 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-04-2013 11:42 | exbyły (17 punktów) | Osobliwości
-5 na 5 | O tym, że wygnanie Adama i Ewy z Raju było przebudzeniem z krainy pozazmysłowej w krainę zmysłów. Może coś w tym rodzaju... Nie jest to dowód ale jedynie przesłanka do wyciągnięcia takiego wniosku. 1. Przytoczę fragment z Biblii:"Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet dotykać abyście nie pomarli.(...). Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło". Dla mnie to może oznaczać, że otworzą im się oczy (zmysły) i zobaczą horyzont, przeszkody, ściany i to będzie ich początek wiedzy. Dawniej żyli jakby we śnie, gdzie się widzi ale nie poprzez oczy. We śnie potrafimy nieraz nawet i latać, wejść bez uszczerbku w ogień. Ktoś mógłby teraz powiedzieć, że we śnie obrazy pochodzą z wyobraźni, a ta bierze je z tego co oczy widziały, gdy człowiek nie spał. To teraz następna przesłanka: 2. Psychiatrzy współcześni przeprowadzali badania na ludziach, którzy nie widzieli od urodzenia. Okazało się, że nie śnią im się żadne obrazy, jedynie czują coś przez inne zmysły. Jednak taki niewidomy w czasie śmierci klinicznej widzi kształty, kolory czyli obrazy, które w sumie wziął znikąd. Nazwę to wymiarem Adama i Ewy przed wygnaniem z Raju. 3. Czy widzieliście film "Mężczyzna w zawieszeniu"? Główny bohater cierpi tam na depersonalizację. Ma duże super ego. Bardzo szybko liczy jak kalkulator. Dla mnie może to być brak emancypacji od "Boga". Tak jak w filmie "Rain Man" chory na autyzm ma niezwykłe zdolności jeśli chodzi o percepcję. Soren Kierkegaard próbując skoczyć w wiarę czuł wielki nieuzasadniony lęk jak bohater "Mężczyzny w zawieszeniu". Lęk przed nicością jak to nazwał duński filozof. W sumie lęk przed niebyciem albo byciem kukłą absolutu czy Boga. W sumie zerwanie owocu zła było jakby oderwaniem się od Boga, próbą emancypacji ludzkiego rozumu od boskiego logos. Przed tym aktem człowiek żył jakby w mocy z Bogiem, co może potwierdzać zagadka Platona: 4. W dialogu "Menon" Sokrates pyta, czy możemy nauczyć się czegoś, czego nie wiemy. Jeśli tego nie wiemy, to nie możemy rozpoznać tej wiedzy podczas przyswajania. Jeśli nie wiem, ile jest 8797 razy 4598, to jak mogę odróżnić prawdziwą odpowiedź od fałszywej? Jeśli mogę to uczynić (np taki Rain Man), znaczy to, iż musiałem już znać prawdziwą odpowiedź. Dla Sokratesa oznaczało to, że jednostka w rzeczywistości nie uczy się niczego nowego, lecz całą możliwą wiedzę musi mieć jakby w sobie, zaś to, co nazywamy uczeniem, jest właściwie przypominaniem tej tkwiącej już w nas prawdziwej wiedzy. Nie są to dowody a jedynie osobliwości. Historię o Adamie i Ewie rozpatruję bardziej z psychologicznego punktu widzenia. Zjedli jabłko i otworzyły się im oczy i dowiedzieli się, że umrą. Tak jak dziecko, które zdziwiło się po dotknięciu ognia, że parzy i poznało pierwszą przeszkodę w życiu. Rozum jest tym, który znajduje nasze ograniczenia a nam ludziom pozostało poczucie jakiegoś niedosytu, braku mocy, niespełnienia. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | astrotaurus (12445 punktów) | Amen, proszę księdza, amen. Tyle że chyba ksiądz od rana zastępuje kolegów na mszach i sam całe wino doi, bo kazania do ściągnięcia zamieszcza się na homilie.pl
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | -1 na 1 | exbyły (17 punktów) | >Amen, proszę księdza, amen. >Tyle że chyba ksiądz od rana zastępuje kolegów na mszach i sam całe wino doi, bo kazania do ściągnięcia zamieszcza się na homilie.pl >
Sam doję i piwkiem nie pogardzę.
|
|
9 na 9 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Nie jest to dowód ale jedynie przesłanka do wyciągnięcia takiego wniosku.
