Racjonalista - Strona głównaDo treści
Gdybanię co się stanie.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
12-03-2022 16:25romaro (25211 punktów)Gdybanię co się stanie.
Ocena 3 na 3
Jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie Amerykański bank Morgan Stanley opublikował raport, z którego wynika, że jeśli sytuacja ogólnoświatowa nie ulegnie poważnej zmianie, Rosja ogłosi oficjalne bankructwo dnia 15 kwietnia 2022 roku. Jest to termin pewny i nieodwołalny. Rosja straciła większość wpływów z kopalin. Wojna kosztuje jawne miliardy, sankcje gospodarcze spowodowały upadek rubla i masowe zamykanie firm. Federacja utraciła także dostęp do 600 miliardów dolarów rezerw finansowych zlokalizowanych na rynkach europejskich i azjatyckich. No bo jak pisałem w którymś ze swoich wątków, o czym nie mówiło się głośno w Europie, także Bank Centralny Chińskiej Republiki Ludowej podjął decyzję o zatrzymaniu jakichkolwiek transakcji z Putinem. Zatem Rosja nie ma pieniędzy. Wszystkie zobowiązania międzynarodowe TEN kraj zaciągał dotąd w rublach. To oznacza, że w obliczu spadku wartości owej waluty, kredyty jakie musi spłacać państwo, wzrosły niemal dwukrotnie, a w połowie marca mijają terminy spłat odsetek od rosyjskich obligacji skarbowych wyemitowanych w dolarach. Rosja ich nie wypłaci, bo nie ma z czego ich wypłacić, więc uchwali tak zwane grace period, czyli 30 dniowe odroczenie spłat po tym okresie, czyli dokładnie 15 kwietnia bieżącego roku oficjalnie stanie się niewypłacalna i załamie się finansowo od środka niczym wieże World Trade Center z Manhattanu. Sytuację wydaje się potwierdzać fakt, iż giełda rosyjska zamknięta jest od dnia 25 lutego mo i w dalszym ciągu nie została otwarta i finansiści nie przewidują jej otwarcia po tym, jak rząd Stanów Zjednoczonych ogłosił embargo na rosyjskie kopaliny, co w na początku tygodnia doprowadziło do kolejnych tąpnięć i czterdziesto procentowej obniżki wartości rubla. Słowem, ich gospodarka upada na naszych oczach, a Putin dalej z tym nic nie robi, zapewne licząc na kroki ze strony Banku Centralnego, który z tego co wiemy ma wpływ na ceny. Jednak nie teraz, gdyż zamrożono jego rezerwy, jak 8 marca określiła sama szefowa Banku Centralnego Rosji. Rosjanie już kontroli nad własną walutą ani nad gospodarką nie mają. Obecnie jedyne co mogą to przyglądać się na postępujący kryzys. Sytuację w Rosji mógłby poprawić nagły wzrost wartości waluty narodowej, ale jak przewiduje Europejski Bank Centralny rubel nie tylko nie zdrożeje w ciągu najbliższego czasu, ale dodatkowo zacznie tracić na wartości, przez co za tydzień lub dwa, jak oceniają specjaliści może on kosztować połowę tego co dzisiaj. To będzie kurs wymiany na poziomie 350 rubli za 1 $. Konkludując: finansiści z całego świata alarmują, a sami Rosjanie to przyznają - Rosja tonie. Dobije do dna, chyba, że zdarzy się coś, czego ekonomiści nie przewidują, czyli na przykład pojawią się Chińczycy. Jak wiemy ciągle mówią o wzajemnej przyjaźni i poparciu dla władz Kremla, ale niespecjalnie słowa mają pokrycie w czynach, a obserwując działania Pekinu można dojść do wniosku, iż określili oni własną politykę na obecny konflikt i brzmi ona: - zarobić na nim tyle ile się da. Tak oto z dniem dzisiejszym wszechwładna Komunistyczna Partia Robotnicza planuje zacząć masowe wykupowanie spółek rosyjskich, a w nich między innymi Gazpromu. Nie ma się czemu dziwić. Obecnie owe spółki mają najtańsze obligacje w historii. A jednak mówimy tu o jednej z największych firm przetwórstwa i wydobycia na świecie. Jeśli plany Chin się powiodą, to chińczyk nie dopuści do bankructwa Rosji, bo to mu nie będzie na rękę. Będzie mógł z kolei absolutnie ją od siebie uzależnić. Być może więc jesteśmy świadkami początku czegoś. Ale to tylko moje, gdybania.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Paolo Monstro (6146 punktów)
>Jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie Amerykański bank Morgan Stanley opublikował
>raport, z którego wynika, że jeśli sytuacja ogólnoświatowa nie ulegnie poważnej zmianie, Rosja
>ogłosi oficjalne bankructwo dnia 15 kwietnia 2022 roku.
Ogłoszenie niewypłacalności (Polska też je ogłosiła po wprowadzeniu stanu wojennego) nie oznacza, że państwo przestaje działać (Argentyna regularnie ogłasza bankructwo i ciągle jest na mapie).
Rosja jest w stanie przetrwać - ma zasoby naturalne, ogrzeje i nakarmi ludzi. Zaspokoi podstawowe potrzeby. Nikt jej więcej pieniędzy nie pożyczy, nikt nie będzie z żadną rosyjską firmą interesów robił, nikt nie zaiwestuje ani nie kupi Rubla, ale Rosja nie upadnie.
Pytanie czy to przetrwanie to jest akceptowalny scenariusz dla obywateli St Petersburga czy Moskwy?

