Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg czy bóg ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
26-10-2007 21:21Mateusz (879 punktów)Bóg czy bóg ?
Jako, że uważam ludzi wypowiadających się na tym forum, za generalnie rozsądnych, a w konsekwencji (chyba) również wykształconych, tutaj właśnie kieruje moje pytanie dotyczące ortografii. Wiem, powiecie ,, od tego są słowniki"- i będziecie mieć poniekąd rację. Niestety przeszukawszy kilka słowników i poszperawszy dłuższą chwilkę w internecie, nie odnalazłem zadawalającego wyjaśnienia, które rozwiałoby moje wątpliwości. Dotyczą one mianowicie pisowni wyrazu ,, bóg". Napotkałem wręcz sprzeczne opinie odnośnie tej kwestii.
Jedni mówią, że jeżeli chce się, np. oddać hołd prawdziwej we własnym mniemaniu istocie boskiej, pisząc jej niejako tytuł (tzn. bóg) z dużej litery, to droga wolna. Inni znowu uważają, iż w Polsce, czyli kraju tradycyjnie katolickim, taki ukłon można, a nawet trzeba wykonać w pisowni tylko jednemu bogu -chrześcijańskiemu. Jeszcze trochę odmienną możliwość, prezentują ludzie przekonani o głównej roli intencji w tym temacie. Sądzą, że można pisać jak się tylko człowiekowi zachce, zależnie np. od własnego światopoglądu, nastawienia do adresata danego tekstu itd. Pragnąłbym ażeby ktoś kompetentny dał odpowiedż na to może małoznaczące pytanie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

@ffe?
Do kompetencji zapewne poczuwa się wielu.
Osobiście przyjmuję zasadę jakiej nauczono mnie dawno temu w pierwszych klasach szkoły podstawowej.
Otóż piszemy zawsze z małej litery, chyba że mamy na myśli boga chrześcijan. Wtedy stawiamy duże B, ponieważ w tym przypadku jest to imię własne.
A.Glowacki
Z tego co wiem to w religiach monoteistycznych gdy mowimy o Bogu mamy na mysli konkretna osobe - czyli jest to swego rodzaju imie - nalezy je wiec pisac z wielkiej litery. W przypadku politeizmu jak np w Grecji gdzie bogow bylo mnostwo gdy mowimy o bogu mamy na mysli raczej pewna klase spoleczna (hehe), cos w rodzaju szlachty w dawnej RP - wowczas piszemy z malej. Poprawcie mnie jesli sie myle.
Marian (5438 punktów)

   Co prawda, już kiedyś o tym pisałem na forum, ale żeby nie wydawało się, że sprawa jest już raz na zawsze ustalona, troszkę się powtórzę, bo mój pogląd jest zgoła inny niż moich przedmówców.
   Owszem, i mnie uczono na lekcjach j. polskiego, że słowo "bóg" należy pisać wielką literą, gdy odnosi się do boga chrześcijan. Jednakże, kiedy podrążyć temat głębiej, okazuje się, że nie znajduje to odbicia w zasadach pisowni. Pisanie wielką literą można podciągnąć jedynie pod "względy uczuciowe i grzecznościowe", zatem nie jest to obligatoryjne, ponieważ zależy od tego, czy piszący zechce wyrazić takie uczucia lub grzeczność, czy też nie. Jest dość jasne, że chrześcijanie właśnie tej zasady używają pisząc wielką literą zaimki dzierżawcze odnoszące się do ich bóstwa ("On", "Jego", itp.), bądź też określeń typu "Stwórca", "Pan", "Pierwszy Poruszyciel" i w zasadzie wszystkiego, co z owym bóstwem się wiąże. Na szczęście zasady pisowni nie są explicite tak szowinistyczne, żeby faworyzować jedne bóstwo względem innych, czy jedną grupę wyznaniową hołdującą temu bóstwu.
   Nie przekonuje mnie argument, że w przypadku boga chrześcijan (i tylko jego), wyraz "bóg" należy traktować jak imię. Ten bóg ma już imię: יהוה, i naprawdę nie interesuje mnie to, że chrześcijanie nie potrafią go nawet wymówić – to ich problem. Wyraz "bóg" uważam za tak samo pospolity, jak "pies", "kot", "człowiek", itp. dlatego używam małej litery. To zwyczajny wyraz, którego ludzie od wieków używają jako "nazwy gatunkowej" dla różnorakich bytów mitologicznych.
   Staram się też, w miarę możliwości, używać słowa "bóstwo", które ma dokładnie tako samo znaczenie, a chrześcijanie nie roszczą sobie do niego żadnych pretensji.

