Oto wyniki ostatniej ankiety naukowej: Memetyka to: · przełomowa teoria wyjaśniająca powstanie kulturowej społeczności- 40% · pusta, naciągana i bezużyteczna teoria- 22% · nie mam zdania - czas pokaże czy jest coś warta- 38% Oddano 78 głosów. Kiedy Richard Dawkins zrewolucjonował darwinizm teorią samolubnego genu, czyniąc stwierdzenie działania "dla dobra gatunku" pustosłowiem, poswięcił kilka akapitów teorii ewolucji kulturowej człowieka. Prawdopodobnie nie podejrzewał, że wymyślony przez niego roboczy termin "mem" spowoduje taką wrzawę w świecie nauki. Może dlatego nie skupił się na tym zagadnieniu, pozostawiając pole do popisu innym. Memetyka porwała swoim nowatorstwem i przewrotnością wiele umysłów, jednak inni odrzucili ją, jak chociażby Stephen Jay Gould nazywając ją "bezsensowną przenośnią". Dawkins, znany z bezlitosnego zgniatania kreacjonistów, bynajmniej nie wycofał się z pola walki i stoi murem za memetykami - wystarczy przeczytać jego przedmowę do "Maszyny memowej" Susan Blackmore. Polecam świetną kompilację książki na łamach Racjonalisty: www.racjonalista.pl/kk.php/s,3743Osobiście jestem w trakcie czytania wspomnianej wyżej książki i przyznam, że jestem zafascynowany. Susan Blackmore wywraca nasze postrzeganie świata do góry nogami, czyniąc naszą jaźń pojazdami, w których podróżują memy. Tak jak kilka lat temu Dawkins zakręcił mi w głowie samolubnym DNA, tak teraz memetycy szokują mnie odkrywając tajemnicę ludzkiej wyjątkowości. Memetyka uważa, że nasza świadomość powstała na skutek działania elementu, którego jedynym celem było powielanie samego siebie, tak jak organizmy żywe powstały z samoreplikującego się RNA. Memy ulegają kopiowaniu, występuje wśród nich różnorodność i podlegają one doborowi - spełnione są warunki niezbędne do ewolucji. Są samolubne i nie obchodzą ich geny, choć interesy obu mogą zbiegać się razem. Ewolucja memetyczna, w przeciwieństwie do genowej, może mieć charakter lamarksistowski. Memetyka wyjaśnia kilka ciekawych zagadnien, jak chociażby nasze zbędne, nadmierne myślenie czy mówienie. Teoria ta potrzebuje jednak wsparcia i to w kluczowym jej punkcie - lokalizacji i zmaterializowania memu. Nie jesteśmy jeszcze w stanie wskazać i jednocześnie zdefiniować ludzkej myśli. Kulturowy replikator musi być ściślej zdefiniowany, póki co w teorii tej panuje pewien nieporządek. Dla zainteresowanych, szczerze polecam "Maszyne memową" Susan Blackmore i zapraszam do podzielenia się opinią na forum. Pozdrawiam Marcin |