 |
Dzień papieski w szkołach Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-10-2010 13:36 | Żorż (50 punktów) | Dzień papieski w szkołach
21 na 21 | Moje dziecko chodzi do zerówki Szkoły podstawowej nr 4 w Pruszczu Gdańskim, nie zapisaliśmy dziecka na religię. Uznajemy, że samo powinno wybrać, ja jestem osobą niewierzącą, a żona wierzy w boga ale kościoła nie uznaje. Dziecko po kontakcie ze Panią katechetką stwierdziło, że na religię chodzić nie chce, naprawdę nie narzucaliśmy własnego światopoglądu. Wszystko było w miarę, choć sam fakt, że religia jest w szkole był powodem kilku niemiłych dla nas zdarzeń, ale mniejsza o to. Dzisiaj miał miejsce apel z okazji dnia papieskiego, przymusowo wszystkie dzieci musiały brać w nim udział. Widniało zdjęcie Karola Wojtyły, niczym świętego, śpiewano pieśni religijne i odprawiano publicznie różaniec. Dla mnie to jest nic innego jak zmuszanie dziecka do uczestniczenia we mszy. Mam zamiar wystosować pismo protestacyjne do Dyrekcji szkoły, Kuratora, burmistrza miasta i sam nie wiem do kogo jeszcze. Denerwuje mnie ten natarczywy katolicyzm, a jeszcze bardziej denerwuje mnie fakt, że wszystkie urzędy mu ulegają. Chciałbym wiedzieć, czy tka szopa miała miejsce tylko w szkole do której uczęszcza moje dziecko? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Almentyna (417 punktów) | > Mam zamiar wystosować pismo protestacyjne do Dyrekcji szkoły, Kuratora, burmistrza miasta i sam nie wiem do kogo jeszcze.
Może pora na precedens i złożenie skargi do prokuratury z powodu nieuszanowania przekonań religijnych ucznia (vide Konstytucja) oraz zmuszanie ucznia do uczestnictwa w uroczystości religijnej (ale trzeba by umieć wykazać, że ta akademia miała taki charakter, jeśli odwoływać się do kodeksu prawa cywilnego). No i na horyzoncie Strasbourg, bo prokuratura może skargę odrzucić jako "mało szkodliwą społecznie".
|
|
 | 4 na 4 | AdamGr (3037 punktów) | Dokładnie. Perswazja trwa latami. Jedna strona robi to co robi, wiedząc że druga strona sobie pogada, i ta druga strona sobie gada. Nic z tego nie wynika, może już najwyższa pora aby jednak coś konkretnego zaczęło wynikać.
Ja bym nawet skonkretyzował i oskarżył dyrektora szkoły, nie instytucje jako taką. Walić w kaczy kuper tak żeby pióra fruwały i nagłaśniać.
|
|
 | ancykryst przegrzeszony (526 punktów) (zablokowany) | >Może pora na precedens i złożenie skargi do prokuratury z powodu nieuszanowania przekonań religijnych ucznia... To potrwa lata, lata... a co z dzieckiem? Szykany, docinki, złośliwości, utrudnienia... Trzeba mieć stalowe nerwy i ogromną determinację - wiecie oczywiście o tym?
|
|
1 na 1 | pawel9308 (104 punktów) | W mojej szkole niedawno też była taka akcja, lecz dotyczyła tygodnia misyjnego było spotkanie z zakonnicą. Wszyscy (prawie  wszyscy) mieli się modlić. Dyrektorka była dość zdenerwowana tą początkową modlitwą.A na koniec kazałą odmówić różaniec co było jużmoim zdaniem chore.