   Pozdrawiam.


Vivere militare est - Seneka
Piotrek Karwala (451 punktów)
>   Owszem, i mnie uczono na lekcjach j. polskiego, że słowo "bóg" należy pisać wielką literą, gdy odnosi się do boga chrześcijan. Jednakże, kiedy podrążyć temat głębiej, okazuje się, że nie znajduje to odbicia w zasadach pisowni.
Nie byłbym tego taki pewien. Chodzi przecież o nazwę własną. Między "bóg" a "Pan Bóg" istnieje taka różnica jak między "człowiek" a "Jan".


Precz z poezją podczas merytorycznej dyskusji!
27-10-2007 16:32 
 Ocena 3 na 3
Marian (5438 punktów)

>Nie byłbym tego taki pewien.
   No cóż, oczywiście zauważyłem to w słowniku. Problem polega na tym, że słownik nie racjonalizuje dlaczego tak się taki, czy inny wyraz pisze, ani też nie mówi czy jest to forma obligatoryjna, czy zalecana (polska pisownia pozwala na sporą swobodę). Nie wiem dlaczego w słowniku jest napisane wielką literą, ale być może piszący zastosował wspomnianą zasadę. Miał prawo, oczywiście.

>Chodzi przecież o nazwę własną.
   Właśnie starałem się pokazać, że to nazwa pospolita. W istocie – nawet bardzo; ludzie tych bogów nawymyślali dość sporo.

>Między "bóg" a "Pan Bóg" istnieje taka różnica jak między "człowiek" a "Jan".
   "Jan" to imię, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Człowiek – nie; do tego też nie ma wątpliwości. Ja jednak twierdzę, że między "bóg", a "pan bóg" jest taka różnica, jak między "student", a "pan student".

   Pozdrawiam.


Vivere militare est - Seneka
Piotrek Karwala (451 punktów)
>   No cóż, oczywiście zauważyłem to w słowniku. Problem polega na tym, że słownik nie racjonalizuje dlaczego tak się taki, czy inny wyraz pisze, ani też nie mówi czy jest to forma obligatoryjna, czy zalecana (polska pisownia pozwala na sporą swobodę).
A rozmawiamy o tym jak chcielibyśmy pisać, czy jak się powinno zgodnie z obowiązującymi regułami pisać?

>   Właśnie starałem się pokazać, że to nazwa pospolita. W istocie – nawet bardzo; ludzie tych bogów nawymyślali dość sporo.
W ogóle na świecie jest sporo nazw własnych, ale to jeszcze nie powód, by rezygnować z zasad pisowni.

>   "Jan" to imię, co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Człowiek – nie; do tego też nie ma wątpliwości. Ja jednak twierdzę, że między "bóg", a "pan bóg" jest taka różnica, jak między "student", a "pan student".
Ale w "Pan Bóg" słowo "pan" użyte jest w znaczeniu władcy - a nie zwrotu grzecznościowego: Panie Bóg, weź Pan pobłogosław!

>   Pozdrawiam.
Dziękuję i również pozdrawiam.

Precz z poezją podczas merytorycznej dyskusji!
Marian (5438 punktów)

>A rozmawiamy o tym jak chcielibyśmy pisać, czy jak się powinno zgodnie z obowiązującymi regułami pisać?
   Chodziło mi o to, że reguły pisowni nie zawsze są obligatoryjne; czasem stwierdzają, że np. wielką literą można (ale nie trzeba) zapisać nazwy pospolite użyte w funkcji imion własnych postaci literackich. Albo na przykład taki kwiatek (z rjp.pl):
Rada Języka Polskiego podejmuje decyzję pozytywną co do łącznej pisowni nie z imiesłowami odmiennymi z dopuszczalnością świadomej pisowni rozdzielnej.
   Zatem jeśli pytanie brzmi, czy wyraz "bóg" należy bezwzględnie pisać wielką literą to według mnie odpowiedź jest negatywna, ale czy można – (znów: według mnie) jak najbardziej. Wszystko zależy od indywidualnego nastawienia piszącego.

