Racjonalista - Strona głównaDo treści
GG Allin

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
04-11-2007 23:55Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
GG Allin
0 na 2
Witam,
Zapewne mniejszości z Was znana jest postać jednego z prekursorów amerykańskiego Punk Rocka oraz body performance jakim był wspomniany w tytule wątku GG Allin. Niestety w zacofanej Polsce mało można znaleźć o nim informacji, a jeszcze niedawno kupno jego płyt graniczyło z cudem.
GG Allin to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci kultury punk. Zasłynął między innymi z tego, że przed swoimi koncertami zażywał środków przeciwko zatwardzeniu dzięki czemu mógł bez problemu oddawać swe excrementum podczas koncertu. Koncerty GG Allina trwały zazwyczaj dwa numery czyli około dziesięciu minut, zazwyczaj organizatorzy przerywali koncert, wyrzucali zespół i raczej nie zapraszali ich w przyszłości. Należy też podkreślić, że GG podczas koncertów gwałcił kobiety z publiki i co dziwne ludzie wychodzący z jego koncertu byli zachwyconi takim show. Jaka jest wasza opinia na temat tej formy oraz treści sztuki?

Więcej o GG na
www.ggallin.com/
ludziekont(*)5/Bardzo-ciekawy-czlowiek.html
nonsensopedia.wikia.com/wiki/GG_Allin
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Skończony psychol i popier***eniec. Mówię to jako muzyk, który do muzyki ma ogromny szacunek. To co ten debil nazywa muzyką i koncertami nie mieści mi się w głowie. Żal mi ludzi, którzy przychodzą na jego koncerty i dobrze się na nich bawią. Takich ludzi powinno sie zamknąć albo rozstrzelać. Sama zabawa na scenie jeszcze mnie nie zirytowała (niech sobie robi debil jeden co chce, byle nie w klubie, do którego najczęściej uczęszczam), ale jak się dowiedziałem o tych gwałtach, to sie we mnie zagotowało.

Nic to.Koleś ma Whiskas zamiast mózgu i cierpi najwidoczniej na debilizm postępujący.

Tyle o psychopatach.
Pozdrawiam.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Jaka jest wasza opinia na temat tej formy oraz treści sztuki?

Przepraszam, ale nie rozumiem pytania; "formy oraz treści" czego???

fides ex necessitate esse non debet
JATO (2644 punktów)
>Witam,
>Zapewne mniejszości z Was znana jest postać jednego z
>prekursorów amerykańskiego Punk Rocka oraz body performance
>jakim był wspomniany w tytule wątku GG Allin. Niestety w
>zacofanej Polsce mało można znaleźć o nim informacji, a
>jeszcze niedawno kupno jego płyt graniczyło z cudem.
>GG Allin to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci
>kultury punk. Zasłynął między innymi z tego, że przed
>swoimi koncertami zażywał środków przeciwko zatwardzeniu
>dzięki czemu mógł bez problemu oddawać swe excrementum
>podczas koncertu.
W rzeczy samej, "sraczka" to zaiste szczyt intelektualnego i emocjonalnego rozwoju osobnika rasy ludzkiej (mniemam, że anglosaskiej).
Tym razem szczycę sie tym, że należę do większości nie mającej pojęcia kto zacz.
No cóż. Tym razem nie pozdrawiam.


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
Thorvoy (6588 punktów)
Jeśli chodzi o "performance" (cholera, jakby nie można było tej formy... niech będzie, że sztuki po polsku nazwać), to ta dziedzina sama w sobie jest dla mnie nazbyt awangardowa i wulgarna. Kiedyś, żeby być artystą, trzeba było coś umieć. Dziś wystarczy owinąć się w foliowy worek i rozdeptywać gołymi stopami jeże, albo robić coś równie głupiego. Ktoś mógłby mi zarzucić, że nie rozumiem przekazu, ale w rzyci mam doszukiwanie się na siłę treści, którą albo zna tylko sam autor, albo której w zasadzie nie ma.

Wracając do osoby GG Allina- obnażanie się, defekowanie, krwawienie, turlanie się po scenie i obijanie pysków publiczności nie jest moim zdaniem warte splunięcia. Gość dostaje na scenie szału, a że ma swoich fanów, to i może sobie na nich poużywać. Można dorabiać do tego filozofię, ale jak na mój prosty umysł, świadomego przekazu w tym tyle, co w szambie miłych zapachów.

Od strony muzycznej: przyznaję bez bicia, że nie wiem o czym omawiany dżentelmen śpiewa, aczkolwiek nie ukrywam, że po tym, co w związku z nim przejrzałem sobie wczoraj na YouTube, rewelacji się nie spodziewam. Instrumentalnie jest średnio, ale z drugiej strony to przecież punk, więc ciężko spodziewać się wyważonych progresji, czy perfekcyjnych solówek.

