Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zgrzyt lutni

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
08-11-2007 22:50IQ955Zgrzyt lutni
Ponieważ, jak zauważam, ostatnimi czasy jakaś „bania z poezją” pękła na tym forum – pozwolę sobie „doszlusować” z napisanym pod wpływem natchnienia, oraz prowadzonej w innym wątku dyskusji o islamie poematem pod tytułem „Zgrzyt lutni”.

(No, to lecę na razie regularnym dwunastozgłoskowcem. Co dalej – zobaczymy).

O lutni! Ty dźwięków swych czarem mnie muśnij,
Skowytem stu hurys spowitych, ni w muślin,
Ni w jedwab, co tylko zaledwie im brzuch śli-
Czny cieniem ulotnym się stara napuścić.

Bom żądny poezji jak pies, co to mu ślin-
A cieknie na dzwonek, lub zając w kapuście.
Z uśmiechem boskiego markiza na uściech
Śniąc sen, co poezji niebiańskiej mi chlust śni.

Wczytując ja w dzieje srogiego się Luśni
Spokojny spokojem mych przodków, jak grób śni-
Ętej ry – by (to polski był nie francuski)
Pozdrawiam was moi rodacy. O gnuśni!

O bracie rodaku, co na tym forum’ś mi
Nóż błędu po złotą rękojeść wbił w brzuch mi
I siostro, rodaczko co tekstem swym słuch’ś mi
Zraniła dogłębnie, że jeszcze mnie mózg ćmi.

(Uwaga! Tu przestawiam wajchę na „nowocześnie”
(lecę bez dużych i bez interpunkcji ortografia na razie zostaje rym i rytm ważę sobie lekce)

muślin w brzuchu nocy
i
niedomyślanych myśli przestrzenie
widzę
oczyma astralnego upojenia

idę w nicość
bogaty tobą
jak nędzarz
tej ziemi

czerwień i błękit walczą
o prymat
filiżanki herbaty

odejścia pozostają

(uwaga! zapiac pasy! wyłanczam „orto” i „gramato”! literowki poza kontrolom)

jurz wiem rze
jotro przyjdfzie fczorwaj

iznowurz to samo
wogule

nidz

(i znowu dwunastozgłoskowiec – klasyczny… hm…

Oszczędźcie mi tego bym musiał znów słów, śli-
Niąc się wciąż z wściekłości, dobierać. Pomóżci-
E mi ze spokojem słuchając strun lutni
Przepiękny smakować poezji Wasz trud cny.

P.S. Moderatorów proszę o sprawdzenie poprawności politycznej. Z góry dziękuję.

Poważniej zaś – jeśli nie pasuje do tego działu (zamieściłem obok innych wierszy) – proszę stosownie przenieść.

P.S. Czy ten antyspam musi być taki trudny? Znów miałem 5+4. Jakiś moderator - szuja podrzuca mi te najtrudniejsze...

J.Szulc (5723 punktów)

O babciu ty moja!
Panie Marku!
Poematy sypiesz Pan jak z rękawa
O co tu chodzi?
Portale pomyliłam?

Serdecznie pozdrawiam.

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
IQ955 (2355 punktów)
>Poematy sypiesz Pan jak z rękawa
Wszyscy tu sypią. Ja tylko "doszlusowałem".
>O co tu chodzi?
A skąd ja mam to niby wiedzieć?


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)

Zabawa się rozkręca. Aż żal, że żadne natchnienie, czy jakieś inne nawiedzenie nie spadło mi przypadkiem na głowę.
Co prawda, wolałabym, żeby dotyczyło to nieco innego tematu, ale można by się cieszyć sztuką, jakby co, prawda?

Proszę nie mylić sztuki (pojęcie z zakresu pojmowania ilości) ze SZTUKĄ

Pozdrawiam tym bardziej.

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
IQ955 (2355 punktów)
>Zabawa się rozkręca.
Zabawa - zabawą, ale mimo purenonsensowej formy - wierszyk zawiera całkiem poważne i wcale nie nazbyt wesołe przesłanie.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)

W tekście swoim napisał Pan "odejścia pozostają".
Dla mnie ma to całkiem namacalne znaczenie. Tak więc nie dochodzę tego, "co autor miał na myśli".
"Biorę' z Pana poezji to, co przemawia do mnie. W tej chwili.

