Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dzień Darwina w Polsce?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
11-02-2005 15:23Anna SłotaDzień Darwina w Polsce?
W przeddzień "Dnia Darwina" nieoficjalnego święta amerykańskich
humanistów (więcej informacji: www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,3401 )
chcielibyśmy zainicjować dyskusję nad potrzebą ustanowienia podobnego
święta dla humanistów, racjonalistów i ateistów w naszym kraju. W natłoku świąt religijnych, które głównie służą rodzinie oraz świąt świeckich, często źle się kojarzących, także wciskanych w religijne ramy, potrzebne jest święto dla ludzi niewierzących, które nie zostanie zawłaszczone przez Kościół niemiłościwie panujący w naszym kraju. Takim świętem również u nas może być
"Dzień Darwina".
Prosimy forumowiczów o wypowiedzi na temat tego pomysłu...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Welczer
potrzebne jest święto
>dla ludzi niewierzących, które nie zostanie zawłaszczone
>przez Kościół niemiłościwie panujący w naszym kraju. Takim
>świętem również u nas może być
>"Dzień Darwina".
>Prosimy forumowiczów o wypowiedzi na temat tego pomysłu..

Pomysł naprawde mi sie podoba.Proponuje nazwe DZIEŃ RYWINA.Swoją drogą myśle,że nazwa mogłaby sie przyjąć...

Roman (1901 punktów)
>przez Kościół niemiłościwie panujący w naszym kraju. Takim
>świętem również u nas może być
>"Dzień Darwina".

Czemu nie... swiat ci u nas dostatek, jedno wiecej nie zrobi roznicy...

Oczywiscie 'Dzien Darwina' bedzie poswiecony zdobywcom glownych nagrod w DarwinAwards, ktorzy eliminujac swoje geny z populacji najbardziej kretynskimi sposobami
przyczyniaja sie do poprawy jakosci ogolnej genotypu ludzkosci.
Szczegoly tu: www.darwinawards.com/
%-P %-P %-P ;-P
pozdro
--
RG
św.Marek
   Czy to aby miła Aniu nie jest obliczone na sprowokowanie zastępów Rydzyka do kolejnej po aborcji krucjaty przeciwko reszcie świata? Czy nie jest odwróceniem uwagi bojówek Młodzieży Wszechpolskiej od ich pełnej poświęcenia wojny totalnej z pornografią, aborcją, homoseksualistami, żydami i masonami? W końcu czy to nie jest danie potężnej broni LPR i milutkiemu jak pluszowy miś ich wodzowi Romanowi w nadchodzących wyborach?
   Polska to nie USA. Tutaj trzeba mieć nie lada odwagę, żeby promować człowieka, o którym nie nauczają na lekcjach religii, którego odkrycie zrewolucjonizowało naszą wiedzę o świecie i jak nic innego zadało kłam biblijnym bredniom.
   Święto, którego obchodzenie nobilitowałoby go obchodzących i zwracałoby uwagę wszystkich na istnienie ludzi myślących jest potrzebne i pożądane. Czy jednak wystarczy go ustanowić? Pomysł ten musiałby uzyskać poparcie wielu autorytetów. A autorytety humanistyczne, racjonalistyczne i ateistyczne zajmują się obecnie głównie zachowaniem wygodnej pozycji z głową w piasku. Mieliby ryzykować wojnę z Kościołem? Na to nie licz.
   Każdemu rozumnemu człowiekowi marzy się takie święto. Jego święto. Nawet, jak zostanie ono ustanowione, to w polskim piekiełku religijnym nie będzie miało większego znaczenia niż dzień pucybuta, czy dzień konsumenta piwa. Większość naszego społeczeństwa zajmuje stanowisko, jakie nam zaprezentowała Joanna: A co do zwolenników ewolucjii Darwina to chce wam powiedzieć:skoro uwazacie, że pochodzicie od małp to jewam współczuje...
   Mimo skrajnego sceptycyzmu jestem gotów czynnie przyłączyć się do jego zwolenników, np. propagując ideę święta.

___________
Pozdrawiam
Teresa
>   Polska to nie USA. Tutaj trzeba mieć nie lada odwagę, żeby promować człowieka, o którym nie nauczają na lekcjach religii, którego odkrycie zrewolucjonizowało naszą wiedzę o świecie i jak nic innego zadało kłam biblijnym bredniom.

