Sami możecie się tylko zamienić w morderców
Do mnie mówisz, Franku Holmanie?
08-11-2012 07:50 
 Ocena-4 na 4
Frank Holman (5897 punktów)
>>Co chcesz udowodnić ?
>To, że mieszkając w bloku na 3 piętrze nie mogę sobie wykopać własnej studni, dlatego muszę zapłacić osobie/firmie, która mi tę wodę do łazienki i kuchni dostarczy. To takie trudne do pojęcia?
To jest Twój osobisty problem, że decydujesz się na najmniej opłacalny dla istoty ludzkiej i najmniej jej dający sposób życia, tj. bez własnego kawałka ziemi (w najlepszym razie zastąpiony wiarą w posiadanie własnej części "nieruchomości" - kawałka bloku, który już dawno policzono kiedy się w gruz rozpadnie) i do tego wierzysz w całkowicie dowolny kapitalizm, że w takiej sytuacji, kiedy nie masz żadnej karty przetargowej, nie będziesz "rypany" przez tych wszystkich, od których jesteś całkiem uzależniony. Problem jest w tym, że wyciągasz z tego wnioski, np. takie, że CI którzy żyją - jak ja bym to nazwał - bardziej normalnie i naturalnie, bo na swoim kawałku ziemi, są jakimiś godnymi potępienia odmieńcami. NIE Kolego, to Ty dałeś się "wyrypać" i zaakceptowałeś ten stan, przez co w Twoim sposobie myślenia o świecie zrobiły się po prostu jakieś wyrwy, dzięki którym nie masz oporu przed tym co się z Tobą na co dzień dzieje i przed czym nie masz ucieczki.

>Zdecyduj się - albo "za darmo", albo "bez zawyżanych opłat".
Woda jest darmowa sama w sobie, co nie zmienia faktu, że istnieją koszty jej przeniesienia z jego miejsca na inne. Nigdy nie twierdziłem inaczej. Nie zachowuj się proszę, jak nastolatek po pierwszym w szkole wykładzie Balcerowicza.

Mod:
Uprzejmie doradzam zmianę stylu wypowiedzi na nieco mniej histeryczny, a nieco bardziej kulturalny. Jednocześnie przypominam, że wśród użytkowników forum znajdują się osoby różnej płci i oczekuje się stosowania względem nich poprawnych form stylistycznych i gramatycznych.
08-11-2012 08:10 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)
>Woda jest darmowa sama w sobie, co nie zmienia faktu, że istnieją koszty jej przeniesienia z jego miejsca na inne.
"Darmowy" jest również węgiel, drewno, a nawet złoto. A koszty istnieją. Skąd wiesz, że kopalnie nie zawyżają kosztów wydobycia węgla? Może tona powinna kosztować dwa złote? Otóż producent i dostawca koszty wylicza, uwzględniając przy tym własny zysk, bo jest firmą, która ma na siebie i swoich pracowników zarabiać, a nie instytucją charytatywną. To samo dotyczy wody i nie rozumiem, o co się awanturujesz, zachowując się przy tym skandalicznie, odzywając się po chamsku. Na Twoim poziomie rozmawiać nie będę. EOT.
08-11-2012 08:49 
 Ocena 6 na 6
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>To jest Twój osobisty problem, że decydujesz się na najmniej opłacalny dla istoty ludzkiej i najmniej jej dający sposób życia, tj. bez własnego kawałka ziemi (w najlepszym razie zastąpiony wiarą w posiadanie własnej części "nieruchomości" - kawałka bloku, który już dawno policzono kiedy się w gruz rozpadnie) i do tego wierzysz w całkowicie dowolny kapitalizm, że w takiej sytuacji, kiedy nie masz żadnej karty przetargowej, nie będziesz "rypany" przez tych wszystkich, od których jesteś całkiem uzależniony. Problem jest w tym, że wyciągasz z tego wnioski, np. takie, że CI którzy żyją - jak ja bym to nazwał - bardziej normalnie i naturalnie, bo na swoim kawałku ziemi, są jakimiś godnymi potępienia odmieńcami. NIE Kolego, to Ty dałeś się "wyrypać" i zaakceptowałeś ten stan, przez co w Twoim sposobie myślenia o świecie zrobiły się po prostu jakieś wyrwy, dzięki którym nie masz oporu przed tym co się z Tobą na co dzień dzieje i przed czym nie masz ucieczki.
>Woda jest darmowa sama w sobie, co nie zmienia faktu, że istnieją koszty jej przeniesienia z jego miejsca na inne. Nigdy nie twierdziłem inaczej. Nie zachowuj się proszę, jak nastolatek po pierwszym w szkole wykładzie Balcerowicza.