Ukłony szczere dla wschodzącej gwiazdy na firmamencie poezji.
Jona całkiem udanie również zadebiutowała.
Tak szczerze, to brakuje mi tylko Pana Zbysława i mojego ulubionego "blondynkowatego" moderatora. Gdyby jeszcze Jacek K. wziął był i coś "spłodził"...... WOW!

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
IQ955 (2355 punktów)
>W tekście swoim napisał Pan "odejścia pozostają".

Dokładnie na tym polega ta hochsztaplerka.
Tworzy się jakąś taką "znaczeniową mgławicę", z kilkuset typowych elementów (w rodzaju "odejścia", "powroty", "niebo", "ziemia", "samotność" i inne dyrdymały) pod którą każdy podczepia sobie, co chce. I wszyscy zadowoleni.

Takie "wiersze" mogę produkować z prędkością mojego pisania na maszynie (dość przeciętną), bo nie ma w nich żadnej myśli. I właśnie dokładnie dlatego Zbigniew Herbert (na przykład) był poetą, a ja - jestem tylko kpiarzem. I, choćby przez szacunek dla niego, robię, co mogę, aby rozwalić panoszące się przekonanie, że poetą może być każdy.
Nie może.
Na szczęście...

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)

Nie pamiętam gdzie, ale kiedyś przeczytałam, że "jest się głupcem, poetą się bywa".

Zapamiętałam to dobrze....

Uważam, że nie trzeba być poetą, żeby pisać wiersze.
Zupełnie zaś nie rozumiem, dlaczego ktoś zamieszcza swoje teksty na tym forum - nie mam w tej chwili na myśli Pana i Jony. Za Wasze teksty dziękuję w ramach dobrej rozrywki w długie, jesienne wieczory.

Pozdrawiam ciepło.
- bo noc zimna za oknem.

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
IQ955 (2355 punktów)
>Uważam, że nie trzeba być poetą, żeby pisać wiersze.
Święte słowa.
Tyle, że pisać, a publikować - to dwie dość różne rzeczy.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
plodzien (7378 punktów)

Mogę wtrącić?
Piszę co prawda do Pana, ale odnoszę się do większej ilości dyskutantów i kilku (też) poprzednich wątków o poezji.

Coś jest w tej krytyce pouczającego,
Choć przyznaję na wstępie, że najbardziej cenię
Opinie Marka Czeszka, Pana Śmigielskiego.
Zdecydowanie najgorsze - na końcu wymienię.

Nawet "spieprzaj" rzec można. Sztuka zrobić to tak
Że ktoś tego nie czuje jako przykrość dużą.
Przeciwnie. Chwyci mapę by wytyczyć szlak
I będzie podniecony przed bliską podróżą.

Lecz są tu tacy ludzie co najpierw przyznają
I tu zupełnie nie wiem - co ich tak nakręca,
Że na poezji to się zupełnie nie znają
Lecz chwilę później piszą, że "ten wiersz to nędza".

Inna znów biadoli, jak tu się pogorszyło
Przejęta szczerą troską alibo i zgrozą,
Że to się tylu poetów tutaj namnożyło
Nie widząc co sama z własną robi prozą.

Pozdrawiam wszystkich.
Jona
>Tak szczerze, to brakuje mi tylko Pana Zbysława i mojego ulubionego "blondynkowatego" moderatora.

Czyżby placownik i Twoim ulubionym moderatorem był? Oj, chyba jestem zazdrosna...

Pozdrawiam więc zazdrośnie...
Jona
J.Szulc (5723 punktów)

A to dobre!
Ty, Jono, popisałaś się wierszem a ja, bidula, co?
Nie zauważy mnie nawet i już przepadałam na starcie!

A czy za otwarte teksty o moderatorze też dają bana?

Zazdrosna Ty, nie łam się.
Moje uczucie nie ma szans, ja blondynka ...

Pozdrawiam mocno, ale na spokojnie.


"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
Jona
>Moje uczucie nie ma szans, ja blondynka ...

Ja zaś ruda. Też bez szans...

>Pozdrawiam mocno, ale na spokojnie.

Ja również. Solidarnie.
09-11-2007 02:19 
 Ocena 1 na 1
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Tak szczerze, to brakuje mi tylko Pana Zbysława...

   Bo ja nie lutnią zgrzytam, tylko zębami.
J.Szulc (5723 punktów)

>   Bo ja nie lutnią zgrzytam, tylko zębami.

