Nie ot tak muzyka metalowa, to zło. Toż to pierwszy oddolny front liberalizacji. Młodych zespołów już tak szatan nie fascynuje, przestał być straszny, stał się codzienny, wszędobylski, przeszli teraz na ateizm, nawet nowoczesną naukę. Mnóstwo jest także filozofii, fantastyki. To naprawdę fascynujący muzyczny świat, czasu nie ma aby to wszystko ogarnąć. Polecam dwie ostatnie płyty niemieckiego "The Ocean". Pozdrawiam
|