Mówisz, że kupienie płyt GG Allina graniczyło z cudem. Z jednej strony cieszę się, że Polska jest na tyle zacofana, by nie promować takiego popaprańca. Z drugiej- widząc, co obecnie znajduje się na szczytach naszych list przebojów i zajmuje najwięcej miejsca na półkach Empików i takich tam, zaczynam zastanawiać się, czy może jednak facet nie jest odpowiednią alternatywą. Dla kogo? Dla bandytów, dla których muzyka oznacza zamieszczenie w teledysku jak największej ilości trzęsących się dup*, albo profanację kultowego utworu**i przerabianie go na wersję do potańczenia w tych rodzajach klubów, w których stężenie materiału dresowego i żelu przekracza bezpieczne dla życia i zdrowia granice.

No, "ale z drugiej strony...", jak to mawiał bohater "Skrzypka na dachu", trzeba też zdecydować, czy woli się rzygać z nadmiaru słodyczy, czy ohydztwa. Ja masochistą nie jestem i wolę posłuchać czegoś, czego posłuchać się zwyczajnie da.

Odbiegam znów od tematu, więc teraz podsumowanie: GG Allin muzycznie prezentuje się nieciekawie (w kategoriach muzyki punkowej chyba już nieco lepiej), od strony scenicznej- jedna wielka nędza. I mówię to, jako człowiek, który umie docenić artystyczne prowokacje.

Pozdrawiam.

-----------------------------------------------------------------------
---------------------------
* Z jakiegoś powodu nie mógłbym sobie darować, gdybym wyraził się inaczej.
** Nie zawsze całkowite. Doskonałym tego przykładem czarnoskóry Sean Kingston, który w akord "Stand by me" popełnił kaszankowe "Beautiful girls", czym przekonał mnie do konieczności propagowania rasizmu.
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Kolejny przykład, że jak kto śpiewać nie umie to musi w inny sposób popularność zdobywać.
nieobecny
Och do diaska! (F**k man!) Myślałem, że podasz numer GG do jakiejś cycastopupiastej nimfomanki Aliny, a to tekst o jakimś zboku, który nie może się wysr*ć bez publiki...
06-11-2007 04:56 
 Ocena-1 na 1
Bonzo9997 (313 punktów)
Plus i piwo dla Waści przy okazji, za mądre słowa!


Pozdrawiam.


Gdzieś tam za firewallem musi być inny, lepszy świat...
derkacz (375 punktów)
Punk Rock jak wiele innych nurtów muzycznych i społecznych ma swoje ekstremizmy. Ten koleś to chyba dobry przykład na taki stan rzeczy.

A z tym gwałceniem to chyba nie do końca prawda bo skończyłby w celi.
Zyga (1539 punktów)
>...prekursorów amerykańskiego Punk Rocka oraz body performance
>jakim był wspomniany w tytule wątku GG Allin.

A nie wydaje Ci się, że to debil jakich mało?

>Niestety w
>zacofanej Polsce mało można znaleźć o nim informacji

Niestety już kiedyś udało mi się trafić na jeden z filmów z "koncertu".
Bonzo9997 (313 punktów)
>Zapewne mniejszości z Was znana jest postać jednego z
>prekursorów amerykańskiego Punk Rocka oraz body performance
>jakim był wspomniany w tytule wątku GG Allin. Niestety w
>zacofanej Polsce mało można znaleźć o nim informacji, a
>jeszcze niedawno kupno jego płyt graniczyło z cudem.
W "zacofanej" Polsce leczyło się takie przypadki chorób psychicznych,
tudzież izolowało od reszty społeczeństwa takich socjopatów.
To nie kwestia cenzury, to kwestia bezpieczeństwa publicznego.

>Jaka jest wasza opinia na temat tej formy oraz treści
>sztuki?
Myślę że to pytanie właściwsze by było na forum lekarzy psychiatrów.
Oni tam zajmują się przypadkami takiej "sztuki".

Gdzieś tam za firewallem musi być inny, lepszy świat...
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
Skończony psychol i popier***eniec. Mówię to jako muzyk, który do muzyki ma ogromny szacunek. To co ten debil nazywa muzyką i koncertami nie mieści mi się w głowie.


Ja jako muzyk mogę powiedzieć, że był wyjątkowo utalentowanym muzykiem, a jako człowiek interesujący się sztuką tyle, że był facynującym body preformerem. Tak samo jak Tom Araya fascynuje się Charlsem Mansonem, Henrym Lee, Tedem Baundy etc (na ten temat nagrał całą płytę Nick Cave). Cóż, gdzie wasze otwarte umysły? Gdzie próba poznania jego twórczości? Dajecie sądy bez próby poznania faktów?

Cytat:
Nic to.Koleś ma Whiskas zamiast mózgu i cierpi najwidoczniej na debilizm postępujący.


Cierpiał... Przedawkował heroinę. Jest to ewidentny dowód na to że nie zgłębiłeś tematu, ale zdanie masz z góry wyrobione.