Tak sobie to-to czytam, czytam...
Brwi mi się unoszą coraz wyżej i wyżej i wyżej...
Minusa Ci dam - tak dla obniżenia Napięcia .


Dziś atmosfera się uspokaja. Jarosław Kaczyński nie co dzień formułuje tezy o zamachu. (prof. dr hab. Piotr Gliński, kandydat na premiera)
Frank Holman (5897 punktów)
Woda w naturze jest czysta.
Jeśli ktoś zanieczyścił wodę to powinien sam za to zapłacić, względnie oczyścić.
Nie widzę nic ani uczciwego, ani racjonalnego, ani pozytywnego, ani oczywistego, w tym, że to ja mam ponosić koszty dodatkowe tego, że ktoś "uniezdatnił" wodę pitną.
04-11-2012 13:14 
 Ocena 12 na 12
lukaszewicz (5674 punktów)
>Woda w naturze jest czysta.

Woda w naturze jest kwaśna, zasadowa, twarda, lub miękka.Zawiera bakterie, glony, pierwotniaki.Do tego fosforany, związki amonowe i organiczne.
Może dla Ciebie oznacza to czystość.Dla mnie nie.

>Jeśli ktoś zanieczyścił wodę to powinien sam za to zapłacić, względnie oczyścić.

Robimy to płacąc za budowę i eksploatację oczyszczalni ścieków.

>Nie widzę nic ani uczciwego, ani racjonalnego, ani pozytywnego, ani oczywistego, w tym, że to ja mam ponosić koszty dodatkowe tego, że ktoś "uniezdatnił" wodę pitną.

Nie musisz.Możesz zbierać deszczówkę.
04-11-2012 21:50 
 Ocena 4 na 4
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Woda w naturze jest kwaśna, zasadowa, twarda, lub miękka.Zawiera bakterie, glony, pierwotniaki.Do tego fosforany, związki amonowe i organiczne.
-Dokładnie. Może też zawierać zbyt wiele manganu czy żelaza Nawet woda z ujęcia podziemnego jest regularnie badana. W stacjach uzdatniania (hydroforniach) przechodzi przez filtry, te trzeba płukać i wymieniać złoże. Pompowanie wymaga też prądu. Utrzymanie ujęcia, hydroforni i sieci wodociągowej pochłania sporo kosztów, nie ma darmowej wody. Taką mam ze swojej studni, ale nigdy nie wiem co w niej "siedzi".


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
04-11-2012 11:06 
 Ocena 5 na 5
lukaszewicz (5674 punktów)

>Takie złodziejskie firmy powinni być natychmiast likwidowane, a takich prezesików po kontroli, która wykaże jak mniemam mnóstwo nieprawidłowości różnego typu, można z góry wręcz zamykać na wiele lat.

Minus.
Za wydawanie wyroków przed kontrolą.
04-11-2012 22:30 
 Ocena 2 na 2
embe (1266 punktów)
Poleciały niemałe gromy na Franka Holmana, za ścierwo kapitalistyczne, za złodziejstwo, a przede wszystkim za wystąpienie przeciwko świętej tezie, że co kościół, to pasożyty. I jakoś w tym szlachetnym, i jakże słusznym potępieniu zgubiła się sprawa fundamentalna, że Frank Holman ma podstawy by wątpić, czy 2 miliony USD to w sam raz za wodę nad grobem pańskim przelewaną.

