 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-08-2004 21:14 | Adept | List do ludzkości | wolne myśli na podstawie listów Marsilio Ficino (1433-1499) List do ludzkości Dlaczego Demokryt śmiał się tak często? dlaczego Heraklit płakał? Pierwszy śmiał się z głupoty ludzi, drugi płakał nad ich marnością. Wiekszosc ludzi to jedna wielka bezrozumna bestia, przynajmniej takie dają świadectwo o sobie. Bo któż rozumny karmił by swoje ciało, tą ostoje zepsucia i więzienie, tak by rosło do nieproporcjonalnych rozmiarów, a jednocześnie przez to głodził swoją Duszę? Ludzie dążą do tego aby byli syci, zapominając o tym, że ich dusza jest cały czas głodna; dbają o wygląd swojego ciała, zapominając że ich dusza jest zaniedbana i brudna, stroją się, nie wiedząc że ich dusza jest naga. Ludzie dążą do pokoju z innymi, jednak cały czas toczą wojny między sobą. Potępiają morderstwa i kłamstwa, jednak cały czas produkują narzędzia śmierci i mordują oraz kłamią. Potępiają złe uczynki swoich braci, jednak nie widzą swoich grzechów; obwiniają innych o przyczyne swoich niepowodzeń, lecz nie widzą że to była ich wina. Interesują się sprawami innych a nic nie wiedzą o sobie samych. Napis na świątyni delfickiej głosił - "Poznaj Samego Siebie". Poznając siebie poznasz Boga. Ale któż dziś szuka Boga? Ludzie szukają pieniędzy, sławy, przyjemności, atrakcyjności fizycznej, nie wiedząc że każda z tych rzeczy oddala ich od Niego. Dziś mało kto już wierzy że On wogóle istnieje. Liczą się tylko dobra materialne, które biedna ludzkość gromadzi nieustannie myśląc że będą żyli tak wiecznie. Cóż za głupcy... Dążą do wielu rzeczy przyziemnych a zapominają o Jednej rzeczy boskiej. Pitagoras zwykł mówić: Jedność dąży do dobra, wielość do zła. Jedność skupia w sobie wszystko, wielość rozprasza. Ilu znacie ludzi którzy cenią filozofie tak wysoko jak pieniądze? Dziś prawdziwa filozofia została ośmieszona i odrzucona, zniekształcona i wypaczona. Kto dziś pyta o radę filozofów? Ludzie wolą zasięgać rady wróżek i guru sekt, wolą zdać się na przypadek niż logikę. Logika, rozum, któż się nim dziś kieruje? Ludzi bardziej przekonuje wszystko co jest nielogiczne i chaotyczne. Mało tego, nawet pociąga ich to do tego stopnia że sami wchodzą we wrota piekła. Demonolodzy średniowiecza uważali że wszystkie grzechy powstają na tle seksualnym. Daleko się nie pomylili. To jest właśnie punkt zapalny i najlepszy kęs dla Bestii która w nas siedzi. Alkohol, seks, narkotyki - to wszystko powoduje odurzenie rozumu i staczanie się w dół prosto do wrót piekielnych, i to są główne rzeczy do których ludzkość dąży. Kto wyrzeka się dobrowolnie swojego rozumu ten nie zasługuje na miano bycia człowiekiem. Staje się niewolnikiem Bestii, choć zdaje się mu że jest panem i władcą świata. Kto unika przyjemności unika też i bólu, kto dąży do przyjemności dąży też i do bólu. Sekciarze dzisiejszych czasów myślą że wchodzimy w Nową Erę (New Age), wiek oświecenia i duchowości, nie mają jednak pojęcia że w rzeczywisości jest zupełnie odwrotnie. Era w której przyszło nam żyć to era największej ciemnoty, deprawacji i głupoty jaką można sobie tylko wyobrazić. Wystarczy tylko włączyć telewizor, radio, internet by dostrzec jak bardzo są to słowa prawdziwe. Dziś ludzkośc jest programowana w postaci reklam nawołujących do swobody seksualnej i neoliberalnego konsumpcyjnego stylu życia. Informacja na jednym z głównych polskich wortali internetowych o ś.p. Czesławie Miłoszu pojawiła się zaraz obok reklamy bielizny erotycznej. Dzisiejsze czasy rzeczywiście należą do najciemniejszych wieków w historii ludzkości. Jedyna nadzieja to wiara w Boga, Boga Żywego i Prawdziwego i skupienie swoich myśli jedynie na Nim. Gdy w Jego obecności hierofant powie do ciebie: "Odwróć się!", to w swoim własnym cieniu, który rzucasz w obliczu tego Słońca słońc, ujrzysz dopiero diabła. Możesz go dopiero ujrzeć gdy odwrócisz wzrok od Boga. To jest wielka tajemnica stworzenia. Kto ma uszy niechaj słucha!
|
| Ewusia | Jak dobrze sobie poczytać coś takiego...
|
|
 | | Lubię Kawę (143 punktów) | >Jak dobrze sobie poczytać coś takiego...
Jeśli to Ci się podoba, to zajrzyj na jakiś portal religijny. Nie musisz tkwić tylko na tym forum... Poleciłbym coś, ale i tak by to wycięli, a mail'a nie podałaś. Jak coś to napisz do mnie list na e-mail. Może taką drogą.
A co do tego listu, to może krytyka neoliberalizmu (rozumiem że chodzi o gospodarkę) jest przesadzona.
|
|
|  | | Ewusia | > Jeśli to Ci się podoba, to zajrzyj na jakiś portal religijny.A zaglądam sobie też > Nie musisz tkwić tylko na tym forum...A nie tkwię > Poleciłbym coś, ale i tak by to wycięli, a mail'a nie podałaś. Jak coś to napisz do mnie list na e-mail. Może taką drogą.A napiszę I podoba mi się, że takie teksty racjonalistom ten poukładany światek trochę przemieszają
|
|
| |  | | Lubię Kawę (143 punktów) |  Cieszę się. Pozdrawiam
|
|
| | |  | | webmaster | Może razem z Adeptem założycie kółko różańcowe?
