Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zabobon wiecznie żywy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
18-10-2010 21:37Koraszewski (82900 punktów)Zabobon wiecznie żywy
Ocena 15 na 15
Wiadomość z Onetu za PAP: Egzorcyści wyjawiają tajniki swojej profesji
"Egzorcyzm jest praktyką liturgiczną i duchową, której celem jest pomoc ludziom cierpiącym, prześladowanym przez złe moce - powiedział jezuicki teolog, filozof i demonolog o. Aleksander Posacki.
O. Posacki mówił o tym w poniedziałek (czyli dziś) podczas prezentacji książki pt. "Czarny Sakrament", wydanej przez Wydawnictwo "Fronda". Publikacja ta opisuje prawdziwe historie (podkreślenie moje A.K) opętań i egzorcyzmów - czytamy w tym doniesieniu. Polska Agencja Prasowa zadała (oczywiście na śmiertelnie poważnie) pytanie jak też można rozpoznać osobę opętaną. O. (opętany?) Posacki wyłuszczył, ze współpracuje ponoć z psychiatrami, ale opętanie to coś całkiem innego. "W tym przypadku występuje wiele elementów paranormalnych, np. awersja co do sacrum, nienawiść do Boga, Najświętszej Marii Panny, do Kościoła, do przedmiotów sakralnych, do świętych obrazów..." - mówi o.(pętany) Posacki, podczas dyskusji pod tytułem: "Archaiczny rytuał czy skuteczna pomoc?".
Egzorcysta, ks. Andrzej Grefkowicz, powiedział, że w sytuacji opętań potrzeba długiej drogi, częstych spotkań, bo jest to czas, którego potrzebuje taka osoba na "otwarcie się na Jezusa i jego miłość".
Egzorcyści są obecnie czynną służbą w każdej diecezji. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości co do kwalifikacji intelektualnych episkopatu Polski, to chyba trudno o lepszy przykład stanu umysłów tych ludzi.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
Na wypadek, gdyby ktoś poczuł:
>awersję co do sacrum, nienawiść do Boga, Najświętszej Marii Panny, do Kościoła, do przedmiotów sakralnych, do świętych obrazów..

Modlitwa z medalika Św. Benedykta (egzorcystyczna)
"Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty.
Idź precz szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności.
Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij!"

Czy to nie urocze?
spellbinder (8577 punktów)
>Czy to nie urocze?

Myślę, że raczej obrzydliwe...
19-10-2010 08:39 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Myślę, że raczej obrzydliwe...
Doigrałeś się:

Upokórz się pod potężną ręką Boga,
drżyj i uciekaj,
ponieważ my wzywamy Święte i straszne Imię JEZUS,
przed którym drży piekło,
Któremu moce niebios
i potęgi i panowanie są podległe;
Którego Cherubini i Serafini
nieustającym wołaniem chwalą, mówiąc:
Święty, Święty, Święty, Pan Bóg zastępów!


Amen
19-10-2010 11:36 
 Ocena 3 na 3
Kuba Śruba (3184 punktów)
> Amen
To mi dałeś do wiwatu!
Jak można takie rzeczy na publicznym forum wypisywać?!
Przez Ciebie piorun mnie w pentagram na piersi trafił

Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
19-10-2010 11:51 
 Ocena 5 na 5
finerbijk (17282 punktów)
>Przez Ciebie piorun mnie w pentagram na piersi trafił

Celowałem w spellbindera. Widać bestia urok uczynił, znak tajemny zrobił i trafiło w ten twój.. no... pantograf, jak mówisz.
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)

>"Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty.
>Idź precz szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności.
>Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij!"

Ostatni wers powala rymem
A po za tym, nie wiem czy się śmiać czy rozpaczać. XXI wiek psia mać.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)

>Egzorcyści są obecnie czynną służbą w każdej diecezji. Jeśli ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości co do
>kwalifikacji intelektualnych episkopatu Polski, to chyba trudno o lepszy przykład stanu umysłów tych
>ludzi.

Czy egzorcyzmy są bardziej irracjonalne, niż wiara w bóstwo, które z samego siebie uczyniło swojego syna i samo się sobie złożyło w ofierze za winy dwojga ludzi, którzy są tylko metaforą, ale ich "grzech" obciąża wszystkie istniejące istoty homo sapiens?