540 USD przy założeniu, że cena w Jerozolimie to 1$/m3 oznacza zużycie 540 m3/dzień. W Polsce średnie zużycie wody na osobę na dzień to 170 l, a w Jerozolimie jest pewnie więcej, załóżmy 200 l. 540$ to woda zużywana dziennie przez 2700 osób!. Trochę dużo, nawet jeśli wziąć pod uwagę masową produkcję wody święconej.

Załóżmy więc, że w ciągu 15 lat Bazylika nie płaci ani rachunków za wodę, ani odsetek ustawowych. Jeśli przyjąć, że odsetki w Izraelu wynoszą 15% rocznie, to krótkie wyliczenie procentu składanego z miesięczną kapitalizacją pokazuje, że dzienny rachunek Bazyliki za wodę to ok. 130 USD, czyli odpowiednik dziennego zużycia wody przez ok. 600..700 osób. To nadal ciut za dużo, nawet jeśli uwzględnić wszystkie pobliskie klasztory i sikających w okolicach pielgrzymów.

Kto komu zatem robi wodę z mózgu, i kto z pustego w próżne wodę przelewając chce się niezasłużenie wzbogacić?

Aktualizacja:
Sprawdziłem, że odbiorcy masowi (>100 m3) w Jerozolimie płacą 1.7$/m3, co prowadzi do zmiany oszacowania liczby osób na 350-400. Jeśli jeszcze uwzględnić opłaty za wodę ściekową (0.3$/m3), to 2 miliony długu za 15 lat niepłacenia zaczyna mieć uzasadnienie..

Swoją drogą, kto płaci za Bazylikę Grobu Pańskiego: katolicy, ormianie, prawosławni, grekokatolicy, koptowie?
05-11-2012 18:26 
 Ocena 1 na 1
coreless (16088 punktów)

> Aktualizacja: Sprawdziłem, że odbiorcy masowi (>100 m3) w Jerozolimie płacą 1.7$/m3, co prowadzi do zmiany oszacowania liczby osób na 350-400...

Patrzcie go! Myślenie skłoniło go do nawrócenia! CUD! CUD! CUD!
embe (1266 punktów)
>> Aktualizacja: Sprawdziłem, że odbiorcy masowi (>100 m3) w Jerozolimie płacą 1.7$/m3, co prowadzi do zmiany oszacowania liczby osób na 350-400...
>Patrzcie go! Myślenie skłoniło go do nawrócenia! CUD! CUD! CUD!
Jakie nawrócenie? Jaki cud? O co w ogóle chodzi? Żadnej metafizyki w tych zgrubnych oszacowaniach nie ma, a wprowadzona aktualizacja była konieczna, by skorygować konsekwencje wypowiedzi niejakiego corelessa:
> Ceny wody (za metr sześcienny) w Jerozolimie są porównywalne, a czasami niższe niż w Polce.
Cena wody w Polsce to ok. 1$/m3, podczas gdy w Jerozolimie tacy odbiorcy płacą 1.7$/m3.
coreless (16088 punktów)

>Cena wody w Polsce to ok. 1$/m3, podczas gdy w Jerozolimie tacy odbiorcy płacą 1.7$/m3.

Podaj cenę wody w Jerozolimie w nowych szeklach, to wtedy sobie przeliczymy i na USD i na PLN.
embe (1266 punktów)
>Podaj cenę wody w Jerozolimie w nowych szeklach, to wtedy sobie przeliczymy i na USD i na PLN.
Powinieneś sobie raczej sam poszukać, ale skoro google boli, to uprzejmie proszę.
06-11-2012 23:43 
 Ocena 1 na 1
kogut59 (3090 punktów)
>> Aktualizacja: Sprawdziłem, że odbiorcy masowi (>100 m3) w Jerozolimie płacą 1.7$/m3, co prowadzi do zmiany oszacowania liczby osób na 350-400...
>Patrzcie go! Myślenie skłoniło go do nawrócenia! CUD! CUD! CUD!
Tanio ! ja place 2,95$/m³ za czysta wodę a 6.41 $/m³ wody zużytej + extra deszczowa woda z dachu i chodnika to 2,14 $ za m³ jako ateista oczywiście
Frank Holman (5897 punktów)
Cytat:
W Polsce średnie zużycie wody na osobę na dzień to 170 l