>W ogóle na świecie jest sporo nazw własnych, ale to jeszcze nie powód, by rezygnować z zasad pisowni.
   Zasady pisowni nakazują pisać wielką literą nazwy własne ludzi, zwierząt, bogów i istot mitologicznych, nawet drzew. Bóg może mieć swoją nazwę własną (imię): Zeus, Światowid, itp. które napiszemy wielką literą. Podobnie pies może mieć na imię Azor, Burek, itp., ale "pies" nie piszemy wielką literą. Wyraz "bóg", podobnie jak wyraz "pies", nie jest nazwą własną.

>Ale w "Pan Bóg" słowo "pan" użyte jest w znaczeniu władcy - a nie zwrotu grzecznościowego: Panie Bóg, weź Pan pobłogosław!
   Być może... Jednak nie widzę zasady, pod którą to by podpadało.

   Pozdrawiam.

Vivere militare est - Seneka
Piotrek Karwala (451 punktów)
>   Zatem jeśli pytanie brzmi, czy wyraz "bóg" należy bezwzględnie pisać wielką literą to według mnie odpowiedź jest negatywna, ale czy można – (znów: według mnie) jak najbardziej. Wszystko zależy od indywidualnego nastawienia piszącego.
W tym linku, który wcześniej podałem pisze, że "Bóg" zarezerowane jest dla bóstwa monoteistycznego, a "bóg" dla politeistycznego, więc to kwestia ścisłości a nie grzeczności.

>   Zasady pisowni nakazują pisać wielką literą nazwy własne ludzi, zwierząt, bogów i istot mitologicznych, nawet drzew. Bóg może mieć swoją nazwę własną (imię): Zeus, Światowid, itp. które napiszemy wielką literą. Podobnie pies może mieć na imię Azor, Burek, itp., ale "pies" nie piszemy wielką literą. Wyraz "bóg", podobnie jak wyraz "pies", nie jest nazwą własną.
>   Być może... Jednak nie widzę zasady, pod którą to by podpadało.
Właśnie jako imię własne bóstwa, spójrz tu.

Precz z poezją podczas merytorycznej dyskusji!
29-10-2007 14:08 
 Ocena 1 na 1
Marian (5438 punktów)

>W tym linku, który wcześniej podałem pisze, że "Bóg" zarezerowane jest dla bóstwa monoteistycznego, a "bóg" dla politeistycznego, więc to kwestia ścisłości a nie grzeczności.
   Jak pisałem, nie ma to odbicia w zasadach pisowni. Dodatkowo wprowadza niemało konfuzji. Osobiście nigdy nie wprowadzam rozróżnienia między bogami mono- i politeistycznymi, bo dla mnie nie ma istnieje żadna jakościowa różnica. Kiedy piszę "bóg" ma to zawsze charakter ogólny, stojący ponad podziałami religii.
   Przekonałem się do spytania się o to w poradni językowej; niestety, na dziś limit pytań się wyczerpał. Spróbuję jutro.

>Właśnie jako imię własne bóstwa, spójrz tu.
   Można by, co prawda, uznać że "Bóg Ojciec" jest nazwą własną zarezerwowaną dla jednego – i tylko jednego – boga. Konkretnie boga chrześcijańskiego, a nie jakiegoś „monoteistycznego”.
   Choć oczywiście „zarezerwowany” nie oznacza to, że należy zawsze bezmyślnie pisać to wielką literą. Na przykład pisząc: „Zeus był bogiem-ojcem Heraklesa” zastosujemy małą literę.

   Pozdrawiam.


