Węgrzy nie zgadzają się na tranzyt broni dla Ukrainy. Owszem, niby już popiera sankcje, ale faszysta wciąż podkreśla - "Nie damy się wciągnąć w wojnę". To tradycja. W II wojnę światową też nie dali się wciągnąć. Dzisiaj Putin, Orban, dwa bratanki, do zdradzieckiej układanki. "W mediach państwowych i należących do KESMA, fundacji związanej z rządem w Budapeszciee mitowana jest bez przerwy propaganda przypominająca czasy komunizmu. W stacji Hir TV, która należy do KESMA, przedstawiają Ukrainę jako państwo upadłe, pozbawione politycznego przywództwa. O prezydencie Wołodymyrze Zełenskim mówią, że nie ma wystarczających kompetencji, by piastować tak wysokie stanowisko. Stale ci sami trzej eksperci "tłumaczą" Węgrom, jak mają interpretować to, co dzieje się na Ukrainie. To rusofile w rodzaju Györgyego Nógrádiego, emerytowanego profesora uniwersyteckiego, wszyscy świetnie pamiętają czasy Związku Radzieckiego i ówczesnej propagandy. 72-letni Nógrádi prezentuje otwarcie prorosyjski punkt widzenia. Ostatnio powiedział w telewizji, że celem Rosji jest zakończenie wojny i zastąpienie Zełenskiego przywódcą, który będzie neutralny zarówno wobec Kremla, jak i NATO. I że Ukrainie potrzebny jest prawdziwy przywódca, a on takiego nie widział od 1991 r. Jest jeszcze Georg Spöttle, który opowiadał o tym, że Zełenski wzywający Ukraińców do chwycenia za broń przypomina Hitlera mobilizującego Volkssturm w upadających nazistowskich Niemczech." wyborcza.p(*)le.html#S.mamut-K.C-B.3-L.2.zw
W ten sposób nawet nie karmimy psów. Rosyjski żołnierzu, jesteś tylko idiotą, jeśli jeszcze tego nie rozgryzłeś. Zwróć uwagę na datę ważności. Do 2015 roku. To jest "opóźnienie" 7 lat. twitter.com/i/status/1498407616762073094 |