Skąd masz te dane. Bo widzisz, i to jest też dosyć ciekawe,
Bowiem, jeszcze 2 lata temu wg oficjalnych danych GUS liczba ta była połowę mniejsza. Średnie zużycie w miastach nie osiągało 100 l (a na wsiach jeszcze mniej, jakieś 70l). W największych miastach było to absolutnie maksymalnie 110l. Jak porozmawiasz z ludźmi, czy poczytasz fora; oszczędne rodziny całkiem realnie są w stanie zejść z tymi cyframi skrajnie nawet do połowy (w mieście).
I teraz powstaje pytanie: Co tak na prawdę wystąpiło lub - jeśli się tego nie da już prosto ustalić - co jest bardziej prawdopodobne:
- Czy w ciągu ostatnich 2 lat nastąpił drastyczny wzrost zużycia wody, mimo propagandy oszczędnościowej i wzrostu cen?
Czy też - z uwagi na to, że opłaty za dostawę wody są często zryczałtowane, i w różny sposób "ukrywane" np. łączone z innymi za odbiór ścieków, odpadów itp., i opierają się na tzw. "preliminarzach" oraz że "ukryta prywatyzacja" wodociągów w różnej formie i zakresie także postępuje i w naszym całym kraju - po prostu ci kombinatorzy, po dorwaniu się do kureczka, zaczęli po troszku zawyżać te wszelkie różnie "przewidywania", aby z góry wyciągnąć więcej kasy dla siebie? [Np. Niektórzy zarządcy nieruchomości w obliczeniach to przyjmują zużycia na poziomie 200l lub więcej dla zryczałtowanych opłat].
embe (1266 punktów)
> Cytat:
W Polsce średnie zużycie wody na osobę na dzień to 170 l

>Skąd masz te dane. Bo widzisz, i to jest też dosyć ciekawe,
Pamiętałem, że taką wartość przyjął mój projektant instalacji wod-kan do oszacowania zapotrzebowania na wodę. W normie zużycia wody (ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY z dnia 14 stycznia 2002 r. w sprawie określenia przeciętnych norm zużycia wody.) dla w pełni wyposażonego gospodarstwa domowego jest to 140-160l. U mnie średnia z 5 lat wynosi ponad 210 l/dzień.
>Bowiem, jeszcze 2 lata temu wg oficjalnych danych GUS liczba ta była połowę mniejsza. Średnie zużycie w miastach nie osiągało 100 l, a na wsiach jeszcze mniej, jakieś 70l. W największych miastach było to absolutnie maksymalnie 110l.
Użycie sformułownia średnia jest rzeczywiście niewłaściwe. W zależności od liczby punktów poboru wody normy są różne. Do obliczeń wobec tego zakładam 130l. Uwzględnienie tej poprawki prowadzi zmiany oszacowanie liczby użytkowników na 600 osób. Znowu za dużo..
W tej samej normie znalazłem zużycie normatywne na 1 zwiedzającego muzeum, mianowicie 10l. Zakładając, że kościół jest formą muzeum, to dostajemy oszacowanie, że bazylikę w ciągu 15 lat dziennie średnio odwiedzało ponad 7500 osób. Jest to mało wiarygodne biorąc pod uwagę jej rozmiary.
coreless (16088 punktów)
Cała sprawa, choć bije w Patriarchat, z pewnością nie służy wizerunkowi Izraela. Nie można się było tradycyjnie dogadać po cichu, jak czyniono to dotychczas? Tym bardziej że ruch turystyczny generowany przez pielgrzymów do Ziemi Świętej to dla miasta i całego kraju źródło sporych dochodów.
galvani (1345 punktów)
Bazylika Grobu
>Świętego zalega z rachunkami za wodę na sumę ponad dwóch milionów dolarów.

