 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-10-2004 20:08 | lucabrasi | Dyskryminacja w szkole | Mam 17 lat i chodze do liceum.Pomimo tego ze jestem ateistą muszę uczęszczać na lekcje religii. Z tego co wiem istnieją podstawy prawne dzięki którym mógłbym nie chodzić na tą kościelną indoktrynacje. Niestety nie jestem prawnikiem. Czy ktoś mogłby mi poradzić jak mógłbym legealnie nie uczęszczać na religie. Proszę o odpowiedzi. |
| mohawk (2936 punktów) | Sorry, ale ja nie rozumiem, co znaczy "muszę". Rodzice każą, nauczyciele nagabują bądź wywierają presję? Na czym konkretnie ów przymus polega? Sposobem na legalne nieuczęszczanie na religię jest na nią nieuczęszczanie. Nikt Ci (przynajmniej formalnie) nic za to nie może zrobić.
|
|
| Kaja | >Mam 17 lat i chodze do liceum.Pomimo tego ze jestem >ateistą muszę uczęszczać na lekcje religii. Z tego co wiem >istnieją podstawy prawne dzięki którym mógłbym nie chodzić >na tą kościelną indoktrynacje. Niestety nie jestem >prawnikiem. Czy ktoś mogłby mi poradzić jak mógłbym >legealnie nie uczęszczać na religie. Proszę o odpowiedzi.
Wszystko zależy od podejścia szkoły. Kiedy chodziłam do liceum wystarczyło złożyć w pierwszej klasie ustną deklarację wychowawcy klasy, że nie chce się chodzić na religię.
Jeśli chodzi o podstawy prawne: "ROZPORZĄDZENIE MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ z dnia 14 kwietnia 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. (Dz.U. Nr 36, poz. 155, z późn. zm.)
§ 1. 1. W publicznych szkołach (...) organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki:
2) w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych - na życzenie bądź rodziców (opiekunów prawnych), bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu religii i etyki decydują sami uczniowie. 2. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w najprostszej formie oświadczenia, które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może natomiast zostać zmienione."
Czyli teoretycznie i zgodnie z prawem to chcący uczęszczać na religię uczniowie (bądź ich rodzice) piszą oświadczenie. Nie powinna mieć miejsca sytuacja w której wszyscy uczniowie są automatycznie zapisywanie na religię a potem sami muszą zabiegać o wypisanie się z niej.
Ale rozumiem, że taka sytuacja miała miejsce. Musisz pamiętać że DO PEŁNOLETNOSCI DECYDUJĄ RODZICE. Więc jeśli masz ich poparcie to sprawa jest prosta. Rodzice muszą pójść do szkoły i porozmawiać z wychowawcą. Ewentualnie muszą mapisać oświadczenie że nie zgadzają się na twoje uczestnictwo w lekcjach religii. Jeśli nie masz ich poparcia to sprawa jest trudniejsza, ale i tak powinieneś porozmawiać z wychowawcą że nie chcesz chodzić na religię. Może ona/on o tym nawet nie wie (nie znam twojej sytuacji, co robiłeś już w tej kwestji?). Na pewno jak osiągniesz pełnoletność możesz się sam z religii wypisać.
Napisz coś więcej o twojej sytuacji. Porozmawiaj z wychowawcą i napisz co ci powiedział/a.
Powodzenia Kaja
|
|
 | | Kaja | jeszcze znalazłam taki cytat na stronie MENu: "Rozporządzenie ministra w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach (...) z 14 kwietnia 1992 r. wymaga tylko składania oświadczenia w sprawie uczestnictwa w nauce religii określonego wyznania organizowanej w warunkach systemu oświaty. Praktyka wymagania oświadczeń o NIEUCZESTNICTWIE nie wynika z przepisów oświatowych. Przypadki, odbiegające od ustaleń Ministerstwa Edukacji Narodowej i Sportu, należy zgłaszać właściwemu kuratorowi oświaty, który powinien je rozpatrzyć w trybie nadzoru pedagogicznego." Więc jeśli w twojej szkole trzeba składać oświadczenie, że nie chce się chodzić na religię możesz to zgłosić Kuratorium Oświaty, bo jest to niezgodne z prawem. Inna sprawa czy masz ochotę rozpoczynać wojnę z twoją szkołą, chociaż takie zgłoszenie do Kuratorium powinno być potraktowane anonimowo. Niestety radzę pamiętać, że żyjemy w Katolandzie a pani kurator może okazać się wierną fanką ojca Rydzyka  Mimo wszystko powodzenia  Kaja
|
|
| lucabrasi | Moze napisalem niezbyt dokladnie. Jest taka sytuacja ze to rodzice nie chca mnie wypisac pomimo moich wielokrotnych prosb. I tak uciekam z religii....................Dzieki za podstawe prawna.............Czyli z tej podstawy prawnej wynika ze wychowawca nie moze mi wstawic godzin nieusprawiedliwionych za lekcje religii gdyz jestem zapisany na lekcje religii automatycznie co jest sprzeczne z polskim prawem?
