W 2016 roku popełniłem wątek zatytułowany "Cytatów Czar-X. Iwan Franko o żydowskich nafciarzach".
(
www.racjonalista.pl/forum.php/s,713501) - traktujący tak o Iwanie Franku, drugim po Bogu (po Tarasie Szewczence) ukraińskiej literatury jak i Jego socjalistycznych poglądach na żydowskich szrajbełasów żyjących z krwi i potu ukraińskich robotników pracujących w naftowym Zagłębiu Borysławskim. Warto w kontekście tego co się dzieje za granicą polsko - ukraińską przypomnieć ten wątek. Proszę zwrócić uwagę na to jak bardzo szrajbełasi z opowiadań borysławskich Franki przypominają naczelnego kasjera Putina, kwalifikowanego machera i mordercę - Romana Abramowicza.
"Minęło kilka tygodni, całkowita niespodziewana cisza nastąpiła w Borysławiu. Żydzi, którzy wystraszyli się niedawnych groźnych ruchów robotniczych, teraz zupełnie stracili orientację, nie wiedzieli, którą nogą stanąć i co o tym myśleć. Co prawda byli wśród nich i tacy, którzy śmiali się z tego nagłego ruchu i nagłego wyciszenia, twierdzili, że to już po wszystkim, że goje, tak jak pusty wiatr: poszumią, poszumią a deszczu nie nagonią, i że teraz, kiedy oni znowu zmiękli i stali się ulegli, pora ścisnąć ich twardą ręką, pora wygnać z nich chęć do wszelkiego buntu. "Tylko upieczony goj jest dobry! - mówili oni. - Daj mu ulgę, on zaraz pomyśli, że to mu się należy i będzie coraz więcej rozrabiać, jak ten kot w rzeszocie". Dopiero przy ciągłym ucisku, nieustannych pogróżkach, można go przyuczyć do posłuchu, pokory, rzetelności, stanie się wtedy, jak lubił mawiać Leon Hammmerschlag, "człowiekiem zdolnym do wyższej kultury". I wszyscy Borysławscy przedsiębiorcy zgodzili się z tym, że teraz, kiedy ta wzburzona fala ruchu robotniczego nagle ucichła, trzeba z podwójna siłą nacisnąć na niepokornych, - chociaż nie wszyscy przedsiębiorcy zgadzali się z tym poglądem, że fala ta po nagłej burzy zupełnie i ostatecznie ucichła, uspokoiła się. Nie, niektórzy, a w szczególności Icek Bauch, uparcie obstawali przy tym, że to złudna, powierzchowna cisza, cisza przed straszną burzą, że właśnie tej burzy i tej udawanej pokory trzeba się bać najwięcej, bo to znak, że bunt robotniczy, jaki by on nie był, zaplanowany i dobrze zorganizowany, i robotnicy bez wątpienia przygotują się do niego, a tajemniczość i wyciszenie ich poczynań świadczy o tym, że mają oni coś złego na myśli i że robią to systematycznie, porządnie i bez ustanku".
www.racjonalista.pl/forum.php/s,713501