Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dzieci gorszego Boga

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-08-2004 08:25leo_z (58 punktów)Dzieci gorszego Boga
"...nasze istnienie jest darem Boga", jest to zdanie wyrwane z kontekstu kościelnego kazania, ale zastanawia mnie jego sens w kontekście jednego z tematów poruszanych na forum (Niepełnosprawność). Można rzec, że nawet biblijny Hiob miał jakiś tam wybór i był jego (tego wyboru) świadomy, a "dzieciom gorszego Boga" - czy dano możliwość wyboru.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Orcio (481 punktów)
>"...nasze istnienie jest darem Boga", jest to zdanie
>wyrwane z kontekstu kościelnego kazania, ale zastanawia
>mnie jego sens w kontekście jednego z tematów poruszanych
>na forum (Niepełnosprawność). Można rzec, że nawet biblijny
>Hiob miał jakiś tam wybór i był jego (tego wyboru)
>świadomy, a "dzieciom gorszego Boga" - czy dano możliwość
>wyboru.

Dowodzisz po raz kolejny, że nie rouzmiesz jak świat widzi osoba niepełnosprawna.

jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Zdaje się, że nie chodzi o to jak świat widzi osoby niepełnosprawne, ale jak one widzą swoją niepełnosprawność, swoje choroby i cierpienia w kontekście tzw. nieskończonej miłości Boga.
PS Nie można mówić, że "świat coś widzi", bo ten świat, to są miliardy ludzi, a nie jakaś jedna istota.
MaLk__ (77 punktów)
>Zdaje się, że nie chodzi o to jak świat widzi osoby niepełnosprawne, ale jak one widzą swoją niepełnosprawność, swoje choroby i cierpienia w kontekście tzw. nieskończonej miłości Boga.
>PS Nie można mówić, że "świat coś widzi", bo ten świat, to są miliardy ludzi, a nie jakaś jedna istota.
Hmmm... Nie wiem na ile się ze mną zgodzicie ale sens zdania:
nie rozumiesz jak świat widzi osoba niepełnosprawna
jest trochę inny od
jak świat widzi osoby niepełnosprawne.
W tej sytuacji nie jestem w stanie zrozumieć zarzutów Jeyesa - że Orcio napisał coś, czego nie napisał, podczas gdy nie napisał coś, co napisał?! :*)
Celecrin (11895 punktów)
Różnie widzą....Tak jak osoby pełnosprawne widzą świat różnie. Nie uogólniajmy do jakichś schematów...

celecrin
leo_z (58 punktów)
>>Dowodzisz po raz kolejny, że nie rouzmiesz jak świat widzi osoba niepełnosprawna.
Ja niczego nie dowodzę tylko wskazuję na swoistą obłudę określonej doktryny wyznaniowej. Może wytłumaczysz mi czym się objawia miłosierdzie Boże wobec ludzi, którzy już w chwili poczęcia są skazani na cierpienie oraz dlaczego Ty w społeczeństwie określanym jako w 97% katolickie czujesz się wyalienowany.

Orcio
Ja niczego nie dowodzę tylko wskazuję na swoistą obłudę określonej doktryny wyznaniowej. Może wytłumaczysz mi czym się objawia miłosierdzie Boże wobec ludzi, którzy już w chwili poczęcia są skazani na cierpienie oraz dlaczego Ty w społeczeństwie określanym jako w 97% katolickie czujesz się wyalienowany.

Na tym, że więcej wiem i rozumiem niż ty, szczegułowo wyjaśnię ci pry6watnie jak wrócę z wakacji ok? Bo to zajmie dużo miejsca. Powiem ci tyle zastanów się czy ja muszę tą sytuację odbirać jako cierpienie. Czuję się wyalienowany bo to społeczeństwo tak naprawdę katolickie nie jest, nie mówiąc o indywidualiźmie głęboko zrozumianej doktryny katolickiej i najbardziej wolnomylicielskiej księdze świata czyli Biblii. To narazie jak widzę niźle cię zaaferowałem.
leo_z (58 punktów)
>Ja niczego nie dowodzę tylko wskazuję na swoistą obłudę określonej doktryny wyznaniowej. Może wytłumaczysz mi czym się objawia miłosierdzie Boże wobec ludzi, którzy już w chwili poczęcia są skazani na cierpienie
>
> Powiem ci tyle zastanów się czy ja muszę tą sytuację odbirać jako cierpienie.