Czy chrzest dokonany kradziona woda jest tez sakramentem? Mozna to bez wiekszych ceregieli uniewaznic?
04-11-2012 09:42
 Ocena 13 na 15
Koraszewski (82900 punktów)
@ - coreless - czy nie można się było dogadać? Pytanie słuszne, ale trzeba by było zdobyć więcej faktów, z tego co podaje "Jerusalem Post", to jak zwykle zaszkodziła delikatność w stosunkach z szacownym złodziejem. Wielokrotne napominania (a zapewne i naliczanie kar) nie prowadziło do żadnych rezultatów. Kiedy wreszcie postawili sprawę na ostrzu noża wyjdzie na to, że biedni chrześcijanie są znowu prześladowani.
@Frank Holman - to jest pewien problem z mentalnością pasożyta. Dlaczego tak wielu ludzi o mentalności pasożyta kocha komunistyczną utopię? Pasożyty za zwyczaj same niczego nie potrafią, niczego w życiu nie zrobiły, siedzą na d. i czekają aż im państwo da. Oczywiście nie mają pojęcia o produkcji i cenach (nawet ich to nie interesuje), nie mają o niczym pojęcia, poza tym, że wiedzą co im państwo ma dać. Otóż Holmanie, państwo nie może nikomu nic dać, bo państwo tylko zarządza naszą kasą i czasem nasza pracą. Mądre państwo nie dostarcza usług zatrudniając trzech urzędasów na każdego hydraulika, tylko wynajmuje najtańszą firmę. (Komunistyczne państwo zatrudnia siedmiu Holmanów na każdego pracującego). Woda nie jest za darmo Holmanie, a w Izraelu jest najdroższa woda na świecie z tego powodu, że jest towarem rzadkim i każda kropla musi być używana wiele razy. Nie znam szczegółów dlaczego długi świątobliwych złodziei tak narosły, ale nie wykluczam, że są tu wliczone i kary i odsetki, a i obiekt nie jest ograniczony do miejsca chwilowego pochówku. Istotnie jednak, Holmanie, zwolenników komunistycznej gospodarki jest tu mało, bo też kto lubi życie bez papieru toaletowego i przekleństwem Holmanów wyjaśniających dlaczego go nie ma.
04-11-2012 13:05 
 Ocena 2 na 2
kika (1657 punktów)
> (Komunistyczne państwo zatrudnia siedmiu Holmanów na każdego pracującego).>

Tak tak Holmanie. I na tym polega wyższość państwa kapitalistycznego. Na ośmiu obywateli jeden pracuje, a reszta na bezrobociu, bez prawa do zasiłku. W końcu niech sobie sami radzą. Kogo to obchodzi.
Frank Holman (5897 punktów)
>> I na tym polega wyższość państwa kapitalistycznego. ....