Fikcja literacka nie może być dowodem, ani przesłanką.
|
|
 | -1 na 1 | exbyły (17 punktów) | >> >Fikcja literacka nie może być dowodem, ani przesłanką. No przecież piszę, że to nie dowód. Fikcja literacka nie może być przesłanką ale badania psychiatrów, cytaty z Biblii mogą nią być. Po co pisać takie posty?
|
|
|  | 5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Fikcja literacka nie może być przesłanką ale [...] cytaty z Biblii mogą nią być. Dobre.
>Po co pisać takie posty? No właśnie, po co?
|
|
6 na 6 | Ratatoskr (4439 punktów) | >2. Psychiatrzy współcześni przeprowadzali badania na ludziach, którzy nie widzieli od urodzenia. >Okazało się, że nie śnią im się żadne obrazy, jedynie czują coś przez inne zmysły. Jednak taki >niewidomy w czasie śmierci klinicznej widzi kształty, kolory czyli obrazy, które w sumie wziął >znikąd. Nazwę to wymiarem Adama i Ewy przed wygnaniem z Raju.
Po zjedzeniu (np.) 50 Łysiczek Lancetowatych najprawdopodobniej zobaczysz: fraktale (nawet jeśli nigdy wcześniej ich nie widziałeś), kalejdoskopy, mandale i struktury zbliżone stylistyką do hinduskiej sztuki sakralnej. Czy znajdziesz się przez to w wymiarze Sziwy? Nasz mózg zawiera obwody odpowiedzialne za wielopoziomową analizę obrazu. Pracując w nietypowych warunkach mogą one generować artefakty.
|
|
 | | exbyły (17 punktów) |
>Po zjedzeniu (np.) 50 Łysiczek Lancetowatych najprawdopodobniej zobaczysz: fraktale (nawet jeśli nigdy wcześniej ich nie widziałeś), kalejdoskopy, mandale i struktury zbliżone stylistyką do hinduskiej sztuki sakralnej. Czy znajdziesz się przez to w wymiarze Sziwy? Nasz mózg zawiera obwody odpowiedzialne za wielopoziomową analizę obrazu. Pracując w nietypowych warunkach mogą one generować artefakty.
Pytanie czy niewidomi od narodzin po spożyciu tych grzybków mają takie obrazy? Wyobraźnia to chimery.
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Zamiast wypisywać podobne brednie, proponuje Tobie lekturę; Cavanna Pismo Nieświęte czyli przygody Boga i małego Jezuska Znajdziesz na Chomiczku, lektura łatwa i przyjemna, a przy tym pouczająca, w pewnym sensie uczy dystansu- do siebie także.
|
|
 | -1 na 1 | exbyły (17 punktów) | >Zamiast wypisywać podobne brednie, proponuje Tobie lekturę; Cavanna >Pismo Nieświęte >czyli przygody Boga i małego Jezuska >Znajdziesz na Chomiczku, lektura łatwa i przyjemna, a przy tym pouczająca, w pewnym sensie uczy dystansu- do siebie także. Właśnie stałem się nadchrześcijaninem, przeskoczyłem samego Chrystusa. Zbawił bym tylko tych co zabiegali o swoje zbawienie i zrezygnowali ze swojego zbawienia na rzecz potępionych. Jeśli należę do grona uprzywilejowanych, do tych co będą zbawieni to rezygnuję z takiego zbawienia na rzecz jednego potępionego. To moje credo. Niech żyje nihilizm!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|