W Polsce chyba nie jest tak źle. Wydaje mi się, a w każdym bądź razie jest to panujacy pogląd w kościele katolickim, że nie jest sprawą wiary rozstrzyganie tego, w jaki szczegółowo sposób Bóg uczynił świat. To należeć powinno do rozważań naukowych.
Rzeczywiście Księga Rodzaju opisuje dzień po dniu dzieło stworzenia. Czy jest to jednak opowiadanie historyczne, czy może jednak znamy też i inne gatunki literackie?
Jest nawet taka książeczka, w której z ewolucji są wyciągane budujące wnioski dla wiary - już o niej przy jakiejś okazji wspomniałam- "Odkrywanie stworzenia w ewolucji" autorzy: Montenat, Plateaux, Roux. Ewolucja, jest w niej przedstawiona jako plan wg, którego powstawały (powstają) różne organizmy coraz bardziej wolne, a którego ukoronowaniem jest człowiek, istota obdarzona wolną wolą.
św.Marek
>W Polsce chyba nie jest tak źle.

   W Polsce miła Tereso jest gorzej niż źle. Naprawdę tego nie dostrzegasz, z jaką zaciętą konsekwencją tępi się każdy racjonalizm, próbę postępu społecznego, jak myśliciele strachliwie zamilkli, a nieliczni odważni są "pod kontrolą", bowiem ich myśli są skutecznie natychmiast marginalizowane?
   Tak jest właśnie z teorią ewolucji i samym Darwinem. Polski Kościół deklaruje wprawdzie otwartość we wszystkich dziedzinach, lecz jest to deklaracja wyłącznie medialna. Otwartość bowiem, to wola pójścia na kompromisy, a te zrujnowałyby strukturę Kościoła. To, co mówi Kościół, należy wpierw podzielić na sto, każdą setną uważnie oglądnąć i odrzucić plewy łgarstwa i złej woli, a z tym co zostanie obchodzić się nader ostrożnie i rozważnie.
   Mogłoby być prawdą co mówisz, gdyby nie jedno: Kościół to ludzie, którzy go tworzą. Polski Kościół tworzą w zdecydowanej większości podobni Joannie wierni. Jakże można wierzyć takim zastępom odżegnujących się od myślenia ludzi?
   Dzisiaj był Dzień Darwina. Czy gdzieś w mediach ktoś o tym się zająknął chociaż?


___________
Pozdrawiam
Drobner
Zawsze jak czytam Biblię to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to były całe "wieki Darwina"!
A jak czytam dzieje Kościoła, to nawet "tysiąclecia Darwina"!
Patrz! zawłaszczyli nawet to!
PZDR, Drobner
Anna Słota
>Patrz! zawłaszczyli nawet to!

nie wydaje mi się aby zawłaszczyli ewolucję (Darwina), a co najwyżej ewolucje (w sensie sztuki cyrkowej).

pozdrawiam
a
ktuś
W mojej szkole zauwazłem pewną ciekawostke: w sali biologicznej na 'ołtarzyku' obok godła wisi sobie pokaźny krucyfiks, a pare centymetrów od niego portret Darwina. Piękna alegoria tego co sie dzieje w szkołach. To dopiero 'ekumenizm'.
Drobner
>W mojej szkole zauwazłem pewną ciekawostke: w sali biologicznej na 'ołtarzyku' obok godła wisi sobie pokaźny krucyfiks, a pare centymetrów od niego portret Darwina. Piękna alegoria tego co sie dzieje w szkołach. To dopiero 'ekumenizm'.
Tak po zenowsku, dla rozładowania sytuacji: to wszystko wisi POMIĘDZY NICZYM. Tam szukaj.

PZDR, Drobner
Teresa
>Tutaj trzeba mieć nie lada odwagę, żeby promować człowieka, o którym nie nauczają na lekcjach religii, którego odkrycie zrewolucjonizowało naszą wiedzę o świecie i jak nic innego zadało kłam biblijnym bredniom.

Chciałabym to jeszcze podkreślić (i sprostować św. Marka), że KK nie interpretuje "biblijnych bredni" dosłownie.
Przykład interpretacji Księgi Rodzaju z Listu "O godności i powołaniu kobiety":
www.nonpos(*)II/mulieris_dignitatem/III.php

P.S. Aniu, nie dokończyłyśmy poprzedniego wątku nt. kobiet. Ale widzisz jak czytam ten list w to w porównaniu np. z treścią wywodów, p. Cieslańskiego to różnica jest taka, jak pomiędzy niebem a piekłem . Generalizując wiara jest potrzebna dla tych, którzy sami chcą żyć lepiej, piękniej ale nie mają takich sił. Wiara daje do tego siłę.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365