|
|
 | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | > W mojej szkole niedawno też była taka akcja, lecz dotyczyła tygodnia misyjnego było spotkanie z zakonnicą. Wszyscy (prawie wszyscy) mieli się modlić. Dyrektorka była dość zdenerwowana tą początkową modlitwą.A na koniec kazałą odmówić różaniec co było jużmoim zdaniem chore. O. Modlić to się wszyscy mogą. Ale pisać poprawnie to nie ma komu. Ciekawe, czy to nauczyciele matołami są, czy uczniowie zero szarego w mózgu mają. No co? Już wspominałam, że mam dziś dzień na porządki.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
2 na 2 | Marian (5438 punktów) | Możesz się powołać na Konstytucję RP, konkretnie Art. 53, pkt. 6: Cytat:Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych. Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
 | 7 na 7 | Żorż (50 punktów) | Jutro idę do dyrekcji na rozmowę, od tego zacznę. Co do sądu to nie mam mowy, nie będę robił tego mojemu dziecku. Ale z powołaniem się na konstytucje to dobry pomysł dzięki. Nigdy nie "wierzyłem" w fora, a tu nagle przywracacie mi "wiarę", jesteście lepsi niż kler
|
|
 | 3 na 3 | maciek666 (1053 punktów) | > Możesz się powołać na Konstytucję RP, konkretnie Art. 53, pkt. 6: Nie na Konstytucję, bo z Konstytucji nie wynikają bezpośrednio żadne roszczenia, lecz na kodeks karny art. chyba 194.
|
|
|  | -1 na 1 | Marian (5438 punktów) | > > Możesz się powołać na Konstytucję RP, konkretnie Art. 53, pkt. 6:> Nie na Konstytucję, bo z Konstytucji nie wynikają bezpośrednio żadne roszczenia, lecz na kodeks karny art. chyba 194. Ja bym jednak zachował kodeks karny jako ostateczność  Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| |  | | maciek666 (1053 punktów) | > Ja bym jednak zachował kodeks karny jako ostateczność  > Pozdrawiam.Nie chodzi mi o stosowanie KK, czyli składanie zawiadomienia do prokuratury, ale uświadomienie,że taka możliwość istnieje. Prawo wbrew potocznej opinii nie chroni tylko uczuć religijnych a zwłaszcza katolickich jak to się niektórym wydaje, lecz również uczucia osób niewierzących. Pozdrawiam
|
|
|  | 3 na 3 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >Nie na Konstytucję, bo z Konstytucji nie wynikają bezpośrednio żadne roszczenia
Przeciwnie, właśnie wynikają. Zob. art. 8 ust. 2 Konstytucji, który stanowi, że jej regulacje stosowane są bezpośrednio. Więc w tej sytuacji jak najbardziej wystarczające jest powołanie konstytucji. I sprawa załatwiona. Ja bym jednak w razie czego interweniował w kuratorium - skuteczniejsze.
|
|
| |  | 1 na 1 | maciek666 (1053 punktów) | >>Nie na Konstytucję, bo z Konstytucji nie wynikają bezpośrednio żadne roszczenia >Przeciwnie, właśnie wynikają. Zob. art. 8 ust. 2 Konstytucji, który stanowi, że jej regulacje stosowane są bezpośrednio. Więc w tej sytuacji jak najbardziej wystarczające jest powołanie konstytucji. I sprawa załatwiona. Ja bym jednak w razie czego interweniował w kuratorium - skuteczniejsze. > Z tego co pamiętam z wykładów prawa z Konstytucji nie wynikają dla obywateli żadne roszczenia. Źródłem ich są ustawy zwykłe. Nie ma przecież odpowiedzialności karnej za złamanie tego czy innego artykułu Konstytucji.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | > Z tego co pamiętam z wykładów prawa z Konstytucji nie wynikają dla obywateli żadne roszczenia. Źródłem ich są ustawy zwykłe.Tak było za PRL  Teraz jest inaczej
|
|
2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
>wszystkie urzędy mu ulegają. Chciałbym wiedzieć, czy tka szopa miała miejsce tylko w szkole do >której uczęszcza moje dziecko?
