 |
Pijany kierowca w internecie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-02-2005 22:45 | gooa (746 punktów) | Pijany kierowca w internecie | Czy twarze powodujacych wypadki po spozyciu alkoholu, powinny byc pokazywane w internecie ? Dla mnie pijany kierowca, jako potencjalny sprawca zgonow niewinnych osob jest wielkim niebezpieczenstwem publicznym, powtarzam - publicznym.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Drobner | >Czy twarze powodujacych wypadki po spozyciu alkoholu, powinny byc pokazywane w internecie ? Dla mnie pijany kierowca, jako potencjalny sprawca zgonow niewinnych osob jest wielkim niebezpieczenstwem publicznym, powtarzam - publicznym. Zdjęcia wiszące w internecie to mały pryszczyk. Na latarniach powinni wisieć! Każdy jeden!
|
|
| św.Marek | >Czy twarze powodujacych wypadki po spozyciu alkoholu, powinny byc pokazywane w internecie ? Dla mnie pijany kierowca, jako potencjalny sprawca zgonow niewinnych osob jest wielkim niebezpieczenstwem publicznym, powtarzam - publicznym.
Tu są dwie różne sprawy: nasze odczucia, oraz obowiązujące prawo. W naszym poczuciu sprawiedliwości leży, że sprawcy tak bezmyślnych i tragicznych nieszczęść powinni być karani na wszelkie dostępne sposoby. Tylko takie poczucie sprawiedliwości jest dla mnie nie do przyjęcia, odbieram to jako złośliwy rewanżyzm. Jesteśmy najbardziej chyba tolerancyjnym społeczeństwem dla pijackich ekscesów. Nikt tak jak Polacy nie bagatelizuje skłonności innych do nadużywania alkoholu, a w naszej zbiorowej świadomości ciągle pokutuje przekonanie, że dobra zabawa może być wyłącznie, gdy wódka leje się strumieniami. Jak widać też powszechnie, pasjami lubimy oceniać zachowanie innych i zawsze mamy gotowy wyrok. Mamy też prawo. Może jest i kulawe i niedoskonałe, ale nas obowiązuje. Mówi ono, że nie wolno publikować wizerunków ani żadnych danych osób podejrzanych lub skazanych na przestępstwa. O jedynych odstępstwach decyduje sąd, a i to obowiązują go pewne reguły. Akcja katowickiej policji publikowania wizerunków sprawców wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym stanowi bardzo niebezpieczny precedens. Instytucja, która ma pilnować przestrzegania prawa sama go łamie, i to w tak prymitywny, ordynarny sposób. Precedens ten, o ile odpowiedzialnie zań nie otrzeźwieją sami, będzie miał też nieuniknione implikacje. Bo skoro można pozwolić sobie na taką ewidentną samowolę, to kto zabroni publikować dane morderców, później chuliganów i złodziei, pewnie w następnej kolejności ktoś wpadnie na idiotyczny pomysł profilaktycznego zamieszczania danych każdej podejrzanej osoby. Prawo o ochronie danych osobowych powstało, bo musimy sobie prawnie zagwarantować ochronę naszego wizerunku. Wybiórcze stosowanie owego prawa, w zależności od naszego widzimisię, jest głupotą i nieodpowiedzialnością, która stawia nas na tle innych państw bardzo nisko. Do naszej tolerancji dla alkoholu dochodzi jeszcze lekceważenie prawa, które sami sobie ustaliliśmy - zamordyzm i zaściankowość.
___________ Pozdrawiam
|
|
 | | gooa (746 punktów) | Nie zajmujac stanowiska wtej sprawie zapytuje :
> W naszym poczuciu sprawiedliwości leży, że sprawcy tak bezmyślnych i tragicznych nieszczęść powinni być karani na wszelkie dostępne sposoby Czy tego typu czyny sa rzeczywiscie jak to pozory wskazuja, bezmyslne ? Jezeli ktos potrafi dojsc do samochodu, zapalic go i ruszyc, to znaczy, ze jeszcze nie spi i kuma na tyle, ze powinien zdawac sobie sprawe z tego co moze nastapic w kazdej chwili. . > naszej zbiorowej świadomości ciągle pokutuje przekonanie, że dobra zabawa może być wyłącznie, gdy wódka leje się strumieniami. To fakt, ale z drugie strony im wieksze pijanstwo planujemy, tym wieksze powinnismy zorganizowac zabezpieczenie ( np. Boby, taxi itp.spanie na miejscu), czasami to kosztuje, no ale jak sie chce pic... Swiety Marku, nie wszyscy sa tacy swieci. . > Prawo o ochronie danych osobowych powstało, bo musimy sobie prawnie zagwarantować ochronę naszego wizerunku. Wybiórcze stosowanie owego prawa, w zależności od naszego widzimisię, jest głupotą i nieodpowiedzialnością, która stawia nas na tle innych państw bardzo nisko. Do naszej tolerancji dla alkoholu dochodzi jeszcze lekceważenie prawa, które sami sobie ustaliliśmy - zamordyzm i zaściankowość.