Za bardzo patrzysz na wszystko z pozycji JA. W swoim poście wyraźnie zaznaczyłem o chwili poczęcia, mając w rozumieniu te przypadki, w których wiadomo, że płód będzie zdeformowany fizycznie lub w inny sposób i jego przyszłe życie będzie narażone na cierpienie, albo fizyczne, albo psychiczne poprzez odrzucenie przez środowisko.
PS.
Orcio - przypominasz moją teściową, która zawsze wie lepiej co chciałem powiedzieć.
Tak po za tym życzę miłych wakacji.

Orcio (481 punktów)Odp: A proszę cie bardzo.
Proszę powiedz mi skąd pewnośc u ciebie, że zdeformowany cierpi? Zacznijmy wogule od definicji słowa cierpienie dobrze? I od definicji słowa niepełnosprawność, ok? Niepełnosprawność jest to forma niedostosowania do warunków naturalnych według norm dsnego gatunku (tutaj Homo Sapiens oczywiście) które w naszym przypadku przekładają sie także na kulturę to, że jestem katolikiem w ponoć katolickim kraju nie znaczy, że przyjąłem za własne utarte schematy. Robię jakby to powiedzieć wolnomyślicielstwo w ramach KK, wbrew pozorom swoboda jest dość duża, oraz mam możliwości wymyslania koncepcji o jakich wam się nie śniło). Jak widzisz definicja jst bardzo ale to bardzo szeroka ale za tow miarę pełna. Wsdzyscy jesteśmy bądź będziemy nia dotknięci w wiekszym bądź mniejszym stopniu. Tutaj można dawac klasyfikacje na przyczyny jej, dobrowolność, wrodzonośc, rodzaj etc, etc... . Co do zas cierpienia zacznijmy od tego, że żeby występowało ono musi istniec pewien poziom świadomości. Dlatego tez zwierzęta nie cierpią a człowiek cierpi. Często faktycznie nie cierpi ono ale jego najbliżsi. Taki pocałunek losu zostawia niezatarty ślad na zyciu nawet jesli dojdzie do aborcji bądź eutanazjii, wiem cos o tym. Gdy ktos taki przychodzi na świat do głosu dochodzą emocje. Najpierw odrzucenie wywołane hormnonami u matki a następnie przywiązanie za sprawą innych hormonów. Pisano o tym w prasie przy okazji tematu o pozucaniu dzieci przez matki. Pojawiają się też błędy diagnostyczne. Często trudno ocenić ową granicę nieodwracalności, kalectwa totalnego. Sam byłem takim przypadkiem. Teorytycznie niepowinienem ani mówic ani chodzić. Dzisiaj jeżdzę na rowerze a to wszystko dzięki ogromnej medycznej wiedzy mojej mamy. No, jak wszyscy będa tacy mądrzy jak ona to porozmawiamy o warunkach przy których możliwa będzie legalna aborcja i eutanazja. A teraz odwróce twe pytanie. Dlaczego natura "dopuściła się" powstania niepełnosprawności? Jesli dotyczy to nas wszystkich skąd pewność drastycznie mówiąc, że nie żyjemy w matriksie. Jeśli natura popełnia błędy to może i zrobviła taki błąd, że natura u niektórych ludzi wcale "nie domaga się bycia dobrym"? Myślę, że to zresztą się zgadza z rzeczywistością, tylu było juz zatwardziałych zbrodniarzy. Jeśli altruizm powstał po to, żeby przetrwał gfatunek, czytaj skopiował swe geny to jaki z tego jedt altruizm. No chyba, że załozymy, iż komurki do mnie nie należą. Zresztą mówienie, że rządzą mną geny kest bezzasadnym skrótem myślowym. Małym krokirm od teori żołądka. Pozostaje nihilizm albo.. . Zdecydowanie, tak gdyby nie było Boga należałoby go wymyśleć. Mylicie się bracia racjonaliści jesli sądzicie, że człowiek pogodzi się z tym, że z natury pocodzi to co nim kieruje. Jak pisał niegdyś Stanisław Lem: "umrze człowiek rozumu i wrócimy do natury albo rozum ostatecznie zaprzeczy i zniszczy człowieka natury, innej drogi nie ma". ( Golem XIV jęśli się nie mylę) Problem w erze indywidualizacji będzie narastał lawinowo. Trzecia droga naszzęście istnieje uznanie istnienie istnienia Boga. Inna soprawa, że lem uważa ją za tchórzostwo ale czy to pojęcie czaqsem nie jest względne. Co ja poradzę, że jedyna racjonalna koncepcja prowadzi nas do uznania czegoś na wzór Chrześćjańskiej eschatologii? Czyli koncepcji pokonywania zła po przez podjęcie go? Czyz ludzkość właśnie nie wten sposóbv uparcie brnie przez dzieje? Dzisiejsza nauka łamie prawa biologii, nauka jutra złamie prawa fizyki. Zdanie, że prawa świata są niezmienne jest fałszywe.

