Racjonalista - Strona głównaDo treści
W IX LO cała klasa rezygnuje z religii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-10-2008 21:33kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
W IX LO cała klasa rezygnuje z religii
Ocena 3 na 3
Żaden uczeń klasy Id w IX Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi nie chce chodzić na religię. Ksiądz bezskutecznie próbował przekonać 32 uczniów klasy humanistycznej do zmiany decyzji. Z danych Kurii Archidiecezji Łódzkiej wynika, że w części łódzkich szkół ponadgimnazjalnych na katechezę nie chodzi ok. 30 procent uczniów. Niepokoi to abp. Władysława Ziółka. Poruszył problem w specjalnym liście, który odczytano podczas niedzielnej mszy świętej.
(Źródło)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Magda Kuprowska (640 punktów)
>Żaden uczeń klasy Id w IX Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi nie chce chodzić na religię.

Ile bym dała za to żeby być w takiej klasie.
Młodzież coraz inteligentniejsza.
Mam osobistą szczerą nadzieje,że to dopiero początek ..
21-10-2008 22:31 
 0 na 2
jarcio (1198 punktów)
>Młodzież coraz inteligentniejsza.

Bo wisz, dawniej to było tak, że, przykładowo, taki dziwak Max Weber to musiał poświęcić caaaaaałe życie na badania różnych społeczeństw by dojść do jakiś wniosków, które i tak nie udzieliły odpowiedzi na wszystkie pytania jakie przed sobą postawił. A to kultura gospodarcza, a to historia, a to znowu gospodarka, baza i nadbudowa - no cuda nie widy. Chłopisko się w tym wszystkim, koniec końców, pogubiło. A dzisiaj to jednak świat idzie do przodu. Wystarczy tylko zapodać niusa, że ziomale olali kleche i dali se siana z obciachem by uznać iż społeczeństwo nam zmądrzało. Postęp, Panie, to jest postęp ...

21-10-2008 22:39 
 Ocena 3 na 3
Magda Kuprowska (640 punktów)
>Wystarczy tylko zapodać niusa, że ziomale olali kleche i dali se siana z obciachem by uznać iż społeczeństwo nam zmądrzało. Postęp, Panie, to jest postęp ...
>

Rozpatrywałam to w innym kontekście, lecz niezwykle trudno jak widać na to wpaść
Co do tego, który Pan w sposób [o delikatnym zabarwieniu ironicznym przedstawił] nie będę się ustosunkowywać. Rozmawiamy dwoma innymi językami.
Adamiak (36436 punktów)
>>Młodzież coraz inteligentniejsza.>

>Wystarczy tylko zapodać niusa, że ziomale olali kleche i dali se siana z obciachem by uznać iż społeczeństwo nam zmądrzało . Postęp, Panie, to jest postęp ...
>

Tak kategorycznie uznać, jak kategorycznie (w domyśle) inteligentniejsza

...i to dopiero- tak szczery jak osobisty- początek
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Młodzież coraz inteligentniejsza.

To jeden z niewielu faktów, który napawa mnie optymizmem. Młodzież zresztą jest coraz lepsza pod każdym względem. Rzadko w powodzi irracjonalnych narzekań na "współczesną młodzież" słyszy się głos rozsądku, warto więc podkreślać takie rzadkie i mądre spostrzeżenia. Dodam do tego cytat z książki zmarłego niedawno Johna Diamonda:

"Moje dzieci widziały przemoc tylko w kreskówkach, niemniej są nią zszokowane; dziecko w Londynie dwieście lat temu było otoczone przez śmierć, choroby, prostytucję, przemoc i nędzę na poziomie, jaki my możemy sobie zaledwie wyobrażać".

Dodam od siebie, że nie wszyscy mają taką sprawną wyobraźnię. Kiedy opowiadamy młodszemu pokoleniu o koszmarze, jakim było życie w PRL, brak wyobraźni nie pozwala wielu młodym ludziom uwierzyć, że tak było, że nikt nigdzie (poza murami liceum) nie był bezpieczny, bo ulice i szkoły (za wyjątkiem liceów ogólnokształcących) były sterroryzowane przez gitowców, którzy byli wychodowani przez władze dokładnie tak, jak opisał to Sołżenicyn w "Archipelagu Gułag". Gdy rozmawiam z młodymi punkami czy anarchistami (niestety nie mam dostępu do skinów), ja śmieję się z ich lokalnych "bitew" z wrogimi subkuklturami i z ich opowiadań o zagrożeniu ze strony np. dresiarzy, a oni śmieją się z niedowierzaniem, gdy opowiadam im o skali tej totalnej wojny, jaką w latach 70-tych gitowcy toczyli ze wszystkimi zdrowymi rówieśnikami, podczas gdy milicja nic nie robiła.