|
|
| | | |  | | Ewusia | A może i założymy
|
|
| | | | |  | | MaLk__ (77 punktów) | > A może i założymy Mnie to nie zaprosili ;-P
|
|
| | | | | |  | | Ewusia | > Mnie to nie zaprosili ;-PAleż zapraszam
|
|
| | | | | | |  | | MaLk__ (77 punktów) | > Ależ zapraszam No to czekam na dokladne wskazówki w mailu
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Pamiętajcie tylko z Kawoszem, że przyjemność prowadzi do bólu i prostą drogą do Piekła - nie róbcie sobie zatem zbytniej przyjemności
|
|
| | |  | | Ewusia | Chyba sobie poradzimy. Jeyes, przyjmność konwersacji z Tobą jest nie do zastąpienia przez nikogo  A gdyby do tego filiżanka kawy... heh, super
|
|
| | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Chyba sobie poradzimy. Jeyes, przyjmność konwersacji z Tobą jest nie do zastąpienia przez nikogo Cieszy mnie, że najwyraźniej zmieniłaś zdanie co do mnie i już nie postrzegasz mnie jako agresora  > A gdyby do tego filiżanka kawy... heh, super O tej porze (23:44) kawy nie proponuję
|
|
| | | | |  | | Ewusia (100 punktów) | > Cieszy mnie, że najwyraźniej zmieniłaś zdanie co do mnie i już nie postrzegasz mnie jako agresora Nie postrzegam jako TYLKO agresora, bo w każdym z nas grają jeszcze inne nutki. Dobrą kawę postawiłabym, by usłyszeć Twoją taką... nie na publiczny użytek  Stopka
|
|
|  | | mohawk (2936 punktów) | >A co do tego listu, to może krytyka neoliberalizmu (rozumiem że chodzi o gospodarkę) jest przesadzona. Zaiste ciekawe są Wasze zachwyty nad tym tekstem, zwłaszcza w kontekście Twojej niedawnej "krytyki" niektórych tekstów Racjonalisty. Prześmiewczy i przezabawny artykuł E. Obarskiego oberwał za to, że jest umieszczony w dziale Biblia, a nie w nieistniejącym dziale "Humor". Ta zaś głupawa paplanina - nie wiadomo do kogo skierowana - zyskuje uznanie krytyków. Jedyne co budzi ich wątpliwości to "nadmierna" krytyka neoliberalizmu - w końcu całe dwa zdania ogólników to zdecydowanie za dużo jak na to, co można "złego" powiedzieć o neoliberalizmie. Ów fragment zdaje się wyjaśniać również bezsensowne zarzuty Autora [nic, że cytowane] w innym wątku o tym, iż racjonalista tworzy pozory naukowości dla lewackiej gawiedzi. Pomijam już fakt, że pewne osobliwości polskiego życia politycznego sprawiają, że wolnomyślicielowi-racjonaliście o orientacji liberalnej znacznie bliżej jest do ugrupowań z nazwy lewicowych niż prawicowych, ale Autor raczy również przemilczać fakt zamieszczania w Racjonaliście również artykułów o wymowie radykalnie (ja bym powiedział wręcz, że skrajnie) liberalnej gospodarczo [jak niedawny artykuł o Wal-Marcie, który ja z kolei uważam za nienajlepszy; ale swoich rewelacji nie zamierzam ogłaszać na forum, zwłaszcza w zaproponowanej przez Ciebie konwencji, kwestionując od razu racjonalistyczną orientację serwisu, lecz jeśli najdzie mnie ochota napiszę polemikę lub krytykę tego tekstu z prawdziwego zdarzenia].
PS. Pamiętaj, że nic nie stoi na przeszkodzie zastosowaniu się przez Ciebie do własnego zalecenia, które skierowałeś do Ewy. Nikt nikomu nie nakazuje katować się czytaniem artykułów i uczestnictwem w forum, którego nie lubi.
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Jak dobrze sobie poczytać coś takiego...A co ci się tak podoba w tym steku nawiedzonych bzdur?!
|
|
|  | | Jakowski | >A co ci się tak podoba w tym steku nawiedzonych bzdur?!
czlowieku, cofnij sie i rozwaz cos napisal. Stekiem ten tekst jest, ale prawdy ktora jest mozliwa do zauwazenia ale przez ludzi ktorych nie uszczesliwiaja zabawki elektroniczne. jesli chcesz zobaczyc bzdure to wlacz serwis informacyjny lub jakies reklamy, gdzie wszyscy sie szczerza do kubelka z maslem :*)
|
|
| |  | |
| |  | | Adept | >>A co ci się tak podoba w tym steku nawiedzonych bzdur?! > > czlowieku, cofnij sie i rozwaz cos napisal. Stekiem ten tekst jest, ale prawdy ktora jest mozliwa do zauwazenia ale przez ludzi ktorych nie uszczesliwiaja zabawki elektroniczne. >jesli chcesz zobaczyc bzdure to wlacz serwis informacyjny lub jakies reklamy, gdzie wszyscy sie szczerza do kubelka z maslem :*)
Tak, niektórzy wolą być zniewalani i oszukiwani bo boją sie spojrzeć Prawdzie w oczy, wolą otaczać się rzeczami materialnymi bo to co niematerialne wydaje się im że nie istnieje. Jeden z mędrców aleksandryjskich napisał iż lud nie jest w stanie znieść światła prawdy, gdyż jest ono zbyt silne i oślepia, mogą jedynie przyswoić światło przytłumione.
Ci którzy tak bardzo bluźnią przeciw Bogu nie wierząc w jego istnienie, jeszcze nie raz zapłaczą na łożu śmierci. Przypomniecie sobie wtedy moje slowa tu i teraz.
|
|
|  | | Ewusia | > A co ci się tak podoba w tym steku nawiedzonych bzdur?!>  Po prostu lubię steki. Bzdur? Dla mnie nie są to bzdury
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Po prostu lubię steki. Bzdur? Dla mnie nie są to bzdury Utożsamianie w seksualności źródła zła wszelkiego nie wydaje ci się bzdurą? Przecież ten pogląd przestał być aktualny setki lat temu. Anyway (jak mówią Rosjanie), co ci się podoba w tekście Adepta?
|
|
| | |  | | Ewusia | > Anyway (jak mówią Rosjanie), co ci się podoba w tekście Adepta?> Ludzie dążą do tego aby byli syci, zapominając o tym, że ich dusza jest cały czas głodna; dbają o wygląd swojego ciała, zapominając że ich dusza jest zaniedbana i brudna, stroją się, nie wiedząc że ich dusza jest naga.To mi się podoba  > Potępiają morderstwa i kłamstwa, jednak cały czas produkują narzędzia śmierci i mordują oraz kłamiąTo mi się podoba  > Ludzie szukają pieniędzy, sławy, przyjemności, atrakcyjności fizycznej, nie wiedząc że każda z tych rzeczy oddala ich od Niego.To mi się podoba  > Liczą się tylko dobra materialne, które biedna ludzkość gromadzi nieustannie myśląc że będą żyli tak wiecznie.To też  > Dziś prawdziwa filozofia została ośmieszona i odrzucona, zniekształcona i wypaczona. Kto dziś pyta o radę filozofów?I to  > Alkohol, seks, narkotyki - to wszystko powoduje odurzenie rozumu i staczanie się w dółI to  No podoba mi się. Może mi się podobać? Więc podoba mi się. Nie uważam, że tylko seksualność prowadzi na manowce. Nie o to chodzi, nie spłaszczajmy i wyciągajmy pojedynczych sensów z całości tegoż listu. To jest dla nas wszystko. Ale ujęte w jakieś ramy, w jakieś ograniczenia, które sami sobie winniśmy wyznaczać. Gdy nie wyznaczamy jakiegoś szlabanu dla alkoholu, seksu i narkotyków... nie wierzę, że nie zauważasz tego. Myślę, że Twoja przekora (taka trochę z marszu i dla zasady) nie pozwala Ci przyznania odrobiny racji w tym, co napisano. Że świat jakoś ku dołowi i człowiek zagubiony przestaje wiedzieć, gdzie jest jego miejsce. Wiesz Jeyes? Nie mam nic przeciw seksualności, ale wszechobecny erotyzm jest porażający. To już trąci seksizmem  Wyzwala chęci, by konsumować, zaliczać, brać... Media nawołują, reklamy nawołują... ty musisz to mieć. Bez tego nie będziesz nigdy szczęśliwy... Złudne, chwilowe pragnienia, chwilowe zaspokajanie, chwilowe uciszanie siebie, a potem boli. Potem nie wiadomo, gdzie jestem, więc znowu, dla uśmierzenia, dla uspokojenia, dla zapomnienia... A chyba nie tędy droga. I tego nikt nie chce pokazać, nikt nie chce powiedzieć. A powinni mówić Ci, którzy mają TAKI wpływ na społeczeństwo, czyli media. Fakty TVN, pierwsze strony onetu, gazetki te, które są najczęściej kupowane. A są najczęściej kupowane, bo tam nikt nic nie chce, nie oczekuje, nic nie trzeba z siebie dać. Tam mi się wszystko należy i muszę to mieć. Jeśli tego nie mam, no to jakiś kałach i mogę nawet rąbnąć spokojnie. Może i tak jest dobrze, może jest. Mam jednak spore wątpliwości  ks. Józef Tischner *** Poznaj cłeku samego siebie. Cym ześ cłeku jest. Mos nogę, aleś przecie nie nogom. Mos brzuch, aleś przecie nie brzuchem. do resty: mos i ciało, aleś przecie nie ciałem. No to cym-es? Dusom-ześ cłeku, dusom. No i nie ma co udawać, że jej nie ma  Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | ephesis (6553 punktów) | > Media nawołują, reklamy nawołują... ty musisz to mieć. Bez tego nie będziesz nigdy szczęśliwy... Złudne, chwilowe pragnienia, chwilowe zaspokajanie, chwilowe uciszanie siebie, a potem boli. Potem nie wiadomo, gdzie jestem, więc znowu, dla uśmierzenia, dla uspokojenia, dla zapomnienia...
