Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ona zawsze prędzej czy później kończyła się porażką Kościoła!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
19-10-2010 12:35drHaust (737 punktów)Ona zawsze prędzej czy później kończyła się porażką Kościoła!
Ocena 2 na 2
Nie znalazłem czy to ktoś pokazywał.
Ciekawy wywiad:

>"...Co do liberalizacji nauki Kościoła, powiem wprost. Ona zawsze prędzej czy później kończyła się porażką Kościoła...

całość:
Ks. Sowa: W walce z antyklerykalizmem Kościołowi nie pomoże alians z PiS
www.polska(*),id,t.html?cookie=1#material_1

ciekawe, że znowu zachodzi "liczenie zysków":

"...Czy ostatnie 20 lat religii w szkołach można podsumować jako sukces, jak czytamy w liście episkopatu, czy jako porażkę Kościoła, na co coraz częściej zwracają uwagę socjologowie i sama młodzież? Czy wejście, że się tak wyrażę, trochę bocznymi drzwiami do strefy publicznej przez duchownych było najwłaściwsze? Wreszcie, czy Komisja Majątkowa daje więcej korzyści Kościołowi, czy raczej  szkodzi mu w wymiarze publicznym?
Gdyby te pytania padły w latach 90., byłbym ostrożnym optymistą.
Dziś muszę przyznać: popełniliśmy zbyt wiele błędów, które mszczą się na nas. Nie naprawimy błędów przeszłości, ale możemy, a nawet musimy, zająć się przyszłością. Duszpasterze, księża, biskupi - wszyscy musimy zastanowić się, co stanie się z młodzieżą za kilka lat. Czy przeżyje ona tylko lekki szok kulturowy, czy też stanie się to, co na Zachodzie..."

 
czyli tradycyjnie... nic sie w sumie nie stało - chodzi mi o tzw "zadość uczynienie poszkodowanym" - ale musimy to przemyśleć bo mamy straty!W min: Młodzieży! Lub będziemy mięć! Gdyby strat nie było, młodzież od nas nie uciekała - przeszli byśmy nad tym do porządku dziennego?!? Cudnie!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ania... (14138 punktów)
>Nie znalazłem czy to ktoś pokazywał.
>Ciekawy wywiad:
>>"...Co do liberalizacji nauki Kościoła, powiem wprost. Ona zawsze prędzej czy później
>kończyła się porażką Kościoła...
całość:
Ciekawa sprawa - liberalizacja -> myślenie samodzielne (teza do weryfikacji) -> ucieczka z kościoła
O ile na temat tezy do weryfikacji, czyli kroków pośrednich pomiędzy liberalizacją zasad kościoła, a utratą wiernych można dyskutować, to chyba sami zainteresowani wiedzą co mówią.

Ładnie, ładnie - teraz docisną śrubkę pewnie... zobaczymy jaki będzie efekt
AdamGr (3037 punktów)
Wystarczy prześledzić historię kościoła aby odkryć warstwy stratygraficzne liberalizacji.
Od kryształowych sfer do dzisiejszej antykoncepcji.
Już niebawem prezerwatywa pęknie i zostanie tez zaakceptowana.
Kwestia naporu śmieszności.
Kościół NIGDY się nie otwierał, jedynie wypuszczał nadmiar ciśnienia przez gwizdek, dolewał zupy ideologicznej , mieszał i dalej gotował.
On nie może się zmienić, bo to jest istota jego bytności.
Zlikwidujesz biurokracje to się gmach zawali.
Tylko że ostatnio dołożył za mocno do pieca...ja czekam z niecierpliwością cop z tego wyniknie.
Kto ostatecznie wrzuci w szambo granat ?
Grzegorz (5685 punktów)
Jak na duchownego katolickiego to ks. Sowa sam wydaje się być dość liberalny. Co prawda nie kończy większości kwestii które brzmiałyby niewygodnie dla KRK, ale trzeba też wziąć poprawkę że nie za bardzo może to zrobić (podejrzewam że dostałby wtedy od swojego biskupa "ojcowskie upomnienie" plus szlaban na kontakt z mediami). W każdym razie przynajmniej zauważa problemy których istnieniu większość hierarchów nie widzi lub zaprzecza ich istnieniu (jak religia w szkole czy Komisja Majątkowa).