Niestety w przedszkolu moich synów też, ale nie będę się kopać z koniem. Powiesiłem chłopakom w pokoju mapę układu słonecznego tak na wszelki wypadek jakby się okazało że ziemia jest płaska.
|
|
 | 9 na 9 | Hrihorij (1723 punktów) | W mojej szkole w ramach jej święta zaplanowano na trzeciej lekcji wyjście na mszę do pobliskiego kościoła. Jako, że w tym czasie miałem lekcje dostałem polecenie służbowe aby czuwać nad młodzieżą (liceum) w drodze do kościoła i podczas mszy. Przyznam, że chwilę zastanawiałem się co zrobić bo ja ateista a umowa o pracę na czas określony i robienie zadymy może mi zaszkodzić. Postanowiłem nie zaczepiać dyrekcji. Natomiast porozmawiałem z młodymi ludźmi. Przedstawiłem im swój światopogląd i powiedziałem, że na mszy z nimi nie będę. Z uwagi jednak, że wszystko odbywa się w czasie mojej pracy to zaprowadzę ich pod bramę kościelną i jeżeli ktoś podobnie jak ja nie będzie chciał uczestniczyć we mszy to może wrócić ze mną do szkoły. Tak też zrobiłem. Przy okazji odbyłem nieprzyjemną rozmowę z dwiema starszymi koleżankami, które na siłę próbowały zaciągnąć mnie do kościoła. Wynikła trochę głupia sytuacja, bo się zirytowałem i przy młodzieży trochę im dogadałem. W końcu zapytałem się ich czy zabraniam im pójścia do kościoła i uczestniczenia we mszy? Powiedziały, że nie, więc dlaczego i jakim prawem mnie tam próbują zaciągnąć? Wtedy dały za wygraną. Jest straszne, że kk tak się wpycha do szkół. Należy temu dać odpór. Rozmawiać z młodymi ludźmi. Pokazywać swoją postawą, że można inaczej. Opisana sytuacja miała miejsce tydzień temu. Koleżanki nie pokazują po sobie, że się na mnie obraziły ale o religii już w mojej obecności nie wspominają.
|
|
|  | 5 na 5 | Żorż (50 punktów) | Też byłem nauczycielem i też spotkałem się z podobną sytuacją. Ujawniłem swoje poglądy i powiedziałem, że do kościoła nie pójdę z uwagi na mój światopogląd. Nikt mnie nie zmuszał, ale umowy ze mną nie przedłużono, oficjalnie inne względy zostały podane, ale wiem, iż moja niechęć do kościoła była jednym z argumentów. Doskonale rozumiem Pana postępowanie i w pełni je popieram, acz denerwuje mnie kiedy słyszę takie historię.
|
|
| |  | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | >Też byłem nauczyciele (...) takie historię.
Co to jest nauczy ciele? O takie edukacje walczylyśmy?
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
|  | | spellbinder (8577 punktów) |
>Jest straszne, że kk tak się wpycha do szkół. Należy temu dać odpór. Rozmawiać z młodymi ludźmi. Pokazywać swoją postawą, że można inaczej.
No niby tak, ale z drugiej strony - kto ma odejść od kościoła ten odejdzie. Kto jest na tyle, za przeproszeniem, ciemny, żeby wierzyć w te bajeczki o podpalonych krzewach nie będzie nigdy racjonalistą. A i ateista z niego będzie jak z koziego tyłka organki.