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz | Dziękuję Kaji za tę informację z serwisu MEN, to bardzo ważna wiadomość o możliwości wszczęcia procedury "nadzoru pedagogicznego" w tej sprawie i warto o tym pamiętać.
Jednak wobec tego co napisał lucabrasi to nie będzie miało do niego zastosowania. Jeśli rodzice są tak naiwni i krótkowzroczni, że nie liczą się z wolą siedemnastoletniej osoby, to pewnie ta osoba i tak im "odpłaci" w sprawie swego światopoglądu "z nawiązką". Pełnoletniość już tuż tuż. Można oczywiście nie chodzi na lekcję religii, ale samemu, czyli bez rodziców, można o tym zadecydować po skończeniu 18 lat. Można by opierać się na artykule konstytucji dotyczącym poszanowania przekonań dziecka i pewnie można by tu coś osiągnąć, ale moim zdaniem gra nie jest warta świeczki. Poczekaj rok. Później się po prostu nie wpiszesz na religię i nie będziesz musiał niczego robić, aby na nią nie chodzić.
|
|
|  | | lucabrasi | Dlaczego to nie bedzie mialo do mnie zastosowania? Przeciez rodzice mnie nie zapisali na religie tylko szkola, a to jest nielegalna. Prawda?
|
|
| |  | | lucabrasi | Do Kaji Wychowawczyni powiedziala mi ze rodzice musza mnie wypisac a jak nie chca to musze czekac do pelnoletnosci, ale tutaj ona popelnia blad rzeczowy gdyz mowi o wypisaniu.A wedlug rozporzadzenia ktore mi podalas nie ma mowy o wypisaniu tylko o zapisaniu sie na tego typu lekcje.
|
|
| | |  | | leo_z (935 punktów) | Z uwagi, ze temat "przerabiałem" osobiście jako ojciec mogę tylko powiedzieć, że sprawa lucabrasi`ego przy braku poparcia rodziców wygląda na przegraną. Szkoła tłumaczy (przypadek mojej córki), że przejmuje pieczę nad uczniem w godzinach nauki i zobowiązana jest do zapewnienia każdemu uczniowi 1. bezpieczeństwa, 2. zajęcia-opieki pedagoga w trakcie zajęć lekcyjnych. Z uwagi, że moja córka nie chciała chodzić na lekcje religii i miała na to moją telefoniczną zgodę (rozmawiałem z wychowawcą), szkoła "tylnymi drzwiami" próbowała ją nakłonić do uczęszczania na religię, tłumacząc to właśnie niemożnością zapewnienia mojej córce innych zajęć oraz stosownej opieki pedagogicznej. Poszedłem do dyrektora szkoły, rozmowa była ostra - z jego strony zero chęci zrozumienia. Przy takim nastawieniu "pedagoga" ;-P i mojej upartości skończyło się tym, że podpisałem zobowiązanie, zgodnie z którym w okresie czasu gdy córka nie uczęszcza na religię ponoszę pełną za nią odpowiedzialność i nie będę rościł żadnych pretensji do szkoły gdyby coś jej się stało. Od tego momentu córce dano spokój.
|
|
| | | |  | | mohawk (2936 punktów) | > Przy takim nastawieniu "pedagoga" ;-P i mojej upartości skończyło się tym, że podpisałem zobowiązanie, zgodnie z którym w okresie czasu gdy córka nie uczęszcza na religię ponoszę pełną za nią odpowiedzialność i nie będę rościł żadnych pretensji do szkoły gdyby coś jej się stało. Od tego momentu córce dano spokój.  A brzmi to jak zawoalowana groźba: wyślij córkę na religię albo już po niej.
|
|
| | | | |  | | leo_z | > A brzmi to jak zawoalowana groźba: wyślij córkę na religię albo już po niej.  Kto nie przeżył, ten nie wie. "Pan pedagog" był na tyle gorliwy, że córkę poprzez dzielnicowego ściągnął na lekcje - w trakcie zajęć religii była poza budynkiem szkoły. Wtedy też doszło do mojej "rozmowy" z "Panem pedagogiem" i z dzielnicowym również - trzeba było widzieć jego minę, jak zażyczyłem sobie jego numer służbowy i nazwisko.
