 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-01-2005 17:34 | Daria (21 punktów) | Albert Einstein | Witam, od razu przyznam,że sylwetka oraz ścieżka naukowa Einsteina jest mi znana jedynie bardzo pobieżnie,więc proszę kogoś kto zna Go lepiej, żeby pomógł mi wytłumaczyć fakt , że "co nowe źrodło" to inne ujęcie jego stosunku do wiary w Boga. Na tym portalu pośród cytatów osób , które mówiły o niewierze w Boga znalazłam i ten pochodzący od Einsteina" jestem głęboko wierzącym ateistą"(który można wg mnie interpretować różnie -przynajmniej w postaci wyrwanej z kontekstu). W "Lekturach nadobowiązkowych"Szymborskiej znajduję esej mówiący o nim , w którym znajduję cytat: "Sam zwał się "głęboko wierzącym ateistą", przyznając równocześnie, że wysokie rejony, w których jako badacz przebywał, przepełniają go pokorą i podziwem dla struktury świata, a tego rodzaju fascynacja staje się już przeżytkiem religijnym. I dodawał: "Jeśli Bóg stworzył ten świat, z pewnością nie troszczył się o to, byśmy mogli go łatwo zrozumieć"... " z kolei w mini książeczce (pewnie katolickiej proweniencji)znowu inaczej: "Wierzę w Boga i mogę z całą sumiennością stwierdzić, iż nigdy w całym swym życiu nie uznawałem filozofii ateistycznej.Moja religia jest pokornym uwielbieniem nieskończonej , duchowej Istoty wyższej natury." Dla mnie to złożona sprawa(w takim ujęciu)- nie klasyfikowałabym Jego światopoglądu"ostro"-dla mnie raczej bliżej mu do agnostyka, niż ateisty, choć i taki wniosek mnie nie przekonuje ostatecznie. Piszę o tym dlatego, że ostatnimi czasy "bawię się" w porównywanie opinni o artystach pisanych przez różnych interpretatorów -to fajna sprawa  -polecam poczytać na przykład o Miłoszu w ujęciu Błońskiego i Majdy, a że fizycy to nie mój fach-przeto pytam Was, którzy się znacie(przynajmniej bardziej ode mnie-sądzę, że Jego wiara niewiara ma związek z drogą naukową -której mnie jako niewtajemniczonej fizycznie , nie będzie dane poznać  z góry dziękuję za wszelkie opinie,pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Daria (21 punktów) | errata-
w cytacie pochodzącym od Szymborskiej-ma być przeżycie religijne, nie przeżytek- znam oryginał,tam tak jest napisane, ten fragment dla wygody przekopiowałam z sieci nie sprawdzając wcześniej prawidłowości zapisu,przepraszam.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | To nie jest kwestia tak złożona na jaką wygląda. Z całą odpowiedzialnością kwalifikuję go do ateistów. Wszelkie nieporozumienia związane z jego religijnością biorą się bądź to z niezrozumienia jego metaforycznego sposoby wypowiadania się o prawach natury (np. Bóg nie gra w kości) bądź też manipulowania pojęciami (błędy ekwiwokacyjne). Dla ludzi religijnych jeśli ktoś napisze coś o bogu, o boskości, o religii, to znaczy, że nie jest ateistą. Ktoś może uznać sobie, że dla niego Bóg to pieniądze, i może sobie mówić, że wierzy w Boga. Z tego tak naprawdę nic nie wynika. Dla Einsteina taką definicją boskości było piękno i harmonijność przyrody - przyroda była bogiem w swej niezwykłości. Tutaj nie ma kompletnie nic z religijnego teizmu (ani deizmu), żadnego inteligentnego kreatora itd. Jest natomiast coś bardzo zbliżonego do uczucia religijnego. Przeżywanie uczuć religijnych, czy może raczej quasireligijnych może być udziałem także ateistów, ale może się to wiązać z praktykowaniem dobroci, zachwytem na pięknem jakiegoś dzieła, nad misteriami nauki i przyrody. Tę ostatnią, całkiem świecką i ateistyczną oraz racjonalistyczną "religię", wyznaje część naukowców. Znów złośliwi lub głupi reigianci mogliby powiedzieć, że tak właśnie traktują naukę: z religijnym zaślepieniem. Nie komentuję już tych głupot. Jeśli chcesz poznać jedną z koncepcji ateistycznej czy świeckiej religijności zob. np.: www.racjonalista.pl/kk.php/d,232Zdecydowana większość osób nie rozumie istoty religijności Einsteina. Jeśli z kimś polemizujesz nt. wyznania Einsteina należy przede wszystkim zwracać uwagę na: - rozróżnienie między wiarą a uczuciem religijnym - unikaniem ekwiwokacyjnego używania takich pojęć jak "bóg", "religia" Religie racjonalistyczne, w tym Einsteina, najlepiej zrozumieć można przez pryzmat pitagoreizmu. Polecam więc www.racjonalista.pl/kk.php/s,3850
|
|
|  | | Daria (21 punktów) | Dziękuję Panu za odpowiedź,przyznam, że sama miałam taki pomysł na tę sprawę(zwłaszcza gdy czytałam Szymborską), nie polemizuję z tym, że da się w ten sposób kwestie próbować tłumaczyć, jednak w moim odczuciu zwłaszcza ostatni cytat nie jest do końca przejrzysty i jednoznaczny interpretacyjnie,sprawa mimo wszytsko przynajmniej dla mnie może być bardziej złożona. Dziękuję bardzo za odpowiedź na mój post,pozdrawiam.
|
|
| |  | | Teresa | Einstein: "W kwestii istnienia Boga zajmuję stanowisko agnostyka. Jestem przekonany, że aby uświadomić sobie zasadnicze znaczenie zasad moralnych w czynieniu naszego życia lepszym i szlachetniejszym, nie musimy odwoływać się do idei osobowego prawodawcy, zwłaszcza takiego, który karze i nagradza."