Diamond by się zdziwił, że w Warszawye 30 lat temu było niewiele lepiej niż w Londynie 200 lat temu.

doku
22-10-2008 17:11 
 Ocena 1 na 1
Władek Lichacz (2050 punktów)
>...a oni śmieją się z niedowierzaniem, gdy opowiadam im o skali tej totalnej wojny, jaką w latach 70-tych gitowcy toczyli ze wszystkimi zdrowymi rówieśnikami, podczas gdy milicja nic nie robiła.

Też uczyłem się w latach siedemdziesiątych i gdy czytałem Twój wątek to przyznaję, że jestem zaskoczony. W Olsztynie można było swobodnie wszędzie chodzić, jedyny problem jaki pamiętam to był tylko z tarczami na rękawie. Musieliśmy je bez przerwy przyszywać i odpruwać - młodzież szkolna bez nich nie mogła chodzić po ulicach, a w szkole było paru takich świrów, którzy sprawdzali czy dobrze przyszyte.
22-10-2008 19:05 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Nie wiem gdzie chodziłeś wówczas do szkoły, może na Pradze Północ?
Ja wówczas chodziłem do szkoły na Ochocie i gitowcy byli nieliczną grupą, w szkole praktycznie niewidoczną, a na ulicy jeszcze mniej. Pamiętam, że w ósmej klasie podstawówki dołączył do nas jeden gitowiec, starszy od nas o 2 czy 3 lata i nie tylko że nie stanowił dla nas żadnego zagrożenia, ale wręcz został "wychowany" przez klasę tzn. zauważalnie poprawił swoje zachowanie oraz zaczął się uczyć. Może to nie był w 100% git? Mieliśmy niezły ubaw gdy zaczynał "nawijać" i uczyć nas grypsery - nas te teksty śmieszyły tak jak teraz śmieszą odzywki typu "dokładnie" i "centralnie".
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Ja wówczas chodziłem do szkoły na Ochocie i gitowcy byli nieliczną grupą

Porównajmy czas i miejsce. Ja piszę o Mokotowie pod konic lat 60-tych w latach 70-tych i o szkołach ponadpodstawowych.

>Mieliśmy niezły ubaw gdy zaczynał "nawijać" i uczyć nas grypsery

Tak, było z nimi dużo zabawy w takim bezpiecznym miejscu, jak dobra szkoła. Pamiętam jak w naszym liceum (Kochanowski) pojawiło się paru gitowców. Bawiliśmy się z nimi, np. w ten sposób, że kiedy chcieli napić się wody na przerwie, to gdy taki pochylał się nad umywalką, otwieraliśmy drzwi dzielące część umywalkową od części toaletowej. Gitowiec wtedy wstawał i bełkotał tekst w stylu: "ty, kfa tfa ma, nie otwieraj dzwi od bardaszki!", potem zamykał drzwi, wracał do umywalki, pochylał się a my znów otwieraliśmy drzwi, czasem dodając tekst w stylu "jednak za dużo tu dymu" (w klopie przebywaliśmy nie dlatego, żeby prześladować gitowców, ale żeby palić papierosy). Kiedy taki gitowiec po raz kolejny zapluwał się ze złości, że nie wolno mu pić wody, gdy bardaszka jest otwarta, trudno było utrzymać powagę i udawać, że po prostu tylko wietrzymy, w końcu najtępszy nawet git rozumiał, że nie napije się wody i wychodził wściekły.

Jednak w innych szkołach (zawodówkach, technikach), a nawet w niektórych liceach, np. Królowej Jadwigi, rządzili gitowcy. Pamiętam głośną akcję z tamtych czasów, gdy zrobiono masowe przenosiny wszystkich gitowców z "królówki" do innych szkół.