|
|
| |  | 2 na 2 | apud (4399 punktów) |
> No niby tak, ale z drugiej strony - kto ma odejść od kościoła ten odejdzie. Kto jest na tyle, za przeproszeniem, ciemny,Hmmm a ja proponuje, aby na dzień papieski wybrać stosowne cytaty z poniższych linków. wyborcza.p(*)1,Rzad_melduje__zrobione_.htmlwyborcza.p(*)5,Za_zamknietymi_drzwiami.htmlJa osobiście odczuwam piękno i wysublimowana wyjątkowość Polski, czytając w oficjalnej, legalnie wy dawnej gazecie o tym, ze rządy wszelakich kolorów spełniały polecenia Kościoła i co za tym idzie papieskie! PS Co prawda moja oryginalna odpowiedz o odczuwaniu piękna została przeniesiona do oślej ławki, widocznie jestem zboczona albo hiper racjonalna  Skladam samokrytykę, dziękując p.t, moderatorowi za naukę i słuszna kare! Ujawnijmy publice, dzieciom w szkołach nawet na mszach papieskich czy innych obchodach, ze wybrany demokratycznie przez nas rząd wstydzi sie ogłosić, jak dysponuje majtkiem narodu i robi to za zamkniętymi drzwiami. Skromnie i bez chwalenia sie. Obiecujac, ze nawet sędziowie zastana przeszkoleni, aby wyroki korzystne dla Kościoła z pominięciem obowiązujących przepisów będą wydawać, Czyz nie jest to prawdziwym wkładem w polska wersje demokracji? Jakze pięknej demokracji. Tej demokracji! Papiez jest dumny z nas, szczególnie w dniu papieskim! Niech rząd nie będzie taki skromny! Niech z duma powie każdemu, ze dla papieża i Kościoła zrobi absolutnie wszystko! Pochwalmy sie całemu swiatu!!!
Kobieta to istota poślednia, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga" (św. Augustyn, 354-430r Kobieta to "błąd natury, rodzaj kalekiego, chybionego, upośledzonego mężczyzny" (św. Tomasz, 1225-1274)
|
|
|  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Jest straszne, że kk tak się wpycha do szkół. Gdyby nauczyciele, dyrektorzy szkół, kuratorzy, urzędnicy MEN i kolejni ministrowie mieli nieco oleju w głowie oraz poczucie praworządności, do takich sytuacji by nie dochodziło. Niestety, nieznajomość bądź świadome ignorowanie przepisów prawa, nadgorliwość i wazeliniarstwo skutkuje sytuacjami, jak opisana przez Ciebie. Już klasycznym na to przykładem jest sprawa organizowania lekcji religii "na życzenie rodziców". Teoretycznie przed nowym rokiem szkolnym dyrekcja winna zbierać pisemne żądania rodziców organizowania lekcji religii. W praktyce religia jest "z definicji", a rodzice, którzy nie chcą posyłać na nią dzieci, są zmuszani do pisania oświadczeń na nie, co jest wywróceniem do góry dnem litery rozporządzenia. Dyrektor szkoły chce być bardziej świątobliwy od papieża, bo "co powie proboszcz, biskup, pobożny kurator albo ludzie". Efekt - KK wcale nie musi się wpychać. Dostojnie wkracza na zaproszenie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 2 na 2 | Marcin G (7819 punktów) | Moim zdaniem czekanie na uczniów pod bramą kościoła sprawy nie załatwia. Swój światopogląd powinieneś wyłożyć dyrekcji a nie uczniom. Dyrektorzy szkół muszą zacząć szanować prawa ateistów i nie zmuszać ich do tego, aby prowadzili na msze cudze dzieci. Dzieciaki mogą pomyśleć, że nie warto mówić otwarcie o swoich poglądach i walczyć o nie, bo szkoła, państwo i tak postąpią po swojemu i w twojej osobie mają przykład. Jesteś dla nich autorytetem. A co zrobisz, kiedy któremuś twojemu podopiecznemu coś się stanie w kościele, albo ucieknie innym wyjściem a ciebie tam nie będzie? Będziesz się tłumaczył, że jesteś ateistą i nie wypada ci wchodzić do kościoła? Myślę, że nikogo to nie będzie interesować tak jak nikogo nie interesuje to, co myślisz teraz, bo pozwalamy siebie tak traktować.