|
|
| | | | | |  | | mohawk (2936 punktów) | To nasilenie represyjnej nadgorliwości pomagierów nowej siły przewodniej musiało nastąpić już po okresie mojej bytności szkolnej, w każdym razie nie przypominam sobie, mimo nieodzownej obecności katolickiej frazeologii podczas różnych szkolnych uroczystości, żeby ktokolwiek był "represjonowany" z tytułu niechodzenia na religię. Być może też - choć nie mam po temu dostatecznych dowodów - 'inteligencką' Warszawkę w mniejszym stopniu objęła czarna ofensywa.
|
|
| | | | | | |  | | leo_z (935 punktów) | Ja tłumaczę sobie to w ten sposób - "Pan pedagog" za "dawnych" czasów był też dyrektorem i wiadomo jak to jest z chorągiewkami i wiatrem, - w tym czasie liceum świeżo co przybrało imię Kardynała Wyszyńskiego, przypuszczam, że "Pan pedagog" chciał być bardziej papieski od papieża... taki klimat
|
|
| | | | | | | |  | | leo_z (935 punktów) | ps. no i wiadomo... prowincja
|
|
 | | Kaja | >Czyli z tej podstawy prawnej wynika ze wychowawca nie moze mi >wstawic godzin nieusprawiedliwionych za lekcje religii gdyz >jestem zapisany na lekcje religii automatycznie co jest >sprzeczne z polskim prawem?
prawdą jest, że automatyczne zapisanie cię na religię jest niezgodne z prawem i można zawiadomić o tym Kuratorium. Natomiast nieprawdą jest, że w związku z tym możesz na religię niechodzić. Niestety, jeżeli rodzice chcą żebyś chodził muszisz chodzić, bo zgodnie z podanym przezemnie rozporządzeniem do pełnoletności to oni decydują. Co swoją drogą stoi w sprzeczności z konstytucyjnym prawem do zachowania swojego światopoglądu przez dziecko. Niestety jest to raczej sprawa dla Trybunału Konstytucyjnego niż dla ucznia.
Mam nadzieję że wytrwasz do pełnoletności bo przecież głupio byłoby zawalić szkołę przez jakąś zakichaną religię. Swoją drogą możesz się trochę zabawić i pozadawać księdzu czy katechecie parę niewygodnych pytań. Będziesz miał niezły ubaw patrząc jak się poci próbując wybrnać z tego przed całą klasą. Tylko muszisz być dobrze przygotowany z takich niewygodnych tematów żeby nie mógł cię zbyć byle czym.
Powodzenia Kaja
|
|
|  | | Kaja | Polecam do przeczytania artykuł "O nauce religii z autopsji" www.racjonalista.pl/kk.php/s,2403Znajduje się tam kilka ciekawych tematów i pytań które można zadać na nielubianej lekcji religii. Pozdrawiam Kaja
|
|
|  | | lucabrasi | Jezeli chca. A jezeli chca to musza napisac oswiadczeniea takiego oswiadczenia nie bylo czyli wedlug prawa nie bylo checi rodzicow abym chodzil na religie
|
|
| malgorzata | nikt cie nie moze zmusic to prostsze niz myslisz rodzice w twoim imieniu pisza, ze z powodu twoich pogladow religijnych nie bedziesz uczestniczyl w zajeciach religii i final szkola musi ci zorganizowac zajecia z etyki
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Teoretycznie jest tam nieprawidłowość, bo skoro zostałeś zapisany bez wyrażania zgody to jest to niezgodne z prawem. Ale przecież jak zaczniesz coś z tym robić, to pewnie dyrekcja będzie chciała wyjaśnić tę sprawę z twoimi rodzicami. Czy oni wówczas nie zapiszą cię na te lekcje? Jeśli nie jesteś tego pewien, to szkoda wojować, bo tylko na tym stracisz.
>Wychowawczyni powiedziala mi ze rodzice musza mnie wypisac
Jak jesteś odważny i dobry w nauce to możesz podskoczyć i powiedzieć jej, że mija się z prawem i przytoczyć odpowiedni przepis rozporządzenia.
|
|
|  | | lucabrasi | Chyba tak zrobie Mariusz ale dopiero na koniec polrocza zeby nie moglA mi wstawic nieobecnosci. Odwagi mi nie brakuje a z ocenami nie jest zle
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|