Racjonalista - Strona głównaDo treści
Skazanie Jerzego Urbana

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
25-01-2005 20:31yaotzin (257 punktów)Skazanie Jerzego Urbana
Co myslicie o skazaniu Jerzego Urbana za obraze uczuc religijnych? Urban powiedział, że wyrok świadczy o "sklerykalizowaniu wymiaru sprawiedliwości".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

PTRqwerty
Za obrazę uczuć religijnych, czy za obrazę konkretnej osoby?
webmaster (moderator)
Najśmieszniejsze jest to, że ten obrazoburczy tekst cytowano w mediach setki razy.. a jego się skazuje, że to napisał w małej gazecie.
PTRqwerty
>Najśmieszniejsze jest to, że ten obrazoburczy tekst cytowano w mediach setki razy.. a jego się skazuje, że to napisał w małej gazecie.
>
W małej gazecie? To nie jest śmieszne. Ten tekst jest obrzydliwy. Jest to żartowanie sobie z ludzkiej słabości.
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Jest to żartowanie sobie z ludzkiej słabości.
Zapomniałeś dodać, że słabości, jaką jest bałwochwalczy stosunek katolików do miłościwie im panującego JPII.
Urban zakpił z takich jak ty, a nie z JPII. O ile mi wiadomo to nie JPII pozwał Urbana do sądu.
Wy, katolicy, jesteście obrzydliwi z tą swoją hipokryzją.

webmaster (moderator)
>>W małej gazecie?
Przy skali mediów jakie go cytują, małej. Po prostu farsa - o, właśnie go w panoramie cytują.

>Ten tekst jest obrzydliwy. Jest to żartowanie sobie z ludzkiej słabości.
W takim razie media też sobie żartują, non stop.
kafir (363 punktów)
>Ten tekst jest obrzydliwy.
No cóż, miły nie jest, ale czy kłamliwy?
Czyż Karol przez duże P nie jest już w Polszcze "sędziwym bożkiem"?
>Jest to żartowanie sobie z ludzkiej słabości.
Nie śmiałbym bronić Urbana, ale tekst za który został skazany to nie żart, to raczej wulgarnie napisana odezwa: "(...) Choruj z godnością, gasnący starcze, albo kończ waść, wstydu oszczędź".
Oczywiście nie jest sprawą Urbana czy szef małego państewka i wielkiej religii jest w stanie sprawnie nimi kierować, ale czy powinno się skazywać dziennikarza za wulgarny tekst?
Anna Słota
>Najśmieszniejsze jest to, że ten obrazoburczy tekst cytowano w mediach setki razy.. a jego się skazuje, że to napisał w małej gazecie.
>
to samo sobie pomyslałam, tego tekstu nie czytałam i nie miałabym teraz pojecia, że w ogóle miał miejsce, pewnie jak większość społeczeństwa, a dzieki nadgorliwości obrońców JPII zna go cały świat (BBC tez cytuje)
webmaster (moderator)
> zna go cały świat (BBC tez cytuje)
łobosze.. ale obciach.
yaotzin (257 punktów)
>> zna go cały świat (BBC tez cytuje)
>łobosze.. ale obciach.
>
Obciach dla polski straszny poniewaz wyrok ten wchodzi w obszar ograniczający wolność prasy, wolność głoszenia poglądów. A to nie pokazuje Polski w korzystnym swietle w Europie. Umacnia jeszcze tylko ludzi ze Polska to "Ciemnogrod" Europy.
Przeczytajcie ten tekst. To jest dopiero prawdziwa Polska :
www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=4738
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>tego tekstu nie czytałam i nie miałabym teraz pojecia, że w ogóle miał miejsce, pewnie jak większość społeczeństwa
Większość społeczeństwa nie widziała przedmiotu sprawy sądowej przeciwko pani Nieznalskiej - czy o tym też pani nie słyszała? Czy do posiadania wiedzy o jakimś fakcie trzeba poznać jego źródła - śmiem wątpić.
Można nie lubić Urbana za jego cynizm, ale uważam za dziwne, gdy autorzy publikujący na łamach Racjonalisty (pani i pan Klapczyński) udają, że nie widzą wymowy wyroku skazującego Urbana.
Marcin Klapczyński
>Można nie lubić Urbana za jego cynizm, ale uważam za dziwne, gdy autorzy publikujący na łamach Racjonalisty (pani i pan Klapczyński) udają, że nie widzą wymowy wyroku skazującego Urbana.

Autorzy publikujący na łamach Racjonalisty mają prawo do własnego zdania
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Autorzy publikujący na łamach Racjonalisty mają prawo do własnego zdania
Szkoda tylko, że zabierając głos w tym wątku nie przedstawiają tego zdania odnośnie meritum (wyrok sądu).

Anna Słota
>Szkoda tylko, że zabierając głos w tym wątku nie przedstawiają tego zdania odnośnie meritum (wyrok sądu).
>
Skoro musze powtarzac opinię innych aby Ciebie usatysfakcjonować, to ten jeden raz to zrobie - wyrok powinien być uniewinniający - sprawa w ogóle nie powinna być rozpatrywana przez sądy, podobnie jak w przypadku Nieznalskiej. To jest moje osobiste zdanie.

A swoja drogą gdzie Ty w mojej poprzedniej wypowiedzi odkryłeś mój stosunek do Urbana i jego gazety? I na dodatek uznałeś go za zgodny z opinią mojego redakcyjnego kolegi, którego owszem bardzo cenię, ale z którym akurat w tym przypadku się nie zgadzam.
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Skoro musze powtarzac opinię innych aby Ciebie usatysfakcjonować
Nie, nie musisz - w żaden sposób nie dałem do zrozumienia, że wymagam powtarzania cudzych opinii. Powtórzę natomiast po raz n-ty, że zdziwił mnie brak odniesienia się do wyroku sądu dwojga autorów związanych z tym serwisem, mimo iż zabrali głos w tym wątku.

>to ten jeden raz to zrobie - wyrok powinien być uniewinniający - sprawa w ogóle nie powinna być rozpatrywana przez sądy, podobnie jak w przypadku Nieznalskiej. To jest moje osobiste zdanie.
Cieszę się, że dzięki moim "naciskom" udało mi się uzyskać opinię "w temacie".