Szanowny Panie Zbysławie - pozwoli Pan, że z nutką nieodstępującej sympatii pozwolę sobie na drobną uwagę?
Proszę zębami nie zgrzytać, ponieważ powoduje Pan ścieranie tychże zębów w bardzo krótkim czasie, to raz.
Dwa - przyznawanie się do zgrzytania nieodłącznie daje do myślenia, czy aby pasożyt jakiś nie zaatakował dolnego odcinka układu pokarmowego.
Ale bez paniki, jakby co, są dobre leki...

A teraz liczę na to, że doceni Pan moją troskę o Pańską osobę, to znaczy, że odpowie Pan nie mniej humorystycznie.

Serdecznie bardzo pozdrawiam
)

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Proszę zębami nie zgrzytać, ponieważ powoduje Pan ścieranie tychże zębów w bardzo krótkim czasie...
   Strachu nie ma, gebis jest.

>Dwa - przyznawanie się do zgrzytania nieodłącznie daje do myślenia...
   Jak to jest, że myślenie ma przyszłość, natomiast żadnej przeszłości ani teraźniejszości? Musi coś w tym być!

>...czy aby pasożyt jakiś nie zaatakował dolnego odcinka układu pokarmowego.
   Pasożyty zaatakowały forum, a forum żyje!

>Ale bez paniki, jakby co, są dobre leki.
   ...i nie leczy się!

>A teraz liczę na to... że odpowie Pan nie mniej humorystycznie.
   Poproszę o instrukcję.

>Serdecznie bardzo pozdrawiam.
   A czy ja nie?!
09-11-2007 13:29 
 Ocena 3 na 3
IQ955 (2355 punktów)
>   Bo ja nie lutnią zgrzytam, tylko zębami.
Z zazdrości!!


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>Proszę nie mylić sztuki (pojęcie z zakresu pojmowania ilości) ze SZTUKĄ

Oczywiście! Sztuka jednostce nierówna...

Pozdrawiam

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Jona
>i
>niedomyślanych myśli przestrzenie
>widzę
>oczyma astralnego upojenia
>idę w nicość
>bogaty tobą
>jak nędzarz
>tej ziemi
>czerwień i błękit walczą
>o prymat
>filiżanki herbaty
>odejścia pozostają

Teraz ja. Cytuję:

"Upadek jabłka" - rzekł mój psor-
"Tłumaczy się ciążeniem".
A ty, że tensor G
Da lepsze wyjaśnienie.
"Najkrótsza linia" - Einstein rzekł -
"Nie zawsze bywa prosta;
Czasem przybiera zgięta wpół,
Bliską ósemce postać.
Pędząc zbyt szybko możesz więc
Daleko w tyle zostać"

.
>P.S. Czy ten antyspam musi być taki trudny? Znów miałem
>5+4. Jakiś moderator - szuja podrzuca mi te
>najtrudniejsze...

A ja 3+2. Doprawdy, nie wiem jak sobie z tym poradzę...Moderatorze, pomóż...

Cytat (lekko zmieniony): "Moderator zaśmiał się wtedy straszliwie. Podszedł do tablicy i napisał: 2, 3, 5. - A może zgodzisz się łaskawie dziewczynko, że są to liczby pierwsze? Jona nie zgodziła się i z uporem twierdziła, że liczba pięć jest liczbą ostatnią"

Marku, pozdrawiam jak zwykle z mocą alef...
Jona
IQ955 (2355 punktów)
>Teraz ja. Cytuję:
No, pięknie. Ale cytować - nie sztuka. Każdy umie.
A może by tak jaki "oryginalik"?

>A ja 3+2. Doprawdy, nie wiem jak sobie z tym poradzę...
Wpisz: "5". Tylko nie mów placownikowi, że Ci podpowiadałem.

>Marku, pozdrawiam jak zwykle z mocą alef...
Nie chce być złośliwy, ale wolałbym stówę do pierwszego...

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Jona
>A może by tak jaki "oryginalik"?

O tej porze? Poczekaj, aż wena przyjdzie...

>Wpisz: "5". Tylko nie mów placownikowi, że Ci podpowiadałem.

Obiecuję, nie powiem.

>Nie chce być złośliwy, ale wolałbym stówę do pierwszego...

A Ty myślisz, że mnie te stówy mnożą się jak u Ackermanna?