Wiesz, dojrzały człowiek nie da się oszukać reklamom, sam potrafi oceniać co jest dla niego dobre, a w co lepiej sie nie angażować. A jeśli nawet się sparzy, to uczy się na swoich błędach, i nie popełnia drugi raz tego samego błędu. Za swoje problemy nie wini całego świata, bo wie, że sam wybrał, a zanim to zrobił powinien był zrobić sobie małą symulację ewentualnych konsekwencji, bo skoro mózg ma takie zdolności, należy to wykorzystać.
|
|
| | | | |  | | Ewusia | >Wiesz, dojrzały człowiek nie da się oszukać Dojrzały czasem się nie da. No tak, ale nasze młode pokolenie... nie da się oszukać? Tak na pewno? W takich warunkach tej dojrzałości się uczy...
|
|
| | | | | |  | | ephesis (6553 punktów) | > Dojrzały czasem się nie da. No tak, ale nasze młode pokolenie... nie da się oszukać? Tak na pewno? W takich warunkach tej dojrzałości się uczy...mówiąc o dojrzałości miałam na myśli nie wiek, ale stan świadomości (czy jak wolisz: duszy) znowu chcesz winić warunki, w których dojrzewasz, wszyscy dojrzewają w subiektywnie niesprzyjających warunkach, nie chciałabym sie tutaj licytować opisując swoje  , ale co w Twoich warunkach jest nie tak, że dyktują Ci takie bolesne wnioski? ze musisz robić cos aby o nich zapomniec, a potem znowu odczuwać dyskomfort psychiczny (po Twojemu - duszy)? nie wiem ile masz lat, ale nie odpowiadaj za całe Twoje młode pokolenie, nie sądze żebyś była do tego uprawniona
|
|
| | | | | | |  | | Ewusia | > mówiąc o dojrzałości miałam na myśli nie wiek, ale stan świadomości (czy jak wolisz: duszy)No ten stan, bez względu na wiek, nie wygląda ciekawie. Jasne, że to tylko moje zdanie. Nie wypowiadam się w "imieniu", to chyba oczywiste, prawda? I na ten stan pracuje się od maleńkości. > znowu chcesz winić warunki, w których dojrzewasz,Hehehe... fajowo! Znowu wzięto mnie za nastolatkę  > ale co w Twoich warunkach jest nie tak, że dyktują Ci takie bolesne wnioski? ze musisz robić cos aby o nich zapomniec, a potem znowu odczuwać dyskomfort psychiczny (po Twojemu - duszy)Heh... rozmawiam z wieloma. Nie mnie dotyczy problem ćpania, chlania i rżnięcia się na dyskotekach - skąd taki wniosek? Nieważne zresztą. Wydaje mi się, że ogarnia nas pustka (jasne, nie wszystkich! i Bogu dzięki!). Efekty jej widzę (ja!) we wszystkich czołówkach. I to mnie przeraża (mnie!), choć innym może się wydawać, że całkiem jest OK. Wg mnie - nie jest.
|
|
| | | | |  | | Adept | > >Wiesz, dojrzały człowiek nie da się oszukać reklamom, sam potrafi oceniać co jest dla niego dobre, a w co lepiej sie nie angażować. A jeśli nawet się sparzy, to uczy się na swoich błędach, i nie popełnia drugi raz tego samego błędu.
Czy aby napewno? Chyba żyjemy na dwóch różnych planetach. Albo większosć społeczeństwa jest "niedojrzała" albo po prostu nazwijmy rzeczy po imieniu, zbyt ciemna i ograniczona by kierować się w życiu jakimiś wyższymi ideami. Bo gdyby było jak mówisz to dzisiaj byśmy już żyli w raju, nieprawdaż? a oświeceni ludzie wiedzą że na Ziemi nigdy nie bylo raju i nigdy nie będzie. To że dziś następuje celowe programowanie ludzi myślą materialistyczną nie jest przecież niczym nowym, czym był komunizm jeśli nie odrzuceniem Boga. Neoliberalizm też prowadzi do tego samego celu. I jeśli popatrzymy obiektywnie na dzisiejszy świat to chyba nikt mi nie powie że widzi iż większość ludzi kieruje się ideami religijnymi czy etycznymi, jest raczej odwrotnie. A o skuteczności reklam też można by polemizować, bo gdyby nie było popytu na dane produkty to dane korporacje po prostu by zbankrutowały. Wystarczy przejść się do lokalnego hipermarketu by przekonać się czym kierują się ludzie tam chodzący. Nie jest to bynajmniej zdrowy rozsądek ani żadna logika.
Ewusia ---> Zdecydowanie muszę podpisać się pod tym co napisałaś. Ks. Tischner należy do jednych z najbardziej światłych polskich duchownych. Niestety jak widzisz, niektórzy po prostu boją sie spojrzeć prawdzie w oczy. Będą widzieli milion różnych błędnych myśli w moich słowach, a nie będą czuli ich sedna.
|
|
| | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Zawsze, w każdym środowisku, w każdym czasie znajdują się ludzie nastawieni na "mieć" zamiast "być". Zawsze znajdują się też ludzie, dla których "konsupcjonizm" nie jest stylem życia. Zawsze też znajdą się ludzie, którzy pozory, złudy biorą za prawdę. Pozorem, złudą jest świat stworzony w reklamach, taką samą złudą są obiecanki religijne. Jedyną prawdą jest to, że sensem życia jest jego jak najlepsze, jak najgłębsze przeżycie. Nie dysponujemy na to innym czasem, jak tylko ten "tu i teraz". Ludzie zakompleksieni, bez własnych celów życiowych wpatrują się w telewizor, gdzie widzą roześmiane rodzinki delektujące się bezproblemowym życiem w pomarańczowej poświacie cudownego wschodu (zachodu) słońca, i pragną znaleźć się w takim, nieistniejącym, świecie. Zakomplesieni, pozbawieni własnych celów życiowych ludzie wsłuchują się w opowieści o "Raju", o "życiu po życiu" - i pragną znaleźć się w "Niebie". Jedni i drudzy marnują swój największy skarb - własne życie, własne możliwości.
|
|
| | | | |  | | Adept | >Zakomplesieni, pozbawieni własnych celów życiowych ludzie wsłuchują się w opowieści o "Raju", o "życiu po życiu" - i pragną znaleźć się w "Niebie". Jedni i drudzy marnują swój największy skarb - własne życie, własne możliwości.
