Racjonalista - Strona głównaDo treści
wIARA

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
18-11-2009 11:45PudeloswIARA
Czy uważacie, że wierzący w boga (jakiegokolwiek) i życie pozagrobowe są chorzy psychicznie i mają urojenia?

dstr (1474 punktów)
>Czy uważacie, że wierzący w boga (jakiegokolwiek) i życie pozagrobowe są chorzy psychicznie i mają
>urojenia?

Większość ludzi deklarujących wiarę w boga lub bogów (to czy wierzą, jak wierzą i co dla nich wiara oznacza to zupełnie inna sprawa) nie jest chora psychicznie a urojenia miewa zapewne nie częściej niż zadeklarowani niewierzący.

Czy uważacie, że ten wątek do pasuje do bazgrołów?
18-11-2009 12:10 
 Ocena 3 na 3
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Czy uważacie, że wierzący w boga (jakiegokolwiek) i życie pozagrobowe są chorzy psychicznie i mają
>>urojenia?

>Czy uważacie, że ten wątek do pasuje do bazgrołów?

Śmietnik byłby odpowiedniejszy.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
20-11-2009 08:18 
 Ocena 1 na 1
Nowicki (58 punktów)
>>Czy uważacie, że wierzący w boga (jakiegokolwiek) i życie pozagrobowe są chorzy psychicznie i mają urojenia?

pozwolę sobie zacytować Heinego, bo wydaje mi się na miejscu
"Przypadkowa przechadzka po szpitalu wariatów pokazuje, że wiara nie dowodzi niczego"

Pozdrawiam
Andrzej
THG303 (370 punktów)
>Czy uważacie, że wierzący w boga (jakiegokolwiek) i życie pozagrobowe są chorzy psychicznie i mają
>urojenia?

Jeśli ignorują wszelkie fakty naukowe przeczące ich urojeniom - to zapewne tak
18-11-2009 14:13 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>>Czy uważacie, że wierzący w boga (jakiegokolwiek) i życie pozagrobowe są chorzy psychicznie i mają
>>urojenia?
>Jeśli ignorują wszelkie fakty naukowe przeczące ich urojeniom - to zapewne tak

W jakich zatem ramach mieści się człowiek zdrowy psychiczne? Czy w ogóle ktoś się w nich mieści?

Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
18-11-2009 14:36 
 Ocena 4 na 4
THG303 (370 punktów)

>W jakich zatem ramach mieści się człowiek zdrowy psychiczne? Czy w ogóle ktoś się w nich mieści?

Jak dziecko ma niewidzialnego przyjaciela, to ciąga się je po psychiatrach, psychologach dziecięcych itd., a jak całe grupy ludzi twierdzą, że istnieje coś, co kieruje ich życiem, daje im siłę, jest dla nich całym życiem, rozmawiają z tym czymś - w skrajnych przypadkach są w stanie spotkać się z tym oko w oko, widzą to, czują jego obecność, to wtedy nazywa się to religią.

"Urojenie (łac. delusiones) - zaburzenia treści myślenia polegające na fałszywych przekonaniach, błędnych sądach, odpornych na wszelką argumentację i podtrzymywane mimo obecności dowodów wskazujących na ich nieprawdziwość. Obecne w wielu psychozach, w tym w przebiegu schizofrenii. Szczególnie rozbudowany system urojeń charakteryzuje schizofrenię paranoidalną."

Zaznaczam, że jednak powiązanie religia - choroba psychiczna należy traktować z przymrużeniem oka, acz podobieństwo jest chyba oczywiste.
18-11-2009 14:40 
 Ocena 2 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Wszystko wskazuje na to, że pewien typ choroby psychicznej zyskał szeroką akceptację społeczną i osobniki wolne od tej choroby uchodzą za dziwaczne
18-11-2009 19:36 
 Ocena 2 na 2
-jad- (18783 punktów)

>Zaznaczam, że jednak powiązanie religia - choroba psychiczna należy traktować z przymrużeniem oka,

To mi wystarcza.
Staram się nie być odporny na wszelką argumentację i obecność dowodów.

>acz podobieństwo jest chyba oczywiste.

A więc tak, jest.


Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
Bartek Górecki (1514 punktów)
>Czy uważacie, że wierzący w boga (jakiegokolwiek) i życie pozagrobowe są chorzy psychicznie i mają urojenia?

Z ewolucyjnego punktu widzenia to wygląda tak: jeśli prawda przeszkadza w przetrwaniu gatunków to tym gorzej dla prawdy. Plemiona, które wierzyły w życie po śmierci były odważniejsze, waleczniejsze i posłuszniejsze liderowi duchowemu - tym samym zwiększając sukces reprodukcyjny (zdobyczne kobiety). Skłonność do religijnych urojeń to efekt uboczny ewolucji, a nie choroba psychiczna.