Vivere militare est - Seneka
30-10-2007 09:33 
 Ocena 3 na 3
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
>... pisząc: „Zeus był bogiem-ojcem Heraklesa” zastosujemy małą literę.
   Prawda, zastosujemy. Ale interpretacja tego zdania zawiera błąd. Są to bowiem dwa zdania: 1."Zeus był bogiem", oraz podrzędne: 2."ojcem Heraklesa". Nie rozumiemy tego określenia jako jedności "bóg ojciec", gdyż po prostu wiemy, iż grecka religia nie zawierała takowego. Kłania się semantyka.
   Pojęcie "Bóg Ojciec" (z łącznikiem albo bez) wprowadzone zostało przez chrześcijańską doktrynę i jako pojęcie z nią związane winno być pisane dużą literą. Analogii w naukach filozoficznych jest sporo.
   Tak więc w tym przypadku odniesienie emocjonalne nie gra żadnej roli.
proczyastowska_racjonalistka
doprawdy zabawne jest gdy ateiści,agnostycy czy racjonaliści zabierają się za pojęcia teistyczne, to tak jakby ślepy zastanawiał się jakiego koloru jest słońce.....
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Zeus był bogiem-ojcem Heraklesa; zastosujemy małą literę.

Już sam zapis jest błędny. Powinno być: "Zeus był bogiem, ojcem Heraklesa". Zastosowanie myślnika wprowadza w błąd, sugerując związek z katolicyzmem, który to związek - w tym wypadku - jest całkowicie nieuprawniony.

Poza tym w całej rozciągłości zgadzam się z argumentacją Zbysława Śmigielskiego odnośnie rozróżniania ortografii i gramatyki od światopoglądu.

>Pozdrawiam.

Z pełną wzajemnością.

fides ex necessitate esse non debet
Marian (5438 punktów)

   Oczywiście również zgadzam się ze Zbysławem, że zdanie powinno (i taki był też mój zamysł) być interpretowanie w ten sposób, że Zeus był zarówno bogiem, jak i ojcem Heraklesa. Jednakże tutaj mam zastrzeżenie:
>Zastosowanie myślnika wprowadza w błąd, sugerując związek z katolicyzmem, który to związek - w tym wypadku - jest całkowicie nieuprawniony.
   Naprawdę powinniśmy się tym aż tak przejmować? Nie sądzę. A może sugeruje to związek z jakąś inną religią, której nawet nie znam?
   Nie mam też takiej pewności, czy aby rzeczywiście wyrażenie "Bóg Ojciec" było wynalazkiem katolickim, czy chrześcijańskim, ale to inna historia.

>>Pozdrawiam.
>Z pełną wzajemnością.
   Pozdrawiam również.

Vivere militare est - Seneka
30-10-2007 22:33 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
>>Zeus był bogiem-ojcem Heraklesa; zastosujemy małą literę.
>Już sam zapis jest błędny. Powinno być: "Zeus był bogiem, ojcem Heraklesa". Zastosowanie myślnika wprowadza w błąd, sugerując związek z katolicyzmem, który to związek - w tym wypadku - jest całkowicie nieuprawniony.

   Muszę dla pełnej jasności wtrącić jeszcze trzy grosze.
   Rzecz w tym, iż myślnik niczego nie wprowadza (choć w cytacie postawiony jest błędnie jako łącznik). Proszę porównać: "bóg-ojciec" i "bóg - ojciec". Nie czepiłem się pierwszego, gdyż zakładałem, że w zamyśle miał być drugi wariant. Niezależnie jednak od obu, związek z katolicyzmem raczej tu nie występuje.

   Natomiast (dla odróżnienia właśnie) forma "Bóg-Ojciec" albo równoważna "Bóg Ojciec" stanowi w teologii pojęcie doktrynalne, podobnie jak w filozofii piszemy czasem Byt, Świadomość - choć emocjonalnie traktujemy to inaczej, niżeli teologia swego Boga Ojca. Jako pojęcie doktrynalne pisane jest dużą literą.

   PS. Osobiście teologii nie traktuję jako nauki.

   Cytat: "Człowiek nauki nie udowadnia tego, w co wierzy, lecz wierzy w to, co zdoła udowodnić. To nie dotyczy teologów".
13-11-2007 17:48 
 Ocena 1 na 1
Marian (5438 punktów)

   Właśnie dostałem odpowiedź z poradni językowej. poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8654

   Pozdrawiam.