Trudno nie zgodzić się z pierwszą częscią Twojej wypowiedzi lecz to co napisałeś już poźniej, tzn. powyżej, z tym już zgodzić się nie mogę. Twoje poglądy nie pozwalają ci jednak co innego myśleć, jestem w stanie to zrozumieć, mam nadzieję jednak że Twoje cele życiowe zakładają jakieś wyższe ideały, bo inaczej Twoje życie musiałoby być bardzo smutne.
|
|
| | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Trudno nie zgodzić się z pierwszą częscią Twojej wypowiedzi lecz to co napisałeś już poźniej, tzn. powyżej, z tym już zgodzić się nie mogę. Twoje poglądy nie pozwalają ci jednak co innego myśleć, jestem w stanie to zrozumieć, Twoje przekonanie o słuszności twoich poglądów nad moimi ma swoje uzasadnienie JEDYNIE w twej pewności, że należysz do "Wybranych", a nie do pospólstwa.
>mam nadzieję jednak że Twoje cele życiowe zakładają jakieś wyższe ideały, bo inaczej Twoje życie musiałoby być bardzo smutne. Gdybyś zrozumiał to, co wcześniej napisałem, to nie miałbyś wątpliwości. Najwyraźniej oprócz megalomanii doskwiera ci także typowe, błędne przekonanie, że ateista (racjonalista), to człowiek pozbawiony ideałów. Myli ci się zapewne ateizm i racjonalizm z materializmem, scjentyzmem i czym tam jeszcze.
|
|
| | | | | | |  | | Adept | >Twoje przekonanie o słuszności twoich poglądów nad moimi ma swoje uzasadnienie JEDYNIE w twej pewności, że należysz do "Wybranych", a nie do pospólstwa.
Moje przekonanie wypływa z Uniwersalnej Nauki która od wieków jest skrzętnie strzeżona przez mędrców tego świata. Twoje przekonania są natomiast podobne do przekonań dziecka, ono też jeszcze nie potrafi zrozumieć czym jest foton czy elektromagnetyzm dzisiejszej nauki. Nie znaczy to jednak że te zjawiska nie istnieją.
>Gdybyś zrozumiał to, co wcześniej napisałem, to nie miałbyś wątpliwości. Najwyraźniej oprócz megalomanii doskwiera ci także typowe, błędne przekonanie, że ateista (racjonalista), to człowiek pozbawiony ideałów. Myli ci się zapewne ateizm i racjonalizm z materializmem, scjentyzmem i czym tam jeszcze.
Gdybyś ty zrozumiał głębię moich słów to też nie miałbyś wątpliwości że masz do czynienia z czystą Prawdą Absolutną. Słowo racjonalista także błędnie rozumiesz, bo w prawdziwym jego znaczeniu nie oznacza ateisty, lecz właśnie prawdziwego mędrca, człowieka który łączy wiarę z rozumem. Nie wierzy ślepo, lecz wierzy bo wie i rozumie. Dziś większość z encyklopedycznych definicji pojęć które przytaczasz jest błędna i nie reprezentuje już ich prawdziwej istoty. Ja kieruje się ich interpretacją w myśli starożytnej greckiej filozofii, także chyba nie dojdziemy na tym polu do porozumienia, bo ty o prawdziwej filozofii jak zdążyłem zauważyć nie masz wiele do powiedzenia, bo po prostu Twoja wiedza nie wykracza poza otarte schematy i definicje dzisiejszych encyklopedii.
|
|
| | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Teraz już nie mam żadnej wątpliwości, że potrzebna by ci była fachowa pomoc. Po zaczerpnięciu odrobiny wiedzy z Uniwersalnej Nauki, tudzież skonsultowaniu się z mędrcami tego świata (kimkolwiek oni są), na pewno będziesz wiedział, jakiego rodzaju jest to pomoc.
|
|
| | | | | | | | |  | | Adept | >Teraz już nie mam żadnej wątpliwości, że potrzebna by ci była fachowa pomoc. Po zaczerpnięciu odrobiny wiedzy z Uniwersalnej Nauki, tudzież skonsultowaniu się z mędrcami tego świata (kimkolwiek oni są), na pewno będziesz wiedział, jakiego rodzaju jest to pomoc.
Jestem ciekaw czy cokolwiek nauczyłeś się z tej dyskusji, bo ja powiem szczerze bardzo wiele - nie warto tracić czasu na profanów i błaznów. Zamiast racjonalnych faktów które by podważały moje tezy jedynie ośmieszasz sam siebie przez to pustosłowie. Ale to jest tak gdy osoba posiada po prostu zbyt mała wiedzę fachową by dyskutować, a zbyt duże ego by przyznać rację drugiej osobie, lub przynajmniej zastanowić się nad tym.
|
|
| | | | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Jestem ciekaw czy cokolwiek nauczyłeś się z tej dyskusji, bo ja powiem szczerze bardzo wiele - nie warto tracić czasu na profanów i błaznów. Sporo czasu zajęło ci dojście do tego wniosku. Dokładnie tyle, ile twoje ego potrzebowało na danie upustu swej megalomanii.
>Zamiast racjonalnych faktów które by podważały moje tezy jedynie ośmieszasz sam siebie przez to pustosłowie. Nie widzę sensu podważania tez o istnieniu tajemnej wiedzy (na jaki temat? przez kogo zgromadzonej i gdzie przechowywanej?) dostępnej wybranym (przez kogo? kiedy? na jakich warunkach?). Każdy może stworzyć podobną tezę - np. tezę o istnieniu krasnoludków - i jak ty sobie wyobrażasz jej podważenie? Zapominasz, że postulując cokolwiek do ciebie należy udowodnienie, że masz rację, a nie do kogokolwiek, że się mylisz. Bez tego taka teza w ogóle nie stanowi tematu do rozważań.
>Ale to jest tak gdy osoba posiada po prostu zbyt mała wiedzę fachową by dyskutować, a zbyt duże ego by przyznać rację drugiej osobie, lub przynajmniej zastanowić się nad tym. A skąd ja biedaczek mam wziąć wiedzę dostępną jedynie wybrańcom? Nic nie mogę zrobić, jak tylko co najwyżej oczekiwać objawienia, no nie?