Cytat:
Przepraszam, ale nie rozumiem pytania; "formy oraz treści" czego???


Sztuki mój drogi. Tak, podobnie jak ty teraz to robisz, obrzucano kiedyś markiza DeSade, Miltona, Kartezjusza , Riedla, Sida Viciousa, Ozzyego Osborne, Trenta Reznora, itd. Przykłady naprawdę można mnożyć.

Cytat:
W rzeczy samej, "sraczka" to zaiste szczyt intelektualnego i emocjonalnego rozwoju osobnika rasy ludzkiej (mniemam, że anglosaskiej).Tym razem szczycę sie tym, że należę do większości nie mającej pojęcia kto zacz.
No cóż. Tym razem nie pozdrawiam.


To pozostawię bez komentarza. Radzę autorowi przeczytać swoją wypowiedź jeszcze raz.

Wojtku (Thorvoy) śmiem wątpić w twoją znajomość muzyki oraz posiadanie słuchu muzycznego (to tłumaczy dlaczego słuchasz DIMMU BORGIR), aczkolwiek szanuję Twoje zdanie, pomimo tego że wyrażone w sumie nijak.
Cytat:
Mówisz, że kupienie płyt GG Allina graniczyło z cudem. Z jednej strony cieszę się, że Polska jest na tyle zacofana, by nie promować takiego popaprańca.


Nikt nikogo nigdy nie zmuszał do kupowania płyt. Ludzie którzy chodzili na jego koncerty lub kupowali płyty wiedzieli na co się piszą, a ograniczenie dostępu... czym jest według Ciebie?

Cytat:
Punk Rock jak wiele innych nurtów muzycznych i społecznych ma swoje ekstremizmy. Ten koleś to chyba dobry przykład na taki stan rzeczy.


Tak, jest to chyba jedyna sensowna (tzn. autor nie zaczął od słów "debil","kretyn", "psychol", "popapraniec") wypowiedź w tym wątku. Tak, GG to niezwykle ekstremalny koleś, pokolenie buntowników tamtych czasów nie wyobrażało sobie tak nieobliczalnego człowieka. Fascynujące jest to, że człowiek potrafi posunąć się do takiego ekstremum. GG prowokował i jednocześnie bawił. Koncerty GG to coś w rodzaju spektaklu teatralnego, bardziej ekspresjonistycznego niż te do których jesteśmy przyzwyczajeni, oraz przede wszystkim bardziej naturalistycznego i bardziej nasiąkniętego improwizacją, z tego względu, że to zarówno on jak i publika byli aktorami podczas show. Podkreślam, że zawsze jest tak na koncertach, że jeżeli się komuś nie podoba to wychodzi, więc pozostawali tylko ci ludzie którzy chcieli, uczestniczyć w tym Horror-Show (przypominam "Mechaniczną Pomarańczę").

Cytat:
W "zacofanej" Polsce leczyło się takie przypadki chorób psychicznych,
tudzież izolowało od reszty społeczeństwa takich socjopatów.
To nie kwestia cenzury, to kwestia bezpieczeństwa publicznego.


Dlatego właśnie Wojaczek pogłębił się przez pobyt w szpitalu. Jakiego bezpieczeństwa publicznego na koncertach? Przecież to imprezy zamknięte.
A tak w ogóle to jak można fascynować się takimi psychopatami jak seryjni mordercy i nakręcić film "Urodzeni Mordercy". A jeżeli chodzi o fekalia to nie wiem czy wie Pan o tym że sam Markiz DeSade ostatnie swoje teksty pisał właśnie nimi?
Bardzo, bardzo nisko drogi Panie.

A teraz coś dla przypomnienia:
"Brak uprzedzeń to całkowite otwarcie się na racjonalne argumenty. Uprzedzenia zaś biorą się z niedostatków wiedzy ogólnej. Stąd właśnie nasz serwis kładzie nacisk przede wszystkim na jej poszerzanie. Dzięki wiedzy szczegółowej zdobywasz specjalizację w jednej dziedzinie, dzięki wiedzy ogólnej lepiej rozumiesz ogół tego co stanowi nasze życie, a tym samym wyzbywasz się przesądów, uprzedzeń i fobii."


HATE ME!
06-11-2007 17:22 
 Ocena 1 na 3
Thorvoy (6588 punktów)
> Cytat:
Nic to.Koleś ma Whiskas zamiast mózgu i cierpi najwidoczniej na debilizm postępujący.

>Cierpiał... Przedawkował heroinę. Jest to ewidentny dowód na to że nie zgłębiłeś tematu, ale zdanie masz z góry wyrobione.

OK, wiemy już dlaczego jest jak jest. Faktem pozostaje, że gość to psychol.

>Wojtku (Thorvoy) śmiem wątpić w twoją znajomość muzyki oraz posiadanie słuchu muzycznego (to tłumaczy dlaczego słuchasz DIMMU BORGIR), aczkolwiek szanuję Twoje zdanie, pomimo tego że wyrażone w sumie nijak.