Tak, zgadzam sie, ale jak dochodzi do tragedii i nikt nie wyciaga wnioskow ? Jakimi sposobami zmienic cala mentalnosc, stosunek do pijanstwa calego spoleczenstwa, tutaj potrzeba jakiegos nowego "zaprogramowania" od podstaw.
|
|
|  | | św.Marek | >Czy tego typu czyny sa rzeczywiscie jak to pozory wskazuja, bezmyslne ? >Jezeli ktos potrafi dojsc do samochodu, zapalic go i ruszyc, to znaczy, ze jeszcze nie spi i kuma na tyle, ze powinien zdawac sobie sprawe z tego co moze nastapic w kazdej chwili.
Sęk w tym, że osoba która siada za kierownicą pod wpływem alkoholu, narkotyków lub leków obniżających sprawność psychoruchową, nie ma w ogóle wyobraźni, lub ma ją nieczynną. Z praktycznego punktu widzenia powinna być traktowana przez prawo identycznie jak ktoś, kto planuje atak terrorystyczny.
>Swiety Marku, nie wszyscy sa tacy swieci.
To prawda, ale to w żadnym wypadku nie zwalnia nikogo od myślenia. We własnym ogródku, gdzie nikt nie może nas dostrzec, możemy sobie wyczyniać, co nam się żywnie podoba. W momencie, gdy wchodzimy między ludzi, mamy obowiązek myśleć nie tylko o nas, ale także o konsekwencji naszego wśród nich pobytu.
>Tak, zgadzam sie, ale jak dochodzi do tragedii i nikt nie wyciaga wnioskow ? >Jakimi sposobami zmienic cala mentalnosc, stosunek do pijanstwa calego spoleczenstwa, tutaj potrzeba jakiegos nowego "zaprogramowania" od podstaw.
Mentalność społeczeństwa to nie jest coś, co można zmienić w ciągu jednego pokolenia. Ale nie zmienimy jej na pewno, nie stosując się do praw, które sami ustaliliśmy. Musimy najpierw wyciągnąć wnioski z tego, co złego robimy obecnie, i konsekwentnie realizować co z nich wynika. Nie wiem jakimi sposobami. Od zastanawianie się nad tym jest całe społeczeństwo, w którego interesie leży, żeby zmiany były pozytywne i trwałe. Przedmiotowy sposób jest być może na krótką metę skuteczny, ale w konsekwencji może wyrządzić mnóstwo szkód. Łatwo przewidzieć, gdy nie będziemy stosować prawa, ktoś dojdzie do wniosku, że jeszcze lepsza od publikacji zdjęć jest publiczna chłosta, a może wyłupienie oczu lub łamanie kołem? Przecież dla kogoś, kto nie ma ochoty stosować prawa każdy absurd jest dobry. Nie stawajmy się bardziej bezmyślni od tych, którzy po pijaku siadają za kierownicą.
___________ Pozdrawiam
|
|
| |  | | HRTEM | >>Jezeli ktos potrafi dojsc do samochodu, zapalic go i ruszyc, to znaczy, ze jeszcze nie spi i kuma na tyle, ze powinien zdawac sobie sprawe z tego co moze nastapic w kazdej chwili.
Tak mówi logika, lecz rzeczywistość jest skrajnie inna. Zapalenie samochodu i jazda nim są dla kierowcy wręcz odruchowe. Co gorsza, człowiek ma świadomość pozostawania "pod wpływem", dopóki wypije mało. Po piątym piwie może sie wydawać, że jest się trzeźwiejszym niż po drugim (także z autopsji); wówczas to przychodzą do głowy głupie pomysły włącznie z jazdą samochodem. Na poparcie tej koncepcji przypomnę dane dot. ilości zatrzymanych pod wpływem alkoholu (z pamięci). Ok. 60.000 w 2004r. Z czego chyba 90% (tak!) to były osoby poważnie spite, a znikoma ilośc - to ci po jednym piwie (do 0.5 promila). A wydawać się mogło, że proporcja powinna być odwrotna.