Pozdrawiam matematycznie
Jona
IQ955 (2355 punktów)
>O tej porze? Poczekaj, aż wena przyjdzie...
Właśnie o tej!
"Ze wszystkich kobiet świata
najpiękniejsza jest noc."

(K. I. Gałczyński)

>A Ty myślisz, że mnie te stówy mnożą się jak u Ackermanna?
Pewnie nie. Zresztą, komu się mnożą... Wolałem jednak dla bezpieczeństwa określić jakiś "wymierny" "kres górny", cobyśmy się na śmierć nie zapozdrawiali.

>Pozdrawiam matematycznie.
Matematyk to z mnie mniej więcej taki, jak i poeta.

Pozdrowienia (zwyczajne),

IQ955. [Marek Czeszek]
09-11-2007 03:44 
 Ocena 3 na 3
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>"Ze wszystkich kobiet świata
>najpiękniejsza jest noc."
(K. I. Gałczyński)

   Eeee tam... Musiał być wtedy pijany.

"Były dwie siostry: noc i śmierć
Śmierć większa a noc mniejsza
Noc była piękna jak sen, a śmierć...
Śmierć była jeszcze piękniejsza
"
— Konstanty Ildefons Gałczyński
09-11-2007 08:09 
 Ocena 1 na 1
J.Szulc (5723 punktów)

Jakby co, to wybieram .... lato w Hiszpanii.
Ciepełko i pomarańcze na drzewach....

A gdzie "sfuj" wiersz?
Bo ja czytam i się uczę...
Może jeszcze coś pod tymi blond piórami się wykluje?

Jakby co, to Racjonalista.pl będzie za to odpowiedzialny

Gorąco po(s)drawiam w ten chłodny ranek


"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
IQ955 (2355 punktów)
>>"Ze wszystkich kobiet świata
>>najpiękniejsza jest noc."

(K. I. Gałczyński)

>"Były dwie siostry: noc i śmierć
>Śmierć większa a noc mniejsza
>Noc była piękna jak sen, a śmierć...
>Śmierć była jeszcze piękniejsza
"
(K. I. Gałczyński)

Rzecz jest istotnie bardzo trudna do rozstrzygnięcia, bo Jan Lechoń, na ten przykład, był za równouprawnieniem obydwu pań:

Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną,
Powiem ci: śmierć i miłość - obydwie zarówno.
Jednej się oczu czarnych, drugiej - modrych boję.
Te dwie są me miłości i dwie śmierci moje.

::::
::::
A kończy się wiersz tak:
Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.


P.S. >Eeee tam... Musiał być wtedy pijany.
On (podobno) stan trzeźwości to znał raczej z opowiadań kolegów... Ale może to plotka...


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Jona
>>"Były dwie siostry: noc i śmierć
>>Śmierć większa a noc mniejsza
>>Noc była piękna jak sen, a śmierć...
>>Śmierć była jeszcze piękniejsza
"

>Pytasz, co w moim życiu z wszystkich rzeczą główną,
>Powiem ci: śmierć i miłość - obydwie zarówno.

Panowie, coś mi tu zgrzyta. Lutnia? Jacek pisze o nocy i śmierci, Marek o miłości i śmierci... Byłaby zatem noc miłości równa? Miłość tylko nocą? Poważnie?

Chcąc pogodzić obu Panów Leśmiana przywołam:

"Dwojgu zmarłym w cmentarza zakątku
Dawna miłość śni się od początku -
I westchnęli i po małej chwili
Wspomnieniami ust się połączyli.

Usta, usta! Próchno w was migota!
Któż odgadnie, że to jest - pieszczota?
Któż pomyśli, że to jest kochanie -
Pocałunków trudne wspominanie?...

Słodka jeszcze jest taka żałoba:
Cień - cieniowi, mgła - mgle się podoba.
Ale szczęście nie potrwało długo:
Niespodzianie zmarli śmiercią drugą..."

>A kończy się wiersz tak:Śmierć chroni od miłości, a miłość od śmierci.

Leśmiana "Śmierć wtóra" kończy się zaś tak:
"Cicho - ciszej... Nie mówmy nic o tem..."

>On (podobno) stan trzeźwości to znał raczej z opowiadań kolegów... Ale może to plotka...

Z opowiadań kolegów stan trzeźwości, śmiem twierdzić, nie był znany nawet Jerofiejewowi...