Marcinie, nie twierdziłem nigdy, że jestem wybitnym znawcą muzyki. Co najwyżej orientuję się w odmianach, które lubię najbardziej. Co do słuchu- nie masz najmniejszych podstaw twierdzić, że go nie mam. Tylko dlatego, że krytykuję muzykę Allina? Nie przepadam za punkiem i uważam, że nie jest to muzyka, którą, by docenić, trzeba mieć znakomity słuch. Z drugiej strony to samo sądzę o death metalu, którego jednak czasem lubię posłuchać.

Słucham Dimmu Borgir. Wiesz dlaczego? Nie mają wybitnych tekstów, a to co wyprawiają na scenie nie zawsze jest w dobrym guście (aczkolwiek Allinowi faktycznie do pięt nie dorastają). W dodatku taki z Dimmu black, jak z koziej rzyci saksofon... Co mnie więc urzeka? Muzyka. Właśnie to, co jest w tym wszystkim najważniejsze: mu-zy-ka. Przed-przedostatni i przedostatni album to ciężkie granie połączone z rewelacyjnymi partiami symfonicznymi. Tak właśnie chciałbym umieć tworzyć grać, bo większość punkowych kawałków zagra i zaśpiewa byle cieć z gitarą.

> Cytat:
Mówisz, że kupienie płyt GG Allina graniczyło z cudem. Z jednej strony cieszę się, że Polska jest na tyle zacofana, by nie promować takiego popaprańca.

>Nikt nikogo nigdy nie zmuszał do kupowania płyt. Ludzie którzy chodzili na jego koncerty lub kupowali płyty wiedzieli na co się piszą, a ograniczenie dostępu... czym jest według Ciebie?

Nie mówię o ograniczeniu dostępu. Mówię o niePROMOWANIU. To DUŻA różnica. Jeśli ktoś się uprze, to kupi sobie i przez e-bay prosto ze Stanów i nikt mu tego nie zabroni. W Stanach na ten przykład nie promują Stachurskiego. Myślisz, że większości Amerykanów przykro jest z tego powodu?

>Tak, jest to chyba jedyna sensowna (tzn. autor nie zaczął od słów "debil","kretyn", "psychol", "popapraniec") wypowiedź w tym wątku. Tak, GG to niezwykle ekstremalny koleś, pokolenie buntowników tamtych czasów nie wyobrażało sobie tak nieobliczalnego człowieka.

Ja tam myślę, że wyobrażało sobie... niemniej gość nawet mnie zaszokował. W każdym razie dla mnie liczy się przede wszystkim MUZYKA. Pisałem już o tym, jak mnie wkurzają te roztańczone dupencje na popowych teledyskach? Właśnie dlatego, że przy nich muzyka schodzi na dalszy plan.

>A tak w ogóle to jak można fascynować się takimi psychopatami jak seryjni mordercy i nakręcić film "Urodzeni Mordercy".

Z pewnością więcej było w nim artyzmu, niż w wyczynach GG.

> A jeżeli chodzi o fekalia to nie wiem czy wie Pan o tym że sam Markiz DeSade ostatnie swoje teksty pisał właśnie nimi?

I rozumiem, że za to mamy dziś markiza szanować? Cóż, ja nie jestem jego miłośnikiem.

Pozdrawiam.
10-11-2007 05:50 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
No dobra, Marcin. Powiedziałeś mi dlaczego strzelasz tymi minusami na lewo i prawo, ale dlaczego właśnie za ten post? Czy poza tym, że skrytykowałem Twoich idoli, masz do nich jeszcze jakieś zastrzeżenia?
10-11-2007 18:32 
 Ocena-1 na 1
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Znowu zaczynasz?!

>ale dlaczego właśnie za ten post?
Za stwierdzenie że w wyczynach seryjnych morderców jest więcej artyzmu niż w GG.

>Czy poza tym, że skrytykowałem Twoich idoli, masz do nich jeszcze jakieś zastrzeżenia?

Wojtku proszę nie imputuj nic moim wypowiedziom. Czy ja kiedykolwiek powiedziałem, że GG to mój idol? Czy ja w ogóle w swoim życiu nazwałem kogoś idolem? Poprawna odpowiedź brzmi NIE. Żyje w myśl zasady "No gods, no masters", czy "Kill Your f**king Idols"
GG był niezwykle utalentowanym człowiekiem. Jeśli wyjdziesz z założenia, że to psychol i "popapraniec" to nigdy się nie przekonasz, i nigdy się nie dowiesz prawdy....


HATE ME!
11-11-2007 02:27 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
>>ale dlaczego właśnie za ten post?
>Za stwierdzenie że w wyczynach seryjnych morderców jest więcej artyzmu niż w GG.

Z całym szacunkiem, ale albo ja teraz Ciebie źle zrozumiałem, albo naprawdę nie czytasz zbyt dokładnie tego, co piszę.

