 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-11-2007 23:21 | Katarzyna | Rodia i sumienie? | Czy możemy mówić, że Rodion Raskolnikow w ogóle miał sumienie? Nie znajduję w "Zbrodni i karze" fragmentów potwierdzających taką tezę. Wszak Rodia wciąż powtarza, że zabił jedynie wesz. Nigdy nie mówi, że ŻAŁUJE. Nie okazuje skruchy. Zmienia się dla Soni. Czy więc jest człowiekiem o uśpionym sumieniu? Co o tym sądzicie? |
1 na 1 | @ffe? (3233 punktów) | Sumienie, podejrzewam, każdy jakieś ma. Ale nie każdy jednakowe. Gdyby Raskolnikow zabił Sonię, prawdopodobnie sumienie by go dręczyło.
|
|
| Piotrek Karwala (451 punktów) | Też nieszczególnie znajduję poczucie winy u Raskolnikowa. Właściwie to na skazaniu cierpiał z powodu urażonej dumy. Wyraził się wręcz, że byłby szczęśliwy gdyby żałował Staruchy. I bardzo podoba mi się to podoba, gdyż mam akurat takie wypracowanie do napisania... he, he  I talk to the wind
|
|
 | | Katarzyna | > Też nieszczególnie znajduję poczucie winy u Raskolnikowa. Właściwie to na skazaniu cierpiał z powodu urażonej dumy. Wyraził się wręcz, że byłby szczęśliwy gdyby żałował Staruchy. I bardzo podoba mi się to podoba, gdyż mam akurat takie wypracowanie do napisania... he, he > I talk to the windJakie wypracowanie? O sumieniu? Może zamieścisz tutaj chociaż fragmenty? Bardzom ciekawa (;
|
|
2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Czy możemy mówić, że Rodion Raskolnikow w ogóle miał >sumienie?
na moją zbrodnię i karę opada kurz. wcale jej to nie przeszkadza: ani nie kicha, ani nie ziewa. jest martwa.
czy martwi mają sumienie? jeśli - to tylko nasze.
|
|
1 na 1 | laszka (296 punktów) | Czy miał sumienie..., z całą pewnością miał. Problem nie polega na tym, że nie żałował on zabójstwa dokonanego na lichwiarce. Sęk w tym, że żałował tego, że zabił jej siostrę. Przekonanie o tym, że uśmiercenie kogoś kto zasługuje na śmierć (z punktu widzenia dobra ogółu), nie jest wynikiem braku sumienia tylko przyjęcia pewnych priorytetów. Rodia widział sens w swoim czynie i czuł, że robi dobrze. Natomiast zamordowanie Lizawiety doprowadziło go na skraj szaleństwa. Tylko ludzie z sumieniem odczuwają tego typu rzeczy.
|
|
 | | Latarzyna | >Czy miał sumienie..., z całą pewnością miał. Problem nie polega na tym, że nie żałował on zabójstwa dokonanego na lichwiarce. Sęk w tym, że żałował tego, że zabił jej siostrę. Przekonanie o tym, że uśmiercenie kogoś kto zasługuje na śmierć (z punktu widzenia dobra ogółu), nie jest wynikiem braku sumienia tylko przyjęcia pewnych priorytetów. Rodia widział sens w swoim czynie i czuł, że robi dobrze. Natomiast zamordowanie Lizawiety doprowadziło go na skraj szaleństwa. Tylko ludzie z sumieniem odczuwają tego typu rzeczy.
Czy aby na pewno żałował zabicia Lizawiety? Co powiesz o cytacie [z Epilogu]: "(...)choć ukarałby siebie surowo, to jego skamieniałe sumienie nie pozwoliłoby mu znaleźć w swojej przeszłości żadnego szczególnie okrutnego przewinienia , prócz zwykłej omyłki , która przecież każdemu może się przydarzć"?
|
|
|  | | laszka (296 punktów) | >Czy aby na pewno żałował zabicia Lizawiety? >Co powiesz o cytacie [z Epilogu]: > "(...)choć ukarałby siebie surowo, to jego skamieniałe sumienie nie pozwoliłoby mu znaleźć w swojej przeszłości żadnego szczególnie okrutnego przewinienia , prócz zwykłej omyłki , która przecież każdemu może się przydarzć"? > Być może był to efekt zbyt mocno przeżywanego wydarzenia. Ciężko jest mi jednoznacznie powiedzieć, że Rodia miał sumienie, lub go nie miał. Wydaje mi się tylko, że jego wewnętrzna postawa mogła się zmienić, czy nawet wynaturzyć, co doprowadziło by w efekcie do zatracenia pewnego uczucia w stosunku do zbrodni. Mogło by to być wynikiem zmiany znaczenia swojego czynu tak, aby można było z nim żyć.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|