Ja myślę, ze to jest żelazna konsekwencja. Jak szaleć to szaleć.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
Kowalski (2244 punktów)
>[...] O.(opętany?) Posacki wyłuszczył, ze współpracuje ponoć z psychiatrami, ale opętanie to coś całkiem innego. "W tym przypadku występuje wiele elementów paranormalnych, np. awersja co do sacrum, nienawiść do Boga, Najświętszej Marii Panny, do Kościoła, do przedmiotów sakralnych, do świętych obrazów..." [...]

Nasuwa się oczywisty wniosek, że opętanie jest wyrazem rozczarowania wiarą w mity. Ciekawa byłaby odpowiedź na pytanie, czy droga do opętania nie wiedzie przypadkiem przez fanatyzm.
AdamGr (3037 punktów)

>Nasuwa się oczywisty wniosek, że opętanie jest wyrazem rozczarowania wiarą w mity.

Wręcz odwrotnie.
Tylko się unowocześniła, czarownice zsiadły z mioteł.
Szukanie diabła pod kamieniem nie znikło.

>Ciekawa byłaby odpowiedź na pytanie, czy droga do opętania nie wiedzie przypadkiem przez fanatyzm.

Taka sama droga jak do świętości i pozytywnego nawiedzenia, tak czy inaczej obserwacja psychiatryczna, zdrowe to nie jest.
Ciekawy jestem jak kościół klasyfikuje chorych psychicznie...tak jak dawniej ?
drHaust (737 punktów)

>Ciekawy jestem jak kościół klasyfikuje chorych psychicznie...tak jak dawniej ?
>
Na pytanie "jak klasyfikuje" nie odpowiem Ci w prost, bo w zasadzie nie klasyfikuje, tzn: przydatni i nieprzydatni. Po kilku latach kolaboracji z systemem, zauważam, że osoby z upośledzeniem umysłowym - bo tak to nazywamy - są przydatni, głownie ze względu na rodzinę.
Cóż: etyka...
Osoba z upośledzeniem, to często "grupa osób" - rodzina, przyjaciele - a oni bardzo często potrzebują pomocy i wsparcia. Np.: szukanie odpowiedzi na pytanie: "dlaczego nas to spotkało?" Państwo nie polemizuje z takimi pytaniami, kościół bardzo chętnie... nic za darmo!
I niestety, etyka, wygląda to bardzo różnie. Od bezinteresownej pomocy która bywa często, do pomocy bardzo interesownej, o której się nie mówi (bo jak powiedział jeden miły ksbiskup - jak Anglicy bądźmy, jak dżentelmeni - a oni przecież nie rozmawiają o pieniądzach!).
Osoby które maja w rodzinie chorych są bardziej podatne na manipulacje duchowe... Wsparcie tzw. Państwa jest często bardzo papierkowe i nijakie, i tu pojawia się "grupa wsparcia" i "wsparcie duchowe". Oczywiście - ma to podłoże wymierne... $$ ...wparcie duchowe ale wdzięczność mniej... duchowa...
Zauważ jak sporą armię ludzi zatrudnia "kościelna opieka społeczna" i jak im źle płaci, mając jednakże samemu spore zyski z tego... Pytanie jak to robi? ot, takie małe czary mary: etyczno/logiczno/moralno/podatkowe... Małe pranie pod sufitem i "nam zamiast pieniędzy wystarcza uśmiech zadowolonego podopiecznego". Oczywiście - ksdyrektor to pochwala, i kasę przekazuje w inne miejsce. Skoro im wystarcza?
System działa wyśmienicie bo Państwo nie chce zajmować sie takimi ludźmi, więc jest tu do zebrania spory "plon"
"normalny" autystyk nie wykazuje potrzeby szukania boga, podobnie jak palenia tytoniu... ale to już inny temat


Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
AdamGr (3037 punktów)
O tym o czym powyżej napisałeś to ja wiem, mnie interesuje stanowisko kleryków.
"Strefa frontu".
Dajmy na to chory umysłowo widzi anioły i słyszy Boga vs zamieniamy na widzenie rogacizny i Luciferiusa pasącego swoje antyowieczki.
To wówczas co ?
Przyjeżdża karetka na czarnym kogucie i wybiega czarny sanitariusz z pryskawką święconą ?
Albo "osinobus" dowozi zastęp aktywistek różańcowych pod okna i zaczyna się liczenie koralików ?
drHaust (737 punktów)