Były na mieście takie miejsca, gdzie praktycznie nie dało się przejść, żeby nie wplątać sie w bijatykę z pijanymi gitowcami, szczególnie w sytuacji takich jak my, którzy z daleka wyglądaliśmy na "hipisów". Takim miejsem było np. kino Stolica na Narbutta albo inne malutkie kino w pobliżu niedaleko Puławskiej, którego nazwy zapomniałem, albo okolice basenu na Rozbrat, Powiśle na tyłach Uniwersytetu... mógłbym wymieniać niemal bez końca sławne czarne dziury, które w sumie stanowiły większą połowę Warszawy.

doku
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Ile bym dała za to żeby być w takiej klasie.

Byłem w takiej klasie i jakoś nikt wówczas nie robił z tego żadnej sensacji.

>Młodzież coraz inteligentniejsza.

Gdy ja się uczyłem w szkole średniej było wiele takich klas. Czyżby po zmianie ustroju poziom inteligencji młodzieży aż tak bardzo się obniżył?

>Mam osobistą szczerą nadzieje,że to dopiero początek

Też taką mam.
@ffe? (3233 punktów)
Mam nadzieję ,że aktywiści niniejszego portalu śledzą ten wątek. Arcypan w sukience strzelił samobójczego gola - warto by to nagłośnić. Bo czynniki oficjalne wyraźnie próbują czegoś odwrotnego...

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
webmaster (moderator)
Najśmieszniejsze, że chciał krzyż zdjąć ze ściany. A jednak można!
22-10-2008 12:07 
 Ocena 8 na 8
Gosia (9452 punktów)
>Najśmieszniejsze
Nieco mniej zabawny wydaje się fakt, że dyrektor państwowej szkoły wypowiada się na temat frekwencji na lekcjach katechezy, jakby był pracownikiem Kurii:
Rodzice przestają się interesować, czy dziecko chodzi na religię. Tłumaczę im, że może to skutkować problemami z bierzmowaniem i ślubem kościelnym - mówi Ireneusz Maj, dyrektor gimnazjum.
Może potrzebna jest jakaś akcja uświadamiająca nauczycieli szkół państwowych, kto jest ich pracodawcą?
22-10-2008 12:37 
 Ocena 4 na 4
plodzien (7378 punktów)
> Może potrzebna jest jakaś akcja uświadamiająca nauczycieli szkół państwowych, kto jest ich pracodawcą? >
Państwo, którym ktoś rządzi.
Pan dyrektor nie w ciemię bity.
22-10-2008 19:58 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
A podobno ZNP to przybudówka SLD. I tak się kleru boją?

fides ex necessitate esse non debet
22-10-2008 17:13 
 Ocena 1 na 1
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Najśmieszniejsze, że chciał krzyż zdjąć ze ściany. A jednak można!

W naszym kraju już był taki okres, że krzyże zdejmowano. Tamtego nie pamiętam, byłem zbyt mały, ale mam nadzieję, że następny zobaczę!
diogenes (42753 punktów)
>Żaden uczeń klasy Id w IX Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi nie chce chodzić na religię.

A kto to ewangelizuje Łódź? Czy nie przypadkiem ministrant Kropiwnicki?
Sir Valeq (379 punktów)
>A kto to ewangelizuje Łódź? Czy nie przypadkiem ministrant Kropiwnicki?

Mhm. 30 września (chyba) nawet się modlił z garścią osób na jakimś skrzyżowaniu (podczas gdy inne garście okupowały inne skrzyżowania). Oglądałem zdjęcia - średnia wieku 60, zaniżona tylko przez kilka dziewcząt w wieku lat kilkunastu.
Poza tym pan ministrant K. już od dawna z bardzo dobrym skutkiem zniechęca młodych ludzi do religii. Pamiętam, jak parę lat temu pojawiła się propozycja zmiany nazwy części lub całych Al. Politechniki na Al. JP2... Ubaw był po pachy na uczelni.
Być może pan prezydent oraz wspólnie z nim władający miastem kler wpadają częściej na tak genialne pomysły i stąd takie a nie inne reakcje uczniów w szkołach.

