Agresja Rosji na Ukrainę bardzo szybko wygenerowała bardzo stanowczą reakcję świata zachodniego na ten akt bezprawia i barbarii. To cieszy i dawałoby satysfakcję z przynależności do cywilizacji która potrafiła jednoznacznie zdefiniować zło i należycie na niego zareagować. Ale ta radość jest przedwczesna. Bo ten sam Zachód, przez kilkadziesiąt lat, nie był w stanie wykrzesać z siebie ułamka tej energii i stanowczości - gdy przychodziło zmierzyć się ze zbrodniami popełnianymi na narodzie palestyńskim przez żydowskich zbirów. A te zbrodnie są co najmniej takie sam jeżeli nie większe - bo trwające od znacznie dłuższego czasu. Zabór kolonialny Palestyny przez Żydów, wypędzenie milionów jej autochtonicznych mieszkańców, zamordowanie wielu tysięcy, grabież mienia, ziemi, najokrutniejsze gwałty na cywilach, kobietach, dzieciach... O wszystkim tym pisałem, piszę i będę nadal pisał. Dlaczego Zachód w przypadku Ukrainy zachowuje się tak pięknie, a w przypadku Palestyny tak podle? Dlaczego pozwala sobie na taką parszywą hipokryzję? Czy jest tak, iż w ujęciu Zachodu judejski zbir różni się czymkolwiek od kacapskiego zbira? Czy jest tak, ze palestyńskie dziecko zabijane przez judejskiego zbira różni się czymkolwiek od ukraińskiego dziecka zabijanego przez kacapskiego zbrodniarza? A może jest to kulminacja jednego i drugiego czynnika? Tak czy owak, dopóki Zachód w traktowaniu dziecka palestyńskiego i ukraińskiego stosuje tak szokująco inne standardy - niemożliwym jest mówienie o wielkości cywilizacji Zachodu. Pozostaje mieć tylko nadzieję, iż tocząca się rosyjsko - ukraińska wojna przyniesie także w konsekwencji rodzaj jakiego moralnego katharsis, skutkującego ukróceniem owego rozdętego balonu hipokryzji jak wyżej. Pogląd jak wyżej nie jest li tylko i wyłącznie moim poglądem. W sieci jest multum wypowiedzi dostrzegających owa gigantyczną i przyprawiającą o wymioty - obłudę Zachodu. Podaję link do kilku z nich, polecam ich lekturę i zalecam - jeżeli są jeszcze tacy którzy tkwią w tym bagnie hipokryzji - siermiężną puryfikację serc i umysłów.
Wątek ów będę co pewien okres czasu przypominał - aby uświadamiać obłudnikom - jak się w rzeczywistości sprawy mają. Aż do momentu gdy hipokryzja zaniknie i pancerfausty zaczną niszczyć nie tylko czołgi rosyjskich agresorów ale także izraelskie czołgi masakrujące Palestyńczyków.
www.middle(*)an-hypocrisy-palestine-exposedredflag.or(*)isplays-breathtaking-hypocrisyIt seems resistance to foreign invasion and occupation, along with sanctions and other measures targeting countries guilty of mounting such invasions, are good after all. Only the target must be an enemy of the West like Russia, and not a Western client and ally like Israel.
The terrifying images of death and destruction inflicted on Ukraine by the Russian invasion have rightly aroused widespread horror, and accompanying sympathy and solidarity with the Ukrainian people. This sentiment is encouraged by Western media and politicians. Every horror story is splashed across our newspapers and television screens. And Ukrainians preparing Molotov cocktails to hurl at Russian troops has been reported as part of a heroic popular resistance.
Meanwhile-as we've seen again and again in the past decades-when exactly the same kind of death and destruction is inflicted on the Palestinians in Gaza or the West Bank, the world's media turns a blind eye at best, and at worst acts as a mouthpiece for Israeli government propaganda. And when we see footage of Palestinian boys throwing stones at Israeli troops occupying their country, it's certainly never reported in the Western media as being part of a "heroic" resistance movement.