Co do liberalizacji, to nie jestem pewien tego złego (dla KRK) wpływu liberalizacji jego nauki. Wg mnie dużo gorsze jest przyjmowanie doktryn które już na wstępie są przestarzałe i praktycznie niemożliwe do stosowania, a potem obrona ich z taką energią że nie da się wycofać z już zajętych pozycji. W takiej sytuacji zgodzę się że liberalizacja będzie "zła" (dla KRK), bo po pierwsze pokazuje bezsens tego co było przedtem przez x lat, a po drugie nie zadowala nikogo - ani konserwatystów (bo jednak liberalizacja) ani liberałów (bo najczęściej jest to liberalizacja na pół gwizdka i 100 lat za Murzynami).

Przykładem może być antykoncepcja, gdzie po ustawieniu poprzeczki tak wysoko jak tylko się da i zrobieniu z walki z prezerwatywą nieomal jednego ze sztandarowych haseł KRK (co widać w skeczach Monty Pythona) trudno teraz zmienić cokolwiek bez utraty wiarygodności.
Asmodeusz (107 punktów)
Cytat:
Czy ostatnie 20 lat religii w szkołach można podsumować jako sukces, jak czytamy
w liście episkopatu, czy jako porażkę Kościoła


Dla Kościola zapewne to i sukces, przecie nauczanie religii w szkołach jest finansowane przez budżet Państwa i to właśnie księża i kateheci otrzymują pieniądze za nauczanie religii, tak więc ma moje oko religia w szkołach to kolejny biznes kościoła finansowany z naszych kieszeni. Z jakiej to racji mam płacić podatki, żeby później Państwo wypłacało z nich pieniądze dla jakiegoś czarnego pasibrzucha?? Gdyby wycofać religię ze szkół, to stać by było na podwyżki dla nauczycieli, czy dajmy na to pielęgniarek...
22-10-2010 09:28 
 Ocena 1 na 1
drHaust (737 punktów)
>Gdyby wycofać religię ze szkół, to stać by było na podwyżki dla nauczycieli, czy dajmy na to pielęgniarek...

Szanowny Panie, dobrzy nauczyciele, podobnie jak dobrzy lekarze i pielęgniarki - poradzą sobie i bez ochłapów szanownego państwa polskiego. Zwalanie wszelkiego zła budżetowego na wyżej wspomnianych, to taka zasłona dymna. I mniemam, iż nawet prywatyzacji się nie boja, w przeciwieństwie do krk - tu mamy chyba powoli proces odwrotny do prywatyzacji i wolnego rynku). Ale powtarzam: dobrzy!
Zauważmy, że tam gdzie towarem jest religia: kościół rzymsko katolicki nie chce wolnego rynku, chce monopolu i swoistej "nacjonalizacji duchowości". Cóż - miernota jego pracowników powoduje ubytki w kasie - mniej zwolenników, gorsza jakość zwolenników, mniejsze wpływy!
Każda grupa zawodowa broni swoich interesów, nie tylko w Polsce. A systemy prywatyzacyjne, na pewno w jakiś sposób uderzają w ludzi korzystających (cena=drogo!), ale oczyszczają grupę zawodową z całej masy "miernot zawodowych". I tu krk ma świadomość tego. Czego nie maja, np po części lekarze i nauczyciele - to że będzie się pracować w prywatnej, sprywatyzowanej firmie niestety wymusi jakość! Lekarze i pielęgniarki na razie nie widza problemu, bo na początku wszyscy znajda prace, i źli i dobrzy. W ciągu kilku lat - źli zasila szeregi bezrobotnych. Natomiast krk - widzi problem (kilka wieków doświadczeń!). Bo co zrobi z rzeszą "bezrobotnych" księży? Sam ma ich dotować? Księża bronią swojego bardzo wygodnego stylu życia i nie zmienią go! I bronić będą do ostatniej kropli krwi... oczywiście PanaChrytusowej. Swoją za bardzo cenią!

Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365