Nie karmię.
matrioszka (-15 punktów)
Kochani ale czy jest to powód do dumy???? Czy powinniśmy popierać takie działania, które są aktem prowokacyjnym? Przeciez to, że młodziez zrezygnowała z religii to efekt ich lenistwa bo dzięki temu mogą mieć 2 godziny tygodniowo luzu. Czy tak ma wyglądać uczeń-europejczyk? Najlepszym przykładem, że jest to działanie prowokacyjne jest fakt, że pod protestem przeciwko klerykalizacji polskich szkół umieszczonym na "Młodym Racjonaliście" podpisała się garstka osób, z których większość z religią nie ma juz nic wspólnego bo pokończyła szkoły. Jakoś zainteresowanie uczniów jest mizerne, co świadczy, że uczniowie tego liceum dokonali wybryku, choćby i po to, żeby zabłysnąć w mediach. Przemyślmy sprawę po stokroć zanim zaczniemy jakieś postępowanie chwalić. Ponadto przypominam, skoro ci uczniowie są katolikami to ich obowiązkiem jest uczęszczanie na religię, więc tym samym to oni zawalili na całej linii.
22-10-2008 08:49 
 Ocena 3 na 3
matragon (2557 punktów)
>Kochani ale czy jest to powód do dumy???? Czy powinniśmy popierać takie działania, które są aktem prowokacyjnym? >

Tak, powiedzieli "non serviam" - popieram ich w całej rozciągłości. Szkoła to nie miejsce na religię.

>Przeciez to, że młodziez zrezygnowała z religii to efekt ich lenistwa bo dzięki temu mogą mieć 2 godziny tygodniowo luzu.>

I co w tym złego ? To raczej efekt logicznego myślenia !

>Czy tak ma wyglądać uczeń-europejczyk

mhm !

>Ponadto przypominam, skoro ci uczniowie są katolikami to ich obowiązkiem jest uczęszczanie na religię >

Ale niekoniecznie w szkole Równie dobrze mogą uczęszczać na religię w lesie ...


Michał 'matragon' Worgacz

NON SERViAM
22-10-2008 09:31 
 Ocena 3 na 3
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Przeciez to, że młodziez zrezygnowała z religii to efekt ich lenistwa bo dzięki temu mogą mieć 2 godziny tygodniowo luzu.
Nie, kochana, będą mieli lekcje etyki.
22-10-2008 09:45 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Nie, kochana , będą mieli lekcje etyki.>

Też myślałem, że "matrioszka" jest "kochana", ale, chyba...pomyliłem się co do tego faceta...
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>Nie, kochana , będą mieli lekcje etyki.>Też myślałem, że "matrioszka" jest "kochana", ale, chyba...pomyliłem się co do tego faceta...
To facet? Wszystko jedno, pisze głupstwa.
Bogdanowicz (193 punktów)
>Nie, kochana, będą mieli lekcje etyki.
Może oni będą mieli, jak cała klasa jest zainteresowana. Ja się nie doczekałem od początku podstawówki do matury, a z tego co słyszę wszędzie jest podobnie. Chociaż faktem jest, że nie domagałem się zbytnio lekcji etyki.
22-10-2008 16:09 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)
>Przeciez to, że młodziez zrezygnowała z religii to efekt ich lenistwa bo dzięki temu mogą mieć 2 godziny tygodniowo luzu.

A nie pomyślałeś czasem, że religia może działać na młodzież "wymiotnie" i ma dość słuchania bzdur głoszonych przez klechów? Szkoły obowiązkiem jest zorganizowanie w tym czasie lekcji z etyki.

>Przemyślmy sprawę po stokroć zanim zaczniemy jakieś postępowanie chwalić. Ponadto przypominam, skoro ci uczniowie są katolikami to ich obowiązkiem j est uczęszczanie na religię, więc tym samym to oni zawalili na całej linii.

Nie mają żadnego obowiązku uczęszczania na religie, szczególnie jak są pełnoletni. Nikt ich się nie pytał, czy katolikami chcą być. Coś ci się musiało "porobić" w główce, skoro twierdzisz, że w Polsce uczęszczanie na lekcje religii jest obowiązkowe.
22-10-2008 17:18 
 Ocena 1 na 1
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Ponadto przypominam, skoro ci uczniowie są katolikami to ich obowiązkiem jest uczęszczanie na religię, więc tym samym to oni zawalili na całej linii.