> Sęk w tym, że osoba która siada za kierownicą pod wpływem alkoholu, narkotyków lub leków obniżających sprawność psychoruchową, nie ma w ogóle wyobraźni, lub ma ją nieczynną. Z praktycznego punktu widzenia powinna być traktowana przez prawo identycznie jak ktoś, kto planuje atak terrorystyczny.
Chyba się Pan nieco zagalopował. Odróżnijmy głupotę polegającą na jeździe po pijaku (a także np. brawurową, z nadmierną prędkością) i skutkującą czyjąś śmiercią od świadomego pozbawienia życia! Zgadzam się, iż należy wszystkimi sensownymi metodami walczyć z - nie tylko kierowcami-pijakami - ale ze ogólnospołecznym przyzwoleniem na to przestępstwo. Sugeruje Pan skazywanie jak za świadome zabójstwo np. podczas napadu rabunkowego? A co nam, jako społeczeństwu, po dożywociu dla takiego sprawcy? Przypominam, że kary odstraszające nie sprawdzają się. Zwłaszcza w przypadku przestępstw popełnianych w stanie niepełnej świadomości. I jeszcze drobiazg. W ub. tygodniu złapała mnie lekka grypa. Jadąc do pracy "dziwnie mi się prowadziło". Prawie wjechałem na światłach w tyłek maluchowi. Wczoraj przypadkowo przeczytałem ulotkę leku przeciwzapalnego, który dostałem od lekarza: "po zażyciu nie prowadzić pojazdów mechanicznych". Teoretycznie, powinienem był przeczytać wcześniej. teoretycznie...
|
|
| | |  | | św.Marek | >Tak mówi logika, lecz rzeczywistość jest skrajnie inna. Zapalenie samochodu i jazda nim są dla kierowcy wręcz odruchowe. Co gorsza, człowiek ma świadomość pozostawania "pod wpływem", dopóki wypije mało. Po piątym piwie może sie wydawać, że jest się (...)
A o czym ja mówię? O kompletnym braku wyobraźni lub jej braku. Co obchodzą odruchy kierowcy ofiarę wypadku? Po to ma rozum i wyobraźnię, żeby panować nad swoimi odruchami a nie, by one nad nim panowały. Usprawiedliwianie prowadzącego czymkolwiek jest właśnie okazywaniem tej tolerancji o której wspominałem. Jestem zawodowym kierowcą. Czemu nigdy w życiu nie przyszło mi na myśl siadać za kierownicę chociaż po jednym piwie? Takich jest wielu, więc tym gorzej dla tych, co siadają nabuzowani jak destylarka.
>Chyba się Pan nieco zagalopował. Odróżnijmy głupotę polegającą na jeździe po pijaku (a także np. brawurową, z nadmierną prędkością) i skutkującą czyjąś śmiercią od świadomego pozbawienia życia!
Nie ma żadnego odróżniania, gdy skutkiem czyjejś skrajnej głupoty jest śmierć człowieka. Zacznijmy wreszcie pojmować, że brawura, nadmierna prędkość, alkohol, narkotyki przy prowadzeniu pojazdów wynikają z braku wyobraźni, są świadomym wyborem, a więc ich konsekwencja wynika z przyzwolenia na to, co może się stać. Dla mnie jest wyjątkowym wstrętnym przeżyciem takie dywagowanie nad zwłokami często młodziutkiej osoby o tym, czy pijany zabójca był bardziej, lub mniej moralny, czy to dobry człowiek tylko miał pecha, itp. Każdy kto wypił i jedzie, powinien poniść tak surowe konsekwencje, jak tylko jest to możliwe. A nade wszystko powinno mu się obligatoryjnie odbieraćprawo jazdy dożywotnio.
>I jeszcze drobiazg. W ub. tygodniu złapała mnie lekka grypa. Jadąc do pracy "dziwnie mi się prowadziło". Prawie wjechałem na światłach w tyłek maluchowi. (...)
I gdyby (odpukać) na skutek tego zginął jakiś człowiek, byłoby to usprawiedliwieniem? Prowadzenie samochodu nie jest ani dla nie umiejacych czytać, ani dla chorych, ani dla alkoholików. Jest wyłącznie dla ludzi myślących (abstrahuję tu od tekstu powyżej) i we wszystkim paujących nad sobą. I to pownien popierać każdy uczciwy człowiek.