>A swoja drogą gdzie Ty w mojej poprzedniej wypowiedzi odkryłeś mój stosunek do Urbana i jego gazety? I na dodatek uznałeś go za zgodny z opinią mojego redakcyjnego kolegi, którego owszem bardzo cenię, ale z którym akurat w tym przypadku się nie zgadzam.
Nigdzie nie odkryłem, wcale o tym nie pisałem; widzę, że muszę zacytować sam siebie:
"Można nie lubić Urbana za jego cynizm, ale uważam za dziwne, gdy autorzy publikujący na łamach Racjonalisty (pani i pan Klapczyński) udają, że nie widzą wymowy wyroku skazującego Urbana."
"Szkoda tylko, że zabierając głos w tym wątku nie przedstawiają tego zdania odnośnie meritum (wyrok sądu)."
Proszę nie wmawiać mi, że coś napisałem, czego nie napisałem. Od takich sztuczek są na forum różne Jany Lewandowskie, Malki_ itd. itp.
yaotzin (257 punktów)
>Za obrazę uczuć religijnych, czy za obrazę konkretnej osoby?
Obraza papieza
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Przerażające jest to, że sąd zadecydował bez pytania JPII o opinię, że o braku pozwu z jego strony nie wspomnę.
Ale nic to - choć ja tego może nie dożyję, ale dni polskich kościołodupolizów skończą się prędzej czy później - jak to ma miejsce na całym świecie.
yaotzin (257 punktów)
>Przerażające jest to, że sąd zadecydował bez pytania JPII o opinię, że o braku pozwu z jego strony nie wspomnę.
>Ale nic to - choć ja tego może nie dożyję, ale dni polskich kościołodupolizów skończą się prędzej czy później - jak to ma miejsce na całym świecie.
>
Nie rozumiem jednej rzeczy. Jak by ktos np mnie obrazil to jakis pan X moze podawac do sadu osobe ktora mnie obrazila? Jak ktos wyzwie mojego sasiada to chyba ja nie bede szedl z tym do sadu tylko sasiad. Ale niezapominajmy ze to jest Polska
ariadna (352 punktów)
>Przerażające jest to, że sąd zadecydował bez pytania JPII o opinię, że o braku pozwu z jego strony nie wspomnę.
>
Mnie najbardziej śmieszy to, że sprawa trafiła do prokuratury po "doniesieniach oburzonych czytelników". To kto w końcu czyta NIE? Na to wygląda, że katolicy. Ze sprawą Nieznalskiej było podobnie. Doniesienie złożyli ci, co nie widzieli na własne oczy pracy artystki, gdzieś usłyszeli lub przeczytali, że coś takiego istnieje i zapałali świętym oburzeniem. Tak to już jest w naszym kraju, niestety...

>Ale nic to - choć ja tego może nie dożyję, ale dni polskich kościołodupolizów skończą się prędzej czy później - jak to ma miejsce na całym świecie.
>

Też mam taką nadzieję...

Marcin Klapczyński
>Co myslicie o skazaniu Jerzego Urbana za obraze uczuc
>religijnych? Urban powiedział, że wyrok świadczy o
>"sklerykalizowaniu wymiaru sprawiedliwości".
Wyrok świadczy o tym, że wymiar sprawiedliwości zajmuje się nie tym co trzeba. Jerzy U. nie zasługuje na tyle uwagi. Czy naprawdę warto aż tak zajmować się rzeczami publikowanymi w brukowcu (właściwie to nie bruk tylko g*wno i pomyje spływające z bruku do studzienki ściekowej)?

Nie tędy droga do walki z klerykalizmem.
kafir (363 punktów)
> Nie tędy droga do walki z klerykalizmem.
Urban nie walczy! Urban zarabia!
A taki wyrok to woda na młyn poczytności jego piss...emka.
Pewnie zlany potem chichocze trzymając się za brzuszek.
Ale cóż, taki to już dziwny kraj. :*)
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Czy naprawdę warto aż tak zajmować się rzeczami publikowanymi w brukowcu (właściwie to nie bruk tylko g*wno i pomyje spływające z bruku do studzienki ściekowej)? Nie tędy droga do walki z klerykalizmem.
Pisanie takich rzeczy to tym bardziej nie jest droga do walki z klerykalizmem.
Za "G*wno, ścieki i pomyje" jako określenia "NIE" katolickie oszołomy cieszące się dziś ze skazania Urbana będą panu bardzo wdzięczne.

Marcin Klapczyński
>Pisanie takich rzeczy to tym bardziej nie jest droga do walki z klerykalizmem.
>Za "G*wno, ścieki i pomyje" jako określenia "NIE" katolickie oszołomy cieszące się dziś ze skazania Urbana będą panu bardzo wdzięczne.
>
Starałem się po prostu znaleźć wyrażenie adekwatne do treści, które jednocześnie nadawało się do użycia na forum. Mam gdzieś co sobie jakieś anty/katolickie oszołomy pomyślą
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>>Pisanie takich rzeczy to tym bardziej nie jest droga do walki z klerykalizmem. Za "G*wno, ścieki i pomyje" jako określenia "NIE" katolickie oszołomy cieszące się dziś ze skazania Urbana będą panu bardzo wdzięczne.
> Starałem się po prostu znaleźć wyrażenie adekwatne do treści, które jednocześnie nadawało się do użycia na forum. Mam gdzieś co sobie jakieś anty/katolickie oszołomy pomyślą
Czy pan naprawdę nie rozumie, że ta pańska "adekwatność" jest głosem, dzięki któremu oskarżono a następnie skazano Urbana?!
Moim zdaniem należy odstąpić od oceny treści poprzez formę, a tym bardziej nie generalizować wszystkich tekstów w "NIE". Cóż z tego, że drukuje się tam "brzydkie słowa" (forma), jeśli w DANYM przypadku (ocena polskokatolickiego bałwochwalstwa wobec JPII) Urban napisał stuprocentową prawdę?
mohawk (2936 punktów)
>Cóż z tego, że drukuje się tam "brzydkie słowa" (forma),

Pozwolę sobie dodać, że ostatnio wcale nie jest ich tak dużo. Zresztą większość ludzi opinię o gazecie Urbana wyrabia sobie na podstawie gęby dorabianej mu przez Wybiórczą i Rzepę. Ale jak jest użyteczny gdy trzeba walnąć w lewicę, to wszyscy zatykają nos i cytują, że oto nawet taki 'beton' i 'zbereź' ma dość SLD.

>jeśli w DANYM przypadku (ocena polskokatolickiego bałwochwalstwa wobec JPII) Urban napisał stuprocentową prawdę?

A dla mnie jest to w ogóle mało istotne. Opisał swój stosunek do Karola Wojtyły w słowach niekłamliwych i w moim przekonaniu nie powinno to nikogo obchodzić, a zwłaszcza organów ścigania, jakim językiem się posługuje. Nie widzę powodu, by ścigać kogokolwiek za nazwanie ludzi ze świecznika np. 'bucami', czy wręcz 'dupkami', czego się zresztą w odniesieniu do 'szeregowych' obywateli [np. masowo mięchem rzucających internautów] nie czyni. Urban zaś w ogóle nie używa takich określeń. Proponuję naprawdę zaznajomić się z treścią artykułu, żeby nie być jak te antynieznalskie babcie z różańcami, co to nie widziały, a protestują. Jeśli wziąć wszystkie określenia z osobna, to żadne z nich nie jest obraźliwe. Czym innym jest zresztą bezbrzeżna pogarda wyzierająca z tekstu, a czym innym lżenie, czymś zaś jeszcze innym - szkalowanie.