W WYCZYNACH seryjnych morderców niewiele artyzmu.

W PRZEDSTAWIENIU wyczynów seryjnych morderców jest go całkiem sporo.

>>Czy poza tym, że skrytykowałem Twoich idoli, masz do nich jeszcze jakieś zastrzeżenia?
>Wojtku proszę nie imputuj nic moim wypowiedziom. Czy ja kiedykolwiek powiedziałem, że GG to mój idol? Czy ja w ogóle w swoim życiu nazwałem kogoś idolem? Poprawna odpowiedź brzmi NIE. Żyje w myśl zasady "No gods, no masters", czy "Kill Your f**king Idols"

No dobra, trochę się słownictwa czepiamy, ale zmuszony jestem przyznać Ci rację. Niech będzie: nie idoli, a jakichś tam swoistych ulubieńców.

>GG był niezwykle utalentowanym człowiekiem. Jeśli wyjdziesz z założenia, że to psychol i "popapraniec" to nigdy się nie przekonasz, i nigdy się nie dowiesz prawdy...

Wierzę na słowo, nadal wolę jednak utalentowanie chłopaków z Dimmu, którzy śpiewają bzdury, ale przecież nie o to chodzi. Treści słynnych oper również są płytkie, tendencyjne, mało odkrywcze i tak prawdopodobne jak perpetuum mobile, ale przecież tak naprawdę są tylko pretekstem do zaprezentowania znakomitej muzyki.
13-11-2007 23:49 
 Ocena-1 na 1
Thorvoy (6588 punktów)
No i znowu zacząłeś swój powerplay.

Zdążyłem zauważyć, że dajesz minusy za każdą odpowiedź, która nie zgadza się z Twoimi poglądami. Samo to nie jest szczególnie szkodliwe, niemniej postawa, którą tym sposobem prezentujesz, do zdrowych (z mojego punktu widzenia, żeby nie było) nie należy.
09-11-2007 16:46 
 0 na 2
Basia (364 punktów)

>Sztuki mój drogi. Tak, podobnie jak ty teraz to robisz, obrzucano kiedyś markiza DeSade [...]

Markiz de Sade zasłużył sobie na taką opinię. Weźmy taką "Juliettę" - czuję niesmak na samą myśl o tej książce. Chyba nie o takie wzorce nam chodzi...

>Koncerty GG to coś w rodzaju spektaklu teatralnego, bardziej ekspresjonistycznego niż te do których jesteśmy przyzwyczajeni, oraz przede wszystkim bardziej naturalistycznego i bardziej nasiąkniętego improwizacją, z tego względu, że to zarówno on jak i publika byli aktorami podczas show.

rozumiem, że z tego powodu jesteś również fanem Michała Wiśniewskiego.

>Dlatego właśnie Wojaczek pogłębił się przez pobyt w szpitalu.

kolejny cudowny i fascynujący umysł??
Naprawdę rozumiesz jego "twórczość"?
10-11-2007 03:25 
 Ocena-2 na 2
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
------------
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
>Markiz de Sade zasłużył sobie na taką opinię. Weźmy taką "Juliettę" - czuję niesmak na samą myśl o tej książce. Chyba nie o takie wzorce nam chodzi...
Ja tam lubię. Rozumiem, że Markiz Ciebie nie przekonał? Może w takim razie spróbuj Hłaskę (również "psychola" i "popaprańca"), a może Witkacego, Gombrowicza, Byrona. Może kiedyś spodoba Ci się jakaś książka.

>rozumiem, że z tego powodu jesteś również fanem Michała Wiśniewskiego.
A skąd ten daleko posunięty wniosek? Możesz mi opowiedzieć coś o koncertach Wiśniewskiego? Może rzeczywiście są jakieś podobieństwa.

>kolejny cudowny i fascynujący umysł??
>Naprawdę rozumiesz jego "twórczość"?
Przyznaję, że zrozumienie Wojaczka nie należy do najłatwiejszych zadań, ale rozumiem jego twórczość, albo tak mi się wydaje. Poezja Wojaczka jest trudna, podobnie jak Stachury, Świetlickiego, Podsiadły...

HATE ME!
Basia (364 punktów)

>Ja tam lubię. Rozumiem, że Markiz Ciebie nie przekonał?

do czego miał mnie przekonać?
Nawet seks w jego wydaniu jest monotonny.

>Może w takim razie spróbuj Hłaskę (również "psychola" i "popaprańca"), a może Witkacego, Gombrowicza, Byrona. Może kiedyś spodoba Ci się jakaś książka.

może, chociaż wątpię, że spośród tego grona autorów.

>Możesz mi opowiedzieć coś o koncertach Wiśniewskiego? Może rzeczywiście są jakieś podobieństwa.

tu show i tam show

>Przyznaję, że zrozumienie Wojaczka nie należy do najłatwiejszych zadań, ale rozumiem jego twórczość, albo tak mi się wydaje. Poezja Wojaczka jest trudna, podobnie jak Stachury, Świetlickiego, Podsiadły...