Pozdrawiam

"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
18-11-2009 14:38 
 Ocena 4 na 6
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Religijność ma podłoże ewolucyjne, ale raczej nie takie. Wiara w życie pozagrobowe nie istniała od zawsze. To w sumie dość nowy wynalazek. Religijność wzięła się z błędu w działaniu różnych modułów mózgu. Gdy ktoś umierał, nadal był isntynktownie wpisany w pamięć "szybkiego reagowania". Jednocześnie włączał się instynktowny mechanizm obronny działający przeciwko "rzeczom nieczystym", czyli zarazkom, jakie mogłyby się rozwinąć na rozkładających się zwłokach. Dwa sprzeczne ze sobą instynkty walczyły ze sobą i tak powstały duchy przodków. Rozwinęło się rolnictwo i proste wierzenia zaczęły zyskiwać swoją teologię. Pojawili się "bogowie spichrzów". Tam, gdzie było coś ważnego, od czego zależało życie społeczności, pojawiły się "wielkie duchy przodków" - bogowie. Inną przyczyną bogów był instynkt personalizacji zjawisk. W razie niespodziewanego hałasu, który może być spowodowany wiatrem, mózg ludzki "strzela w ciemno" i natychmiast (instynktownie) zakłada czyjąć obecność. Po już świadomym zbadaniu sprawy osobnik przestrzaszony dokonywał szybkiej racjonalizacji zjawiska. Jeśli miał hipotezę o "duchach przodków", to niewidoczna przyczyna lęku do niej znakomicie pasowała. Później duchy przodków zastąpili wielcy bogowie.

Nic nie wskazuje na to, aby wiara w zaświaty dawała ludziom ewolucyjne bonusy. Rzymianie, którzy stworzyli podwaliny cywilizacji europejskiej przez większość swych dziejów nie przykładali żadnej wagi do życia po śmierci. Z kolei Rzym upadł w dużej mierze dzięki zaświatowcom - pierwszym chrześcijanom.

Siła chrześcijańskich zdobywców tkwiła w misyjności ich wiary okraszonej Jezusowym - "kto nie jest ze mną, ten jest przeciwko mnie".
18-11-2009 19:55 
 Ocena 2 na 2
lukaszewicz (5674 punktów)
> Skłonność do religijnych urojeń to efekt uboczny ewolucji, a nie choroba psychiczna.

A może choroba psychiczna o podłożu genetycznym?

Łukaszewicz.
Bartek Górecki (1514 punktów)
Rozbawiłeś mnie


"Sensem świata jest oddzielenie życzenia od faktu" K. Gödel
Nowicki (58 punktów)
>A może choroba psychiczna o podłożu genetycznym?
>Łukaszewicz.
>
pewnie ziarnko prawdy w tym jest biorąc pod uwagę badania które wykazują że siła wiary jest odwrotnie proporcjonalna do posiadanej wiedzy, a ilość posiadanej wiedzy jest wprost proporcjonalna do IQ (chociaż nie zawsze ), inteligencja w pewnej części zależy od genów. Nawet przyjmując że IQ się nie dziedziczy, to na pewno dziedziczy się geny które utrudniają gromadzenie wiedzy np. te które odpowiadają za ADHD . Tak czy siak skłonność do religijnych zachowań można powiązać z genami.

>> Skłonność do religijnych urojeń to efekt uboczny ewolucji, a nie choroba psychiczna
dobrze opisał to Dawkins w książce "Bóg urojony" więc może Pan Łukszewicz zaglądnie tam

Pozdrawiam
Novik
lodowy (1486 punktów)
ilość posiadanej wiedzy jest wprost proporcjonalna do IQ (chociaż nie zawsze ),

Obserwacje moje jak i mojej żony z pracy na uczelni nie potwierdzją tego
20-11-2009 08:16 
 Ocena 1 na 1
Nowicki (58 punktów)
>ilość posiadanej wiedzy jest wprost proporcjonalna do IQ (chociaż nie zawsze ),
>Obserwacje moje jak i mojej żony z pracy na uczelni nie potwierdzją tego

jest głęboka przepaść między wiedzą a mądrością

Pozdrawiam
Andrzej
lukaszewicz (5674 punktów)

>dobrze opisał to Dawkins w książce "Bóg urojony" więc może Pan Łukszewicz zaglądnie tam

Zaglądnąłem.

Łukaszewicz.
Głąbiński (3538 punktów)
>Czy uważacie, że wierzący w boga (jakiegokolwiek) i życie pozagrobowe są chorzy psychicznie i mają urojenia?
Nihil novi sub sole. Dawniej za chorych psychicznie (nazywało się to opętaniem przez diabła) uważano tych, co byli przekonani, że zamiast konia można użyć maszyny napędzanej parą z wrzącej wody, że można polecieć do góry posługując się ogrzanym powietrzem itd. itd.

Stach M. G.
P.R.Wieczorek DSM (207 punktów)
>Czy uważacie, że wierzący w boga (jakiegokolwiek) i życie pozagrobowe są chorzy psychicznie i mają
>urojenia?

Ja tak nie uważam.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365