Zastanawia mnie także to, że gdy 'przychodzi do' Urbana, to wszyscy obrońcy wolności wypowiedzi ogromnie się dystansują. Gdy chodziło o pseudo-sztukę Nieznalskiej, to wszyscy jak mur stanęli w jej obronie. Czy przepis o ochronie uczuć religijnych jest bardziej debilny niż ten o bodaj jeszcze peerelowskim rodowodzie - o lżeniu głowy obcego państwa?
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>Zastanawia mnie także to, że gdy 'przychodzi do' Urbana, to wszyscy obrońcy wolności wypowiedzi ogromnie się dystansują. Gdy chodziło o pseudo-sztukę Nieznalskiej, to wszyscy jak mur stanęli w jej obronie.
Ja zwróciłem uwagę na występowanie tego zjawiska na forum tego serwisu, a w odpowiedzi otrzymałem jedno milczenie i dwa uniki.
gooa (746 punktów)

>Mam gdzieś co sobie jakieś anty/katolickie oszołomy pomyślą
Dobrze ujete z tym, ze oszolomy, jakiekolwiek - ponoc nie mysla.

Marcin Klapczyński
>
>Mam gdzieś co sobie jakieś anty/katolickie oszołomy pomyślą
>Dobrze ujete z tym, ze oszolomy, jakiekolwiek - ponoc nie mysla.
>

Sztuką jest dostrzeżenie że isntnieją tacy po obu stronach barykady.
Krzysiu

Urban napisał prawdę, ale w niewłaściwej formie. Jednak musiał tak napisać, ponieważ grzeczne opisanie problemu wielu przepuściłoby mimo uszu. A tak mamy podział:
1.Fanatyczni przeciwnicy, którzy broniąc KK jednocześnie go burzą.
2.Ludzie myślący, którzy dostrzegają problem, ale na razie stanowią margines. Margines ten ostatnio zaczął się rozrastać.
No i dobrze.
...A ja stoję sobie z boku i patrzę, jak toczy się wojna "o czapkę gruszek".
PTRqwerty
- jeyes
>Zapomniałeś dodać, że słabości, jaką jest bałwochwalczy stosunek katolików do miłościwie im panującego JPII.
Nie, nie o takiej słabości mówiłem. Mówiłem o słabości fizycznej już starszego człowieka.
>Wy, katolicy, jesteście obrzydliwi z tą swoją hipokryzją.
Żałosne podsumowanie. Nie odpowiem na dalsze Twoje zarzuty pod moim adresem.

- webmaster
>Przy skali mediów jakie go cytują, małej. Po prostu farsa - o, właśnie go w panoramie cytują.
Ba... ale w ten sam sposób to można nigdy do sądów z niczym nie występować. Przecież przez taki proces zawsze się większa grupa dowie o tym, że ktoś kogoś obraził. Problem w tym, że tak naprawdę to nic się nie stało papieżowi, że więcej osób usłyszało ten tekst. Powszechnie, i nie tylko katolicy, ludzie podobnie oceniają teksty tak krytykujące osobę chorą fizycznie.
>W takim razie media też sobie żartują, non stop.
Nie, ponieważ media informują, że Urabn napisał tekst i że został skazany na karę grzywny.

- kafir
>Czyż Karol przez duże P nie jest już w Polszcze "sędziwym bożkiem"?
Nie jest "sędziwym bożkiem". Dla katolików jest Namiestnikiem Chrystusa.
>Oczywiście nie jest sprawą Urbana czy szef małego państewka i wielkiej religii jest w stanie sprawnie nimi kierować, ale czy powinno się skazywać dziennikarza za wulgarny tekst?
Pewnie Ty osobiście nie uważasz by papież był rzeczywiście Namiestnikiem Chrystusa. Wyobraź więc sobie, że tekst Urbana byłby pod adresem jakiegoś już starego byłego działacza opcji politycznej lub światopoglądowej, którą popierasz. Śmiem podejrzewać, że zupełnie naturalnie byś uważał, że jest tu za co karać, gdyby to nie dotyczyło właśnie papieża. W tej sytuacji szukasz możliwości mówienia o tym, że żyjemy "katolandzie". Tak to widzę.

- Anna Słota
>to samo sobie pomyslałam, tego tekstu nie czytałam i nie miałabym teraz pojecia, że w ogóle miał miejsce, pewnie jak większość społeczeństwa, a dzieki nadgorliwości obrońców JPII zna go cały świat (BBC tez cytuje)
Tyle, że ten tekst więcej o autorze mówi, niż o papieżu. Myślisz, że ludzie powszechnie akceptują styl Urbana? Gdzie na świecie tak jest?

- yaotzin
>Obraza papieza
No więc właśnie.

- Krzysiu
Dokonałeś swym listem podziału ludzi na myślących i fanatyków, gdzie myślący zgadzają się z Tobą i są nieliczni.
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>>Zapomniałeś dodać, że słabości, jaką jest bałwochwalczy stosunek katolików do miłościwie im panującego JPII.
>Nie, nie o takiej słabości mówiłem. Mówiłem o słabości fizycznej już starszego człowieka.
A ja mówiłem o czym pisał Urban - łapiesz zasadniczą różnicę?

>>Wy, katolicy, jesteście obrzydliwi z tą swoją hipokryzją.
>Żałosne podsumowanie. Nie odpowiem na dalsze Twoje zarzuty pod moim adresem.
Nie odpowiesz, bo napisałem ci prawdę prosto w oczy. Jak Urban.
webmaster (moderator)
>>W takim razie media też sobie żartują, non stop.
>Nie, ponieważ media informują, że Urabn napisał tekst i że został skazany na karę grzywny.
Że napisał a co napisał to dwie różne rzeczy. Idąc twoim rozumowaniem, przy każdym zabójstwie można by pokazywać zwłoki, bo przecież im się nic od tego (już) nie stanie. Właśnie w tym rzecz, że informowanie nie wymaga takiego ciągłego cytowania, szczególnie w TV.
kafir (363 punktów)
>- kafir
>>Czyż Karol przez duże P nie jest już w Polszcze "sędziwym bożkiem"?
>Nie jest "sędziwym bożkiem". Dla katolików jest Namiestnikiem Chrystusa.
Wypowiadasz się za wszystkich katolików czy tylko tak mi się wydaje?