Pozdrawiam
Jona
IQ955 (2355 punktów)
>Panowie, coś mi tu zgrzyta. Lutnia?
Nie. Lutnia zgrzyta tylko u mnie. Mam patent.

>Jacek pisze o nocy i śmierci, Marek o miłości i śmierci... Byłaby zatem noc miłości równa?
A równanko to nie łaska ułożyć?

>Miłość tylko nocą? Poważnie?
To wyniknie z równania.

>Chcąc pogodzić obu Panów
My się nie kłócimy. Intrygantka!

>Nie mówmy nic o tem...
No, właśnie... Jak zatrzymać tę cholerną paplaninę? Też mi się zachciało! Wątek zakładać!


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Jona
>Jak zatrzymać tę cholerną paplaninę? Też mi się zachciało! Wątek zakładać!

Cicho! Ciszej...

Pozdrawiam w milczeniu
Jona
Jona
>Wolałem jednak dla bezpieczeństwa określić jakiś "wymierny" "kres górny"

Dobrze, że nie urojony...

>Matematyk to z mnie mniej więcej taki, jak i poeta

A dla mnie matematyka to poezja...

>Pozdrowienia (zwyczajne)

Pozdrowienia (zespolone)...
Jona
IQ955 (2355 punktów)
>>Wolałem jednak dla bezpieczeństwa określić jakiś "wymierny" "kres górny"
>Dobrze, że nie urojony...
>>Matematyk to z mnie mniej więcej taki, jak i poeta
>A dla mnie matematyka to poezja...
>>Pozdrowienia (zwyczajne)
>Pozdrowienia (zespolone)...

Dobra, poddaję się. Nie musze mieć ostatniego słowa.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Jona
>Dobra, poddaję się. Nie musze mieć ostatniego słowa.

Nie poddawaj się. Kontynuuj... Georg Cantor byłby z Twojej decyzji niezadowolony...

Pozdrawiam
Jona
IQ955 (2355 punktów)
>Nie poddawaj się.
Nie lubię - ci ja "podpuszczania". Oj, nie lubię!

>Kontynuuj...
Proszę. Ale to jest pisemne oświadczenie wobec świadków. Za mój dalszy bełkot - odpowiadasz wyłącznie - Ty.

>Georg Cantor byłby z Twojej decyzji niezadowolony...
Georg Cantor - to przy mnie krasnoludek! Zainspirowany Twoją opowiastką o liczbach pierwszych (tych 2, 3 i 5) - postanowiłem resztę swego długiego życia poświęcić na zrewolucjonizowanie matematyki, wobec którego cała jej dotychczasowa historia zostanie pogardliwie wyrzucona na śmietnik dziejów nauki.

Otóż postanowiłem znaleźć OSTATNIĄ liczbę naturalną i nie spocznę, póki tego ambitnego przedsięwzięcia nie skończę!

Na razie sprawdziłem do 428193829387239928172834827393948734974, ale ta liczba, niestety nie jest ostatnia, bo po niej jest jeszcze 428193829387239928172834827393948734975.
Szukam dalej i czuję, że sukces jest bliski!
Będziesz się uczyć mojego życiorysu na pamięć!

P.S. Ostatnie zdanie zresztą już znam: "Zmarł w mrokach obłędu" (tak eufemistycznie piszą podręczniki historii muzyki o R. Schumannie i H. Wolfie).


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Jona
>Otóż postanowiłem znaleźć OSTATNIĄ liczbę naturalną

Nie zapomnij przy okazji uwzględnić twierdzenia o dobrym uporządkowaniu, a także aksjomatu wyboru Zelmero...

>Szukam dalej i czuję, że sukces jest bliski!

Podpowiem: skorzystaj z metody forsingu Cohena...

>P.S. Ostatnie zdanie zresztą już znam: "Zmarł w mrokach obłędu"

Jak Cantor? Nie przejmuj się. Przed śmiercią otrzymasz z pewnością co najmniej jeden Medal Fieldsa.

Pozdrawiam nad wyraz serdecznie
Jona
IQ955 (2355 punktów)
>Nie zapomnij przy okazji uwzględnić twierdzenia o dobrym uporządkowaniu, a także aksjomatu wyboru Zelmero...
>Podpowiem: skorzystaj z metody forsingu Cohena...
Czy Ty naprawdę nie dajesz sobie sprawy, że wraz z moim odkryciem CAŁA dotychczasowa matematyka idzie do kosza?