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | HRTEM | > Po to ma rozum i wyobraźnię, żeby panować nad swoimi odruchami a nie, by one nad nim panowały.
Chodziło mi o to, że kierowca "odruchowo" może prowadzić samochód - czyli mając nawet bardzo ograniczoną świadomość, pewne ruchy związane z prowadzeniem wykonuje odruchowo. A nie, że "odruchowo" ma chęć zasiąść za kółkiem.
> Usprawiedliwianie prowadzącego czymkolwiek jest właśnie okazywaniem tej tolerancji o której wspominałem.
Właśnie tego się obawiałem - że próba prześledzenia pewnych mechanizmów zostanie odczytana jako "uspraiwedliwianie". bzdura.
> Jestem zawodowym kierowcą. Czemu nigdy w życiu nie przyszło mi na myśl siadać za kierownicę chociaż po jednym piwie?
I bardzo mądrze. Czasami siadam za kierownicę po jednym "obiadowym" piwie i... dobrych kilku godzinach. Teraz. Ale kiedyś, mając 20 lat, w pełni rozkwitu głupoty, raz usiadłem nawalony. Na szczęście nic nikomu się nie stało. A Pan, Panie Marku, zawsze był święty, czy też kiedyś młody i głupi?
> Nie ma żadnego odróżniania, gdy skutkiem czyjejś skrajnej głupoty jest śmierć człowieka. Zacznijmy wreszcie pojmować, że brawura, nadmierna prędkość, alkohol, narkotyki przy prowadzeniu pojazdów wynikają z braku wyobraźni, są świadomym wyborem, a więc ich konsekwencja wynika z przyzwolenia na to, co może się stać.
Taaak. podobnie jak w przypadku zaniedbań na budowie (cegła spadnie komuś na głowę), niedokładnego przymocowania gniazdka elektrycznego (porażenie prądem), postawieniu ciężkiej doniczki na parapecie nad chodnikiem pełnym ludzi, braku przeglądu starej kuchenki gazowej (nieszczelności - zatrucie, wybuch), itd. Jak sądzę - proponuje też Pan sądzenie ciecia jak za napad z trwałym uszkodzeniem ciała dlatego, że nie posypał piaskiem zamarzniętego chodnika przed blokiem ("bo sie wzienem i zaspałem, wysoki somdzie") i sąsiadka złamała sobie nogę? Wszystko rozbija się o definicję "skrajnej głupoty" (po prawniczemu to chyba też "rażące niedbalstwo"). A Pan - jako kierowca - zawsze jeździ idealnie przygotowanym samochodem? Zawsze wyspany?
> Dla mnie jest wyjątkowym wstrętnym przeżyciem takie dywagowanie nad zwłokami często młodziutkiej osoby o tym, czy pijany zabójca był bardziej, lub mniej moralny, czy to dobry człowiek tylko miał pecha, itp. Każdy kto wypił i jedzie, powinien poniść tak surowe konsekwencje, jak tylko jest to możliwe.
Możliwa jest np. kara śmierci. Te "dywagacje" to chyba 90% filozofii prawa karnego.
> A nade wszystko powinno mu się obligatoryjnie odbieraćprawo jazdy dożywotnio.
Oczywiście. + do 5 lat za samo prowadzenie powyżej 0.5 promila. a nie mniej, niż 1 rok pracy społecznej w szpitalu. (za samą jazdę po pijaku + to, co nawywijał).
> (...)I gdyby (odpukać) na skutek tego zginął jakiś człowiek, byłoby to usprawiedliwieniem? Nie. nie byłoby. A wg Pana powineinem wówczas odpowiadać jak za świadome morderstwo.
> Prowadzenie samochodu nie jest ani dla nie umiejacych czytać, ani dla chorych, ani dla alkoholików. Jest wyłącznie dla ludzi myślących (abstrahuję tu od tekstu powyżej) i we wszystkim paujących nad sobą. I to pownien popierać każdy uczciwy człowiek.