>>Oczywiście nie jest sprawą Urbana czy szef małego państewka i wielkiej religii jest w stanie sprawnie nimi kierować, ale czy powinno się skazywać dziennikarza za wulgarny tekst?
>Pewnie Ty osobiście nie uważasz by papież był rzeczywiście Namiestnikiem Chrystusa.
Wszystko mi jedno za czyjego namiestnika uważasz Wojtyłę, to wasza decyzja i mnie nic do tego.
>Wyobraź więc sobie, że tekst Urbana byłby pod adresem jakiegoś już starego byłego działacza opcji politycznej lub światopoglądowej, którą popierasz. Śmiem podejrzewać, że zupełnie naturalnie byś uważał, że jest tu za co karać,
Oburzać się, protestować, wściekać i głośno nie zgadzać uważałbym za naturalne ale KARAĆ nie mam zamiaru.
>gdyby to nie dotyczyło właśnie papieża.
Dla mnie osobiście osoba adresata ma tu mniejsze znaczenie.
>W tej sytuacji szukasz możliwości mówienia o tym, że żyjemy "katolandzie". Tak to widzę.
Nie szukam żadnej możliwości. Przecieram oczy ze zdumienia!

PS Nie zdarzyło mi się jeszcze tak brzydko nazwać mojego kraju!
scorp
>>Co myslicie o skazaniu Jerzego Urbana za obraze uczuc
>>religijnych? Urban powiedział, że wyrok świadczy o
>>"sklerykalizowaniu wymiaru sprawiedliwości".
> Wyrok świadczy o tym, że wymiar sprawiedliwości zajmuje się nie tym co trzeba. Jerzy U. nie zasługuje na tyle uwagi. Czy naprawdę warto aż tak zajmować się rzeczami publikowanymi w brukowcu (właściwie to nie bruk tylko g*wno i pomyje spływające z bruku do studzienki ściekowej)?
Przesadzasz, i to nieelegancko z tą negatywną oceną NIE i Urbana. Nie doceniasz go.

> Nie tędy droga do walki z klerykalizmem.
>
Klerykalizm osłania się pruderią i zakłamaniem, a w ich zwalczaniu Urban - właśnie dzięki swojej specyficznej estetyce - zasługi ma niemałe. Do jednych trafia ratio, do innych brzydkie słowo.

A co do skazania Urbana? - kolejny głupi ruch, gazeta na takich aferach przecież zarabia...
MaLk__
Pozwolę sobie nie do końca się zgodzić z powszechną tutaj opinią na temat tego wyroku. Wydaje mi się, że tylko Mohawk w swoim poście dotknął istoty problemu, pisząc o bzdurnym przepisie.
Tak sąd jak i pozostałe organy państwowe działające w tym przypadku podlegają prawu. Prawo jest takie a nie inne, jeśli więc istnieje przepis, który uznaje określone zachowanie za przestępstwo i zachodzi uzasadnione podejrzenie, iż takowe zdarzenie nastąpiło obowiązkiem tych organów jest wszczęcie postępowania. W ten sposób dochodzimy aż do sądu, który ostatecznie weryfikuje fakt zaistnienia czynu zabronionego. W momencie, kiedy okazuje się, że istotnie, zachowanie sprawcy spełnia wszystkie przesłanki sąd musi zastosować przewidziane prawem kary. Nie można więc sądowi zarzucać, że skazał Urbana, gdyż po prostu to był jego obowiązek.
Dokładnie taka sama sytuacja byłaby, gdyby znieważenie dotyczyło Putina, Busha czy Husajna.
Przepis ten (art. 136 par. 3 KK) jest skonstruowany w ten sposób, że chodzi tutaj o fakt obiektywnego zaistnienia "publicznego znieważenia", moim zdaniem użycie słów powszechnie uważanych za obraźliwe w artykule prasowym spełnia ta przesłankę. Nie ma tutaj odwołania do sfery subiektywnej, tak więc nie jest istotne czy podmiot poczuł się urażony itp. Kwestia możliwości uznania tego za dozwoloną krytykę (działanie w obronie społecznie uzasadnionego interesu) jest tutaj bardzo wątpliwa, trudno uznać użycie niektórych słów Urbana za krytykę. Wolność słowa jest oczywiście wartością prawnie chronioną w demokratycznym państwie prawa, ale nie jest wartością absolutną. Bez problemu a nawet bez odwoływania do samego zapisu konstytucyjnego można się zorientować, że wyznaczone są granice tej wolności, właśnie w miejscu, gdzie wolność ta narusza uzasadnione uprawnienia innych osób (mamy ochronę czci, dobrego imienia, przestępstwa zniesławienia, oszczerstwa...). Właściwie to tą sprawą mógłby się zająć Trybunał Konstytucyjny ale nie jestem przekonany czy uznałby ten przepis za niezgodny z Konstytucją. Wydaje mi się więc, że jedyną drogą na pozbycie się tego "problemu" byłoby usunięcie tego przepisu z kodeksu karnego. W innym przypadku nie ma praktycznych podstaw do zarzucania organom jego stosowania.
Osobnym problemem pozostaje fakt czemu zastosowano ten przepis znalazł zastosowanie akurat w przypadku znieważenia osoby Papieża a nie wspomnianych Husajna, Putina czy Busha, choć i w stosunku do nich publicznie padają obraźliwe sformułowania. Po pierwsze przesłanką jego zastosowania jest zasada wzajemności, to znaczy, że obce państwo również zapewnia taką ochronę przedstawicielom naszego państwa. Z tego tytułu spokojnie możemy więc wykreślić wszystkich "wrogich" przywódców. Nie tłumaczy to jednak braku reakcji na znieważanie Busha czy Putina.
Moim zdaniem organy ścigania do tej pory udawały, że przepis ten nie istnieje. W momencie, gdy nie było żadnych doniesień ani zażaleń z tym związanych był spokój. Kiedy jednak zaczęły sie oficjalne i nagłośnione doniesienia o popełnieniu przestępstwa nie można już było udawać, że przepisu nie ma. Trzeba było działać - i finał znamy. Ale w takim przypadku nie możemy zarzucać, że w tym przypadku prokuratura i sąd postąpiły prawidłowo i zgodnie z prawem, bo taki był ich obowiązek. Zarzucac im możemy to, że nie postępowały prawidłowo nie reagując na inne przypadki popełnienia tego przestępstwa.
Mariusz Agnosiewicz
>Nie można więc sądowi zarzucać, że skazał Urbana, gdyż po prostu to był jego obowiązek.