|
|
| | | | |  | | Ewusia (100 punktów) | > Zakomplesieni, pozbawieni własnych celów życiowych ludzie wsłuchują się w opowieści o "Raju", o "życiu po życiu" - i pragną znaleźć się w "Niebie". Jedni i drudzy marnują swój największy skarb - własne życie, własne możliwości.A jeszcze mamy trzecich, którzy mają cele, realizują je, spełniają się w życiu całą gębą, panują nad wszystkim, wykorzystują wszelkie możliwości i ich życie jest PEŁNE, sensowne i go NIE marnują. Nauka im we wszystkim pomaga, bo wszystko sobie wyliczą, przeanalizują, wymierzą i NIC nie jest w stanie ich zaskoczyć. Ta grupa, to "udaczniacy". I ja się chyba do nich zapiszę    Stopka
|
|
| | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Niestety, takim człowiekiem nie można się stać poprzez "zapisanie się" do jakiejkolwiek organizacji  Natomiast faktem jest, że tacy ludzie istnieją - to są ci, o których można poczytać na pierwszych stronach gazet biznesowych, w książkach analizujących największe kariery - nie tylko biznesowe, ale polityczne, naukowe itd. Mając wrodzone predyspozycje można sobie pomóc w osiąganiu sukcesów poprzez odpowiedni trening, ale bez takich predyspozycji, będąc "ofiarą losu", nie da się zostać drugim Billem Gatesem
|
|
| | | | | | |  | | Ewusia (100 punktów) | > Niestety, takim człowiekiem nie można się stać poprzez "zapisanie się"Łej... to szkoda  Już zbierałam na "wpisowe"  > Natomiast faktem jest, że tacy ludzie istniejąI dobrze, że istnieją. Świat musi iść do przodu i to jest fakt. Sukcesy i kariery na pierwszych stronach... no tak, cieszmy się! To są czyjeś osiągnięcia, które potrzebowały jakiegoś, często wielkiego - nakładu pracy. Są jednak jeszcze ostatnie strony gazet poświęcone "nieudaczniakom" i "ofiarom losu". I przykro jest czytać Ciebie w tym miejscu Jeyes  W życiu jest tak bardzo różnie... Są uwarunkowania, kiedy ktoś wcale nie na własne życzenie ma tak właśnie, jak ma. I dlatego uparcie  będę twierdzić, że uwrażliwianie siebie jest nam tak bardzo potrzebne. Aby widzieć to, o czym nie bardzo chce się mówić. Aby ten, kto bierze potężną kasę za "nie wiadomo co" zechciał choć chwilę pomyśleć, że inni mają 600 zł renty i trójkę ludzi do wyżywienia! Albo i nie mają nic. Jeyes, powiedz proszę, czy normalny człowiek bierze krocie "za nic" i spokojnie śpi? I jeśli śpi, to jest to naturalne, dobre i właściwe, bo on jest tym, któremu się powiodło i ma w tyle wszystkie "ofiary losu"??? Stopka
|
|
| | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Jak świat światem byli, są i będą ludzie "piękni, zdrowi i bogaci", a na drugim biegunie "brzydcy, chorzy i biedni". Problem w tym, że ci drudzy często uważają, że ich sytuację spowodowali ci pierwsi zabierając im coś, co im się nie należało. "Nieudacznicy" zdają się zupełnie nie rozumieć, że przeważająca większość sukcesów jest efektem czyjejś ciężkiej pracy, a nie niesprawiedliwego podziału manny spadającej z nieba.
|
|
| | | | | | | | |  | | leo_z | >Jak świat światem byli, są i będą ludzie "piękni, zdrowi i bogaci", a na drugim biegunie "brzydcy, chorzy i biedni". Problem w tym, że ci drudzy często uważają, że ich sytuację spowodowali ci pierwsi zabierając im coś, co im się nie należało. Problemem jest również to, że w większości przypadków ci pierwsi nie doszliby do tego gdyby nie ci drudzy. Czy nie jest dziwne, że w okresie niewolnictwa, niewolnik z uwagi na swą wartość był postrzegany bardziej "podmiotowo" niż obecnie ludzie "wolni", ale jakże "uprzedmiotowieni".
>"Nieudacznicy" zdają się zupełnie nie rozumieć, że przeważająca większość sukcesów jest efektem czyjejś ciężkiej pracy, a nie niesprawiedliwego podziału manny spadającej z nieba. Patrząc na nasze podwórko, to nasi "nowobogaccy" z ciężką pracą mają niewiele wspólnego. Po zastanowieniu Twoje stwierdzenie powinno przyjąć postać " ..."Nieudacznicy" doskonale rozumieją, że przeważająca większość sukcesów jest efektem cwaniactwa, a nie czyjejś ciężkiej pracy i nie ma to nic wspólnego z jakimkolwiek, a co dopiero sprawiedliwym podziałem manny spadającej z nieba.
|
|
| | | | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Czyżbyś szykował się jakiś nowy manifest socjalistyczny, jakąś nową rewolucja marksistowską?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | leo_z | > Czyżbyś szykował się jakiś nowy manifest socjalistyczny, jakąś nową rewolucja marksistowską?Mam akurat tyle lat, że znam te "nowinki" z autopsji i dziękuję bardzo - nie wchodzę.  Jak zauważyłeś w poście do Ewusi "Punkt siedzenia kształtuje punkt widzenia" i z tej pozycji postrzegam tak, a nie inaczej pewne sprawy. ps. a tak po za tym, to nie będę zabierał chleba Endriu Leperowi
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | mohawk (2936 punktów) | > >Czyżbyś szykował się jakiś nowy manifest socjalistyczny, jakąś nową rewolucja marksistowską?> Jak zauważyłeś w poście do Ewusi "Punkt siedzenia kształtuje punkt widzenia"Czyli jednak Marks? Бытие определяет сознание?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | leo_z | > Czyli jednak Marks? Бытие определяет сознание?  > To, że ty przeczytasz gdzieś o panu Kulczyku, Krauze czy innym ministrze Kaczmarku albo zobaczysz ich w tv nie znaczy, że którykolwiek z nich wie o twoim istnieniu, że wie, jak ty żyjesz czy miliony innych. "Punkt siedzenia kształtuje punkt widzenia" i to nie chodzi tylko ani przede wszystkim o wrażliwość czy jej brak, chodzi o to, że z pewnej wysokości wyraźnie widzi się tylko to, co najbliżej, wszystko inne jest nieostre.Czyżby Marks dla VIP-ów
|
|
| | | | | | | | |  | | Ewusia (100 punktów) | > Jeyes, powiedz proszę, czy normalny człowiek bierze krocie "za nic" i spokojnie śpi? I jeśli śpi, to jest to naturalne, dobre i właściwe, bo on jest tym, któremu się powiodło i ma w tyle wszystkie "ofiary losu"???No to odpowiedz na to pytanie, proszę. Jakoś ominąłeś niechcący pewnie  Stopka
|
|
| | | | | | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Zamiast słowa normalny proponowałbym używać w tym przypadku słowa moralny, bo normę ustanawia większość, co nie zawsze zgdone jest z moralnością. W psychologii stwierdza się, że oprócz przypadków patologicznego braku rozróżniania zła od dobra (socjopaci) wszyscy ludzie cenią sobie podobne wartości moralne, przy czym uważają, że także ich przestrzegają. Postępowanie niezgodne z wyznawanymi wartościami powoduje powstanie w człowieku dysonansu, będącego źródłem dyskomfortu psychicznego. W celu uniknięcia tego dyskomfortu znajduje się przeróżne usprawiedliwienia i często uzgadnia je z innymi, aby wzmóc ich "balsamiczną" siłę. Te zachowania występują niezależnie od pozycji społecznej. Tak więc nie martw się - cwaniaki, złodzieje, krętacze śpią spokojnie. Kwestia druga - ludzie z wysokich i najwyższych kręgów zamożności żyją w zupełnym oderwaniu od codzienności ludzi przeciętnych, że o tzw. nizinach społecznych nie wspomnę. Jedni i drudzy po prostu się nie kontaktują ze sobą. To, że ty przeczytasz gdzieś o panu Kulczyku, Krauze czy innym ministrze Kaczmarku albo zobaczysz ich w tv nie znaczy, że którykolwiek z nich wie o twoim istnieniu, że wie, jak ty żyjesz czy miliony innych. "Punkt siedzenia kształtuje punkt widzenia" i to nie chodzi tylko ani przede wszystkim o wrażliwość czy jej brak, chodzi o to, że z pewnej wysokości wyraźnie widzi się tylko to, co najbliżej, wszystko inne jest nieostre.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Ewusia (100 punktów) | > Te zachowania występują niezależnie od pozycji społecznej. Tak więc nie martw się - cwaniaki, złodzieje, krętacze śpią spokojnie.Widzisz, ja nie chciałabym, aby oni spali spokojnie. I w tym jest cały gwóźdź  > To, że ty przeczytasz gdzieś o panu Kulczyku, Krauze czy innym ministrze Kaczmarku albo zobaczysz ich w tv nie znaczy, że którykolwiek z nich wie o twoim istnieniu, że wie, jak ty żyjesz czy miliony innych.I to jest ten kolejny gwóźdź. O tym zdaje się cały czas mówimy: o znieczulicy i olewactwie. Ci wielcy panowie... nie wiedzą o tym, jak żyją miliony? Uważasz, że ta ich "biznesowość" jest usprawiedliwieniem? Ja myślę, że jest zobowiązaniem!!! Powinna być! > "Punkt siedzenia kształtuje punkt widzenia" i to nie chodzi tylko ani przede wszystkim o wrażliwość czy jej brakMyślę, że to jest całkowity zanik wrażliwości... o ile w ogóle kiedyś istniała. Kiedys pewnie była, ludzie nie rodzą się "tacy". > chodzi o to, że z pewnej wysokości wyraźnie widzi się tylko to, co najbliżej, wszystko inne jest nieostre.Z pewnej wysokości widzi się więcej, horyzonty są szersze. Może i mniej ostro, ale widać. W tym jednak przypadku jakoś to inaczej działa  Tutaj widzi się to, co chce się zobaczyć, a na resztę całą wypina się tyłek. Sorry, nie zgadzam się. Ty ich tłumaczysz, a mnie to nie przekonuje. Dlaczego to robisz? Czy jesteś również panem z pierwszych stron? To znaczyłoby, że tłumaczysz również siebie  Stopka
|
|
| waldmarc | Forum Racjonalisty zaczyna się powoli zamieniać w miejsce wynurzeń co bardziej nawiedzonych katolików wstawiających tu swoje rewelacje rodem z Radia Maryja. ;-P Chociaż tego sekciarskiego tonu nie powstydziłyby się zapewne i inne odłamy "światłej" myśli religijnej (typu ŚJ), pełne cudownych recept na uratowanie ginącego w odmętach niemoralności świata.
|
|
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Ludzi bardziej przekonuje wszystko co jest nielogiczne i chaotyczne.Jak np. religie?  > Demonolodzy średniowiecza uważali że wszystkie grzechy powstają na tle seksualnym. Daleko się nie pomylili. To jest właśnie punkt zapalny i najlepszy kęs dla Bestii która w nas siedzi.Precz z seksem! Zamiast seksu - modlitwa! Zamiast stosunku - komunia! Zamiast pieszczot - całowanie pierścienia księdza dobrodzieja!  > Kto wyrzeka się dobrowolnie swojego rozumu ten nie zasługuje na miano bycia człowiekiem.Mimo tego, że spełniasz powyższe warunki, to nie powiedziałbym, że nie jesteś człowiekiem... > Kto unika przyjemności unika też i bólu, kto dąży do przyjemności dąży też i do bólu.Kto unika mycia zębów i świeżego oddechu unika bólu zębów, kto myje zęby dąży do bólu na fotelu dentysty  > Era w której przyszło nam żyć to era największej ciemnoty, deprawacji i głupoty jaką można sobie tylko wyobrazić.Czytając posty podobne twoim możnaby się zgodzić z powyższym  > Informacja na jednym z głównych polskich wortali internetowych o ś.p. Czesławie Miłoszu pojawiła się zaraz obok reklamy bielizny erotycznej.To faktycznie skandal, którego uniknął taki "Nasz Dziennik" publikując artykulik szkalujący Miłosza. Nie było tam bowiem reklamy bielizny erotycznej
|
|
 | | Lubię Kawę (143 punktów) | A kto mówi, że jestem tym zachwycony? To brzmi prawie jak wypowiedź manichejczyka. Tyle tylko, że skoro Ewusi to się podoba, to proponuję portale religijne. Tam nie będzie nic pisane w takim tonie jakby świat był zły.
Pozdrawiam
|
|
| Adept | Witam wszystkich którzy wypowiedzieli się do tej pory.
Ewusia ----> Cieszy mnie to że podoba Ci się moja wypowiedź. Znaczy to że są jeszcze ludzie którzy nie zatracili wiary w Boga.
Co do niektórych komentarzy to nietrudno zauważyć iż jest to forum racjonalistyczno-sceptyczne im de Voltaire'a także się im nie dziwię.... Rzeczywiście jesteście godnymi spadkobiercami tego wyśmiewającego wszystko sceptyka. Przesunięcie mojego wątku do tzw. Bazgroł też bardzo pozytywnie świadczy o moderatorach tego serwisu i ich wyczuciu oraz znajomości filozofii.
Prawdziwa nauka uznaje wiarę, prawdziwa wiara liczy się z nauką. Paskal zbluźnił przeciw nauce, kiedy powiedział iż poprzez rozum człowiek nie może dojść do poznania żadnej prawdy. I umarł postradawszy zmysły.
Lecz Voltaire zbluźnił równo mocno, kiedy zadeklarował że każda hipoteza wiary jest absurdem. Jego ostatnimi słowami była ta sprzeczna formuła: Bóg i Wolność.
Bóg, to znaczy Najwyższy Władca, wyklucza każdą odmianę wolności tak jak rozumiała to Szkoła Voltaire'a.
I wolność, przez którą rozumie się absolutną niezależność od jakiegokolwiek Pana czy Władcy, wyklucza każdą koncepcję Boga.
Co do moich przekonań filozoficznych to z pewnością odbiegają one znacznie od ortodoksyjnego chrześcijaństwa czy Świadków Jehovy. Osoba która wypowiedziała te słowa widać nie ma elementarnego pojęcia o prawdziwej filozofii a wypowiedzenie słowa Bóg od razu kojarzy się mu się z Radiem Maryja. Ciekawe podejście do tematu....
Dla wyjaśnienia jestem niezależnym naukowcem, badaczem i filozofem zajmującym się hermetyzmem, neoplatonizmem, neopitagoreizmem oraz alchemią. Aktualnie pracuje nad tłumaczeniem pewnych rzadkich dzieł okultystycznych, które ukażą się w najbliższych latach w naszym kraju.
pozdrawiam serdecznie.