Jeśli jesteś katolikiem to powinieneś postąpić tak jak pierwsi chrześcijanie, którzy wyznawali zasadę, że żaden wierzący nie ma prawa mieć więcej niż najuboższy spośród nich, a więc sprzedaj komputer i podziel się pieniędzmi z biedniejszymi od siebie.
22-10-2008 18:26 
 Ocena 1 na 1
stary (143 punktów)
>Kochani ale czy jest to powód do dumy???? Czy powinniśmy popierać takie działania, które są aktem prowokacyjnym? Przeciez to, że młodziez zrezygnowała z religii to efekt ich lenistwa bo dzięki temu mogą mieć 2 godziny tygodniowo luzu. Czy tak ma wyglądać uczeń-europejczyk? Najlepszym przykładem, że jest to działanie prowokacyjne jest fakt, że pod protestem przeciwko klerykalizacji polskich szkół umieszczonym na "Młodym Racjonaliście" podpisała się garstka osób, z których większość z religią nie ma juz nic wspólnego bo pokończyła szkoły. Jakoś zainteresowanie uczniów jest mizerne, co świadczy, że uczniowie tego liceum dokonali wybryku, choćby i po to, żeby zabłysnąć w mediach. Przemyślmy sprawę po stokroć zanim zaczniemy jakieś postępowanie chwalić. Ponadto przypominam, skoro ci uczniowie są katolikami to ich obowiązkiem jest uczęszczanie na religię, więc tym samym to oni zawalili na całej linii.

Przewrotny sposób myślenia. Powiedziałbym - przemyślmy sprawę po stokroć zanim zaczniemy ganić. A powodów jest kilka.
Wprowadzenie religii do szkół jako przedmiotu nadobowiązkowego a potem traktowanie go jako obowiązkowego jest co najmniej łamaniem zasady konstytucyjnej o wolności wyznania.
Dlaczego na lekcjach religii katecheci i księża uczą zasad wiary chrześcijańskiej a nie o religiach (gdyby to oni uczyli o religiach byłoby to samo)
Dlaczego to etyki mają uczyć katecheci i im podobni jak przymierza się MEN?
Jeśli ta młodzież jest myśląca a uważam, że jest, to jest to wyraz ich buntu przeciwko zakłamania i łamaniu zasad konstytucyjnych państwa. I przypuszczam, że nie ma tu znaczenia czy jest to młodzież katolicka czy nie.
Ta młodzież zasygnalizowała, że w państwo polskie staje się państwem wyznaniowym podobnie jak Iran, Irak, Pakistan, itd. na co nie wyrażają zgody a tylko w taki sposób mogą problem zaakcentować.
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Wprowadzenie religii do szkół jako przedmiotu nadobowiązkowego a potem traktowanie go jako obowiązkowego jest co najmniej łamaniem zasady konstytucyjnej o wolności wyznania.

A co powiesz na to, że religia miała być nauczana bezpłatnie - słyszałem jak o tym mówił najwyższy zwierzchnik krk w Polsce - prymas Glemp.
Żeby było sprawiedliwie to niech teraz odda te wszystkie pieniążki, o odsetkach karnych nie zapominając.
Tylko ile osób dzisiaj o tym jeszcze pamięta? Dlatego trzeba przypominać i domagać się zwrotu.
22-10-2008 19:07 
 0 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>A co powiesz na to, że religia miała być nauczana bezpłatnie - słyszałem jak o tym mówił najwyższy zwierzchnik krk w Polsce - prymas Glemp.
Przecież jest! Przynajmniej w nieprywatnych szkołach. Rodzice nie muszą płacić za te lekcje
22-10-2008 19:12 
 Ocena 4 na 4
Duda (25557 punktów)
>>A co powiesz na to, że religia miała być nauczana bezpłatnie - słyszałem jak o tym mówił najwyższy zwierzchnik krk w Polsce - prymas Glemp.
>Przecież jest! Przynajmniej w nieprywatnych szkołach. Rodzice nie muszą płacić za te lekcje
Gdyby państwo nie zostało wbrew zapowiedziom Kościoła zmuszone do płacenia katechetom byłyby pieniądze na co najmniej jedną dodatkowa lekcję w tygodniu np j. angielskiego albo innego języka.
Pozdrawiam
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Gdyby państwo nie zostało wbrew zapowiedziom Kościoła zmuszone do płacenia katechetom byłyby pieniądze na co najmniej jedną dodatkowa lekcję w tygodniu np j. angielskiego albo innego języka.