Wypowiadasz się tak jakby ten akt stosowania prawa był niewątpliwie poprawny i ostateczny. Sęk w tym, że właśnie budzi to wątpliwości, także prawne, a nie tylko "ogólne". Przecież jeszcze długa drogą sądowa w tej sprawie. W przypadku Nieznalskiej też jej przeciwnicy byli pewni, że poprawnie wyrokowano, tymczasem apelacja wyrok uchyliła. W przypadku Watykanu wątpliwości budzi właśnie ta zasad wzajemności, a votum separatum dotyczyło właśnie tego. Uważam, że w tej sprawie Watykan powinien się wypowiedzieć, jakieś jego oficjalne ciało, które jest władne autorytatywnie orzec czy Watykan zapewnia zasadę wzajemności i czy np. Ratzinger odpowiadałby prawnie, gdyby zwyzywał np. Zapatero. Albo, sytuacja hipotetyczna, gdyby w odpowiedzi na występ Kwaśniewskiego na lotnisku w Kaliszu, obywatelowi (i zarazem władcy) Watykanu, Karolowi Wojtyle puściły nerwy i powiedziałby w gniewie: "Co za idiota stoi na czele Polski!", co by akurat zasłyszał jakiś dziennikarz, który następnie sprawę rozgłosił. Czy by Jan Paweł II został za to pociągnięty przed trybunał watykański? Nie wgłębiałem się szczególnie w tę sprawę, ale na pierwsze wejrzenie i taką właśnie hipotetyczną sytuację, wydaje mi się, że zasada wzajemności nie jest zachowana, a zatem artykuł Urbana można potępiać z moralnego czy estetycznego punktu widzenia, ale nie można go za niego pociągać do odpowiedzialności. Tym bardziej nie można z obrazy uczuć religijnych, jak bredzi M.Jurek i niektórzy inni zupełnie chyba nieznający KKarnego.

Poza tym, znacznie bardziej i powszechniej jest u nas znieważany np. Bush niż Wojtyła.
MaLk__
>Wypowiadasz się tak jakby ten akt stosowania prawa był niewątpliwie poprawny i ostateczny.

Wypowiadam się tak, bo uważam, że jest poprawny pod względem merytorycznym.

>Sęk w tym, że właśnie budzi to wątpliwości, także prawne, a nie tylko "ogólne". Przecież jeszcze długa drogą sądowa w tej sprawie.

To jasne, tym bardziej, że Urban zapowiedział już, że będzie się odwoływał nawet do ETS. Nawiasem pisząc coś mi się wydaje, że większość Polaków zaczyna uważać ETS za czwartą instancję...

>W przypadku Nieznalskiej też jej przeciwnicy byli pewni, że poprawnie wyrokowano, tymczasem apelacja wyrok uchyliła.

Tak bywa. Nie widziałem uzasadnienia wyroku sądu apelacyjnego więc nie do końca mogę się wypowiadać, ale jeśli chodzi o argumenty zawarte w uzasadnieniu wyroku pierwszej instancji to się z nimi zgadzam. Widziałem tez mnóstwo wyroków poprawnych według doktryny a uchylonych w wyższej instancji na dziwnych podstawach. Co jednakowoż żadnym argumentem nie jest, czasami ma się po prostu pecha...

>W przypadku Watykanu wątpliwości budzi właśnie ta zasad wzajemności, a votum separatum dotyczyło właśnie tego. Uważam, że w tej sprawie Watykan powinien się wypowiedzieć, jakieś jego oficjalne ciało, które jest władne autorytatywnie orzec czy Watykan zapewnia zasadę wzajemności i czy np. Ratzinger odpowiadałby prawnie, gdyby zwyzywał np. Zapatero. Albo, sytuacja hipotetyczna, gdyby w odpowiedzi na występ Kwaśniewskiego na lotnisku w Kaliszu, obywatelowi (i zarazem władcy) Watykanu, Karolowi Wojtyle puściły nerwy i powiedziałby w gniewie: "Co za idiota stoi na czele Polski!", co by akurat zasłyszał jakiś dziennikarz, który następnie sprawę rozgłosił. Czy by Jan Paweł II został za to pociągnięty przed trybunał watykański? Nie wgłębiałem się szczególnie w tę sprawę, ale na pierwsze wejrzenie i taką właśnie hipotetyczną sytuację, wydaje mi się, że zasada wzajemności nie jest zachowana, a zatem artykuł Urbana można potępiać z moralnego czy estetycznego punktu widzenia, ale nie można go za niego pociągać do odpowiedzialności.

Też pryznaję, że nie zagłebiałem się tak dokładnie w tą sprawę. Wydaje mi się jednak, że w Watykanie obowiązuje włoski kodeks karny. Przykładowo - Ali Agca odpowiadał właśnie na tej zasadzie. Ale nie dam sobie głowy uciąć za to, że tak istotnie jest
Co do drugiej sytuacji hipotetycznej trudno rozpatrywać przypadek głowy państwa, bo doszedłby dodatkowo problem immunitetu. Zasada wzajemności dotyczy chyba ogólnej możliwści pociągnięcia do odpowiedzialności a nie w odniesieniu do konkretnych osób.

>Tym bardziej nie można z obrazy uczuć religijnych, jak bredzi M.Jurek i niektórzy inni zupełnie chyba nieznający KKarnego.

Tutaj raczej się zgadzamy. Potrzebna byłaby naprawde dobra argumentacja, żeby udowodnić obrazę uczuć religijnych

>Poza tym, znacznie bardziej i powszechniej jest u nas znieważany np. Bush niż Wojtyła.