P.S. Trzeba wykroczyć poza takie "prawne podejście" i zamiast osobowego prawodawcy dostrzec kochającego ojca...
|
|
| | |  | | leo_z (935 punktów) | > Einstein:> "W kwestii istnienia Boga zajmuję stanowisko agnostyka. Jestem przekonany, że aby uświadomić sobie zasadnicze znaczenie zasad moralnych w czynieniu naszego życia lepszym i szlachetniejszym, nie musimy odwoływać się do idei osobowego prawodawcy, zwłaszcza takiego, który karze i nagradza."> P.S. Trzeba wykroczyć poza takie "prawne podejście" i zamiast osobowego prawodawcy dostrzec kochającego ojca...Zdaje się, że Jezus to powiedział... mieczem wojujesz, od miecza zginiesz. Zauważ, że z Twojego cytatu wynika, że Einstein powiedział nie musimy odwoływać się, a w związku z tym skoro nie musimy odnosić się do Boga, za nadinterpretację należy uznać założenie, że zobaczymy kochającego ojca skoro wskazanie jest wyraźne - masz się niczego nie doszukiwać, masz po prostu żyć według takich zasad moralnych, aby nasze życie było lepsze i szlachetniejsze  Tereso... czy znaczenie pojęciowe zapisanych słów nie może znaczyć to co faktycznie one znaczą, czy Twoim zdaniem zawsze wszystko wymaga wieloznaczeniowej interpretacji. Ja wiem, że to kusi, ale może byłoby to uczciwsze... chociażby wobec samego siebie. pozdrawiam
|
|
| | | |  | | asyka | Mam do Was (czyli ludzi znjacych sie na życiorysie i myśli filozoficznej) pana Einstein'a) wielka prośbę.A więc mam napisać conieco o życiu Alberta kiedy miał 19 i 20 lat(czyli 1898 i 1899r).Niestety dane na ten temat są bardzo nikłe i nie mogę nic odnaleźć. Tak więc jeżeli macie taką możliwość napiszcie coś o jego działaniach w tych latach(cokolwiek-co robił,gdzie sie uczył,rodzina itp.) Z góry dziekuję.
|
|
| | | |  | | asyka | Mam do Was (czyli ludzi znjacych sie na życiorysie i myśli filozoficznej) pana Einstein'a) wielka prośbę.A więc mam napisać conieco o życiu Alberta kiedy miał 19 i 20 lat(czyli 1898 i 1899r).Niestety dane na ten temat są bardzo nikłe i nie mogę nic odnaleźć. Tak więc jeżeli macie taką możliwość napiszcie coś o jego działaniach w tych latach(cokolwiek-co robił,gdzie sie uczył,rodzina itp.) Z góry dziekuję.
|
|
| | | | |  | | ariadna (352 punktów) | > Mam do Was (czyli ludzi znjacych sie na życiorysie i myśli filozoficznej) pana Einstein'a) wielka prośbę.A więc mam napisać conieco o życiu Alberta kiedy miał 19 i 20 lat(czyli 1898 i 1899r).Niestety dane na ten temat są bardzo nikłe i nie mogę nic odnaleźć. Tak więc jeżeli macie taką możliwość napiszcie coś o jego działaniach w tych latach(cokolwiek-co robił,gdzie sie uczył,rodzina itp.)> Z góry dziekuję.  O młodości A.Einsteina znajdziesz sporo w książce pt. "E=mc2" Davida Bodanisa.
|
|
| | | |  | | Teresa | Leo-z to jest niewątpliwie problem, że przy wielości interepretacji takie osoby jak ja mogą naprawdę się pogubić  . A czy czytałeś może L. Kołakowskiego "Legendę o cesarzu Kennedym"  ? Mój znajomy dostał to od księdza a propos interepretacji Bilbii  . Naprawdę to powinni umieścić na Racjonaliście... bo jest to po prostu załamujące... Jednak należy wyraźnie i niezwruszenie podkreślić, że zgodnie z naszą wiarą ani warianty, ani wielosc interpetacji nie może przeszkodzić w tym, aby dotarło do nas z Biblii to, co ma do nas dotrzeć.
|
|
|  | | Sylwester Głowacki (85 punktów) | > Jeśli z kimś polemizujesz nt. wyznania Einsteina należy przede wszystkim zwracać uwagę na:> - rozróżnienie między wiarą a uczuciem religijnym> - unikaniem ekwiwokacyjnego używania takich pojęć jak "bóg", "religia"> Religie racjonalistyczne, w tym Einsteina, najlepiej zrozumieć można przez pryzmat pitagoreizmu. Polecam więc www.racjonalista.pl/kk.php/s,3850To przykre że właśnie na rozróżnienie tych kwestii tak rzadko zwracamy uwagę.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|