Ps: Mógłbym ci dać wykład o teorii nauki. sam widzisz jakie to skomplikowane adopiero zaczołem pisac! Fajnie, że redaktor M.A n ie czyta tego wątku, zresztą jak przeczytałem niedawno woli erotyczne pogaduszki z prowokatorkami.
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
>mam możliwości wymyslania koncepcji o jakich wam się nie śniło
To może byś poprzestał na wymyślaniu? Bo gdy zaczynasz pisac, to wychodzi agresywny bełkot i nic ponadto.
PS Nie wiem jak ty pojmujesz cierpienie, bo na pewno zupełnie inaczej niż większośc ludzi - świadczy o tym twoje stwierdzenie, iż zwierzęta nie cierpią. Moim zdaniem masz nieźle opanowane samooszukiwanie się plus początki stworzenia jakiejś teorii o wyższości osób niepełnosprawnych. No i oczywiście kompleksy związane z seksualnością. Jednym słowem - przykro cię czytac.
leo_z (58 punktów)
> Proszę powiedz mi skąd pewnośc u ciebie, że zdeformowany cierpi?

Orcio, przejdź się po zakładach opieki specjalnej i może to uświadomi Tobie co to jest cierpienie. Tam właśnie unaocznisz sobie jak potrafi wyglądać "miłosierdzie Boże" i co to jest cierpienie.
A tak poza tym jeżeli twierdzisz, że zwierzęta nie cierpią, to boję się pomyśleć co uważasz za miłosierdzie.
Przykro mi to zauważyć, ale w stwierdzeniu jeyes'a o agresywnym bełkocie jest dużo racji.
Jeżeli można Cię o coś prosić, to moja prośba... zejdź z krzyża.

Orcio
Zwierzęta może i cierpią w jakiś tam sposób ale napewno nie tak jak sprawny umysłowo człowiek. Zarzuty od personam dostałem gdy zasugerowałem złożoność spreawy O! Uważam, że w pewnym sensie każdy człowiek jest niepełnosprawny. Zrtesztą prezentujecie błędne koło myślowe każdy widzi świat inaczej ale cierpienie widzą i odbierają tak samo. Czysta spekulacja. Kiedy wy zrozumiecie, że racjonalizm podobjnie jak katolicyzm NIE ZNA JEDNEJ PROSTEJ ODPOIWIEDZOI NA WASZE PYTANIA. Pozwalacie na to nauce a religii nie a potem rodzą się wam błędne kułka wynikające z błędnych założeń. Potem dochodzi stereotyp religijne bełkotu wszędzie tam gdzie wchodzi teologia ze swymi teoriami.
leo_z
>Zwierzęta może i cierpią w jakiś tam sposób ale napewno nie tak jak sprawny umysłowo człowiek.
Posłużę się Twoim stwierdzeniem "czysta spekulacja" i to niczym nie umotywowana. No i chwała za zmienność poglądów
>Zarzuty od personam dostałem gdy zasugerowałem złożoność spreawy O! Uważam, że w pewnym sensie każdy człowiek jest niepełnosprawny.
Jest to Twój osąd i jak Ci z nim jest lepiej, to tak trwaj.
> Zrtesztą prezentujecie błędne koło myślowe każdy widzi świat inaczej ale cierpienie widzą i odbierają tak samo. Czysta spekulacja. Kiedy wy zrozumiecie, że racjonalizm podobjnie jak katolicyzm NIE ZNA JEDNEJ PROSTEJ ODPOIWIEDZOI NA WASZE PYTANIA. Pozwalacie na to nauce a religii nie a potem rodzą się wam błędne kułka wynikające z błędnych założeń. Potem dochodzi stereotyp religijne bełkotu wszędzie tam gdzie wchodzi teologia ze swymi teoriami.
Może trochę konkretniej, jakiś przykładzik, porównanko - bo na razie to już nie "czysta spekulacja" a wręcz prosi się o przytoczenie stwierdzenia jeyes'a...

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365