>
Często łatwiej było zaangażować ludzi starszych i młodszych. Ale to też tylko obserwacja wycinkowa, więc z chęcią dowiem się o twoich doświadczeniach w tym zakresie.Przez ostatnie lata miałem przyjemność obserwować i wspierać niezwykle aktywną działalność bliskiej mi osoby jak również samemu próbowałem co nieco zrobić. Stąd kilka spostrzeżeń i przemyśleń, którymi się chętnie podzielę.
1.Organizacje studenckie
2.Wolontariat
3.PSR
Ad1. W organizacjach studenckich żacy pracują głównie dla własnego środowiska (samorząd, gazetka, koła naukowe i sportowe). Obserwowałem, że takiej działalności podejmują się osoby z własną inicjatywą, a nowych członków najlepiej szukać wśród chcących podjąć działalność pierwszoroczniaków. Dlaczego niektórzy mają na to ochotę a inni nie? Uważam że istnieje tu ścisły związek z analogicznymi formami działalności dostępnymi w szkołach: podstawowej i ponadpodstawowych. Mam tutaj na myśli funkcje klasowe: przewodniczącego, zastępcy i skarbnika, gazetkę, kółka zainteresowań (np. informatyczne, matematyczne) i SKS-y. Ci którzy byli aktywni przed studiami, są aktywni na studiach. Tacy ludzie stają się motorami działań.
Przed studiami częstą formą nagrody za działalność była wzorowa ocena z zachowania, na studiach są stypendia, dyplomy i wyróżnienia. Dodatkową nagrodą jest możliwość współpracy z aktywnymi kolegami i przyjemna atmosfera spotkań.
Ważne żeby uczelnia aktywnie wspierała samą organizacje jak i jej inicjatywy.
Ad2.Wolontariat
Z moich obserwacji studenci na tym polu są mniej aktywni niż w organizacjach studenckich. Przyczyną może być często indywidualny i systematyczny charakter niesionej pomocy. Mimo to ludzie z mojego bliskiego otoczenia podejmowali się prowadzenia zarówno regularnych cotygodniowych zajęć indywidualny i grupowych dla uczniów szkół podstawowych, ponadpodstawowych i studentów (zajęcia naukowe i sportowe), jak i organizowali liczne coroczne akcje pomocy potrzebującym dzieciom.
Ad.3
Wspominałeś o PSR.
Z tego co zaobserwowałem organizacje studenckie starają się unikać kwestii światopoglądowych. Gazeta studencka, którą znam, celowo omija tematy polityczne i religijne (może to i dobrze). Poglądy studentów często dopiero się kształtują i nie każdy może powiedzieć jak bohater piosenki Jacka Kaczmarskiego "Jeszcze tu nie jestem miesiąc, a już wszystko wyrozumiem". Może właśnie stąd zainteresowanie
PSR dopiero u osób po studiach, u osób które wiele tematów przemyślały i mają własne opinie.