|
|
5 na 5 | Medieval (3004 punktów) | Z papieżem i szkołą kojarzy mi się następujące dosyć przykre ale historyczne już zdarzenie. Egzamin wstępny na studia prawnicze w Poznaniu. Wylosowane pytanie - "Pontyfikat JP II." - Proszę pana proszę wymienić chociaż 3 encykliki JP II. - Niestety bedę musiał się wycofać - Aż tak ? - Przejdziemy dalej ? - Nie.
|
|
1 na 1 | Żorż (50 punktów) | Rozmowa z dyrekcją to dopiero początek, chciałbym zachować pewną ciągłość. List do kuratoriom już napisałem, jeszcze nie wysłałem, czekam na to co powie Dyrektor o ile się z min spotkam.
|
|
 | 2 na 2 | Kowalska (14008 punktów) | >Rozmowa z dyrekcją to dopiero początek, chciałbym zachować pewną ciągłość.
Żorż (masz najpiękniejsze imię jakie znam), zachowanie ciągłości jest trudne, ze względu właśnie na ciągłość. Nic tak nie ciągnie jak właśnie ciągłość.
>List do kuratoriom już napisałem, jeszcze nie wysłałem, czekam na to co powie Dyrektor o ile się z min spotkam.
Rozumiem zatem, że ów dyrektor zna treść owego niewysłanego listu?
Fantastyczna inicjatywa! Całym sercem jestem z Tobą, Żorż.
Pomoc terapeutyczna oraz psychologiczna - całodobowo.
|
|
2 na 2 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | Żegnajciepsiaki lepsze niż papieski.
|
|
 | | Medieval (3004 punktów) | >Żegnajciepsiaki lepsze niż papieski.
Nartytaty lepsze niż papieski.
|
|
6 na 6 | Żorż (50 punktów) | No i po rozmowie z Panią dyrektor. Rozmowa niewiele wniosła, powiadomiłem o swoim zażenowaniu, wniosłem oficjalny sprzeciw odprawianiu modlitw na obowiązkowych (czyli przymusowych) zebraniach w publicznej szkole. Dyrektorka powiedziała, że różańca nikt nie odprawiał, ale przyznała, iż śpiewano pieśni religijne. Ksiądz puszczał z magnetofonu i ona nie może mu tego zabronić, "ma takie prawo". Zaproponowała bym na przyszłość poinformował wychowawczynie, a ona już dopilnuje by moje dziecko nie brało udziału w takich spotkaniach. Na moje stwierdzenie, że nie chcę by moje dziecko musiało czuć się jak odludek, bo nie bierze udziału w części oficjalnych spotkań i nie o to chodzi. Szkoła publiczna nie jest miejscem, w którym powinny odbywać się modły, dla takich zbudowano kościoły, a szkoła publiczna powinna ograniczyć się do informacji o Karolu Wojtyle, jeśli jest rocznica jego wyboru na papieża, bez modlitw i pieśni religijnych. Pani stwierdziła, że mi się nie podobało, ale na pewno inni nie mieli nic przeciwko, a ja jestem w mniejszości. Orzekłem, że to akurat nie ma znaczenia kto jest w większości chodzi o prawo i tu przytoczyłem konstytucję (za co dziękuję wam). Każdy pozostał przy swoim. Miałem tego świadomość, że moja wizyta nie wiele da, chodziło mi jednak o to by wyrazić swój sprzeciw. Nie mógłbym spojrzeć w lustro gdybym tego nie zrobił. Po za tym niech zrozumieją, że są w tym kraju ludzie, którzy sprzeciwiają się mieszaniu sfery publicznej z religijną. Teraz już wiem, jak wyglądały obchody, moja córka nie wie jak wygląda różaniec, stąd pewne nieścisłości, ale pieśni religijnych dyrekcja się nie wyrzekła, choć próbowała, ja jednak słyszałem "barkę" przychodząc odebrać dziecko i tu ją miałem. Mizerna próba wymigania się od odpowiedzialności i przejścia na kwestię indywidualną, że mam prawo zastrzec by moje dziecko nie brało udziału w tego typu imprezach. Teraz kiedy znam wersję szkoły mogę ukończyć list do kuratorium. Zapewne także niewiele wniesie
|
|
 | 1 na 1 | Matos (42 punktów) | Z takim chamstwem do Strasburga trzeba bo ten prokatolicki kraj główno zdziała
|
|
 | 1 na 1 | AdamGr (3037 punktów) | A na co liczyłeś bo nie bardzo rozumiem ? Omówiliście wspólnie stan faktyczny, każdy pozostał przy swoim zdaniu/interpretacji co było do przewidzenia, padł argument "mniejszości" i wszyscy się "rozeszli". Możesz jak ci nie pasuje pisemnie zastrzec to i tamto, co nic nie gwarantuje gdyż jakiś nauczyciel zapomni i wydarzy się ponownie co się wydarzy, po czym może przeproszą.... Nie jest to akurat żadna nowość, tak dokładnie sie to odbywa i z takim samym skutkiem.
