>Podlinkowany materiał [...]traktuje o implikacjach dla Izraela wynikających z opublikowania raportu Amnesty International, w którym stwierdzono, iż Izrael stosuje politykę kompleksowego apartheidu w stosunku do ludności Palestyńskiej.
Ileż razy można tego samego słuchać? Macie cierpliwość, posłuchajcie tego:
Choć od masakry w której zamordowano 30000 ludzi minęły prawie trzy dekady, nie jest ona przeszłością. Jest ona ściśle związana z dążeniem Irańczyków do wolności i stanowi sedno celów ruchu oporu, jakim jest postawienie przed sądem sprawców tej bezkarnej zbrodni przeciwko ludzkości. Arminius wielokrotnie próbował ten głos wolności zagłuszyć, stając po stronie zbrodniarzy. Dobry Arab według niego to tylko ten, co ginie z rąk izraelskich. Co taka sraczka cenzorska w swoim wątku cię naszła gdy fragment tego zobaczyłeś:
Latem 1988 roku irański reżim dokonał egzekucji ponad 30 000 tysięcy więźniów politycznych przetrzymywanych w więzieniach w całym Iranie. Masakra została przeprowadzona na podstawie fatwy wydanej przez złowrogiego Ruhollaha Chomeiniego. Niniejszy raport jest fragmentem drugiego wydania książki "Zbrodnia przeciwko ludzkości". Książka została wydana w sierpniu 2017 roku przez People's Mojahedin Organization of Iran (PMOI-MEK).
W ostatnich dniach lipca 1988 roku w więzieniach politycznych w Iranie doszło do masakry. Rozlew krwi rozpoczął się na podstawie niedatowanego dekretu (fatwy) z pieczęcią i podpisem Chomeiniego, najwyższego przywódcy i założyciela Islamskiej Republiki Mułłów. In 236 words, he signed the death sentence for all prisoners affiliated with Iran's main opposition movement, the People's Mojahedin Organization of Iran (PMOI/MEK): "Ci, którzy są uwięzieni w całym kraju i pozostają niezłomni w swoim poparciu dla [PMOI / MEK] prowadzą wojnę przeciwko Bogu i dlatego są skazani na egzekucję...". Chomeini powierzył los tych więźniów, skazanych już na konkretne kary, trzem osobom, które tworzyły "komisję śmierci" w Teheranie i podobne komisje w stolicach prowincji. Domagał się, by "ci, którzy podejmują decyzje, nie okazywali pobłażliwości, byli pełni 'gniewu i nienawiści' i 'nie wahali się' dokonywać egzekucji". Członkowie paneli śmierci: Ebrahim Raissi, Hosein Ali Nayeri, Mostafa Pour-Mohamadi, Ali Mobasheri i Esmail Shoushtari. W bardzo krótkiej sesji pytań i odpowiedzi, która trwała zaledwie kilka minut, członkowie komisji najpierw poprosili każdego zatrzymanego o zadeklarowanie swojej przynależności politycznej.Te pospieszne przesłuchania decydowały o decyzjach komisji śmierci, czy więzień pozostał lojalny wobec PMOI i czy zostanie stracony, czy nie. Wszyscy, którzy nie zgodzili się na wyrzeczenie się swoich przekonań, zostali straceni. 9 sierpnia 2016 r. krewni Hosseina-Ali Montazeriego, byłego następcy Chomeiniego, ujawnili szokującą taśmę audio, na której słychać, jak Montazeri mówi na spotkaniu członków "komisji śmierci" w Teheranie 28 lat temu (15 sierpnia 1988 r.), że są winni popełnienia ohydnej zbrodni. Nagranie Montazeriego ujawniło nowe informacje na temat zakresu i skali ówczesnej masakry więźniów politycznych. Wywołało to wstrząs w Iranie, szczególnie wśród urzędników reżimu, którzy przez ponad dwie dekady starali się narzucić bezwzględne milczenie w sprawie masakry. Na nagraniu Hossein-Ali Montazeri, który później został usunięty jako następca Chomeiniego za swój sprzeciw wobec morderczych metod Chomeiniego, powiedział członkom "komisji śmierci", Hossein-Ali Nayyeri, reżimowemu sędziemu szariatu, Mortezie Eshraqi, prokuratorowi, Ebrahimowi Raissi, zastępcy prokuratora i Mostafie Pourmohammadi, przedstawicielowi Ministerstwa Wywiadu (MOIS lub VEVAK): "Największa zbrodnia popełniona pod rządami Republiki Islamskiej, za którą historia nas potępi, została popełniona przez was. Wasze nazwiska w przyszłości zapiszą się w annałach historii jako zbrodniarze (...) Wykonanie wyroku śmierci na tych ludziach, gdy nie było już żadnych dalszych działań (z ich strony) oznacza, że (...) zawinił cały system sądowniczy. Jednym z najbardziej odrażających przykładów jest Ebrahim Raissi (obecny prezydent Iranu), członek komisji ds. śmierci w Teheranie. W 2015 roku Chamenei mianował go dyrektorem Astan-e Quds Razavi Foundation, wielomiliardowej instytucji, która zarządza mauzoleum Imama Rezy w Maszhadzie. Dzięki tej nominacji awansował na jednego z najwyższych duchownych w rządzącej teokracji. Rok później, ponownie na polecenie Chamenei i przy pełnym poparciu Korpusu Strażników Rewolucji, został nominowany na kandydata na prezydenta, a następnie mianowany przez Chamenei na szefa reżimowego wymiaru sprawiedliwości. |