 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Zaproszenia, imprezy, ogłoszenia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-11-2013 14:36 | -jad- (18783 punktów) | Zwykły bohater
5 na 5 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | neurosurgery (2484 punktów) | >Hej. >Chciałbym poprosić wszystkich racjonalistów o to, by rozważyli głosowanie na mojego kumpla, który jest finalistą programu TVN "Zwykły bohater".
Pozwolę sobie określić zachowanie tego człowieka w kategorii: bezmyślne. Kobiecie nic nie groziło, a sprawca napadu mógł być uzbrojony (i o dziwo był!), co mogło skutkować trwałym uszczerbkiem na zdrowiu (tak się niestety stało) lub nawet śmiercią bohatera... Czy naprawdę pieniądze są tak ważne, żeby ryzykować dla nich tak wiele? Jeśli tak, to polecam przewartościować swoje życie. Poza tym, to był napad na agencję bankową i raczej pracująca w nim kobieta nie byłaby obciążona kosztami napadu, bo co miała zrobić? A tak to mamy głupie inwalidztwo przez garstkę papierków. Tak samo bohaterem nie jest ten, który skacze ratować kolegę do wody, gdy sam nie umie pływać. Kwestia gustu, ale z racjonalizmem nie ma to nic wspólnego.
Pozdrawiam!
Nie chcę wierzyć. Chcę WIEDZIEĆ.
|
|
 | 5 na 5 | -jad- (18783 punktów) | Kolega pobiegł na wezwanie "Pomocy!". Rzeczywiście, z racjonalizmem nie ma to nic wspólnego. Nie pobiegłby tam przecież gdyby wiedział, że nikomu nic nie zagraża a on niemal straci życie. Spróbuj wczuć się w jego sytuację. Wraca do domu z garażu, myśli pewnie o tym, co jeszcze ma dziś do załatwienia albo co żona gotuje na obiad a tu nagle jak grom z jasnego nieba spada na niego śmiertelnie wystraszona kobieta i śmiertelnie niebezpieczny napastnik. Czy jesteś pewien, że będąc na jego miejscu byłbyś w stanie trzeźwo ocenić sytuację? Czy może odruchowo zwiałbyś jak najdalej? Ja nie wiem jak bym się zachował i dlatego ostrożnie oceniam, to co zrobił czy czego nie zrobił ktoś inny.
|
|
 | 6 na 6 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | >Pozwolę sobie określić zachowanie tego człowieka w kategorii: bezmyślne. Kobiecie nic nie groziło, a sprawca napadu mógł być uzbrojony (i o dziwo był!), co mogło skutkować trwałym uszczerbkiem na zdrowiu (tak się niestety stało) lub nawet śmiercią bohatera...
Za każdym razem, gdy słyszę takie argumenty mam ochotę chwycić się za głowę. Oczywiście w skali jednostkowej może się wydawać, że jest dokładnie tak jak mówisz. Bohater ma dużo do stracenia (życie, zdrowie) a na drugiej szali leżą "tylko" pieniądze. Jest jednak kilka innych czynników, które trzeba brać pod uwagę. Przede wszystkim pobłażanie przestępcom może prowadzić do katastrofalnych skutków społecznych. Przestępca widząc bierność otoczenia będzie czuł się coraz bardziej bezkarnie i za każdym razem będzie sobie poczynał coraz bardziej zuchwale. Dzisiaj zignorujesz czyjeś wołanie o pomoc, jutro grupa przechodniów nie zareaguje, gdy to Ty będzie okradany.
Po drugie te pieniądze symbolizują ludzką pracę, czas i wysiłek włożony w wykonanie jakiejś czynności. W tym wypadku mamy do czynienia z grą o sumie zerowej - zysk złodzieja musi być zrównoważony przez czyjąś stratę. Nawet jeśli tym kimś nie będzie kasjerka, to koszt zostanie rozłożony pomiędzy klientów, korzystających z usług tej firmy albo ubezpieczyciela, u której firma się ubezpiecza. Jeśli pozwolimy odejść złodziejowi z pieniędzmi, ktoś będzie musiał pracować za darmo. I znów jeden przypadek przejdzie niezauważony, ale niech tylko przestępcy poczują się bezkarnie...
Sam nie wiem jak bym zareagował w takiej sytuacji (podejrzewam, że i tak prawdopodobnie nie dogoniłbym złodzieja) ale nie mogę zgodzić się z krytykowaniem postawy, która zasługuje na nagrodę.