Taką poezję to może też tworzyć pijak pod budką z piwem.

I nie porównuj Stachury do Wojaczka, bo to zupełnie inne światy. Różnica talentu porażająca.
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
>Nawet seks w jego wydaniu jest monotonny.
Rozumiem, że przywykłaś do większych doznań.

>może, chociaż wątpię, że spośród tego grona autorów.
Wolisz Słowackiego? On "wielkim poetą był".

>tu show i tam show
Wiesz, jakoś nic mi to nie mówi. Możesz coś szerzej powiedzieć?

>Taką poezję to może też tworzyć pijak pod budką z piwem.
>I nie porównuj Stachury do Wojaczka, bo to zupełnie inne światy. Różnica talentu porażająca.
Czyli mówisz, że nie znasz ani poezji Wojaczka, ani Stachury? Wojaczka i Stachurę nawet łączy szpital psychiatryczny. Proszę, weź się za powtórkę z języka polskiego, zacznij od materiału ze szkoły średniej.


HATE ME!
11-11-2007 21:53 
 Ocena 2 na 2
Basia (364 punktów)
>>Nawet seks w jego wydaniu jest monotonny.
>Rozumiem, że przywykłaś do większych doznań.

To nie jest kwestia doznań, tylko literatury. De Sade w początkowych rozdziałach tak obficie opisuje wyczyny swoich bohaterów, że później nie ma już czego urozmaicać. I w kółko to samo. Odechciewa się czytać. A te jego fantazje- chore jakieś. Wiem, że definicja zboczenia jest dla każdego inna. A na pewno inna dla Ciebie niż dla mnie.

>Wolisz Słowackiego? On "wielkim poetą był".

Ano był, nie da się zaprzeczyć. A mówiąc serio - b. lubię jego poezję.

>>tu show i tam show
>Wiesz, jakoś nic mi to nie mówi. Możesz coś szerzej powiedzieć?

Nic Ci nie mówi? Pisałeś o tym, że GG urządza sobie w trakcie "koncertów" teatrzyk, w którym on i publika są aktorami. No więc ja stwierdziłam, że M.W. również tworzy show na scenie. Dalej niejasne?

>Czyli mówisz, że nie znasz ani poezji Wojaczka, ani Stachury?

Tak?

>Wojaczka i Stachurę nawet łączy szpital psychiatryczny. Proszę, weź się za powtórkę z języka polskiego, zacznij od materiału ze szkoły średniej.

I chyba tylko to poza samobójstwem ich łączy. Dowód: jednego lubię, drugiego nie. A ich poezja... no co tu porównywać. Stachura jest swietny, Wojaczek kiepski. Po prostu.

Szkoła średnia już za mną, a ja nie mam zamiaru cofać się w rozwoju. Poezję, jeśli czytam, to dla przyjemności, nie dla szpanu.
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Wiesz co? Masz absolutną rację. Tak, wszystko się zgadza. Przepraszam, że tak mało obeznany w tematach tekstów kultury człowiek zabrał głos i podważył tak bardzo utalentowanego krytyka jak ty.
W ogóle nie powinienem się wypowiadać na tematy których w ogóle nie znam. Moja znikoma znajomość pewnych tematów została tutaj dzięki tobie uwidoczniona. Jeszcze raz przepraszam i dziękuję za ocucenie.
Nie pozdrawiam.

Analfabeta kulturowy Acid Rain

P.S. Masz rację też co do tego że Wojaczek to absolutne dno.

HATE ME!
Patty Matheson (2087 punktów)
Muzyka, jaką prezentuje GG Allin, jest w porządku; stary, dobry, amerykancki punk. Przynajmniej wokalem nie zagłusza innych instrumentów. Nie przyglądałam się tekstom utworów (jak ktoś śpiewa w jakimś języku, to uznaję to za istotną kwestię), i chociaż tytuły wydają się mówić same za siebie (raczej na niekorzyść), to dopuszczam możliwość, że mają w sobie treść i głębię.

Co do jego performance'ów - o gustach się nie dyskutuje. Nie podoba mi się estetycznie ani trochę to, co wyczyniał, ale nie traktuję tego jako podstawy do stwierdzenia, że koleś jest psycholem/debilem/nieudacznikiem i nie ma nic wspólnego ze sztuką. Każdy, kto świadomie tworzy, zasługuje na miano artysty, a jego twórczość - sztuki. GG mógł mieć coś do przekazania społeczeństwu, poza wydobyciem z publiki pierwiastków troglodyckich. Niektórzy to zrozumieli. Toleruję to, choć sama na taki koncert bym nie poszła - zbyt wyrazistych środków używa jak na moje potrzeby.
Ciekawam jednak, czy występował dla społeczeństwa, czy bardziej dla siebie. Na pewno nie był normalnym człowiekiem, czy wpiszemy go w schemat "w dzieciństwie molestowany", czy zmiany w mózgu przypiszemy chorobie, którą przeszedł również w dzieciętwie. Nawet jeśli miał skrzywioną psychikę, pejoratywne określenie "psychol" nie przystoi racjonalistom. Chyba że Wasza tolerancja kończy się i zaczyna na homoseksualistach(?).