>Albo "osinobus" dowozi zastęp aktywistek różańcowych pod okna i zaczyna się liczenie koralików ?
Cóż rozczaruje Cie... raczej cisza i przemilczenie. Nie ma tematu.
Pominę, że to raczej księża, zakonnice i inni nawiedzeni widza "anioły"... Ludzie z upośledzeniem jakoś nie tak bardzo, żeby nie powiedzieć prawie nie...
Jasne, że można mieć fiksacje
Natomiast, do pomocy ludziom z upośledzeniem księża nie są skorzy... Rzekł bym - omijają dużym łukiem! Organizują, wysyłają - innych, ale tak już "samo-czynnie"...
Raczej zwalają na zakonnice. Parytetów to tu nie ma


Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
coreless (16088 punktów)
odgrzewam stare kotlety:

Psychotest
Skala Opętania

Odpowiedz szczerze na pytania, zaznaczając przy każdym z nich odpowiednio "Tak" lub "Nie":

1.Czy odczuwasz wrogość do osób duchownych?
2.Czy unikasz chodzenia do kościoła?
3.Czy unikasz używania pozdrowień: "Niech będzie pochwalony..." lub "Szczęść Boże" ?
4.Czy odczuwasz niechęć do sakramentów, w tym do sakramentu spowiedzi?
5.Czy na widok krzyża reagujesz niezadowoleniem i agresją?
6.Czy w odpowiedzi na zachowanie osób wierzących dokuczają ci różne niewytłumaczalne dolegliwości zdrowotne (ból brzucha, ból głowy, ściskanie w gardle)?
7.Czy przeszkadza ci obecność krzyża w miejscach publicznych i urzędach?
8.Czy wywołują w tobie gniew media katolickie, np. Radio Maryja lub Telewizja Trwam?
9.Czy wypowiadałeś się kiedyś lekceważąco na temat dogmatu Niepokalanego Poczęcia?
10.Czy czujesz odrazę do niektórych księży?
11.Czy kiedykolwiek zdarzyło ci się bełkotać coś bez ładu i składu (poza pacierzem)?
12.Czy kiedykolwiek zniknął w niewytłumaczalny sposób jakiś przedmiot w twoim otoczeniu (samochód, zegarek, portfel)?
13.Czy zwierzęta domowe zachowują się inaczej w twoim towarzystwie, niż gdy cię nie ma?
14.Czy kiedykolwiek bez twojego udziału poruszały się w twojej obecności przedmioty, otwierały drzwi i okna?
15.Czy kiedykolwiek miałeś wrażenie, że niektóre osoby w twoim otoczeniu zachowują się dziwnie?

tak=1 pkt.
nie=0 pkt

Interpretacja:
Jeżeli uzyskałeś:
1-5 pkt. - Cierpisz na lekkie opętanie, mogące przydarzyć się nawet głęboko wierzącej osobie; zaleca się zapobiegawczo po dwie krople wody z Lourdes na cukrze 3 razy dziennie przed posiłkiem i "Rozmowy niedokończone" co najmniej raz na tydzień.
6-10 pkt. - Cierpisz na umiarkowane opętanie - konieczna interwencja egzorcysty.
11-15 pkt. - Cierpisz na poważne opętanie, być może nawet na ateizm, racjonalizm lub sceptycyzm - wyjątkowo oporne na wszelkie perswazje i egzorcyzmy; przypadek wymaga często zastosowania metod inwazyjnych, do lobotomii wbrew woli opętanego włącznie.

I co wam wyszło?

PS. Autor psychotestu nie bierze za nic odpowiedzialności, chętnie jednak bierze pieniądze za cokolwiek.


Ponieważ nie ma najpierwszego początku i ostatecznego końca.
19-10-2010 23:15 
 Ocena 1 na 1
Kelu (303 punktów)
13! Jezu Chryste, cierpię na ateizm! Medyk! MEDYK!

A small mind is easily filled with faith.
Asmodeusz (107 punktów)
qrcze 100 % mam to już nie ma czego ratować. Normalnie Lucyper wcielony
pawel9308 (104 punktów)
13 punktów

Ciekawe jaki klecha to ze mną zrobił
HELP !!!