>Jak Cantor? Nie przejmuj się.
Łatwo Ci mówić. To mnie odbije - nie Tobie.

>Przed śmiercią otrzymasz z pewnością co najmniej jeden Medal Fieldsa.
Marności tego świata...


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Jona
>Łatwo Ci mówić. To mnie odbije - nie Tobie.

Tak. I to byłby zgrzyt. Nie tylko lutni...

Nastrojona pozdrawiam nastrojowo
Jona
IQ955 (2355 punktów)
P.S.

A swoją drogą - może byłoby to zabawne pomyśleć (a może i nawet założyć wątek) jak wygladałaby matematyka z takim ograniczeniem. Przecież w zasadzie można by taki system skonstruować niesprzecznie. Oczywiście, nikt z nas nie ośmieli się przejmować takimi duperelami, jak świat rzeczywisty.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>P.S.
   A gdybyście spróbowali to wszystko przełożyć na nasze?
Jona
>   A gdybyście spróbowali to wszystko przełożyć na nasze?

Dla Ciebie, Zbysławie, jestem gotowa przełożyć wszystko. Od czego zaczniemy?

Pozdrawiam wymiernie
Jona
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

> Od czego zaczniemy?
   Ab ovo. Da capo al fine. Żubrówka.
Jona
>Żubrówka.

Wolę jednak wino czerwone. Półwytrawne.

Pozdrawiam na trzeźwo i bez winy
Jona
IQ955 (2355 punktów)
>   A gdybyście spróbowali to wszystko przełożyć na nasze?
Mogę spróbować, ale najpierw proszę mi wyjaśnić, które jest "nasze", a które "nie nasze".


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Jona
>Oczywiście, nikt z nas nie ośmieli się przejmować takimi duperelami, jak świat rzeczywisty.

Nie ośmieli się, powiadasz...? A cóż wart byłby świat rzeczywisty bez urojeń (niesprzecznych) matematyków?. Nawet pogardzane przez Kartezjusza pierwiastki kwadratowe z liczb ujemnych są niezwykle racjonalne, chociaż urojone...

Pozdrawiam nie mniej racjonalnie
Jona
(jeszcze przy zdrowych zmysłach)
IQ955 (2355 punktów)
>A cóż wart byłby świat rzeczywisty bez urojeń (niesprzecznych) matematyków?.
No, to spróbuj chociaż chwilę poważnie pomyśleć jakie konsekwencje miałoby przyjęcie założenia, że zbiór liczb naturalnych jest ograniczony (powiedzmy do liczby S). Ja spróbowałem i wygląda to bardzo ciekawie (dla mnie przynajmniej).

>Nawet pogardzane przez Kartezjusza pierwiastki kwadratowe z liczb ujemnych są niezwykle racjonalne, chociaż urojone...
Też gdzieś czytałem, że nazwa "urojone" była początkowo pogardliwa (nie tylko Kartezjusz tak myślał).

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Jona
>No, to spróbuj chociaż chwilę poważnie pomyśleć jakie konsekwencje miałoby przyjęcie założenia, że zbiór liczb naturalnych jest ograniczony (powiedzmy do liczby S). Ja spróbowałem i wygląda to bardzo ciekawie (dla mnie przynajmniej).

Marku, nieskończenie poważnie myślę o nieskończoności. Jeśli Wszechświat zaczął się od zera, to i może skończy w zerze?

Zrenormalizowanie pozdrawiam
Jona
IQ955 (2355 punktów)
>Marku, nieskończenie poważnie myślę o nieskończoności. Jeśli Wszechświat zaczął się od zera, to i może skończy w zerze?
Nie, mnie wcale nie chodzi tym razem o poezje.

Przyjmij założenie, że liczb naturalnych jest nie więcej niż S - i zobacz, co zostaje z matematyki. To jest naprawdę ciekawe. Na przykład, czy mogą wtedy istnieć jakieś liczby poza naturalnymi, jakie można wykonać działania? Ciekawe jest przyjąć małe S - powiedzmy - 4. Wtedy dobrze widać ograniczenia.

Moje wnioski są, dla mnie przynajmniej, zadziwiające.

Że też nigdy wcześniej o tym nie pomyślałem...