I to duże pieniądze - jest ponad 30 tys. tych "nauczycieli".
22-10-2008 22:16 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Gdyby państwo nie zostało wbrew zapowiedziom Kościoła zmuszone do płacenia katechetom
A kto to państwo zmusił?
Władek Lichacz (2050 punktów)
>Rodzice nie muszą płacić za te lekcje

Proboszczowie mieli nauczać bezpłatnie.
Psyk (14071 punktów)
>>A co powiesz na to, że religia miała być nauczana bezpłatnie - słyszałem jak o tym mówił najwyższy zwierzchnik krk w Polsce - prymas Glemp.
>Przecież jest! Przynajmniej w nieprywatnych szkołach. Rodzice nie muszą płacić za te lekcje

Jeszcze kto pomyśli, że to na serio...
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>>A co powiesz na to, że religia miała być nauczana bezpłatnie - słyszałem jak o tym mówił najwyższy zwierzchnik krk w Polsce - prymas Glemp.
>>Przecież jest! Przynajmniej w nieprywatnych szkołach. Rodzice nie muszą płacić za te lekcje
>Jeszcze kto pomyśli, że to na serio...
Spokojnie! Za mój żart dałeś mi minusa, więc teraz na pewno już nikt tak nie pomyśli.
22-10-2008 20:41 
 Ocena 1 na 1
Jakub Piątkowski (146 punktów)
Primo - katolikiem jest każdy kogo ochrzczono w wieku dziecięcym - nie można wymagać aby młodzież zachowywała się podług decyzji podjętych arbitralnie przez ich rodziców.
Secundo - co z tego, że pod protestem podpisali się ludzie z kościołem nie związani? Dwie godziny w tygodniu to w perspektywie roku masa czasu. Gdyby ten czas poświęcić np. na filozofię nauki albo historię kultury, byłby on o wiele lepiej spożytkowany. I byłaby to wiedza pożyteczna bez względu na światopogląd rodziców...
Kali (195 punktów)
(zablokowany)
>Żaden uczeń klasy Id w IX Liceum Ogólnokształcącym w Łodzi nie chce chodzić na religię. Ksiądz
>bezskutecznie próbował przekonać 32 uczniów klasy humanistycznej do zmiany decyzji. Z danych Kurii
>Archidiecezji Łódzkiej wynika, że w części łódzkich szkół ponadgimnazjalnych na katechezę nie chodzi
>ok. 30 procent uczniów. Niepokoi to abp. Władysława Ziółka. Poruszył problem w specjalnym liście,
>który odczytano podczas niedzielnej mszy świętej.
>(Źródło)ł tuta na racjonaliście artykuł chyba pana Koraszewskiego mówiący otym, że młodzież chętnie rezygnuje z religii ale nie jest zainteresowana spotkaniem z etykiem czy filozofem, więć może matrioszka ma trochę racji?
Co nie zmienia faktu , że w państwowej szkole nie powinno być religii.

JEżeli jednak decyzja uczniów jest przemyślana i wynika z ich przekonań a nie z lenistwa, to trzeba się cieszyć.



By
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>>tuta na racjonaliście artykuł chyba pana Koraszewskiego mówiący otym, że młodzież chętnie rezygnuje z religii ale nie jest zainteresowana spotkaniem z etykiem czy filozofem, więć może matrioszka ma trochę racji?
Nie podajesz odnośnika do chyba artykułu, więc nie można się do niego odnieść.
Zresztą nieważne co kto napisał siląc się na uogólnienie - chodzi o konkretny przypadek.
Stawianie zarzutu lenistwa i odrzucanie deklarowanej motywacji tych młodych ludzi jest nieuczciwe. Po prostu.
23-10-2008 11:51 
 Ocena 4 na 4
awitu (7627 punktów)
>JEżeli jednak decyzja uczniów jest przemyślana i wynika z ich przekonań a nie z lenistwa, to trzeba się cieszyć.