O tym, jakie są moim zdaniem tego przyczyny napisałem już powyżej.
Mariusz Agnosiewicz
Nie ma sensu gdybać, skoro obaj nie wiemy jak to jest w Watykanie uregulowane. Agca mógł odpowiadać z włoskiego KK z wielu przyczyn, niekoniecznie dlatego, że w Watykanie obowiązuje włoski KK. Byłaby to sytuacja bardzo dziwaczna. Kodeks kanoniczny też przecież reguluje odpowiedzialność prawną. Uważam, że o tym powinna się wypowiedzieć watykańska Rada ds. Interpretacji Tekstów, bo ustaliłem, że taka tam jest. Przy czym jak się papieżowi interpretacja Rady nie spodoba, to rada nic nie jest w stanie zdziałać. W Watykanie papież jest władcą absolutnym i jeśliby uznał, że w danej sprawie lub generalnie nie będą ścigać nikogo, zwłaszcza ze swoich, za ewentualne znieważanie innych głów, to to byłoby prawo. I na tym polega problem, jak się wydaje. Watykan tej zasady zapewne nie respektuje tak, żeby to było gdzieś wysłowione w jego aktach prawnych.
Mariusz Agnosiewicz
>Nie ma sensu gdybać, skoro obaj nie wiemy jak to jest w Watykanie uregulowane. Agca mógł odpowiadać z włoskiego KK z wielu przyczyn, niekoniecznie dlatego, że w Watykanie obowiązuje włoski KK. Byłaby to sytuacja bardzo dziwaczna. Kodeks kanoniczny też przecież reguluje odpowiedzialność prawną. Uważam, że o tym powinna się wypowiedzieć watykańska Rada ds. Interpretacji Tekstów, bo ustaliłem, że taka tam jest. Przy czym jak się papieżowi interpretacja Rady nie spodoba, to rada nic nie jest w stanie zdziałać. W Watykanie papież jest władcą absolutnym i jeśliby uznał, że w danej sprawie lub generalnie nie będą ścigać nikogo, zwłaszcza ze swoich, za ewentualne znieważanie innych głów, to to byłoby prawo. I na tym polega problem, jak się wydaje. Watykan tej zasady zapewne nie respektuje tak, żeby to było gdzieś wysłowione w jego aktach prawnych.
???
dla
el gato
Nie jestem wierzacy i daleko mi do idei KK, ale tekst Urbana
byl podly i mogl obrazic. Sens swojej wypowiedzi mogl ubrac w racjonalne slowa no ale wtedy nie osiagnal by rozglosu
yaccaa
Otrzymałsprawiedliwy wyrok. Nie ważne, że obraził papieża, mnie czy kogoś innego. Z chamstwem trzeba walczyć.
mohawk (2936 punktów)
>Otrzymałsprawiedliwy wyrok. Nie ważne, że obraził papieża, mnie czy kogoś innego. Z chamstwem trzeba walczyć.

Przyznam, że to nad wyraz osobliwa interpretacja.
Rithy
Smutne jest to, ze nie istnieje w Polsce powazna krytyka papieza. Opiniotworcze media przescigaja sie w balwochwalstwie i lizusostwie. W takich warunkach niestety krytyka zaczyna sie wyrazac podskórnie, emocjonalnie i wulgarnie. Z nadzieja przyjmuje fakt urbanowskiej krytyki, ale uwazam, ze jej forma byla chamska. Prawo chroni nas wszystkich przed obrazaniem. Ponadto prawo chroni czesc glow panstw. Sąd w tym wypadku ocenił to jak ocenił. Prawo w tym wypadku wyznacza tory krytyki, ktora powinna skupiac sie na meritum, a nie na osobistych obelgach. Urban mogl skrytykowac balwochwalczy stosunek Polakow do papieza, mogl skrytykowac jego doktryne lub polityke, w tym czy innym obszarze, w tym takze panujaca w Kosciele gerontokracje . Tymczasem on rzuci kilka obrazliwych epitetow osobiscie adresowanych do osoby papieza. Chyba nie tedy droga, chociaz powtarzam, uwazam, ze to wina sluzalczosci polskich mediow, ktora powoduje, ze krytyka papieza spychana jest do rynsztoka, a i tam sie ja ściga.
mohawk (2936 punktów)
>Smutne jest to, ze nie istnieje w Polsce powazna krytyka papieza. Opiniotworcze media przescigaja sie w balwochwalstwie i lizusostwie.

Fakt.

>W takich warunkach niestety krytyka zaczyna sie wyrazac podskórnie, emocjonalnie i wulgarnie.

Krytyka zawsze przybiera różne postacie. Do chamstwa na większości internetowych forów radzę przywyknąć.

>Z nadzieja przyjmuje fakt urbanowskiej krytyki, ale uwazam, ze jej forma byla chamska.

Ja powiedziałbym raczej, że była bezgranicznie pogardliwa. W tym gatunku felieton Jerzego Urbana był prawdziwym cackiem.

>Prawo chroni nas wszystkich przed obrazaniem. Ponadto prawo chroni czesc glow panstw.

Przynajmniej niektórych. Można się też zastanawiać, czy słusznie.

>Sąd w tym wypadku ocenił to jak ocenił.

Ocenił to tak, bo inaczej nie mógł w naszym kato-kraju.

>Prawo w tym wypadku wyznacza tory krytyki, ktora powinna skupiac sie na meritum, a nie na osobistych obelgach. Urban mogl skrytykowac balwochwalczy stosunek Polakow do papieza, mogl skrytykowac jego doktryne lub polityke, w tym czy innym obszarze, w tym takze panujaca w Kosciele gerontokracje. Tymczasem on rzuci kilka obrazliwych epitetow osobiscie adresowanych do osoby papieza.

Mógł skrytykować to w sposób, o jakim piszesz, ale wydaje się, że nie tylko o to chodziło. Stonowany felieton zresztą przeszedłby bez echa.
Cieślański (994 punktów)post factum contra la(w)yers multum
Młodzieńcy PiSdzieńcy z PiSu obmacują NIEwinnych w tłumie.

Cała afera z sądzeniem Jerzego Urbana to była prawicowo-religijna hucpa fanatyzmem katolickim nadymana.


Brawa i serdeczne dzięki dla: APP-Racja za śliczną i liczną pikietę w obronie wolności słowa przed gmachem i asystę w świątyni "sklepowej- bogini z wagą".
Szkoda, że na sali sądowej nie mieli koszulek z logo APP-RACJI.
A tymczasem emocje z pielgrzymki religijnisiów buzowały do tego stopnia, że jakaś podniecona widokiem APP, fioletowa starowinka w brilach i bez makijażu, ponoć z partii moherowych beretów dyrektora Muchomora, z braku argumentów wypięła zad przed kamerami.

Pierwsza salka okazała się zbyt mała dla adorantów redaktora Urbana,
a druga do której transekspediowano zgromadzoną gawiedź też była zapchana.
Nasuwa się kilka podejrzliwych spostrzeżeń odnośnie samego spektaklu.
Rozpoczęcie imprezki przesunęło się o prawie godzinę bo Skład na widok licznych kamer na korytarzu,
chyba udał się na NIE spodziewaną wizytę w salonie piękności celem zakamuflowania odrostów.
"Trwała" trwała to i oczekiwanie "sie przeciągło".
Zwłaszcza, że to miało być "Ostatnie takie trijo" przed zmianą zawodu i przejściem do adwokatury.

