Racjonalista - Strona głównaDo treści
'Gwiazda Mędrców' - historia, czy legenda?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
13-01-2005 22:16Teresa'Gwiazda Mędrców' - historia, czy legenda?
Przesyłam link do ciekawego artykułu dotyczącego Gwiazdy Betlejemskiej:
orion.pta.edu.pl/art/gwiazda/gwiazda.html
(por. www.racjonalista.pl/kk.php/s,3852,
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1018)
Wg mnie ten artykuł jest b. dobry, ale ja nie jestem fizykiem.

gooa (746 punktów)

Czesc Tereso - milo Cie "zobaczyc" w Nowym Roku.
Jak narazie, to tylko wydrukowalam sobie te teksty i gdzies w przerwach w pracy je poczytam, poki co niech Ci droge oswieci ta Twoja.
Gandhi
Przesyłam fragmenty większej całości, ale dość by sprawę nieco uziemić.

"...choć Ewangelie wyrażają przekonanie, że poczęcie Jezusa nastąpiło z mocą Bożą przy Zwiastowaniu i akcentują cudowne okoliczności narodzin (w oczach wielu badaczy wiadomości te są mniej lub bardziej zabarwione interpretacją symbol.-teol., co tłumaczą staroż. zwyczajem lit. upiększania relacji o młodości sławnych postaci)."

"Pojawienie się na niebie nowych jasnych g. zapowiadało także, wg wierzeń rel., nadzwyczajne wydarzenia, jak ziemskie narodziny synów bożych (Jezus - Gwiazda Betlejemska, Mitra), proroków (Zaratusztra) i zbawicieli (Budda)."

Owocnych ustaleń.
św.Marek
Zawsze to jest pożądane, gdy ludzie chcą dociec istoty sprawy, czy wydarzenia.
Sprawa Gwiazdy Betlejemskiej, dociekania jaka była istota tego wydarzenia i próba racjonalnego wytłumaczenia, jest w istocie obalaniem mitu o nadprzyrodzoności.
Udowodnić istotę wydarzenia zwanego Gwiazdą Betlejemską można łatwo. Tylko jak do słuszności racjonalnych dowodów przekonać tych, którzy albo nie chcą, albo nie są w stanie sobie takiej wiedzy przyswoić?
Myślę, że jest to jeden z celów nauki.
Swoją drogą, gdyby przyjąć wytłumaczenie naukowe jako słuszne, to odarlibyśmy piękną legendę z najbardziej romantycznego przesłania. Pytanie jest: czy może funkcjonować obok siebie legenda i jej racjonalne wytłumaczenie odzierające ją z całego dramatyzmu i ją wykluczające?
Gandhi
Uzupełnijmy, o krótki ale nieszkodliwy komentarz, aforyzm Feuerbacha: "Dogmat to wyraźny zakaz myślenia." Dogmatyzm zakazuje myślenia krytycznego, apologetyczne dopuszcza. Ciekawe, że kiedy jakaś religijna "nauka" ewidentnie odstaje od rzeczywistości, tego co o niej wiemy, teolodzy dokonują wolty. Udają Greka i twierdzą, że zawsze chodziło, albo teraz (i to jest najważniejsze!) o znaczenie przenośne, sens moralny itp.

Uważam, że można zasadnie pytać: jaki jest sens podtrzymywać opartą na przesądach i błędach tradycję. Uzus to tyran, który przyczynia się do otępienia i ślepoty wykonawców niezrozumiałych bądź dziecinnych rytów, warto zabiegać o coś lepszego. Zamiast kłamać, że Mikołaj przez komin wrzucił zabawkę, lepiej powiedzieć prawdę: kupiłem Ci książkę, chodź poczytamy razem o mamutach.
św.Marek
>Uważam, że można zasadnie pytać: jaki jest sens podtrzymywać opartą na przesądach i błędach tradycję. Uzus to tyran, który przyczynia się do otępienia i ślepoty wykonawców niezrozumiałych bądź dziecinnych rytów, warto zabiegać o coś lepszego. Zamiast kłamać, że Mikołaj przez komin wrzucił zabawkę, lepiej powiedzieć prawdę: kupiłem Ci książkę, chodź poczytamy razem o mamutach.

Nie do końca jest tak, jak mówisz z tym mówieniem prawdy.

Najpierw, bo umysł dojrzałych ludzi jest jednak nieco inny niż małych i bardzo młodych. A żeby stał się dojrzały, potrzebuje długich i różnorakich ćwiczeń na wyobraźnię, która jest kluczem inteligencji. To, co dojrzały człowiek przyjmuje za rzecz oczywistą, wcale takie oczywiste dla ośmiolatka nie jest. Taki młody człowiek lepiej czuje się w świecie podań, legend i mitów, bo one nie operują druzgocącą logiką szarej i nieciekawej rzeczywistości, czytaj: świata dorosłych.