A co jeśli z lenistwa? Wybacz, ale jeśli ktoś z lenistwa nie chce poświęcać 2 godzin tygodniowo na słuchanie bajek i nie chce się poddawać dobrowolnie indoktrynacji, a woli w tym czasie posłuchać, muzyki, pójść na spacer, umówić się z chłopakiem / dziewczyną czy zrobić cokolwiek nie mam nic przeciw. Każde działanie nawet jeśli jest to spanie jest działaniem o wiele korzystniejszym dla tej osoby niż spędzenie tych godzin na lekcji religii.

Poza tym dla takiej dużej grupy muszą zostać zorganizowane lekcje etyki, która mimo wszystko jest ciut trudniejsza niż słuchanie bajeczek o facecie chodzącym po wodzie czy innym pływającym dużą łódką z żyrafami.


"Colorless green ideas sleep furiously"
Dębowski (13 punktów)
Co mogę powiedzieć??? Chwalebny czyn!!!
Ja chodzę do LO 6 w Olsztynie i tylko ja wypisałem się z religii, bo tak mi podyktowało moje sumienie i inteligencja.
A obserwując resztę moich kolegów...hmm.. mogę się założyć, że tylko najwyżej paru wierzy w boga. A takich co regularnie chodzą do kościoła to znam tylko dwie osoby (marność!). To oczywiste , że kościół będzie istniał tak długo, jak istnieje mara jakościowa tradycja (pod tym względem), oraz póki ludzie nie zmądrzeją, i postanowią walczyć z zabobonem!

Mam nadzieję, że będzie więcej takich odważnych ludzi!^^

PS. Co do lekcji etyki, to nie mam większych nadziei:P
sztejkat (4743 punktów)
Oto dwa, moim zdaniem dość istotne cytaty:

Pierwszy, z przytoczonej w artykule wypowiedzi biskupa,
Cytat:

(....)
"Co powiedzieć o tych uczniach, którzy nie uczęszczają w ogóle na religię, choć uważają się za katolików? Jako pasterz Kościoła łódzkiego nie mogę o tym nie mówić!" - napisał abp. Ziółek. - "(...)Takim kolegom i koleżankom należy współczuć, ale przede wszystkim powinno się spieszyć z pomocą, dając np. świadectwo miłości do Kościoła i szacunku do nauki religii".
(...)


Drugi, z wypowiedzi prof. Zbigniewem Mikołejko, tamże:
Cytat:

(...), ale zanikanie wiary nie uważam za najważniejszą przyczynę. Powiem brutalnie, że ta wiara nie jest głęboka, więc nie ma co zanikać. W dużej mierze mamy do czynienia z mechanicznym uczestnictwem w rytuałach. Chodzi się do kościoła, po katolicku bierze się chrzest, po katolicku bierze ślub i tak samo zostaje pogrzebanym.
(...)


Jeśli, podkreślam, jeśli, młodzież rezygnując z religii nadal uważa się za prawowiernych katolików, to:
- wypowiedź biskupa jest jak najbardziej słuszna;
- nie ma mowy o "wzroście inteligencji młodzieży" jak piszą moi przedmówcy - można raczej mówić o wzroście hipokryzji i braku poszanowania dla własnego słowa;

Niby pierwszy duży krok został wykonany. Jednak nie chciałbym by prawdziwym stały się zdania w rodzaju: jestem katolikiem ale nie chodzę na religię, jestem katolikiem ale nie chodzę do kościoła.

No bo czymże ja wówczas będę się różnił od takich katolików

Szkoda, że artykuł nie porusza kwestii wyznania uczniów.


Tomasz Sztejka
Bartczak (1 punktów)
Zauważcie, że młodzież wybrała etykę a nie religię. Mogli dokonać wyboru albo etyka albo religia. Jeśli nie chodzisz na religię to chodzisz na etykę. Wybór etyki pięknie uzasadniony jest w artykule w Gazecie Wyborczej z 20.10.2008r.
Tomek Bogusiak (170 punktów)
Nie sądzę, żeby wybrali niechodzenie na religię z lenistwa, bo na religii i tak nic pożytecznego się nie robi. Wczoraj pół mojej klasy pojechało na "pielgrzymkę" do Częstochowy. Zrobili to raczej jedynie w celu towarzyskim, żeby nie iść do szkoły. Może kilku osobom chodziło o przeżycie religijne. Największy ubaw sprawiło im chodzenie na kolanach dla żartów. Chwalili się, jak było fajnie, że zrobili nawet 2 kółka.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365