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
09-11-2007 19:42 
 Ocena 1 na 1
Gosia (9452 punktów)

>Nie chce być złośliwy, ale wolałbym stówę do pierwszego...
No to wskakuj w kieckę i do fotografa!
09-11-2007 19:50 
 Ocena 1 na 1
IQ955 (2355 punktów)
>>Nie chce być złośliwy, ale wolałbym stówę do pierwszego...
> No to wskakuj w kieckę i do fotografa!
To już nie "każde pieniądze"??!! Cwaniara od siedmiu boleści i ósmego smutku...


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Thorvoy (6588 punktów)
Plusa dać za wątek chciałem, ale się nie da. Prześlę Ci plusa astralnego.

Odnośnik do Twojego postu sugerowałbym wklejać każdemu nowemu na forum poecie od boleści: I, II, III, IV, V, VI i VII, czyli w sumie siedmiu. Może co niektórzy skumają aluzję i zamiast pisania, zaczną np. malować, rzeźbić. Z korzyścią dla nas wszystkich.
09-11-2007 14:11 
 Ocena 2 na 2
IQ955 (2355 punktów)
>Odnośnik do Twojego postu sugerowałbym wklejać każdemu nowemu na forum poecie od boleści: I, II, III, IV, V, VI i VII, czyli w sumie siedmiu. Może co niektórzy skumają aluzję i zamiast pisania, zaczną np. malować, rzeźbić. Z korzyścią dla nas wszystkich.
Myślę, że nie do końca się rozumiemy.

Otóż ja nie mam NIC przeciw temu, aby młodzi ludzie umieszczali tu jakieś swoje poetyckie próby. Kto nie lubi - nie musi czytać. Osobiście zaś wolę najgorszą nawet grafomanię od ordynarnego chamstwa, które się tu także pojawia. Rzecz w tym, że ignorując elementarne reguły jezyka - narażają się oni na słuszne docinki, które ich zapewne ranią. Dlatego też nawołuję do sprawdzenia elementarnej poprawności językowej PRZED publikacją.

Pojawiały się tu wiersze, które niespecjalnie mnie zachwyciły, ale przynajmniej czytanie nie sprawiało mi bólu. Tam ograniczałem się do wyważonej i rzeczowej krytyki.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

>Myślę, że nie do końca się rozumiemy.

   Słusznie. Thorvoy wolałby gotowe kotlety, w dodatku z atestem jakości. A przecież na tym forum są zwykli czytelnicy, nie krytycy literaccy - i bardzo dobrze.
   Ja sam, jako w miarę uznany pisarzyna, mam często "do czynienia" z niewprawnymi próbami i wiem, że - jak mówi piosenka - to się zawsze tak zaczyna. Kończy się rozmaicie i to też jest w porządku. Nie w porządku jest tylko jedno: głupie szyderstwo.

   Inna rzecz, iż "producenci" utworów poetyckich (i nie tylko) winni jednak przestrzegać zasad, czyli narzędzi zgodnie z ich przeznaczeniem. Nie da się bowiem wywiercić dziury młotkiem. Stąd oczywista oczywistość, że po to, aby się bawić językiem polskim, należy wpierw go poznać. I to - dobrze poznać.

   Aktualnie prowadzę w pewnym liceum tzw "warsztaty literackie" - ku obopólnemu pożytkowi. Co się nasłucham i naczytam...
09-11-2007 23:30 
 Ocena 2 na 2
Mindewicz (143 punktów)
Ja się bardzo zgadzam, ale uważam, że ucząc się języka można sobie czasem pozwolic (przepraszam, że pisze 'c' zamiast 'c z kreską', ale mam kłopot z klawiaturą którego zwalczyc nie potrafię, więc to 'c' mi wybaczcie proszę) na jakieś cwiczenia w formie zabawy tym językiem, w zakresie wiedzy którą już zdobyłem. Może nie jest najmądrzejszym zachowaniem publikowanie takich właśnie prób, ale w moim np. wypadku w grę wchodzi brak zaufania do własnej polonistki - społecznośc forum 'sprawdza' moje cwiczenia, co jest mi bardzo pomocne.

Inną zupełnie sprawą jest, gdy z czyjegos wiersza "wali pasją kiczu" na kilometr - nie mówię jeszcze wystarczająco bogatym językiem by to wytłumaczyc, może zrozumiecie o co mi chodzi.

Szczerze to nie wiem czy piszę teraz na temat, przeczytałem parę odpowiedzi i zebrało mi się na taką refleksję. Zapobiegawczo powiem - wybaczcie.