Pozdrawiam.

And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
I to się moi drodzy nazywa wypowiedź.
Szanuję Patty Twoją opinię. Nie mówię że koleś był normalny. Jako osobnik dociekliwy przyznam, że sam szukam coraz głębiej jego przekazu, aczkolwiek aby coś na ten temat mówić, trzeba poznać też samą osobę, dlatego też Ci ględzę w domu w kółko o GG.
Też nikt nie napisał, że należy z gościa robić autorytet. Uważam, że jest po prostu fascynującą postacią. Wiem że wielu może odraża, to jak się zachowywał, chociaż na co dzień de facto widzę bardziej odrażające rzeczy (nędzę, wyzysk, hipokryzję, zadufanie, kleptomanię, dementię etc.), a i miałem okazję poznać w swoim życiu o wiele bardziej dziwnych ludzi.
GG tworzył rewelacyjnego amerykańskiego Punka, nie jakieś tam pitu pitu w stylu SEX PISTOLS, ale radykalnego i ekstremalnego, przepełnionego satanizmem, anarchizmem, naturalizmem, turpizmem, fekalizmem....
Patty, wielki plus za wypowiedź, bo już straciłem wiarę w ludzi

P.S. Czy kolesie z Nine Inch Nailes, czy Marylin Manson, Dimmu Borgir, Nirvana, S.P., AEROSMITH, G`N`R są normalni? Czy to według was również psychole?

HATE ME!
06-11-2007 17:29 
 0 na 2
Thorvoy (6588 punktów)
>P.S. Czy kolesie z Nine Inch Nailes [...]

NAILS.

> [...] czy Marylin Manson, Dimmu Borgir, Nirvana, S.P., AEROSMITH, G`N`R są normalni? Czy to według was również psychole?

Możliwe. Część z nich jednak nie robi na scenie rzeczy, do których- by je robić- trzeba być nieobliczalnym. Co innego oblać się wiadrem krwi na scenie, co innego- w tym samym miejscu wypróżnić, albo okaleczać się.
06-11-2007 19:54 
 Ocena 1 na 1
Patty Matheson (2087 punktów)
>Uważam, że jest po prostu fascynującą postacią.

Szaleńcy, geniusze, chorzy psychicznie, seryjni mordercy - to są, mimo całej odrazy (albo właśnie poprzez nią!), fascynujące postaci.

>Wiem że wielu może odraża, to jak się zachowywał,

Wielu osobom zapewne pomógł wyzwolić ich wewnętrzną bestię, jednak pozostaje pytanie - czy to właściwe?

>chociaż na co dzień de facto widzę bardziej odrażające rzeczy (nędzę, wyzysk, hipokryzję, zadufanie, kleptomanię, dementię etc.)

Być może, gdyby GG zestawił jakoś swoje odrażające czynności z takimi obrazami, bardziej by taki przekaz (o ile w istocie mu o to chodziło) trafił do coponiektórych, w tym do mnie; byłoby to również bardziej jednoznaczne.

Pozdrawiam.

And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
06-11-2007 20:23 
 Ocena 2 na 4
placownik (17853 punktów)

   Jakoś mnie nie dziwi, że dla osoby zafascynowanej rewelacyjnym, przepełnionym fekalizmem punkiem, demencja jest odrażająca. Nawet jeśli deklaruje, że ma 66 lat.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
>   Jakoś mnie nie dziwi, że dla osoby zafascynowanej rewelacyjnym, przepełnionym fekalizmem punkiem, demencja jest odrażająca.

Chciał Pan wytknąć błąd i tylko się Pan ośmieszył. Rozumiem że forum gazeta.pl "óczy", ale niestety nie łaciny. Niech Pan na przyszłość bardziej się stara.

>Nawet jeśli deklaruje, że ma 66 lat.

I czego to dowodzi placuś? Co ma piernik do wiatraka? To jest wszystko co ma Pan do powiedzenia na temat GG Allina?

Panie Moderatorze, walczący o pokój i kulturę na forum. Pisz Pan coś sensownego, a nie próbuj prowokować nowych konfliktów, bo dopiero co stare zostały pochowane. Jeżeli chce Pan znowu "zniszczyć" wątek swym infantylizmem, to "gratuluję" administratorom człowieka w kolegium moderatorów.

