Racjonalista - Strona głównaDo treści
"Bratanki" winny się wstydzić

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
04-04-2022 13:10romaro (25211 punktów)"Bratanki" winny się wstydzić
Ocena 1 na 1
Znamienne jest to, że Morawiecki czy Le Pen dostają radosnej sraczki po wygranej Orbana, ale jeszcze bardziej to, że nie dostrzegają, że już kneblowanie opozycji jest jednym z rodzajów fałszerstw. Orban strzelił opozycji w kolano, a potem powiedział: ścigajmy się. Gratulować mu zwycięstwa, to nie rozumieć czym jest demokracja. Węgry są fasadową liberalną demokracją i nie ma co do tego najmniejszej wątpliwości. Podziwiam tych, którzy dokonują prostych i jednoznacznych analiz wyborów na Węgrzech, nie wspominając o skrojonej pod Orbana ordynacji, zawłaszczeniu aparatu państwa i wykorzystywaniu go do kampanii czy zapominając o całkowitym przejęciu mediów na potrzeby ohydnej propagandy.
Opozycja bardzo dotkliwie punktowała Orbana za kwestie ekonomiczne, za bardzo wysokie ceny, za drożyznę. I jeszcze kilka tygodni temu były takie sondaże, które dawały możliwość zwycięstwa tego bloku opozycyjnego. Natomiast bardzo dużo zmieniła wojna w Ukrainie. Kiedy wybuchła wojna w Ukrainie Viktor Orbán nakreślił taką oto oś sporu: Fidesz gwarantujący bezpieczeństwo - oni, opozycja, chcą wysłać węgierskie wojska do Ukrainy i chcą narażać węgierskie rodziny. I w taki wojenny przekaz, uderzający w bardzo ważne emocje, i ważne wartości, jakim jest bezpieczeństwo rodziny, większość Węgrów uwierzyła. Ale to wszystko należy osadzić także w węgierskiej rzeczywistości, która nie jest przecież kwestią ostatnich tygodni, tylko ostatnich lat. Viktor Orbán od lat, niszczy wolne media na Węgrzech. Dzisiaj w tym kraju nie ma żadnej stacji radiowej, która byłaby niezależna od władzy. Jest niewiele , gazet czy portali, które są od władzy niezależne. Viktor Orban i jego partia zmieniły prawo dotyczące sądownictwa, zmieniły ordynację wyborczą tak, by Fideszowi było łatwiej pokonać opozycję. Pytanie, z jakiego powodu wielu Węgrom to nie przeszkadza? No między innymi dlatego, że o tym po prostu nie mają wiedzy na co dzień. Dla wielu Węgrów także sytuacja ekonomiczna jest ważniejsza. Opozycja podnosiła takie kwestie w tych ostatnich tygodniach, że Viktor Orbán jest tym człowiekiem, który od lat uzależnia Węgry od Rosji. Pojawiały się także bilbordy, na których opozycja pokazała Wiktora Orbana razem z Władimirem Putinem. Niestety, na wyborców Fideszu nie robiło to specjalnie wrażenia, bo oni uważają, że ta polityka Viktora Orbana zapewnia im bezpieczeństwo. Zapewnia im stabilizację, także tę stabilizację ekonomiczną. To jest dla nich ważniejsze niż geopolityka albo wartości, takie jak właśnie wolność słowa czy wolność mediów. Tak więc opozycja nie mogła wygrać w państwie, w którym właściwie tych wyborów wygrać się nie da. Viktor Orbán przebudował Węgry w taki sposób, że opozycja nie miała dostępu do mediów, nie miała dostępu do pieniędzy na kampanię wyborczą. Opozycja była nieustannie atakowana, opozycja właściwie była zupełnie zmarginalizowane, szczególnie poza Budapesztem, który jest jedyną twierdzą opozycji. Na to nakłada się jeszcze sytuacja na prowincji, gdzie Viktor Orban ma swoje największe poparcie, gdzie rządzą burmistrzowie z Fideszu, którzy są powiązani z przedsiębiorcami, którym zlecają pracę publiczne za łapówki. Przedsiębiorcy wiedzą, że dzięki Fideszowi mają pracę, więc boją się jakichkolwiek zmian. Nie chcą głosować na kogokolwiek innego. To jest system zamknięty, zaczynający się na samym dole, idący właściwie na każdym poziomie, aż po szczyty władzy . Orban zapewnił sobie kontrolę, klientelizm. Ten system po prostu jest niedemokratyczny. Viktor Orban ogłosił zwycięstwo nad sześcioma wrogami w swoim przemówieniu: 1) "Lewicą" w kraju 2) "Międzynarodową lewicą" za granicą 3) Brukselskimi biurokratami 4) Georgem Sorosem 5) Międzynarodowymi mediami 6) Wołodymyrem Zełenskim.
Tryumfujący na Węgrzech Orban wśród przeciwników wymienia Zełeńskiego. I to w tym samym momencie w którym ujawniono kolejne, bestialskie zbrodnie wojenne Rosjan. To ten sam Orban, który przez 7 ostatnich lat demolował Unię Europejską ręka w rękę z PiS.
W noc wyborczą w Budapeszcie zniszczona została wystawa zdjęć, które przedstawiają ofiary rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Pojawił się napis "Nie wierz mediom".
pbs.twimg.(*)XwAALZBT?format=jpg&name=large
Symboliczne. Bratanki? Nie czuję żadnego pokrewieństwa.