Ludzie cofną się do ZSRR, będą tak samo zacofanii technologicznie w stosunku do zachodu jak wtedy. Z Rosji już trwa ewakuacja informatyków, bo duże koncerny wycofują się z Rosji. Pożegnał się z nimi Oracle, NVIDIA, pożegnał Red Hat. Youtube (Google) odciął możliwość zarabiania w Rosji. Jak masz pensje w RUB to właśnie bankrutujesz, tracisz dostęp do technologii - za 5 lat rosyjscy informatycy będą muzealistami. Putin próbuje ratować sytuacje ulgami dla informatyków, ale rozkazami i błaganiami rzeczywistości nie zmieni. A rzeczywistość jest taka: Rosja to 150mln ludzi - nigdy nie będzie w stanie nawet zbliżyć się do pozostałej reszty świata, która działa wspólnie. Rosja pozostanie bez 6G, bez kolejnych protokołów, frameworków, systemów operacyjnych, bez sztucznej inteligencji itd ... Który bank odważy się używać niezpatchowanego serwera Oracle czy systemu operacyjnego? Jak Rosjanie zamierzają w ciagu roku napisać od nowa oprogramowanie światowe?

Świat wygrywa przez współpracę, może sobie pozwolić na wyrzucenie na śmietnik 150mln ludzi, Rosja nie może sobie pozwolić na odrzucenie współpracy 7.8 mld ludzi. Jeśli Rosja wybierze ten kierunek to za 10 lat będzie porównywalna z Koreą Północną.

Oby Rosjanie kochali swoje dzieci jak śpiewa Sting i nie wpakowali się w ten kanał:
www.youtube.com/watch?v=IW0Wq-t4kSQ

Pozdrawiam
Paolo Monstro
13-03-2022 22:47 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Putin próbuje ratować sytuacje ulgami dla informatyków, ale rozkazami i błaganiami rzeczywistości nie zmieni. A rzeczywistość jest taka: Rosja to 150mln ludzi - nigdy nie będzie w stanie nawet zbliżyć się do pozostałej reszty świata, która działa wspólnie. Rosja pozostanie bez 6G, bez kolejnych protokołów, frameworków, systemów operacyjnych, bez sztucznej inteligencji itd ... Który bank odważy się używać niezpatchowanego serwera Oracle czy systemu operacyjnego? Jak Rosjanie zamierzają w ciagu roku napisać od nowa oprogramowanie światowe?