W końcu odczytano PiSmo skazujące i jego trwające 30 minut usprawiedliwienie.
Pani deklamująca PiSfemme fatale alibi "Składu", myliła się w ekspresji werbalnej tekstu, jakby nie go znała zanim przeczytała,
pewnie podsuniętego jej w ostatniej chwili przed występem, przez PiS-cjalistów od naciągania prawa.
Gdyby kondomy były tak elastyczne jak alibi orzeczenia, to:
nigdyby nie pękały, a zakłady przemysłu kauczukowego wkrótce by splajtował.
Alibi było tak pokrętne, jakby je sam Urban napisał celem nakręcenia reklamy w mediach.
W zasadzie, według Ziobr'analnych" opini dziennikarskich, tekst uzasadnienia to nie dokument, ino orgia magicznego myślenia, gdzie Zero faktów, i wielka kupa magicznego myślenia.
Zasadniczo w można przyczepić się do każdego zdania, bo w każdym furtka interpretacyjna szeroka jak wierzeja od gumna, pardon stodoły.
Myślnik pomiędzy sado - macho urósł do rangi argumentu koronnego.

Gorąco polecam fascynatom żartów skojarzeniowych, pełny odsłuch taśmy z wypowiedzią alibi-bujną, w oryginalnym wokalu miss bezodrostów.
Widownia dusiła się ze śmiechu, coby nie naruszyć powagi gmachu wagi.
Kamerzystom brakło taśmy, siadały akumulatory kamwidów.
Młodzieńcy PiSdzieńcy z czarbymi torbami na czarnych paskach, obecni na sali w czasie deklamacji własnego wytworu fantas'idelogi, wiercili się z podniecenia, jakby ich sam kaczor oliwką lubrikantował.
Wciskali się w największy tłum oddając się grzesznemu nałogowi ocieranctwa o człoków ekip medialnych.

Jeszcze ciekawiej było po wyjściu z sali.
Urban wypuszczony bocznym wejściem z sali, brylował pośród wyposzczonych informacyjnie fotoreporterów, dziennikarzy i kamerzystów, którzy świńskim truchtem wybiegli mu na spotkanie, tratując po drodze, w drzwiach sali, paru staruszków z kółek różancowych.
Tego w niusach nie pokażą.

PiS-dzieńcy spragnieni ekschibicjonalnej podniety szaleli z rozkoszy ocierając się w światłach kamer, w tłoku na holu, o kogo tylko się dało, o ścianę, o filary i o każde męskie ciało.
Napierali podbrzuszami i przyrodzeniem na plecy i pośladki co przystojniejszych panów reporterów i gości-wizytantów w szarych narzuconych zalotnie marynarkach na czarne "lajikrowe" golfy,
no cóż, widać taki fach.
Błądzili przy tem rozgorączkowanymi rękami po pośladkach, udach i portfelach samczyków z tłumu.

Ktoś krzyknał ostrzegawczo: "Uwaga , pilnujcie portfeli, bo PiSdzieńcy figlują, penetrując w tłumie.
Młodzieńcy z PiSu wyraźnie się ślinili, kiedy pod pozorem chęci zadania podchwytliwych pytań redaktorowi Urbanowi, w świetle dziennikarskich jupiterów, zaspokajali swe tłumione i wypierane do podświadomości, chuci wstydliwego nałogu ocieranctwa.
Seksuolodzy twierdzą, że to typowe zachowanie PiS-dzieńców w tłoku, zwane kompleksem PiSiornego E-dypa, którzy usilnie pragną kontaktu fizycznego ze znienawidzonym obiektem porządania.

Znajomy PiSiorek tłumaczył mi, że to taka strategia oddziaływania w tłumie, ponoć doradzona im przez "specjalistę" ze służb, szkolonego przez Hoover-seksualnych CIAuamigos w USA.
Akurat.
Ta brzydka, występująca u młodzieżówki PiSu, przypadość objawia się niekontrolowanym napieraniem na uczestników zbiorowych zgromadzeń, poklepywaniem ich, popychaniem, obmacywaniem, szperaniem po kieszeniach, naskakiwaniem na plecy molestowanych dziennikarzy i ciągnięciem im za kabla (od kamery).

Jakiś łysy "tłumnik" w koszulce z logo Ruchu Społecznego Niezależna Inicjatywa Obywatelska "NIE" musiał aż się odganiać od napalonych na jego zgrabną pupcię rozemocjonowanych PiS-dzieńców,
wykrzykując do kamer: :Ratunku ten pan z PiSu dobiera mi się do d*p*, napiera swoim podbrzuszem na moje pośladki i obmacuje w tłumie".
Wskazany PiS-dzieniec, nawet nie próbował się kryć ze swym chutliwym nałogem.

Oni, na prawdę nie zdają sobie sprawy ze swych zboczonych zachowań.
Aż strach pomyśleć, co badą wyprawiać po wyborach, żeby tylko zagonić grupkę obywateli w ciasny, ekscytujacy obietnicą ocieranckich rozkoszy, tłumek.
Fuj, obrzydliwość.

Seksuolodzy twierdzą, że 90 procent bliźniaków uprawia ze sobą kazirodczy seks młodzieńczy poczynając od czwartego tyugodnia ciąży.
Zawsze jeden z bliźniaków jest bardziej kobiecy niż drugi, mniej asertywny, bardziej otyły, skłonny do zoofilnego ocieranctwa z kotami, dla tego nigdy nie zamieniaja się we wzajemnych stosunkach rolami, lecz zawsze ten sam jest dominantem a drugi jego sługą.
Ponoć cała młodzieżówka PiSu jest w ten sposób schierarchizowana.
W rodzinach kolejarskich ten pociąg do ocieranctwa w tłoku przekazywany jest rodzinnie jako tzw. syndrom konduktorski.
W mojej wsi sąsiad wyciął w pień całą kaczą fermę, jak się o tym wstydliwym nałogu PiS-dzieńców dowiedział.
A przecież karnawał przedwyborczego oszołowmstwa prawiczków dopiero się zaczyna.
huculska (34 punktów)Odp: Skazanie Jerzego Urbana
>Otrzymałsprawiedliwy wyrok. Nie ważne, że obraził papieża, mnie czy kogoś innego. Z chamstwem trzeba walczyć.
Zapomiałeś Zbawco dodać że należy walczyć z chamstwem,klerykalizmem,obłudą i góralską muzyką.Czy któryś z redaktorów innych pism piszący paszkwile o przywódcach religijnych innych wyznań lub o głowach państw w tym o Prezydencie RP zostali skazani przez jaki kolwiek sąd w Polsce prawomocnym wyrokiem?To jest właśnie katodemokracja jaką w ten a nie inny sposób ukazał Jerzy Urban.Oprócz tego zablokowane zostało forum Faktów i Mitów.To właśnie nadchodzi dużymi czarnymi krokami wolność sumienia i wyznania w państwie bezwyznaniowym jakim jest Polska.Moje gratulacje!
Nick0dem (18 punktów)
Przeczytałem dotychczasowe wypowiedzi i kilka z nich wzbudziło moje zastanowienie.