Bartosz Piotr Mindewicz
10-11-2007 00:06 
 Ocena 1 na 1
IQ955 (2355 punktów)
>przepraszam, że pisze 'c' zamiast 'c z kreską', ale mam kłopot z klawiaturą którego zwalczyc nie potrafię, więc to 'c' mi wybaczcie proszę
Zamiast wybaczać - spróbuję pomóc. Konkretniej - co jest z tym "c"?

>Może nie jest najmądrzejszym zachowaniem publikowanie takich właśnie prób, ale w moim np. wypadku w grę wchodzi brak zaufania do własnej polonistki - społeczność forum 'sprawdza' moje cwiczenia, co jest mi bardzo pomocne.
Myślę, że w takim (przykrym) wypadku jakaś notka, dodana do wiersza, wyjaśniłaby sprawę całkowicie. Mnie (i pewnie wielu innym) chodzi tu wyłącznie o to, aby ludzie piszący niechlujnie, bądź różnego rodzaju wtórni analfabeci nie usiłowali tu arogancko wprowadzać swoich, pożałowania godnych, obyczajów. Eksperymenty, czy ćwiczenia - są w porządku. W najgorszym razie - ktoś je skrytykuje.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Łączę się w zgodzie i braterstwie.
10-11-2007 12:13 
 Ocena 1 na 1
Mindewicz (143 punktów)
>Zamiast wybaczać - spróbuję pomóc. Konkretniej - co jest z tym "c"?

Nie działa mi kombinacja alt+c. alt+c = pusto.


Bartosz Piotr Mindewicz
IQ955 (2355 punktów)
>Nie działa mi kombinacja alt+c. alt+c = pusto.
1. Czy wszystkie inne kombinacje (alt+s=ś, alt+n=ń etc.) działają? Także duże litery?
2. Czy z PRAWYM altem (z lewym to nie działa!)?
3. Przepraszam, ale mam angielskie "łindołsy", a polskich nazw nie pamiętam dokładnie. Ale - czy pod Start_Settings_ControlPanel_RegionalandLanguage_
Options_Languages_Details_Settings jest ustawiona polska klawiatura programisty?
4. Czy są tam inne klawiatury?
5. Jeśli "polska programisty" jest wśród nich domyślna - powinna być zaznaczona pogrubionym drukiem. Czy tak jest?
6. Czy w prawym, dolnym rogu (koło zegara) są literki "Pl"?

Na razie tyle. Dalej - zobaczymy.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Mindewicz (143 punktów)
Wszystko poza czwórką: tak.

Bartosz Piotr Mindewicz
10-11-2007 22:34 
 Ocena 2 na 2
IQ955 (2355 punktów)
>Wszystko poza czwórką: tak.

No, to próbujemy dalej...

Jeśli masz zainstalowaną kartę graficzną ATi - prawdopodobnie jej firmowe oprogramowanie rezerwuje sobie tę kombinację dla siebie. Zajrzyj tam i wyłącz tę rezerwację. Ja mam inną kartę, więc nie znam tego konkretnego oprogramowania, ale od mojego siostrzeńca - eksperta dowiedziałem się, że to jest dość typowa przyczyna tego kłopotu.

Jeśli to nie pomoże - walczymy dalej.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
11-11-2007 10:59 
 Ocena 2 na 2
Mindewicz (143 punktów)
Działa, działa, działa !!! Ćma, Ćwok, Kuć, Poć, Włość, Mać !

Dziekuje bardzo za pomoc Już nie będe miał czym się usprawiedliwiać...

Bartosz Piotr Mindewicz
IQ955 (2355 punktów)
>Działa, działa, działa !!! Ćma, Ćwok, Kuć, Poć, Włość, Mać !
Witamy w gronie "piszących po polsku".

P.S. Myślę, że jakaś krótka notka o tym, co (konkretnie) trzeba wyłączyć mogła by być pomocna dla innych z tym samym kłopotem.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Mindewicz (143 punktów)
Każdy kto posiada aktualne sterowniki do kart ATI (Catalyst z panelem kontrolnym) powinien mieć w pasku zadań ikonke programu Catalyst Control Center. Uruchamiamy Control Center -> zakładka 'hotkeys' -> wyłączenie 'bindu' i wszystko działa.

Bartosz Piotr Mindewicz

Wróć do listy wątków działu Kultura

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365