Marcin G (7819 punktów)
Niedawno czytałem tekst w Gazecie Tczewskiej w dziale kultura o Jarmarku Cysterskim, jaki odbył się w Pelplinie pt."Wieki średnie wcale nie takie ciemne" i oto zdanie, od którego tytuł wziął ten artykuł: "To nieprawda, że wieki średnie były ciemne, jak je nazywano - powiedział ks. Wincenty Pytlik, dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Pelplinie. - Były jasne od miłości ludzi do Boga".
I jak tu nie być opętanym czytając cos takiego?

21-10-2010 14:25 
 Ocena 1 na 1
drHaust (737 punktów)
>"To nieprawda, że wieki średnie były ciemne, jak je nazywano - powiedział ks. Wincenty Pytlik, dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Pelplinie. - Były jasne od miłości ludzi do Boga".
ale to czysta prawda objawiona?
co kilkaset kilometrów stosik, i aż jasno od bożej miłości... grupka zapaleńców... i ogrzać się można i poczytać przy jasnym świetle... same +++


Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
21-10-2010 21:35 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>>"To nieprawda, że wieki średnie były ciemne, jak je nazywano - powiedział ks. Wincenty Pytlik, dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Pelplinie. - Były jasne od miłości ludzi do Boga".

To akurat bzdura.

>co kilkaset kilometrów stosik, i aż jasno od bożej miłości... grupka zapaleńców... i ogrzać się można i poczytać przy jasnym świetle... same +++

Ale stosików to- istotnie- więcej za renesansu było niż w czasach średniowiecza. Średniowiecze nie było takie złe, jak się uważa- łaźnie wspólne damsko-męskie były, ludzie byli czystsi niż w późniejszych epokach, a księży słuchali dużo mniej niż ci lubią twierdzić. Demonizuje się to nieszczęsne średniowiecze.
21-10-2010 23:45 
 Ocena 2 na 2
Gosia (9452 punktów)

>Demonizuje się to nieszczęsne średniowiecze.

Ano. I tak np. w sprawach seksu, nasze średniowieczne praprababki miały nielichą wyobraźnię, sądząc po litanii pytań dotyczących tej materii i grożących im pokut w ówczesnych penitencjałach (poradnikach dla spowiedników). Na dokładkę, jeśli były zasobne w dobra materialne, mogły sobie wynająć pokutników zastępczych - w imieniu pań swawolnych odbywali całą nałożoną na nie karę.
I tak wilk (pleban) był syty i owca (grzesznica) cała.
21-10-2010 21:42 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>co kilkaset kilometrów stosik (...)

   Nie za dużo tych kilometrów?... Stosiki paliły się równie płomiennie i co 20 metrów.

Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
Gosia (9452 punktów)

>    Nie za dużo tych kilometrów?... Stosiki paliły się równie płomiennie i co 20 metrów.

Ino zimową porą. Człek średniowiecza oszczędny był i pragmatyczny. Nie marnował opału po próżnicy...
21-10-2010 23:58 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>>    Nie za dużo tych kilometrów?... Stosiki paliły się równie płomiennie i co 20 metrów.

>Ino zimową porą. Człek średniowiecza oszczędny był i pragmatyczny. Nie marnował opału po próżnicy...

   Powiem więcej! Człek średniowiecza nie marnował niczego. Dlaczego nie mamy szczątków z okresu średniego? Ha! Ano dlatego, że nie mamy.

   A co do oszczędności. Fajna. Ale po rajtuzach daje.

Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
drHaust (737 punktów)
>>co kilkaset kilometrów stosik (...)
>    Nie za dużo tych kilometrów?... Stosiki paliły się równie płomiennie i co 20 metrów.
? sugerujesz Wać Panna iż onegdaj oświetlanie ulic było wydajniejsze/korzystniejsze (obecnie latarnie są co 25m) ekonomicznie niż dzisiejsze? Połączenie przyjemnego z pożytecznym? Też jestem za: dni papieskie codziennie i od 21 codziennie pochodnie Nerona na głównych ulicach miasta! Tyle, że tym razem nie Nerona a np Paetza?

Dla Ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją
22-10-2010 15:17 
 Ocena 1 na 1
Kowalska (14008 punktów)
>? sugerujesz Wać Panna iż onegdaj oświetlanie ulic było wydajniejsze/korzystniejsze (...)

   Nie lubię przesyconych postów.


Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
Asmodeusz (107 punktów)
Expeliarmus! Różdżki w górę i do walki z Czarnym Panem!

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365