Tak samo prowadzenie samochodu, jak i wiele innych czynności. Tylko wówczas 99% społeczeństwa powinna siedzieć w pierdlu. Pozostałe 1% perfekcyjnych stworzyłoby perfekcyjne społeczeństwo. Troche więcej realizmu. Nigdy nie popełnił Pan żadnego błędu/głupoty/niedbalstwa, które mogłoby zagrozić zdrowiu innych? nie? to gratuluję.
|
|
| | | | |  | | św.Marek | > Chodziło mi o to, że kierowca "odruchowo" może prowadzić samochód - czyli mając nawet bardzo ograniczoną świadomość, pewne ruchy związane z prowadzeniem wykonuje odruchowo. A nie, że "odruchowo" ma chęć zasiąść za kółkiem. No nie. Tak to możemy się przerzucać agumentami do końca świata i jeden dzień dłużej. Mówię jeszcze raz, że prowadzenie samochodu nie jest dla niemowląt, ludzi chorych umysłowo, pijanych, naćpanych, również kierujących się odruchami zamiast myślenia. > Właśnie tego się obawiałem - że próba prześledzenia pewnych mechanizmów zostanie odczytana jako "uspraiwedliwianie". bzdura. Cokolwiek by nie mówić, to jest próba usprawiedliwiania, bo to wynika z tekstu. Tak to odebrałem. Wierzę, że intencja była inna. > A Pan, Panie Marku, zawsze był święty, czy też kiedyś młody i głupi? Nigdy nie byłem święty. Do tej pory jestem młody, a czy głupi, nie do mnie należy ocena. Jeżeli sądzić człowieka po ilości trupów jakie zostawił za kołami swojego wozu, to na pewno zasługuję na miano świętego. Nigdy też nie kradłem, nie lumpiłem się, nienawidzę smaku wódki. Zrobiłem masę różnych głupstw, ale nikt nie może powiedzieć, że poniósł ich konsekwencje. Może dlatego stać mnie na obiektywną ocenę cudzych grzszków?  > Jak sądzę - proponuje też Pan sądzenie ciecia jak za napad z trwałym uszkodzeniem ciała dlatego, że nie posypał piaskiem zamarzniętego chodnika przed blokiem ("bo sie wzienem i zaspałem, wysoki somdzie") i sąsiadka złamała sobie nogę? Wszystko rozbija się o definicję "skrajnej głupoty" (po prawniczemu to chyba też "rażące niedbalstwo"). Proszę zauważyć, że do tej pory jako skrajną głupotę zdefiniowałem wyłącznie te nieszczęścia, które są efektem nadużywania alkoholu, bo o tym rozmawiamy. Zgodzę się jednak, ze wiele przykrych wydarzeń jest jej efektem. > A Pan - jako kierowca - zawsze jeździ idealnie przygotowanym samochodem? Zawsze wyspany? Od piętnastu około lat nie prowadzę. Ale nigdy nie miałem problemów ze samochodami które prowadziłem, może dlatego, że byłem też dosyć dobrym mechanikiem smochodowym. Jedyny problem techniczny jaki kiedykolwiek miałem, to pęknięta linka sprzęgła. Nigdy nie prowadziłem zmęczony. > Możliwa jest np. kara śmierci. Te "dywagacje" to chyba 90% filozofii prawa karnego. Nie jestem prawnikiem i nie brałem udziału w rozmowach na temat prawa, bo się na nim nie znam. Jestem przeciwny stosowania kary śmierci jako niegodnej człowieka. > Nie. nie byłoby. A wg Pana powineinem wówczas odpowiadać jak za świadome morderstwo. Nie biorę odpowiedzialności za ironiczną interpretację moich słów. > Troche więcej realizmu. Nigdy nie popełnił Pan żadnego błędu/głupoty/niedbalstwa, które mogłoby zagrozić zdrowiu innych? nie? to gratuluję. Wiele mam grzeszków na swoim sumieniu. Podczas stanu wojennego byłem wykidajłą w największej krakowskiej mordowni. Tylu odstawiłem draniów do kompletnego remontu w szpitalach, że nie wiem, czy czasem kóremuś nie oberwało się "za niewinność". Jak każdy mam wele różnych grzeszków, ale na pewno nie ma wśród nich wynikających z nadużywania alkoholu, bo wyłącznie to jest tematem naszej rozmowy. Dziękuję za gratulacje jeśli szczere. ___________ Pozdrawiam
|
|
