Mi chodzi po głowie inny pomysł.
Taki, żeby w NATO powstała specjalna jednostka, której zadaniem będzie zgładzić głowę państwa, które wywoła wojnę w 48h.
Taka jednostka koncentrowałaby się tylko na jednej osobie i na tym, żeby ją jak najszybciej zabić na polecenie przywódców Zachodu.
Po co mają ginąć tysiące ludzi w atakach rakietowych skoro można zabić jednego psychicznego i po sprawie?
Dziwię się, że to ja muszę tłumaczyć jak się rozmawia ze zwierzętami. Zwierzęta rozumieją tylko proste sygnały. Zwierzęta nie prowadzą żadnych rozmów ani negocjacji tylko zwodząc zyskują czas, żeby zabić jeszcze więcej ludzi.
Po doświadczeniach drugiej wojny światowej wciąż się zastanawiam dlaczego Putin nie został jeszcze odjebany?
Dlaczego ta kreatura wciąż jeszcze oddycha? Czy świat się pomylił?
To dzikie zwierzę powinno zostać jak najszybciej zabite, bo zagraża wszystkim cywilizowanym ludziom. Tu nie ma się co zastanawiać, to zwierzę dostało wścieklizny. Jak go nikt nie odjebie w tej chwili to rozprzestrzeni chorobę na innych.
Ta sama akcja co z Hitlerem. Rzeźnik atakuje ludzi a wszyscy stoją sparaliżowani strachem i patrzą się na rzeź, nie kiwając nawet palcem. A potem - ja nie wiedziałem, nie chciałem, bardzo mi przykro.
Dlaczego NATO nie zbombardowało jeszcze Putina i nie zastraszyło Rosjan? Wpierw musi umrzeć 5 milionów ludzi, żeby to dzikie zwierzę zginęło.
Dla tego dzikiego zwierzęcia nie ma miejsca na świecie cywilizowanych ludzi.
Obudźcie się zanim strach zrobi z Was niewolników. Jak ja dobrze to znam kiedy strach rujnuje całe życie.
Dlatego wszystkich namawiam, żeby powtarzać, że Putin musi zginąć. Putin utracił prawo do życia. I bez p*****lenia się z tą kreaturą. Jeb bombą i za chwilę świat będzie od razu lepszy.
|