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Aktualnie pracuje nad tłumaczeniem pewnych rzadkich dzieł okultystycznych, które ukażą się w najbliższych latach w naszym kraju. Czy z owych dzieł będzie się można nauczyć zaklęć, dzięki którym raz na zawsze wypleni się głupotę, ciemnotę i wiarę w przeróżne bzdury?
|
|
|  | | MaLk__ | > Czy z owych dzieł będzie się można nauczyć zaklęć, dzięki którym raz na zawsze wypleni się głupotę, ciemnotę i wiarę w przeróżne bzdury?Np. wiarę w moc sprawczą rozumu?
|
|
|  | | mohawk (2936 punktów) | Widzisz, jeyes, nie miałeś racji. To nie Radio Maryja. To inny rodzaj nawiedzenia.
|
|
| |  | | Adept | >Widzisz, jeyes, nie miałeś racji. To nie Radio Maryja. To inny rodzaj nawiedzenia.
Jeśli prawdziwą naukę i filozofię starożytnych mędrców nazywasz nawiedzeniem to ja prosze Ciebie o nie nawiedzanie już tego wątku swoją obecnością...
|
|
|  | | Adept | >Czy z owych dzieł będzie się można nauczyć zaklęć, dzięki którym raz na zawsze wypleni się głupotę, ciemnotę i wiarę w przeróżne bzdury?
Widzę że nie rozumiesz chyba słowa okultyzm, albo rozumiesz go w jego wypaczonym znaczeniu. Prawdziwy Okultyzm nie uczy żadnych zaklęć, lecz jedynie jest czystą nauką. Samo słowo oznacza tajemny, ukryty, tzn wiedzę ukrytą przed pospólstwem, ukrytą przez samego Boga celowo. Studiowanie okultyzmu to nic innego jak zgłębianie tajników Natury.
Nigdy także głupota, ciemnota i wiara w przeróżne bzdury nie zostanie do końca wypleniona, lecz każdy musi sam starać się o jej wyplenienie w swoim wnętrzu. Nie zmienisz świata, lecz możesz zmienić siebie.
Bycie całkowitym sceptykiem jest takim samym przejawem ciemnoty i ignorancji jak bycie fanatycznym wyznawcą religijnym. Obie te postacie są sobie równe.
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Widzę że nie rozumiesz chyba słowa okultyzm, albo rozumiesz go w jego wypaczonym znaczeniu. Rozumiem je tak, jak podają jego znaczenie encyklopedie. Na przykład:
"Okultyzm, wiara w istnienie tajemnych sił w przyrodzie i w człowieku oraz ogół związanych z nimi praktyk, których celem jest wykorzystanie ich dla dobra człowieka lub też wywarcie wpływu na ludzkie zachowania i przebieg zdarzeń w przyrodzie. Badaniami zjawisk okultystycznych zajmuje się parapsychologia."
>Prawdziwy Okultyzm nie uczy żadnych zaklęć, lecz jedynie jest czystą nauką. Za naukę uważają okultyzm jedynie jego wyznawcy, bo na pewno nie świat naukowy.
>Samo słowo oznacza tajemny, ukryty, tzn wiedzę ukrytą przed pospólstwem, ukrytą przez samego Boga celowo. Studiowanie okultyzmu to nic innego jak zgłębianie tajników Natury. A skąd u ciebie przekonanie, że nie należysz do pospólstwa? Zgłebianiem tajników natury zajmuje się nauka, a nie pseudonauka.
>Nigdy także głupota, ciemnota i wiara w przeróżne bzdury nie zostanie do końca wypleniona, lecz każdy musi sam starać się o jej wyplenienie w swoim wnętrzu. Zajmowanie się okultyzmem nie jest drogą do takiego celu. Jest to droga w przeciwnym kierunku.
>Bycie całkowitym sceptykiem jest takim samym przejawem ciemnoty i ignorancji jak bycie fanatycznym wyznawcą religijnym. Obie te postacie są sobie równe. Nie wiem co masz na myśli mówiąć o "całkowitym sceptyku". Czy to ktoś, kto zawsze wątpi we wszystko i nic dla niego nie jest pewne?
|
|
| | |  | | Adept | >>Widzę że nie rozumiesz chyba słowa okultyzm, albo rozumiesz go w jego wypaczonym znaczeniu. >Rozumiem je tak, jak podają jego znaczenie encyklopedie. Na przykład: > >"Okultyzm, wiara w istnienie tajemnych sił w przyrodzie i w człowieku oraz ogół związanych z nimi praktyk, których celem jest wykorzystanie ich dla dobra człowieka lub też wywarcie wpływu na ludzkie zachowania i przebieg zdarzeń w przyrodzie. Badaniami zjawisk okultystycznych zajmuje się parapsychologia."
Większość encyklopedii nie podaje prawdziwej definicji okultyzmu lecz jedynie jej zniekształconą formę. Ta definicja którą zacytowałeś nie podając niestety źródła nie należy do najgorszych jakie słyszałem, ale z pewnością nie wzorowałeś się na niej pisząc słowa o zaklęciach i czarach.....
Lecz w tej definicji jest pewien element który świadczy o tym że osoba ją pisząca nie za bardzo miała pojęcie o czym pisze.
"Okultyzm, wiara w istnienie tajemnych sił w przyrodzie"
Okultyzm jest nie tylko wiarą, choć ten element jest bardzo silny, ale także a może bardziej jest Wiedzą i Mądrością. Nie jest to czysta wiara, ale wiara połączona z nauką. I tu ten element należy podkreślić.
>>Prawdziwy Okultyzm nie uczy żadnych zaklęć, lecz jedynie jest czystą nauką. >Za naukę uważają okultyzm jedynie jego wyznawcy, bo na pewno nie świat naukowy.
Nie staraj się wszystkiego szufladkować. To prawda że wielu dzisiejszych naukowców odrzuca starożytne teorie okultystyczne, ale tylko dlatego ponieważ nic o nich tak naprawde nie wie lub ich nie rozumie. Mądrzejsi jednak już dawno zauważyli że starożytni odkryli wszystkie tajniki natury i zakodowali je za pomocą tajemnych znaków i alegorii w swoich świętych pismach. A czymże są dzisiejsze postępy na polu elektryczności czy elektromagnetyzmu wogóle jeśli nie rozwinięciem starożytnej wiedzy filozofów. Oni wiedzieli więcej niźli Ci sie zdaje.... Mylisz Prawdziwy Okultyzm jako Nauke z okultyzmem sekciarskim i fałszywym.
> >>Samo słowo oznacza tajemny, ukryty, tzn wiedzę ukrytą przed pospólstwem, ukrytą przez samego Boga celowo. Studiowanie okultyzmu to nic innego jak zgłębianie tajników Natury. >A skąd u ciebie przekonanie, że nie należysz do pospólstwa?
Pozwala mi to powiedzieć wiedza którą do tej pory zgłębiłem. Prawdziwa mądrość zawsze należała do bardzo wąskiej grupy osób.
>Zgłebianiem tajników natury zajmuje się nauka, a nie pseudonauka.
Jeszcze raz powtórze, mylisz prawdziwą filozofie z filozofią fałszywą, bo dziś widać przejawy tylko tej drugiej, a ta pierwsza, jest jakby w uśpieniu, jednak zawsze młoda, zawsze piękna, tak jak ta królewna z dziecięcych bajek czekająca na swojego oblubieńca który obudzi ją ze stuletniego snu.
> >>Nigdy także głupota, ciemnota i wiara w przeróżne bzdury nie zostanie do końca wypleniona, lecz każdy musi sam starać się o jej wyplenienie w swoim wnętrz >Zajmowanie się okultyzmem nie jest drogą do takiego celu. Jest to droga w przeciwnym kierunku.