Profesor Dan Ariely (2010, ss. 29-31) z Uniwersytetu w Karolinie Północnej w ten oto sposób pisze na ten temat:
Cytat:
"Dzisiaj przychodzi nam płacić horrendalną cenę za naszą niewzruszoną wiarę w "niewidzialną rękę rynku". Budzi się w nas bolesna świadomość nieprawdziwości tradycyjnej teorii ekonomicznej, która zakłada, że ludzie są w stanie zawsze podejmować racjonalne decyzje i że, ogólnie rzecz biorąc, rynki i instytucje podlegają zdrowej samorealizacji. Skoro nasze założenia dotyczące biegu spraw rynkowych nie sprawdziły się w superracjonalnym świecie Wall Street, to, jakie szkody wyrządziły one w innych instytucjach i organizacjach, w szeregach, których też jest wielu błądzących i nie tak logicznie myślących ludzi? (...) Stosunkowo młodą dziedziną nauki, jaką jest ekonomia behawioralna, cechuje radykalnie odmienne spojrzenie na motywy postępowania ludzi i firm. (...) Wyrosła po części na gruncie ekonomii, po części zaś psychologii ekonomia behawioralna opiera się w praktyce na założeniu, że choć ludzie chcą jak najlepiej, to w skutek obciążenia błędami poznawczymi często nie umieją podjąć racjonalnej decyzji (gdyby porównać nas z postaciami komiksów, bliżej byłoby nam do Homera Simpsona niż do Supermena). Ekonomia behawioralna odrzuca szerokie przesłanki tradycyjnej ekonomii, które od dawna są uznawane w szkołach biznesu za podstawowe wytyczne dla studentów, i bada konkretne wybory, których dokonują ludzie: Ile wydać na filiżankę kawy? Czy oszczędzać na emeryturę, czy nie? Czy popełniać oszustwo i na jaką sumę? Czy przestawić się na zdrową dietę lub zdrowe zwyczaje seksualne?"
autor wspomnianego artykułu w dalszej jego części przedstawia konkretne eksperymenty, z których wynika, że ludzie współcześni kierują się ograniczonym zaufaniem do innych, że w pewnych warunkach skłonni są do oszustwa, frustracji i zemsty na partnerach działających na rynku. autor nie zajmuje się systemowymi przemianami zachodzącymi w ideowo-moralnym kształcie współczesnych ludzi globalnego społeczeństwa XXI wieku.
04-11-2012 13:06 
 Ocena-2 na 8
Frank Holman (5897 punktów)
Społeczeństwo Izraela czy Państwo Izrael (jak zwał i rozumował ) ma korzyść z tego, że ta atrakcja turystyczna istnieje. Jeśli podjęto kiedyś decyzję ( a podjęto), że w celu sprawnego funkcjonowania tej atrakcji (i uproszczenia rachunkowości, aby nie przelewać jednego źródełka funduszy w drugi, a tak to byłoby w uczciwych czasach, gdy o obu decydowały instytucje publiczne, tego samego społeczeńśtwa/pańśtwa) woda będzie do niego dostarczana bez licznika, to tak to świetnie, racjonalnie i uczciwie funkcjonowało.
Szkoda, że napisałeś Kolego wątek bez zapoznania się z faktami, że "problem" wykreowała prywatyzacja wodociągu, kiedy ktoś uzyskał możliwość uwłaszczyć się na majątku publicznym i zaczął wystawiać dodatkowe rachunki, w celu osiągnięcia dla siebie zysku (że większość z tego rachunku, to jakieś urojone odsetki, od długu, na który NIGDY nikt nie wystawiał regularnych rachunków, bo inna była umowa itd. itp.). Bo jakiż może mieć społeczeństwo zysk z prywatyzacji wodociągów, to w żądnej mądrej głowie uknuć się tego nie da. (Nawet nie starajcie się dywagować, że Jeżeli taka firma wypracuje zysk, to zapłaci podatek, a ten miałby służyć na potrzeby ludzi, bo najpwierw te wyższe opłaty od tych samych ludzi trzeba zebrać. To jest właśnie typowe ustawienie pasożyta na majątku publicznym, który udaje ze robi coś lepiej, lub nawet nie, a po prostu ssie sobie swoja niteczke gotówki).
Ps. żeby było jasne - nie neguję nigdy koniecznośći poniesienia kosztów dostawy wody, lecz potępiam chęć zarabiania na zapewnianiu ludziom tego, co jest im do samego życia i istnienia niezbędne *(czyli tępię kapitalzim, tam gdzie nie ma prawa go po prostu być)
04-11-2012 13:29 
 Ocena 6 na 6
lukaszewicz (5674 punktów)

> potępiam chęć zarabiania na zapewnianiu ludziom tego, co jest im do samego życia i istnienia niezbędne *(czyli tępię kapitalzim, tam gdzie nie ma prawa go po prostu być)