Zdecydowanie zgadzam sie ze spostrzeżeniem mohawk. Poddanie Urbana przez polskich dziennikarzy ostracyzmowi zawodowemu, brak solidarności zawodowej (mimo wyznawania różnych wartości etycznych) to piłowanie gałęzi na której siedza wszyscy dziennikarze. Niewątpliwie można Urbana traktować jako czarną owcę, ale czy przy tym należy zachowywać sie jak baran?

Dalej - w odniesieniu do wypowiedzi MaLk__. Nie zgodzę się, że kryterium ustalania zasady wzajemności są układy sojusznicze i przychylne nastawienie do jakiegoś kraju. O spełnieniu zasady wzajemności decyduje wyłącznie isnienie zapisu w prawie danego państwa, który treściowo korespondowałby z naszą regulacją.
Co do Twojej wypowiedzi o obowiązku sądu względem wymierzenia kary Urbanowi to zdecydowanie się nie zgadzam. Przede wszystkim - sąd zobowiązany jest zbadać zakres stosowania przepisu. Dokonana tu kwalifikacja prawna budzi co najmniej poważne wątpliwości. Po pierwsze. Poruszona już zasada wzajemności.
Watykan jest podmiotem prawa międzynarodowego publicznego. Ma status zbliżony do państwa. Jednak w relacjach z państwem włoskim ma szczególny układ. Nie jest to pełna odrębność i niezależność. To właśnie powoduje stosowanie włoskich przepisów do przestępst jakie mają miejsce na terenie państwa watykańskiego. Jednakże w zakresie, w jakim papież jest głową państwa, stosowanie akcesoryjnie przepisów włoskich nie może mieć miejsca. Artykuł Urbana nie dotyczył Campiego, tylko papieża. Co więcej, Urban wg mnie nie kierował słów krytyki pod adresem głowy państwa (Watykanu). Gdy uważnie przeczytałem jego artykuł doszedłem do wniosku, że nie kierował ich również pod adresem Jana Pawła II (czy w zasadzie Karola Wojtyły). Adresatami krytyki byli ci, którzy wykorzystywali osobę papieża. Bezpośrednie zwracanie się do papieża ma w felietonie miejsce w liście, który zdaniem Urbana powinni do papieża napisać ci, którym jego dobro leży na sercu. Fakt - perfidia tego zabiegu jest mistrzowska.
Ale odbiegłem od tematu. Według mnie sąd bezpodstawnie oddalił argument obrony o braku występowania zasady wzajemności. Z pewnością będzie to podniesione w apelacji. Drugą (a w zasadzie trzecią - bo pierwszą było doszukanie się w felietonie Urbana ataku na głowę państwa) nieprawidłowością w działaniu sądu było zignorowanie opinii biegłego - księdza profesora Floriana Lempy dotyczącego zakresu strony przedmiotowej czynów spenalizowanych w art. 136 kk. Przestępstwa te zawierają znamię miejsca ich popełnienia - "na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej". W ocenie biegłego do popełnienia czynu może dojść wyłącznie, gdy znieważana osoba również znajduje sie na tym terytorium. Co więcej ksiądz Lempa uznał że artykuł Urbana mieści sie w ramach dopuszczalnej krytyki jako satyra i stanowi jedynie prezentację prywatnych poglądów Urbana.

W wypowiedzi MaLk__ czytamy, że "wolność słowa jest oczywiście wartością prawnie chronioną w demokratycznym państwie prawa, ale nie jest wartością absolutną. Bez problemu a nawet bez odwoływania do samego zapisu konstytucyjnego można się zorientować, że wyznaczone są granice tej wolności, właśnie w miejscu, gdzie wolność ta narusza uzasadnione uprawnienia innych osób (mamy ochronę czci, dobrego imienia, przestępstwa zniesławienia, oszczerstwa...)." Oczywiście - tyle, że wspomniane przez Ciebie wolności innych osób muszą być w tej sytuacji postrzegane wyłącznie jako wolności Karola Wojtyły. Artykuł Urbana nie naruszył wolności innych osób. Zatem ograniczenie wolności wypowiedzi może być ograniczone już tylko przez ustawę - i tu dochodzimy do bardzo niebezpiecznego miejsca. Skoro papież nie uznał za stosowne poczuć sie urażonym i nie zechciał wystąpić przeciwko Urbanowi o naruszenie jego dóbr, w imieniu papieża urażone poczuły się środowiska katolickie w Polsce. Jest znamienne, że zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa obejmiowało obrazę Narodu Polskiego (jako jego część osobiście nie poczułem się urażony - więc wypraszam sobie), Rzeczypospolitej Polskiej jako takiej oraz uczuć religijnych. Tym samym zawiadamiający w całej rozciągłości potwierdzili tezę Urbana o istnieniu w naszym kraju "kultu bożka". Prokuratura roztropnie zrezygnowała z przyjęcia takiej kwalifikacji prawnej przyjmując ochronę głowy obcego państwa przed znieważeniem. Karkołomna konstrukcja spowodowana była silną presją przeciwko umorzeniu postępowania. Bo tak naprawdę, żaden z obecnie obowiązujących przepisów prawa karnego nie odnosi się do zachowania, którego dopuścił się redaktor naczelny "NIE". Pod presją opinii publicznej znalazł sie również Sąd Okręgowy w Warszawie do którego wpłynął akt oskarżenia. Wspomniany już ksiądz Lempa powiedział kiedyś: "Znalazłem się w sytuacji, że mam kilka procesów sądowych z instytucjami kościelnymi. Zauważyłem z przykrością, że kler ma ideologiczny wpływ na sądownictwo w Polsce. To jest bardzo niebezpieczne. Zauważyłem też, że sędziowie są nieprzygotowani do spraw, które prowadzą. Uważam, że w tej sytuacji powinna istnieć kontrola - społeczna lub inna - nad prowadzeniem spraw przez sędziów. Zdarzają się rzeczy niebywałe. Zostałem osądzony na podstawie przepisów prawa kanonicznego! Sędzia pouczył mnie w procesie cywilnym, że powinienem słuchać biskupa, ponieważ ma on pełnię władzy."Biorąc pod uwagę, że mówi to ksiądz - nic dodać nic ująć...
Czy nie nazbyt gorliwie szuka sie paragrafu dla człowieka? Czy już tego nie przerabialiśmy? Ciekaw jestem, czy z równie silną reakcją spotkałby sie Urban gdyby w miejsce papieża wstawił Fidela Castro. W końcu też przywódca, też stary, też schorowany...

Podsumowując - nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Urban został skazany nie za to, co zrobił ale za to, że jest Urbanem.

www.netboard.pl

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365