Mylisz się. Nie staram Cie do niczego przekonywać, każdy musi podążać swoim własnym torem życia, lecz to właśnie prawdziwy Okultyzm jest jedynym lekiem na ciemnotę, ignorancję, fanatyzm, ślepą wiarę oraz bezrozumny sceptycyzm.
> >>Bycie całkowitym sceptykiem jest takim samym przejawem ciemnoty i ignorancji jak bycie fanatycznym wyznawcą religijnym. Obie te postacie są sobie równe. >Nie wiem co masz na myśli mówiąć o "całkowitym sceptyku". Czy to ktoś, kto zawsze wątpi we wszystko i nic dla niego nie jest pewne?
Wątpić można, jest to nawet wskazane. Ja niczego nie przyjmuje zbyt pochopnie lecz wnikliwie badam każdą rzecz i sprawę którą się zajmuje i Tobie radzę to samo, lecz jeśli jednak osoba już z góry wszystko przekreśla co się jej przedstawia bez żadnej wiedzy na ten temat, nie chce też zbadać i zająć się daną sprawą lecz jedynie operuje ogólnikami i stereotypami które gdzieś tam kiedyś usłyszała to zdecydowanie wykazuje się taką samą ignorancją i ciemnotą co fanatyk religijny.
|
|
| | | |  | | leo_z | >Ja niczego nie przyjmuje zbyt pochopnie lecz wnikliwie badam każdą rzecz i sprawę którą się zajmuje i Tobie radzę to samo, lecz jeśli jednak osoba już z góry wszystko przekreśla co się jej przedstawia bez żadnej wiedzy na ten temat, nie chce też zbadać i zająć się daną sprawą lecz jedynie operuje ogólnikami i stereotypami które gdzieś tam kiedyś usłyszała to zdecydowanie wykazuje się taką samą ignorancją i ciemnotą co fanatyk religijny. Jestem ciekawy tematu i miałbym parę prywatnych pytań. Mój adres lp.po@z_oel. Jeżeli to możliwe proszę o kontakt. pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | Adept | > Jestem ciekawy tematu i miałbym parę prywatnych pytań. Mój adres lp.po@z_oel. Jeżeli to możliwe proszę o kontakt.> pozdrawiamMożesz sprawdzić swoją pocztę. pozdrawiam.
|
|
| | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Zróbmy tak - ty będziesz - jako ten mędrzec wybrany - nadal budził piękną królewnę, która śni w sposób zakodowany o równaniach Maxwella, a ja pozostanę częścią pospólstwa
|
|
| | | | |  | | Adept | > Zróbmy tak - ty będziesz - jako ten mędrzec wybrany - nadal budził piękną królewnę, która śni w sposób zakodowany o równaniach Maxwella, a ja pozostanę częścią pospólstwa Nie każdy jest przeznaczony do studiowania i rozumienia tych spraw. Wiedza w nieodpowiednich rękach może wyrządzić wiecej krzywdy niż pożytku.
|
|
| | | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Nie każdy jest przeznaczony do studiowania i rozumienia tych spraw. Wiedza w nieodpowiednich rękach może wyrządzić wiecej krzywdy niż pożytku. Jak już mówiłem, o Wybrany - daj mi pozostać pośród pospólstwa, tym bardziej, że nie będąc jednym z Wybranych mógłbym coś pochrzanić wnikając błędnie w Tajemne Siły Natury. Innymi słowy - pa, pa! ;-P
|
|
| Bączkowski | Każdy człowiek uczy się na własnych błędach. Nie można nikomu nic nakazać. Nauczycielem jest samo życie. Nie można nikomu odebrać możliwości uczenia się na własnych błędach i potknięciach. Samodzielność myślenia jest bardzo ważna. Uczucia też są bardzo ważne. Ważne jest też to żeby czasem przyznać się do własnych błedów i po prostu przeprosić. Nie istnieją ludzie nieomylni i to jest główna prawda. Wydaje mi się że z Listu do ludzkości bije pesymizm. Ja staram się widzieć jasne strony życia i innym też to doradzam choćby dla lepszego samopoczucia. Mówił oczywiście omylny więc wypadałoby się nie zgodzić  Pozdrawiam.
|
|
| Żniwiarz | Wiesz Adepcie czym jest to czego szukasz? To kosa, którą trzymam w ręku niczym brzemię. Cóż z tym uczynić? Jeśli nawet wykorzystam ją to czy w pełni ogarniam odpowiedzialność za moje czyny? Kto jest siewcą? Ja? Czemu Ja? No i mam nadzieję, że nie jestem przysłowiowym chamem, któremu dano złoty róg. Ale nadzieja słabnie ilekroć słyszę pytanie na które nikt nie odpowiedział i problem, którego nie da się rozwiązać. Szukam wszędzie z nadzieją , na ile mam czas i prawie nic. Czytając cokolwiek słyszę tylko odpowiedź na stawiane pytania i jest to niczym dźwięk kamienia ostrzącego krawędź ostrza świadomości. Tak więc jest Adepcie nadzieja dla ludzkości a list, który napisałeś na miarę swoich możliwości, zawiera w sobie to co istotne a zarazem i pospolite. Jest to sprzeciw przeciwko takiemu stanowi rzeczy, który jest. Ja miałem go widocznie przeczytać. Dyskusja, która wokół niego się toczy i w której sam uczestniczysz, to wybacz efekt tolerancji, która to tolerancja jest zjawiskiem opartym o obiektywne przyznanie się ogółu do braku wiedzy inaczej mówiąc kompromisem w obliczu niewiedzy. Bo gdyby człowiek miał wiedzę o przyczynach, skutkach i następstwach swoich czynów musiałby odrzucić z wewnętrznej księgi swoich wartości to co je symuluje. Tak, iż patrząc na nie po odrzuceniu nie myślałby, że mogą to być wartości a temu, który by je nazwał wartościami stanowczo by się sprzeciwił. W dzisiejszych czasach, kiedy to o czym piszesz pozostaje ukryte, a w człowieku i jego naturze zakodowana jest potrzeba poznania swej integralnej części pojawiają się dwie drogi a zarazem siły, które dla lepszego pojmowania nazwiemy dobrem i złem. To pierwsze to zgodne z naturą i świadome równocenności każdej jednostki ludzkiej dążenie do poznania prawdy to drugie choć kojarzy się głównie z chaosem i podłością najsilniejszą swą formę przybiera symulując dobro i tworząc wartości symulowane. Obecnie istniejące wartości symulowane mają zastraszające rozmiary. Każdy z nas dopuszczając ich istnienie nie jest w stanie podjąć z nimi walki. Wartości symulowane stworzyły przecież system, w którym przyszło nam żyć. To co można mówić dziś o prawdach ukrytych to nic innego jak dopuszczać nadinterpretację kłamstwa jako drogi do wyższego celu. Tym żyją wszyscy ludzie dla których normą jest spisek na rzecz maluczkich. Branie ich dobra we własne ręce. itd, itd, itd. Pewne wartości symulowane mają znaczenie globalne i wtedy docieramy do fundamentów złego systemu. Podważając fundamenty w zasadzie możemy zrujnować wszystko co na nim wyrosło. W tym momencie świadomi tego, że nie jest to choroba psychiczna czy urojenie stajemy przed faktem. Jakież pytanie nasuwa się na koniec? SKĄD CZERPIEMY SIŁĘ BY TEGO DOKONAĆ ?
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|