Rozumiem z tego, że rolnik nie powinien zarabiać na produkcji żywności (czyżby przymusowe dostawy), krawiec na uszyciu ubrania czy szewc na zrobieniu butów.
Ale to już było.W słusznie minionej epoce.
04-11-2012 19:01 
 Ocena 6 na 8
Koraszewski (82900 punktów)
Frank Holman w innym miejscu prezentuje się jako zwolennik fizycznej eliminacji jednostek szkodliwych.(patrz: www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,8480) Jak wielu komunistycznych romantyków wydaje się być przekonany, że to on będzie wyznaczał do rozstrzeliwania i w swojej romantycznej głowie nie mieści idei, że ci zwolennicy fizycznego eliminowania jednostek szkodliwych w końcu sami byli rozstrzeliwani. Myśli o gospodarce ma Frank Holman podobne do myśli o prawie. Brednie o darmowej wodzie i rurkach potrzebnych do przesyłania są na poziomie pierwotniaków. Izrael produkuje wiele odsalanej wody morskiej (przewiduje się, że w ciągu kilku lat nie tylko uniezależni się od opadów, ale będzie eksportował wodę), systemy oczyszczalni są najlepsze na świecie,a i same wodociągi ustawicznie modernizowane ale w związku z tym całkiem kosztowne. Gospodarka wodna to skomplikowana dziedzina i lepiej powierzyć ją firmie posiadającej know how i nie pozostawiać pod nadzorem samych urzędników. Jak można się zorientować z informacji o raporcie (samego raportu nie znam gdyż jest po hebrajsku), jakoś inni zdołali przezwyciężyć wstręt do płacenia za usługi i nie donoszono, żeby inni użytkownicy wodociągów w tym mieście mieli podobne kłopoty. Z czego można wnosić, że Frank Holman jest nie tylko zwolennikiem fizycznej eliminacji ludzi, którzy mu się nie podobają, nie tylko zwolennikiem systemu, w którym będzie wszystko dostawał od państwa za darmo, ale na dodatek posiada mocne przekonanie, że za cud rozmnożenia wody przy Grobie Pańskim musi zapłacić izraelski podatnik. Franku Holmanie obraża Pan wszelkie uczucia przyzwoitości i rozsądku.
04-11-2012 19:05 
 Ocena 4 na 4
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)
, lecz potępiam chęć zarabiania na zapewnianiu ludziom tego, co jest im do samego życia i istnienia niezbędne *(czyli tępię kapitalzim, tam gdzie nie ma prawa go po prostu być)

Czyli : mieszkania, jedzenie i picie, ubrania i papier toaletowy bezwzględnie za darmo ! Dobre. Ciekawe na ile starczyłoby zapasów ?
A ! i boska ingerencja dla urzeczywistnienia tegoż planu by się przydała, bo inaczej kapitalzim ( cokolwiek to jest ) powróci.

06-11-2012 23:30 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>, lecz potępiam chęć zarabiania na zapewnianiu ludziom tego, co jest im do samego życia i istnienia niezbędne *(czyli tępię kapitalzim, tam gdzie nie ma prawa go po prostu być)
>Czyli : mieszkania, jedzenie i picie, ubrania i papier toaletowy bezwzględnie za darmo ! Dobre. Ciekawe na ile starczyłoby zapasów ?

Żenująco dziecinna analiza. Nic nie mówiłem nigdy o rozdawaniu czegokolwiek za darmo, tylko wielokrotnie podkreślałem przypadki "jak najbardziej po kosztach" w tych podstawowych potrzebach.
Kapitalizm jest świetnym systemem, ale do funkcjonowania rynku zaspokajania potrzeb zbędnych do przeżycia.
04-11-2012 20:20 
 0 na 2
Fafciu (953 punktów)
Kapitalizm to taka niezwykła wiara, w to, że najwięksi krętacze zrobią najbardziej pokrętne rzeczy i wyjdzie z tego największe, powszechne dobro- John Maynard Keynes
farmer (22440 punktów)

> Mądre państwo nie dostarcza usług zatrudniając trzech urzędasów na każdego hydraulika, tylko wynajmuje najtańszą firmę.