| |  | | jarcio | > Mentalność społeczeństwa to nie jest coś, co można zmienić w ciągu jednego pokolenia. Ale nie zmienimy jej na pewno, nie stosując się do praw, które sami ustaliliśmy. >Musimy najpierw wyciągnąć wnioski z tego, co złego robimy obecnie, i konsekwentnie realizować co z nich wynika. Nie wiem jakimi sposobami. Od zastanawianie się nad tym jest całe społeczeństwo, w którego interesie leży, żeby zmiany były pozytywne i trwałe. > Przedmiotowy sposób jest być może na krótką metę skuteczny, ale w konsekwencji może wyrządzić mnóstwo szkód
Po pierwsze, prawo nigdy nie było, nie jest i nie będzie ustalane przez Nas, a przez władze.Tak samo jak My nie ustalamy rzeczywistości, a jedynie ją utrzymujemy.Zmiany mentalnościowe nigdy nie są wynikiem działania mas, społeczeństwa, a sa uwarunkowane odgórnie przez polityczno-ekonomiczną sfere życia w jakiej społeczeństwo sie obraca.A więc,de facto, mentalność jest sterowana przez władze, gdyż mentalność jest zależna od systemu, a ten jest z kolei sterowany przez elity. Dlatego uważam, że popełnia Pan błąd logiczny pisząc o zmianie mentalności jako warunkowej dostosowania sie do prawa, z jednej strony, a postulowaniu rozsądku społecznego z drugiej.Norma to brak jakiegokolwiek rozsądku wśród społeczeństwa, które niestety trzeba edukować strachem.Pomysł o publikacji zdjęć pijanych kierowców jest rozsądnym wyjściem, gdyż doda jeszcze jeden argument, pijanemu imbecylowi, którego nie przekonuje mozliwość nieumyślnego (bo taki delikwent ma problemy z myśleniem w ogóle) spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
> Łatwo przewidzieć, gdy nie będziemy stosować prawa, ktoś dojdzie do wniosku, że jeszcze lepsza od publikacji zdjęć jest publiczna chłosta, a może wyłupienie oczu lub łamanie kołem? Przecież dla kogoś, kto nie ma ochoty stosować prawa każdy absurd jest dobry. Nie stawajmy się bardziej bezmyślni od tych, którzy po pijaku siadają za kierownicą.
Jako, że dotąd nikt nie podał żadnej alternatywy, a szkodliwość społeczna rozwiązania wysuniętego przez policje jest znikoma, uważam, za w pełni uzasadnione popracie założeń policji.
|
|
| | |  | | św.Marek | >Pomysł o publikacji zdjęć pijanych kierowców jest rozsądnym wyjściem, gdyż doda jeszcze jeden argument, pijanemu imbecylowi, którego nie przekonuje mozliwość nieumyślnego (bo taki delikwent ma problemy z myśleniem w ogóle) spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
Odmawianie praw przestępcy jest również przestępstwem. Od rozstrzygania winy lub jej braku i od wymierzania kary są sądy, a nie domorośli filozofowie, których przekonuje każdy pomysł żądnego krwi tłumu.
>Jako, że dotąd nikt nie podał żadnej alternatywy, a szkodliwość społeczna rozwiązania wysuniętego przez policje jest znikoma, uważam, za w pełni uzasadnione popracie założeń policji.
Jak to nie podał! Gdzie Ty człowieku żyjesz, w jakim świecie? Alternatywą jest prawo konsekwentnie stosowane i myślenie ludzi. Jeżeli prawo zabrania publikowania czyjegoś wizerunku, to nie bawmy się w sądy kapturowe, publiczne egzekucje, kamienowanie i inne samowolne poczynania. Twoje "popieranie założeń policji" jest w istocie nawoływaniem do łamania prawa. Nie wstyd Ci takiego anarchizmu?
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | jarcio |
> Jak to nie podał! Gdzie Ty człowieku żyjesz, w jakim świecie? Alternatywą jest prawo konsekwentnie stosowane i myślenie ludzi.
Problem pijaństwa za kierownicą dotyczy ludzi, którzy z tym myśleniem mają problemy zbyt wielkie by móc sami wziąść na barki choćby tak zacieśnioną istote porządku społecznego.W przypakdu takiego kalectwa umysłowego, konieczna jest litera prawa, która takiego delikwenta przestraszy i korzystniej wpłynie zapobieganiu wypadkom spowodowanym przez jazde po pijanemu.Wobec tego, Pana sugestia odnośnie alternatywy, jako polegającej na myśleniu takowych ludzi, jest stricte utopijną wizją doskonałości człowieka.Też bym chciał aby Ci ludzie myśleli, jednak prawda jest zgoła odmienna i warto spojrzeć jej prosto w oczy, aby trzezwo ocenić sytuacje i udoskonalić prawo.
