Tyle ile zdołam. Jako godny obywatel polskiego pochodzenia, wyjdę na ulicę w każdym miejscu na świecie i będą dla mnie serdeczni najgorsi tegoroczni nacjonaliści. A na piersiach będę miał ładnie zapiętą, czystą koszulę i kartą kredytową udam się na zakupy ze swoją żoną, by na drugi dzień weekendu spędzić go z nią w górach. Byłbym zapomniał napisać o przyczynie życzliwości Na piersi zauważy delikatną biało-czerwoną flagę, tuż nad kieszonką. No chyba, że będę oficjalnie w garniturze, to wtedy: KLAPA BĘDZIE PUSTA. |