Gdyby okradaną nie była pracownica firmy, ale uboga osoba, której skradziono miesięczną wypłatę? Także mówiłbyś, że to tylko pieniądze (potrzebne do wykarmienia rodziny)? Gdyby pomocy wzywała gwałcona dziewczyna zasugerowałbyś, że przecież poniesiona przez nią strata (np. poważny uraz psychiczny) jest niewspółmiernie mała do ryzyka ponoszonego przez bohatera (utrata życia)? Nie próbuję tutaj odwołać się do retoryki "równi pochyłej". Jestem po prostu ciekaw, gdzie twoim zdaniem przebiega granica pomiędzy zasługującą na krytykę bezmyślnością i godnym pochwały bohaterstwem.
|
|
 | 3 na 3 | sabek (1444 punktów) | >Pozwolę sobie określić zachowanie tego człowieka w kategorii: bezmyślne.
Gdyby wszyscy myśleli w ten sposób, na ulicach zapanowałby chaos i anarchia. Nie byłoby postępu - Kopernik czy Galileusz nie ogłosiliby swoich tez - "bezmyślnie" się tylko narażali kościołowi, a my bylibyśmy dalej w średniowieczu. Bez odwagi nie byłoby sprzeciwu przeciw komunizmowi, a my dalej żylibyśmy za żelazną kurtyną - może nawet jak w Korei Płn.
Odwaga w słusznej sprawie zawsze zasługuje na szacunek, nawet jak jest nieracjonalna. Wśród zwierząt występują liczne przykłady poświęceń. A co dopiero u ludzi. Z racjonalizmem nierozerwalnie - moim zdaniem i w moim jego postrzeganiu - związany jest humanizm. I właśnie w tej kategorii powinno się rozpatrywać bohaterstwo tego człowieka.
|
|
|  | 1 na 1 | knx90 (664 punktów) | Ja się nauczyłem żeby nie oceniać tego typu decyzji. Ten człowiek podjął taką a nie inną decyzję i poniósł konsekwencje. Zgadzam się, że potrzeba odwagi do tego typu interwencji - ja bym raczej czegoś takiego się nie podjął z obawy o swoje życie.
|
|
|  | 3 na 3 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | >Odwaga w słusznej sprawie zawsze zasługuje na szacunek, nawet jak jest nieracjonalna.
W tym przypadku moim zdaniem wcale nie mamy do czynienia z nieracjonalną postawą. Może to zabrzmi banalnie, ale uważam, że są rzeczy gorsze od śmierci i są sprawy warte tego, by stawiać na szali własne życie. Nawet, jeśli doskonale zdajesz sobie sprawę z tego, że po śmierci nie czeka cię żadne życie wieczne.
Jeśli twój kraj jest ofiarą inwazji, bronisz go. Nie chodzi mi tu wcale o "książkowy" patriotyzm ale samą świadomość tego, co czeka twoich bliskich w przypadku klęski (niewola, przemoc wszelkiego rodzaju, fala gwałtów towarzysząca wejściu obcego wojska). Oczywiście - możesz spakować swój majątek i uciec z najbliższą rodziną za granicę, ale nie zabierzesz ze sobą wszystkich ludzi, których znasz i na których (w mniejszym lub większym stopniu) ci zależy.
Do czasu można ignorować zuchwałość przestępców, ale ostatecznie może się okazać, że w końcu życie stanie się dla ciebie bardzo ciężkie, bo będziesz się bał wyjść z domu. Rzeczywistość zbliżona do okupacyjnej, tylko zamiast patroli wojska (które musi przestrzegać regulaminów) będziesz miał na ulicach bandy agresywnych wyrostków, nieprzestrzegających żadnych zasad.
Co więcej. Oczekujesz przecież od pewnej grupy ludzi (policjanci, zawodowi żołnierze, strażacy) by narażali się za stosunkowo niewielkie pieniądze. Komfort twojego życia zależy od tego, żeby jak najlepiej wykonywali swoją pracę. Nazwałbyś ich zajęcie "nieracjonalnym"? Nie zawsze jednak mogą oni znaleźć się tam, gdzie są potrzebni. Nie widzę niczego nieracjonalnego w zachowaniu "amatora", który w takiej sytuacji zdecyduje się wkroczyć do akcji.
|
|
|  | chesterx (739 punktów) (zablokowany) | >Kopernik (...) nie ogłosiliby swoich tez - "bezmyślnie" się tylko narażali kościołowi, a my bylibyśmy dalej w średniowieczu. Może dlatego dzieło Kopernika ukazało się pośmiertlnie hehe.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|