Niestety, nie tylko Putinowi, ale i jego przybocznym wydaje się, że jest to realne. Rosyjscy informatycy, to jednak ludzie na co dzień mający styczność z Zachodem. Rosja ma dobrych informatyków, a Putin już nie ma aktywów, którymi mógłby ich kupić - większość z nich działała i świetnie zarabiała bez wsparcia państwa rosyjskiego. Zresztą podobnie jest u nas.
Inna sprawa czy firmy zachodnie będą chciały ich zatrudnić w obecnej sytuacji. Mimo wszystko wokół informatyki został stworzony pewien mit, który nie pomoże tym ludziom w znalezieniu pracy teraz, gdy wojna informatyczna jest już niezaprzeczalnym faktem.
13-03-2022 23:16 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Putin próbuje ratować sytuacje ulgami dla informatyków, ale rozkazami i błaganiami rzeczywistości nie zmieni. A rzeczywistość jest taka: Rosja to 150mln ludzi - nigdy nie będzie w stanie nawet zbliżyć się do pozostałej reszty świata, która działa wspólnie. Rosja pozostanie bez 6G, bez kolejnych protokołów, frameworków, systemów operacyjnych, bez sztucznej inteligencji itd ... Który bank odważy się używać niezpatchowanego serwera Oracle czy systemu operacyjnego? Jak Rosjanie zamierzają w ciagu roku napisać od nowa oprogramowanie światowe?
>Niestety, nie tylko Putinowi, ale i jego przybocznym wydaje się, że jest to realne. Rosyjscy informatycy, to jednak ludzie na co dzień mający styczność z Zachodem. Rosja ma dobrych informatyków, a Putin już nie ma aktywów, którymi mógłby ich kupić - większość z nich działała i świetnie zarabiała bez wsparcia państwa rosyjskiego.
Cena wynajmu mieszkań w Erewaniu wzrósł 2 krotnie. IT ucieka z Rosji - do eks republik. Nie chcesz pensji w Rublach. Nie chcą kodować PutinOS i odkrywać Ameryki od nowa.

Ktoś na pewno pozostanie, ale ta garstka, nawet dobrych - przyznaję, informatyków nie zakoduje tyle co pozostała populacja świata nawet gdbyby kodowali przez 24h na dobę. Putin może straszyć i przemawiać, ale słowa nic nie zmienią poza świadomością głupków, którzy w to uwierzą.

> Inna sprawa czy firmy zachodnie będą chciały ich zatrudnić w obecnej sytuacji. Mimo wszystko wokół informatyki został stworzony pewien mit, który nie pomoże tym ludziom w znalezieniu pracy teraz, gdy wojna informatyczna jest już nie zaprzeczalnym faktem.
Nie podam argumentów, więc potraktuj to jako opinię:

W legionie, w grupie Anonymous działa dużo .... rosyjskich hackerów. Grupa potrzebuje b. dużo informacji o Rosji o systemach, czasem fizycznego dostępu albo wskazówek. Są jeszcze dobrzy rosjanie nie tylko w koderce! Aby realizować tego typu projekty potrzeba naprawdę ... legionu. Efekty są piorunujące - począwszy od shackowania rosysjkiego MON, poprzez TV a skończyszy na systemie satelitarnych. Rosja, której cyberataku bał się cały świat jest upokarzana codziennie. Motywowani patriorytcznie hackerzy z Rosji dostają w dupę i ośmieszają się deklaracjami jak ta:
twitter.co(*)ews/status/1501685421155176461

Tak jak Anonymous i wielu innych haktywistów obnażali USA w Iraku tak teraz elita jest przeciwko Rosji.

Putin i jego kolesie, wszelacy kanciarze i opasieni na Rosjanach gnoje mają dużo do ukrycia. Nie pomogą im kryptowaluty ani przekazywanie kasy przez firmy off shore. Śledź gazety! Putin może utrzyma władzę, ale nikt z jego rodziny i kliki wokół niego nie zrobi już spokojnie przelewu.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Być może więc jesteśmy świadkami początku czegoś. Ale to tylko moje, gdybania.
>
O ile Rosja ma podobne podejście do demokracji co Chiny, o tyle Rosja jest dużym krajem, z olbrzymimi zasobami, z bardzo niewielką populacją, obok potężnej gospodarki, której brakuje zasobów, ze zbyt dużą populacją zgęszczoną w olbrzymich miastach. Rosja nie może być partnerem tylko kąskiem, ofiarą Chin. To jedyna stabilna relacja pomiędzy krajami z taką charakterystyką.