Moim zdaniem niepotrzebnie straciłeś czas. List do kuratorium tez wiele nie wniesie, a dokładnie to samo co już przerobiłeś osobiście tyle że teraz w trybie urzędowym - ponowna niezobowiązująca wymiana zdań ale tym razem z pieczątką. Co właściwie chcesz osiągnąć na tych "pogadankach" ? Nie miej mi za złe, ale chcesz sie wyżalić czy coś załatwić ?
Powiem tobie z własnego doświadczenia bo również zdarzyło mi się uprawiać takie podchody i "rozmówki" nic nie wnoszące (akurat nie w kwestii szkoły ale to nie ma w polskich warunkach żadnego znaczenia) : albo walisz z grubej rury albo odpuść, bo wrzodów się nabawisz.
Ja w pewnej sprawie o podobny podłożu "wątpliwości prawnych" bawiłem się z pewnym organem w korespondencje przez trzy tygodnie (!) i kompletnie nic to nie dawało poza wymianą ostemplowanych kopert. W końcu udałem się do prawnika w celu potwierdzenia moich podejrzeń i wskazania ustępów prawnych, powołanie się na nie i postawienie ultimatum z groźbą skierowania całej sprawy do prokuratury. Efekt : w 3 dni (!) sprawa została załatwiona , pomimo tego że mieli 14 dni urzędowych, pomijając czas na decyzje finalną. Zanim nie "przywaliłem" straciłem nerwy, czas i pieniądze na znaczki.
Nie miej absolutnie żadnych złudzeń co do tego że będą cie zgadywać do upadłego, bo to nic absolutnie nie kosztuje szczególnie w kwestii decyzji. Bardzo wiele instytucji bawi się z obywatelami w "kotka i myszkę" wiedząc doskonale że obywatel nie zna przepisów to raz, a dwa obawia się z nich skorzystać.
|
|
|  | 4 na 4 | Żorż (50 punktów) | >A na co liczyłeś bo nie bardzo rozumiem ? Pisałem, że bardziej chodziło mi o zachowanie twarzy przed samym sobą, niż o jakieś decyzje, zresztą mamy tu do czynienia z wersją 6 letniego dziecka, każdy sąd, jak już chcecie się tak bawić, to podważy. Musiałem więc uzyskać wersję oficjalną, a że z dyrekcją nie ma o czym gadać to ja wiem, teraz ostrzej można napisać do organów prowadzących. Ja zapewne nic nie zyskam, ale jeśli takich było by więcej następnym razem zastanowią się zanim wydadzą zgodę na "msze" w szkole. Jeśli nikt nie zgłasza zastrzeżeń znaczy, że wszystkim pasuje, a mi ni pasuje, więc się buntuję i nie tylko na forum. I tylko o to mi chodzi. A dziecka mego nie mam zamiaru narażać na przykrości ciągania po sądach.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|