Gdy Hitler niszczył Polskę, Węgry stały po stronie Hitlera. Gdy Putin niszczy Ukrainę, Węgry stoją po stronie Putina.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

quick (6846 punktów)
>Orban strzelił opozycji w kolano, a potem powiedział: ścigajmy się. Gratulować mu
>zwycięstwa, to nie rozumieć czym jest demokracja.
Na pewno nie jest demokracją postkomunistyczna struktura systemu politycznego, z którym zmagały się i zmagają do dziś państwa byłego bloku wschodniego, byłe satelity ZSRS. Tak się naród węgierski prowadzi jak widać, i należy jego wybór uszanować, szanując wynik wyborów. Nikt nikogo nie zmusza do gratulowania Orbanowi.

> Gdy Hitler niszczył Polskę, Węgry stały po stronie Hitlera. Gdy Putin niszczy Ukrainę, Węgry stoją
>po stronie Putina.
Szkodzi sobie sam ten kto taką analogie stosuje.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
07-04-2022 15:39 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Tak się naród węgierski prowadzi jak widać, i należy jego wybór uszanować, szanując wynik wyborów.
SZANOWAĆ WYNIK WBORÓW???

POWTÓRZĘ bo widzę nieuważnie czytałeś:
"Podziwiam tych, którzy dokonują prostych i jednoznacznych analiz wyborów na Węgrzech, nie wspominając o skrojonej pod Orbana ordynacji, zawłaszczeniu aparatu państwa i wykorzystywaniu go do kampanii czy zapominając o całkowitym przejęciu mediów na potrzeby ohydnej propagandy."

Podobnie będziesz miał prawo "szanować" wybór Putina przy okazji następnych wyborów, mam tylko jedną prośbę: kogokolwiek i cokolwiek szanujesz, szanuj w swoim imieniu i nawet zachowaj sugestie dla siebie.
szarley (54911 punktów)
Wszystko się zgadza oprócz tego

> Gdy Hitler niszczył Polskę, Węgry stały po stronie Hitlera.

Węgry odmówiły Hitlerowi wsparcia w 1939 podczas agresji na Polskę, choć wcześniej wspólnie z Niemcami brały udział w rozbiorze Czechosłowacji