Chiny potrzebują zasobów naturalnych, które ma Rosja, potrzebują terenów, ale ... zarobić mogą tylko na rynkach bogatego świata i z tym światem mogą konkurować. Gospodarka rosyjska i rynek rosyjski jest śmiesznie mały dla Chin. Partnerstwo gospodarcze Rosji i Chin to sojusz mrówki i słonia.

Chiny, wg mnie, będą jedynym krajem, który zarobi na wojnie w Ukrainie. Przyjmie tańszą ropę i gaz dla swojej potężnej gospodarki, zabierze trochę ziemi i biznesów w Rosji, ale zadba o to by Rosja była słabsza i w pewnym momencie bezbronna wobec potęgi Chin.

Nie zdzwiłbym się gdyby Chiny jakoś wpłynęły na rozpętanie tej wojny. Uderzyły w swojego konkuretna o zasoby i jednocześnie w konkurencje gospodarczą, która też traci na sankcjach. Jest to wyjątkowo korzystna sytuacja dla Chin.

Największym przegranym w tej wojnie będą Rosjanie - oni mają zdecydowanie bliższe europejskim aspiracje. Nie chcą wyzysku za miskę ryżu. Kulturowo Moskwie bliżej do Paryża niż do Pekinu. Największym zagrożeniem dla Rosjan nie jest NATO, ale .... Chiny - wystarczy spojrzeć na mapę, demografię i zapotrzebowanie na zasoby naturalne Chin.

Może się okazać, że za 20 lata Rosjanie będą chcieli do NATO

Pozdrawiam
Paolo Monstro
13-03-2022 23:03 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Chiny, wg mnie, będą jedynym krajem, który zarobi na wojnie w Ukrainie.
Na to się zanosi.
>Przyjmie tańszą ropę i gaz dla swojej potężnej gospodarki, zabierze trochę ziemi i biznesów w Rosji, ale zadba o to by Rosja była słabsza i w pewnym momencie bezbronna wobec potęgi Chin.
I w efekcie końcowym zależna od Chin.
Generalnie logika moja prowadzi mnie w tę stronę, ale... wierzyć się nie chce. Choć z drugiej strony pamiętam, że w upadek ZSRR nie wierzyłem. Ale Niedźwiedź nie odniósł aż takich obrażeń wtedy i paradoksalnie, nie wiem co o tym myśleć teraz i ciężko mi przewidywać.
13-03-2022 23:20 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Chiny, wg mnie, będą jedynym krajem, który zarobi na wojnie w Ukrainie.
>Na to się zanosi.
>>Przyjmie tańszą ropę i gaz dla swojej potężnej gospodarki, zabierze trochę ziemi i biznesów w Rosji, ale zadba o to by Rosja była słabsza i w pewnym momencie bezbronna wobec potęgi Chin.
>I w efekcie końcowym zależna od Chin.
>Generalnie logika moja prowadzi mnie w tę stronę, ale... wierzyć się nie chce. Choć z drugiej strony pamiętam, że w upadek ZSRR nie wierzyłem. Ale Niedźwiedź nie odniósł aż takich obrażeń wtedy i paradoksalnie, nie wiem co o tym myśleć teraz i ciężko mi przewidywać.
>
Zachód nie chciał Rosji zniszczyć tylko unieszkodliwić, zarobić na niej. Nie chciał jej upadku czy biedy obywateli - bo nikt nie chce biedujących 150mln ludzi z przyciskiem.

Chiny - Chiny nie mają wielkich rozterek. Nie będzie im przeszkadzało, że Rosjanie spadnią poniżej ich w PKB na głowę.

Pozdrawiam
Paolo Monstro

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365