>Twoje "popieranie założeń policji" jest w istocie nawoływaniem do łamania prawa. Nie wstyd Ci takiego anarchizmu?
Łamaniem obecnego prawa, a i owszem.Jednak prawo to nie jest stała i można je zmieniać.Uważam, że drobna korekta nie bedzie negatywny bodzcem dla społeczeństwa i mimo podobnych obaw unikniemy publicznych linczów.Nie sądze, aby ludzie przesiadywali dniami w internecie tylko po to aby zapamiętywać na cały swój żywot twarz pijanego kierowcy.Takiego delikwenta zapewne skojarzą sąsiednie dzielnice, choć i tutaj z pewnością nie wszyscy go rozpoznają.Główną myśla, tego założenia jest wzbudzenie strachu u człowieka winnego.
|
|
| | | | |  | | gooa (746 punktów) |
>
>Takiego delikwenta zapewne skojarzą sąsiednie dzielnice, choć i tutaj z pewnością nie wszyscy go rozpoznają.Główną myśla, tego założenia jest wzbudzenie strachu u człowieka winnego. Jak jest winny, to jest juz raczej za pozno.Chyba miales na myli strach przed wstydem, jeszcze niewinnego...
|
|
| | | | | |  | | jarcio | >> Takiego delikwenta zapewne skojarzą sąsiednie dzielnice, choć i tutaj z pewnością nie wszyscy go rozpoznają.Główną myśla, tego założenia jest wzbudzenie strachu u człowieka winnego. >Chyba miales na myli strach przed wstydem, jeszcze niewinnego...
Tak.
|
|
| | | | |  | | św.Marek | >Też bym chciał aby Ci ludzie myśleli, jednak prawda jest zgoła odmienna i warto spojrzeć jej prosto w oczy, aby trzezwo ocenić sytuacje i udoskonalić prawo.
Istnieje wiele sposobów na zmianę prawa, ale jako żywo pierwszy raz słyszę o zmianie prawa poprzez jego łamanie. Nie mam nic przeciwko takiej zmianie prawa, która będzie wysyłała morderców i zabójców powiedzmy na Księżyc czy na Sybir. Ale niech to odbywa się w cywilizowany sposób, według przyjętych i akceptowanych reguł, a nie metodą bezhołowia i widzimisię każdego, komu się coś wymyśli w pustej łepetynie, mówię o policjantach.
>Takiego delikwenta zapewne skojarzą sąsiednie dzielnice, choć i tutaj z pewnością nie wszyscy go rozpoznają.Główną myśla, tego założenia jest wzbudzenie strachu u człowieka winnego.
A więc chodzi o prymitywny rewanżyzm? O ślepą zemstę nim wypowie się sąd? Nie gniewaj się, ale każdego porządnego człowieka takie intencje przejmują obrzydzeniem. Można eksponować swoje odczucia i wzgardę dla czynu takiego człowieka w sposób cywilizowany, bez łamania prawa, organizując powiedzmy tzw. czarne marsze milczenia, potępiając ludzką głupotę na tysiące sposobów, wysyłając wyrazy potępienia do sądu, prokuratury i policji, itp. Ale czerpać uciechę z własnego niegodnego działania jest po prostu wstrętne.
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | jarcio | > Nie mam nic przeciwko takiej zmianie prawa, która będzie wysyłała morderców i zabójców powiedzmy na Księżyc czy na Sybir.
A gdyby to zmiana prawa zmniejszyła w pewnym stopniu odsetek tych zabójców ? Czy nie stanowiło by to lepszej alternatywy aniżeli ich wywóz na Sybir ?
>Ale niech to odbywa się w cywilizowany sposób, według przyjętych i akceptowanych reguł, a nie metodą bezhołowia i widzimisię każdego, komu się coś wymyśli w pustej łepetynie, mówię o policjantach.
A może jest tak, że obecnie przyjęte reguły nie pozwalają na ukształtowanie mentalności pewnych delikwentów do stopnia w którym nie bedą oni stanowić zagrożenia dla publicznego porządku ?
>>Takiego delikwenta zapewne skojarzą sąsiednie dzielnice, choć i tutaj z pewnością nie wszyscy go rozpoznają.Główną myśla, tego założenia jest wzbudzenie strachu u człowieka winnego. > A więc chodzi o prymitywny rewanżyzm? O ślepą zemstę nim wypowie się sąd?
