niewiarygo(*)na,wid,11274934,wiadomosc.htmlWitam. Sam w sobie artykuł jest oczywiście jedną wielka prowokacją, lub inaczej ripostą zagrożonych chrześcijan, którzy zaczynają dostrzegać swoją coraz gorszą sytuacje, a właściwie fakt odchodzenia od kościoła ich wiernych zatrutych owieczek. Nasuwa się twierdzenie- przecież każda trzeźwo myśląca osoba nie zwróci uwagi na ten skąpy w argumenty, konkrety, przykłady pełen aluzji wolnych tez tekst. I tu zaczynają się schody. Sam fakt pojawienia się tego czy innego artykułu zmusza do myślenia. Osoby, które wahają się zaczną odpowiadać na te wysnute pseudo głębokie teorie, tak głębokie jak i sama religia, która robi z mózgu tych ludzi substancję, która w takich momentach pokazuje swoje wywyższone ponad zwykłych śmiertelnych nie wierzących wyssane z palca teorie. Chrześcijanie pragną tolerancji, nie szufladkowania, nie wrzucania do jednego worka. Tymczasem Ci sami trzymający się sztywnych zasad uczniowie strasznie cwanego lecz szybko zużywającego się nauczyciela co czynią wobec swych braci, zbłąkanych owieczek? Zamiast je nawracać jak nakazuje pismo szykanują i zrzucają do dołu, zasypując kamieniami. Nie widzą tylko, że te owieczki przewidziały całą sytuacje i wykopały sobie wcześniej tunel, którym prędzej czy później wyjdą i Ci , którzy pierwsi rzucili kamieniem ani się nie obejrzą będą leżeć w tym samym dole, lecz bez tunelu. .."podła dusza; nędzna istota" |