A rationalist is simply someone for whom it is more important to learn than to be proved right - Karl Popper
heterofob
różnica między bóg a Bóg jest taka, jak między szef a Szef.

zasada dot. Szefa rozciąga się na Żonę Szefa, Matkę Szefa i Psa Szefa, oraz na zaimki On, Jego.

jeśli się nie dostosujesz, wylecisz z pracy.

szef może takie zasady narzucić, jeśli ma nad tobą władzę, i nie ma zanczenia, że kłócą się one z podstawowymi zasadami ortograficznymi

heterofob.republika.pl/
heterofob (43 punktów)tylko "bóg"!!! albo "bóg rzymskich katolików"
należy unikać terminu "bóg" w odniesieniu do chrześcijaństwa w kilku powodów:
- chrześcijaństwo dzieli się na odłamy wzajemnie się nie uznające. skoro nie istnieje jednolite chrześcijaństwo, to nie istnieje jeden bóg chrześcijan, lecz osobno "bóg rzymskich katolików", "bóg luteran" itd.
- rzymscy katolicy wierzą w bóstwo trójgłowe, którego normalnym językiem się opisać nie da, mam wszelkie prawo mówić o bóstwach w liczbie mnogiej mając na myśli "boga, "Jezusa", "ducha świętego", "Marii dziewicy analnej", "aniołów", "świętych" itp.
- rzymscy katolicy sami są sobie winni, że mają boga bez imienia. mam nazywać boga Bogiem, bo tak sobie życzą? mogę napisać Jehowa, mogę napisać Jahwe (imię własne fikcyjnej postaci literackiej), ale nie mogę przecież pisać "Bóg", bo to nie imię, tylko rzeczownik pospolity (na dodatek bez desygnatu - nie istnieje coś, do czego by się odnosił).

słowniki są pisane przez konkretnych autorów, którzy ulegają takiej czy innej ideologii, i dalej ją sieją. taki charakter ma niedawna decyzja rady języka polskiego przy PAN, aby narzucać polakom pisanie słowa "kościół" zawsze dużą literą, czy to budynek, czy to instytucja. jest to decyzja ideologiczna, będąca gwałtem na języku, na zasadach ortograficznych, na zdrowym rozsądku i na sumieniach użytkowników języka polskiego.
dowód na ideologiczny charakter tej zmiany ortograficznej: "kościół" należy pisać dużą literą zawsze, ale "meczet" czy "synagoga" już nie!

skutki: maturzysta może nie zdać matury z języka polskeigo, jeśli nie zastosuje się do ideologii katolickiej narzucającej obowiązek pisania "Kościół" zamiast poprawnej "kościół"!!!
heterofob.republika.pl
Głąbiński (3538 punktów)Odp: tylko "bóg"!!! albo "bóg rzymskich katolików"
...
>dowód na ideologiczny charakter tej zmiany ortograficznej: "kościół" należy pisać dużą literą zawsze, ale "meczet" czy "synagoga" już nie!
>skutki: maturzysta może nie zdać matury z języka polskeigo, jeśli nie zastosuje się do ideologii katolickiej narzucającej obowiązek pisania "Kościół" zamiast poprawnej "kościół"!!!

Tak samo dwója należałaby się piszącemu "znalazłem ciekawą myśl na jednej ze stron Racjonalisty", gdyby nazwę własną witryny napisał z małej litery.

Stach M. G.
heterofobOdp: Bóg czy bóg ?
imiona własne są nieprzetłumaczalne. Kilimandżaro to zawsze Kilimandżaro, w takżdym języku brzmi tak samo, bo to nazwa własna. jestem Arkadiusz w każdym języku.

bóg to pojęcie przetłumaczalne, nie jest imieniem własnym żadnej istoty, nawet w odniesieniu do boga monoteistycznego.

Jahwe/Jehowa to bez wątpienia imię (nawet jeśli występuje w kilku wersjach), z tym że jest to imię postaci literackiej (bohater mitów i opowieści starohebrajskich)

allah to dosłownie bóg, a zatem muzułmanie oddają boga chrześcijan słowem allah, a chrześcijanie allaha słowem bóg.

czyli że jeśli przyjąć, że "bóg" jest imieniem własnym, to jest imieniem własnym wielu bogów monoteistycznych (bóg rzymskich katolików, bóg żydów, bóg mahometan)

Wróć do listy wątków działu Kultura

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365