Pisałem o mozliwym zakresie spostrzegania winnego przez otoczenie.W moim przekonaniu sądy publiczne niczemu dobremu by nie służyły.Nie chodzi o wytykanie winnego palcem czy doprowadzanie do publicznego linczu, ale o wzbudzenie strachu w człowieku, który może sie rozmyślić nim wsiądzie po pijaku za kierownice.
Jedyną kwestią jaką można kwestionować w tym pomyśle, jest jego ewentualna skuteczność.
|
|
| |  | | gooa (746 punktów) | >>Czy tego typu czyny sa rzeczywiscie jak to pozory wskazuja, bezmyslne ? > Sęk w tym, że osoba która siada za kierownicą pod wpływem alkoholu, narkotyków lub leków obniżających sprawność psychoruchową, nie ma w ogóle wyobraźni, lub ma ją nieczynną. Powiem inaczej; ktos, kto bierze pierwszego kieliszka do ust ( albo raczej zanim wezmie), wiedzac, ze jedynym mozliwym srodkiem lokomocji, aby wrocic tam skad przybyl jest jego wlasne auto, daje poczatek aktowi "premedytacji", chyba nie powiesz, ze nie jest swiadomy, tego co robi.
> Z praktycznego punktu widzenia powinna być traktowana przez prawo identycznie jak ktoś, kto planuje atak terrorystyczny. Wlasnie.
> Mentalność społeczeństwa to nie jest coś, co można zmienić w ciągu jednego pokolenia Ale jakos dziwnie w innych kwestiach (np. komfortu, standartu zycia) spoleczenstwo wykazuje o wiele wieksza elastycznosc i wrecz zadziwiajace zdolnosci pojmowania.
|
|
| yaotzin (257 punktów) | >Czy twarze powodujacych wypadki po spozyciu alkoholu, >powinny byc pokazywane w internecie ? >Dla mnie pijany kierowca, jako potencjalny sprawca zgonow >niewinnych osob jest wielkim niebezpieczenstwem publicznym, >powtarzam - publicznym. >
Jeszcze dla kazdego kara z 20.000 tys zlotych i moze by czegos sie nauczyli. ////////// Apo pantos kakodaimonos
|
|
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | W tej długiej dyskusji nikt dotąd nie poruszył najistotniejszej rzeczy, a mianowicie różnicy w postrzeganiu zjawiska "nietrzeźwy kierowca" przez jedną i tę samą osobę, ale najpierw trzeźwą, a potem będącą pod wpływem alkoholu. Oceny siebie, otoczenia, świata osoby trzeźwej i tej samej osoby pijanej są zupełnie różne. Każdy, kto posiadł minimum wiedzy na temat stanu "pod wpływem" oraz statystyki wypadków drogowych wie, że spożycie alkoholu nie przyczynia się do poprawy umiejętności prowadzenia samochodu. Nie przyczynia się do poprawy refleksu, do zdolności prawidłowej oceny sytuacji drogowych itd. Ale ten sam człowiek kompletnie "głupieje" po spożyciu alkoholu. Przecenia swoje umiejętności kierowcy, fałszywie ocenia swoje zdolności prawidłowych ocen, a do tego wszystkiego jest przekonany, że wypadki po spożyciu alkoholu zawsze powodują inni - jego to nie dotyczy. Dlatego postulowanie traktowania nietrzeźwego kierowcy na równi z działającym z premedytacją zabójcą jest błędem wynikającym z niewiedzy na temat stanu, w jakim znajduje się człowiek po spożyciu alkoholu. Człowiek "przed" i człowiek "po", to są dwie rózne osoby. Nie jest moim celem usprawiedliwanie siadania za kółkiem nietrzeźwych kierowców, moim celem jest pokazanie, że kodeksowe zrównanie takiego "pijusa" z terrorystą czy wyrafinowanym zabójcą jest bezpodstawne i bezsensowne w świetle informacji dostarczanych przez naukę. Bądźmy trzeźwi w swych osądach.
|
|
 | | HRTEM | >W tej długiej dyskusji nikt dotąd nie poruszył najistotniejszej rzeczy, a mianowicie różnicy w postrzeganiu (...)
wlaśnie o to chodziło w moich powyższych rozważaniach. Dziękuję za sensowne rozwinięcie tematu. I nie równajmy próby zrozumienia mechanizmów przestępstwa z ich usprawiedliwianiem.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|