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-04-2022 13:52 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>Wszystko się zgadza oprócz tego
>> Gdy Hitler niszczył Polskę,
>Węgry odmówiły Hitlerowi wsparcia w 1939 podczas agresji na Polskę, choć wcześniej wspólnie z Niemcami brały udział w rozbiorze Czechosłowacji,
Ale to nie zmienia faktu, że Węgry stały po stronie Hitlera. W 1938 roku Niemcy zagarnęli Czechosłowację, Madziarzy dostali część terytoriów słowackich. Po dwóch latach wzięli kawałek Rumunii. Za to wszystko Hitler żądał jednak zapłaty. Jeszcze w 1939 roku Hitler proponował Węgrom udział w inwazji na Polskę. - Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe, niż wezmę udział w inwazji na Polskę - odpowiedział premier Węgier Pál Teleki. Po wybuchu wojny otworzył granice dla uchodźców z Polski i tolerował działalność ekspozytury polskiego wywiadu w Budapeszcie. Strzelił sobie w głowę, gdy Niemcy zażądali pomocy w inwazji na Jugosławię. "Sprzymierzyliśmy się z draniami" - napisał w pożegnalnym liście. Węgierscy faszyści byli uznawani za jednych z najbardziej okrutnych sojuszników Hitlera, co też jest znamienne.

Czy Orban sobie w łeb strzeli gdy Putin zaatakuje następny kraj? Wątpię.

W zasadzie i Łukaszenka też coraz bardziej opiera się Putinowi, Ale jakie to ma znaczenie teraz?

Władimir Putin gratuluje zwycięstwa Viktorowi Orbanowi. W depeszy gratulacyjnej prezydent Rosji pisze, że ma nadzieję, iż mimo trudnej sytuacji międzynarodowej uda się nadal budować dwustronne relacje partnerskie odpowiadające interesom narodów Rosji i Węgier.
04-04-2022 14:05 
 Ocena 2 na 2
szarley (54911 punktów)
>>Wszystko się zgadza oprócz tego
>>> Gdy Hitler niszczył Polskę,
>>Węgry odmówiły Hitlerowi wsparcia w 1939 podczas agresji na Polskę, choć wcześniej wspólnie z Niemcami brały udział w rozbiorze Czechosłowacji,
>Ale to nie zmienia faktu, że Węgry stały po stronie Hitlera. W 1938 roku Niemcy zagarnęli Czechosłowację, Madziarzy dostali część terytoriów słowackich.
... a Polska czeską część Śląska

>Jeszcze w 1939 roku Hitler proponował Węgrom udział w inwazji na Polskę. - Prędzej wysadzę nasze linie kolejowe, niż wezmę udział w inwazji na Polskę - odpowiedział premier Węgier Pál Teleki. Po wybuchu wojny otworzył granice dla uchodźców z Polski i tolerował działalność ekspozytury polskiego wywiadu w Budapeszcie.

Tyle zrobił, ile mógł, ale we Wrześniu, z Niemcami się nie sprzymierzył.

>Czy Orban sobie w łeb strzeli gdy Putin zaatakuje następny kraj?
Nie.

I tu najbardziej mnie dziwi brak historycznej pamięci Węgrów, co prawda część dawnych ziem korony św. Stefana należy dziś do Ukrainy i mieszka tam sporo Węgrów, ale Polska jest w podobnej sytuacji i poradzicie o historii zapomnieć, kiedy trzeba, a dodatkowo Węgrzy jeszcze niedawno pamiętali w jakim języku dowodzono czołgami w 1956 w Budapeszcie i kogo się bali (a nie był to jedyny przypadek kiedy "Rosjanie konie w Dunaju poili")

Widać ważniejszy jest dla nich tłusty gulasz... a szkoda


Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
04-04-2022 23:18 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Tyle zrobił, ile mógł, ale we Wrześniu, z Niemcami się nie sprzymierzył.
Oczywiście, że we wrześniu nie.
Ale...
Morawiecki powiedział dzisiaj, że z Hitlerem nikt nie negocjował.
Pewnie nie wiedział, bo jest bardzo dobrym kłamcą, ale nędznym historykiem, że sanacja negocjowała z Hitlerem rozbiór Czechosłowacji w 1938. I właśnie w tym rozbiorze wzięły udział też Węgry, których mapę Wielkich Węgier w granicach obejmujących również część Ukrainy PMM wspólnie adorował z Orbanem...

(W tym czasie Polska także złożyła ultimatum, żądając od Czechosłowacji odstąpienia Zaolzia, co spotkało się z akceptacją praskiego rządu. Roszczenia wobec Zaolzia wywołały oskarżenia o to, że Warszawa przyłączyła się do dokonanego przez III Rzeszę bezprawnego rozbioru Czechosłowacji.)

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365