Myślę, że pies jest pogrzebany gdzie indziej: w odwróceniu tego. jeżeli bowiem dorosłemu człowiekowi wmawia się, że jego doświadczenie, wiedza na temat świata i zjawisk w nim występujących zda się jak psu na budę, jest nic nie warta, nakazuje się, żeby trwał w młodzieńczym zamiłowaniu do bajek i podań jako czymś oczywistym, to jest to rzeczywiście godne pożałowania i wymaga sprzeciwu.

Rozumiem Twoje słowa właśnie jako taki sprzeciw przeciwko przyjmowaniu za oczywiste czegoś, co oczywistym nie jest i nie może być żadną miarą. Jeśli tak, to oczywiście masz rację. Mogę tylko zaapelować: bez przesady; wystarczy jej już z tej strony, o której wspominasz. Bajki, legendy i podania mają swoją ważną rolę w ludzkim życiu, i to niebagatelną, baczmy więc, aby ją należycie spełniały w odpowiednim miejscu i czasie.
Gandhi
Wolter miał 3 lata kiedy ksiądz Châteauneuf uczył go "Bajek" La Fontaine'a. Najwyraźniej mu to nie zaszkodziło. Nie będzie więc katastrofy, a raczej dużo zabawy, jak dzieci obejrzą przygody Salleya i Wazowskiego. Wątpię jednak, aby warto było bronić fraus pia czyli oszustwa w zbożnym celu.

Bajki należy przedstawiać jako bajki. Nie polecam kłamać, kiedy dziecko jeszcze nie jest zdolne rozróżniać, co fikcją jest a co rzeczywistością. Kłamstwo takie może wydawać się cudowne, ale jest mało pożyteczne. Potrzeba wyobraźni, odwagi - właśnie dorosłym i odpowiedzialnym rodzicom - aby nie zwodzić własnych dzieci i nie wydawać ich na samotną konfrontację ze światem ułudy i prawdy.

Mieszkając w Indiach tłumaczyłbyś dziecku, żeby nie wychodziło bawić się z lampartem, chociaż Kipling o Bagheerze i jej pieczy nad Mowgli cuda opowiada.

Indoktrynacja religijna zaczyna się już u dzieci. Dobrze wiedziano po co religię do szkół wprowadzić. To trudny problem, ale nie wolno ulegać presji większości i oddawać pole opłacanym katechetom. To rodzice muszą zadbać o to, by ich dzieci ceniły prawdę jako wartość i nie mieszały jej z półprawdami czy bajkami.

Świat jest arcyciekawy, trzeba jedynie umieć to pokazać. Zainteresowanie dzieci przyrodą (zwierzęta, rośliny, różne naturalne środowiska itp., aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzu, wartościową książką, historią, geografią, fizyką itd.) może okazać się odtrutką na zalew myślenia magicznego, pseudosensacji typu potteromanii i mikołajkowych czy związanych z bierzmowaniem prezentowych obsesji.

Co się tyczy dorosłych, jest tak jak piszesz. Infantylizm i komercja.
Teresa
>może okazać się odtrutką na zalew myślenia magicznego, pseudosensacji typu potteromanii i mikołajkowych czy związanych z bierzmowaniem prezentowych obsesji.

To mnie nie dziwi, że ludziom trudno jest uwierzyć, gdy widzą dziecinność i płyciznę w wierze.

Są tacy, którzy upierają się żeby przez całe zycie wierzyć w św. Mikołaja (tak, jak np. kreacjoniści ).
Są też i tacy, którzy zawzięcie zwalczają takie "mit-y" jak kreacjonizm.

A tymczasem w wierze, nie chodzi o to, aby przez całe życie wierzyć w św. Mikołaja, ale żeby samemu być św. Mikołajem.
gooa (746 punktów)

Usilowalam przeczytac to dzisiaj, przykro mi, akurat w tym momencie interesuja mnie faktycznie gwiazdy, ale w nieco innym ujeciu.
Jak narazie wiec nie bede sie wypowiadac.
exupery
"Dlatego - kończąc - pozostaje tylko jeszcze zastanowić się, czy nauka wreszcie znalazła 'naturalne' wyjaśnienie tamtego zjawiska i czy magowie - z dzisiejszego punktu widzenia - dzięki splotowi szczęśliwych przypadków odnaleźli drogę do Betlejem, czy też o wiele bardziej było to boskie zrządzenie, które wskazało im drogę do Mesjasza... A może po prostu nie ma tu sprzeczności?"

Cytat z podanego linku.

Nauka nie zajmuje się legendami, ale oczywiście znalazło się wielu wierzących naukowców, którzy poświęcli swój czas dowodzeniu legend. Według mnie na tym właśnie polega nieracjonalizm naukowy, że naukowiec w swojej pracy umie zachować metody naukowe, ale kiedy wraca do domu nie tylko zachowuje się nieracjonalnie, ale i jest gotów oddać wyniki swoich prac zdziecinniałym politykom, którzy decydują np. o tym czy wolno lub nie wolno zrzucić bombę atomową.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365