HATE ME!
08-11-2007 23:28 
 Ocena 5 na 5
placownik (17853 punktów)

   Jestem zbudowany Twoją znajomością łaciny, tym bardziej, że sam nie mogę pochwalić się tym samym. Z tego co piszesz wynika jednak, że Twoja wiedza o demencji sprowadza się wyłącznie do znajomości jej łacińskiej nazwy. Sam od paru lat współopiekuję się bliską mi osobą dotkniętą tą przypadłością wieku podeszłego. Użyte przez Ciebie w stosunku do niej (przypadłości oczywiście, nie osoby) określenie odrażająca jest ostatnim jakie przyszłoby mi do głowy.

   Fekalizm to temat w którym z pewnością orientujesz się znacznie lepiej ode mnie niż demencja. Czy byłbyś łaskaw nieco go rozwinąć? Parę pytań na dobry początek. Czy to jakiś nowy kierunek w sztuce? Czy oprócz GG Alina znasz jakichś innych jego reprezentantów? Czy fekalizm w twórczości GG Alina jest przez znawców ceniony również z racji odbicia w warstwie muzycznej jego utworów?

   Mam nadzieję, że nie są to dla Ciebie pytania na tyle drażliwe, aby miały sprowokować nowy konflikt.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
11-11-2007 18:18 
 Ocena 1 na 1
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
>Z tego co piszesz wynika jednak, że Twoja wiedza o demencji sprowadza się wyłącznie do znajomości jej łacińskiej nazwy. Sam od paru lat współopiekuję się bliską mi osobą dotkniętą tą przypadłością wieku podeszłego.
Witam, Przede wszystkim cieszę się z tego powodu, że zmieniłeś ton. Też nie o te rozumienie demencji mi chodziło. Przyznaję, że nie mam zielonego pojęcia o demencji jako choroby (postaram się nadrobić te zaległości). Swoją drogą przyjmij ode mnie wyrazy szacunku oraz współczucia w związku ze stanem zdrowotnym bliskiej Ci osoby. Sam przez prawie półtora roku opiekowałem się chorym na nowotwór złośliwy ojcem, więc mniej więcej rozumiem Twoją sytuację.

> Czy byłbyś łaskaw nieco go rozwinąć? Parę pytań na dobry początek. Czy to jakiś nowy kierunek w sztuce?
Chętnie. Po to założyłem ten wątek. Nic mi nie wiadomo aby był to jakiś szczególny kierunek w sztuce. Jest to raczej słowotwór stworzony do określenia jakiegoś klimatu w którym obraca się artysta. Każdy tworzy wokół siebie specyficzną atmosferę. Jeszcze za wcześnie aby nazywać to nurtem lub kierunkiem.
>Czy oprócz GG Alina znasz jakichś innych jego reprezentantów?
Tak, znam aczkolwiek są to lokalni artyści, których twórczość nie wpłynęła nigdy w znaczący sposób na rozwój kultury. GG to jak na razie prekursor.
>Czy fekalizm w twórczości GG Alina jest przez znawców ceniony również z racji odbicia w warstwie muzycznej jego utworów?
Tak. Jest cenionym i najbardziej kontrowersyjnym człowiekiem punk rocka. Niektórzy twierdzą, że to właśnie dzięki niemu powstała scena Hard Core/Crust/ Punk. Muzycznie GG wyprzedził wiele swoich następców. Jego muzyka jest mocna, wokale głębokie (potrafił śpiewać i jednocześnie defekować hehehe :-D) obecne zespoły nie powstydziłyby się takiej muzyki. Gdy GG Allin mówił o punk rocku, polscy punkowcy mieli mleko pod nosem.
GG jest uznany za jednego z najważniejszych body performerów. Posunął się do absolutnego ekstremum. Uzewnętrznił poniekąd ludzkie żądze, pragnienia, filie i fobie. Pokazał mroczną stronę ludzkości, człowieczeństwa.
GG chodził osrany i przez to budził wstręt. GG brzydził się natomiast fałszywych ludzików, ludzi w białych kołnierzykach wyzyskujących słabszych i biedniejszych. GG pytał, ja mam na sobie gówno, ale kto tu jest tak naprawdę osrany?


HATE ME!
Marcinlet

>GG Allin to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci
>kultury punk. Zasłynął między innymi z tego, że przed
>swoimi koncertami zażywał środków przeciwko zatwardzeniu
>dzięki czemu mógł bez problemu oddawać swe excrementum
>podczas koncertu. Jaka jest wasza opinia na temat tej formy oraz treści
>sztuki?
Cóż, udało mu się wyprodukować sporo gówna.
07-11-2007 08:57 
 0 na 2
Bonzo9997 (313 punktów)

   ++


Gdzieś tam za firewallem musi być inny, lepszy świat...
Acid Rain (524 punktów)
(zablokowany)
Jeżeli lubicie czytać (czasami w to wątpię) do jeszcze jeden ciekawy tekst o GG

doza.o2.pl/?s=4097&t=4464

Żeby było zabawniej to artykuł został zamieszczony na łamach serwisu "Doza KULTURY" (sic!).
Pzodrawiam


HATE ME!

Wróć do listy wątków działu Kultura

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365