Kto w takim razie kontroluje państwo? Skoro urzędas nie poradzi sobie z przysłowiową studnią to jak radzi sobie z resztą?
I co oznacza najtańsza firma? Coś na zasadzie budowy autostrad w Polsce?
embe (1266 punktów)
Panie Andrzeju, ja rozumiem, że można komunizm nie lubić albo nienawidzić, ale atak ad personam połączony z dość prymitywnym odsądzaniem od rozumu np.
Cytat:
Woda nie jest za darmo Holmanie
nie jest sposobem racjonalnej dyskusji, gdy strona przeciwna pokazuje pewne całkiem zasadne wyliczenia..
05-11-2012 22:26 
 Ocena 4 na 4
Koraszewski (82900 punktów)
Jeśli stwierdzenie "woda nie jest za darmo, Holmanie" jest atakiem ad personam, to jest to wyłącznie atak ad persona non grata, gdyż jakakolwiek dyskusja może się zacząć dopiero od momentu, gdy uczestnicy dyskusji akceptują rzeczywistość, gdy tego nie robią jesteśmy w domu wariatów i tracimy czas na monologi istot nie mających żadnych możliwości komunikacji.
embe (1266 punktów)
>Jeśli stwierdzenie "woda nie jest za darmo, Holmanie" jest atakiem ad personam, to jest to wyłącznie atak ad persona non grata, gdyż jakakolwiek dyskusja może się zacząć dopiero od momentu, gdy uczestnicy dyskusji akceptują rzeczywistość
Trudno mi już ocenić co gorsze, tania erytrystyka w ad personam, czy nietolerancja w non grata. I o jaką rzeczywistość chodzi? Aprioryczną? Wiele dyskusji dotyczy raczej uzgadniania poglądu na rzeczywistość niźli jej odrzucania.

Pytanie Holmana o rzeczywistość jest proste i aż do do ostatniej szekli z tego świata: czy 2 miliony USD za 15 lat zaległości to nie nazbyt wiele? Z pobieżnych oszacowań wynika, że być może nie, ale nie jestem tego na tyle pewien, by rostrzelać go słowami za całokształt np:.
Cytat:
zwolennik fizycznej eliminacji jednostek szkodliwych..
on będzie wyznaczał do rozstrzeliwania..
Brednie o darmowej wodzie i rurkach potrzebnych do przesyłania są na poziomie pierwotniaków..
Franku Holmanie obraża Pan wszelkie uczucia przyzwoitości i rozsądku

Zamiast dyskusji serwuje Pan dywagacje nie na temat, pozbawione jakichkolwiek racjonalnych argumentów, za to pełne niechęci do Holmana. Albo to nie jest poziom Racjonalisty, do którego się przyzwyczaiłem, albo żart, którego nie rozumiem. Zdecydowanie wolę Panie Andrzeju, gdy używa Pan swojego pióra do pisania felietonów, niż rzygania żółcią na oponentów. To jednak pański talent, i pańska sprawa.
2ndhandbrain (152 punktów)
Ja jednak chciałbym wrócić do tematu...

>W przeciwnym bowiem razie zamkną Bazylikę Świętego Grobu i cały świat będzie widział.

Szok i brawa . Kościół ma zamiar w końcu przyznać się przed całym światem, że jest złodziejem. Cóż za duchowa przemiana.

> że od teraz mogą płacić, ale grzechy zaległe należy im bezwarunkowo odpuścić.

Ja bym grzech odpuścił. Kradli, ale czują skruchę, więc można wybaczyć. Długu jednak bym nie darował

> Pokładamy ufność w Bogu i mamy nadzieję, że ludzie pomogą.
Firma dostrczająca wodę powie pewnie to samo, ale słowo "Bóg" zastąpi słowem "komornik". Zastanawia mnie jak wygląda egzekucja z majątku kościelnego. Czy jest to łatwe, bo majątek jest całkiem pokaźny, czy jest to niewiarygodnie trudne z uwagi na wielość podmiotów i transfery między podmiotami wchodzącymi w skład grupy finansowej, czy też holdingu, pod nazwą Kościół Katolicki GmbH (wcześniej z o.o.) ?

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365