 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-05-2011 12:09 | Koraszewski (82900 punktów) | Oko opatrzności
10 na 10 | Oko, zdaniem biologów, wyewoluowało wiele razy. Jest tylko jedno oko, o którym możemy z całą pewnością powiedzieć, że nie jest produktem ewolucji - oko opatrzności. Oczywiście fanatyczni zwolennicy ewolucji i tu dopatrują się działania sił doboru naturalnego. Stawiają pytanie co było pierwsze - australopitek czy oko opatrzności; doprowadzają sprawę do absurdu twierdząc, że to dobór naturalny spowodował pojawienie się nosiciela idei oka opatrzności. Co za nonsens. Spór o ewolucję oka opatrzności może wynikać z błędu językowego. Nie wiemy jakie były w zamierzchłej przeszłości relacje między opatrznością i opacznością. Jest wiele powodów aby podejrzewać, że opaczność jest pierwotna wobec opatrzności. Opaczność zakrawająca na złośliwość zrodziła podejrzenia, że istnieje jakaś opatrzność. (Kiedy dziś budujemy Świątynię Opatrzności Bożej doskonale zdajemy sobie sprawę, że gdyby nie czuwająca nad Polską opaczność nie byłoby takiej potrzeby.) Oko opatrzności nie jest produktem doboru naturalnego, a zwyczajnego pecha, przekonania, że coś za mną łazi i mnie prześladuje, coś obserwuje każdy mój krok, tylko po to, żeby mi podłożyć świnię. Oko opatrzności jest z definicji złe, wredne. Trzeba je przebłagać, albo oszukać. Kiedy rozpoczynamy istotną dla naszego przeżycia wyprawę, plujemy za siebie trzy razy, obchodzimy wiadomy dąb z lewej strony, a nie z prawej, zaś mijając go dotykamy prawą ręką lewej łopatki, tak jakbyśmy wykręcali oku opatrzności rękę. Wielopokoleniowe doświadczenie wykazało, że to czasem pomaga, zmienia wredne oko opaczności w życzliwe oko opatrzności. Oko potrafi dać znać, że wszystko jest O.K.. Niestety znaki są zróżnicowane i bywa, że zły znak bierzemy za dobrą monetę i odwrotnie. Tak czy inaczej, oko opatrzności pamięta jak woda homeopaty. Jest rzeczą zupełnie oczywistą, że takie pamiętające oko nie mogło wyewoluować. Jest to bowiem oko ze świadomością, Oko, które nie ma nic wspólnego z materią, ale swoje wie. Naród ma prawo do prawdy o oku. Kto próbuje do oka opatrzności dołożyć inną ideologię, ten dobroci przebłaganego oka nie doświadczył. Kto z okiem wojuje ten od oka ginie. Oko łączy, a nie dzieli, oko jest miłością. Dobrze wiemy kto na oko krzywo patrzy i nie są to ludzi, z którymi nam po drodze. Oni nie przyjmują naszych argumentów. Można powiedzieć, że wręcz je odrzucają. Słyszeliście opowieść o dobrym Samarytaninie i oku opatrzności. Nie będę jej tu przywoływał, gdyż zna ją każde dziecko. Nie da się oszukać oka opatrzności, ani też przejść do porządku dziennego nad faktem, że ci, którzy lekceważą albo i obrażają oko opatrzności, nie znają bojaźni ani dobra, które z bojaźni przed wszystko widzącym okiem się poczyna. Nie ma dobra bez oka i nie ma oka bez dobra. Bo oko jest dobrem. Czy to takie trudne do pojęcia? Czy można odrzucić ideę, dobra w oku? Zaprawdę powiadam wam, że przyjdzie dzień, kiedy wszyscy staniemy przed okiem i wtedy się okaże komu oko co zapamiętało. Bełkot jakiś wychodzi z tej opowieści o oku opatrzności i trudno się dziwić, czytałem właśnie wczorajsze homilie, czyli kazania do bożego ludu z okazji dnia Konstytucji. Boże, jak ci ludzie to znoszą i nie wyją ?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 1 na 1 | DEmonizer (4893 punktów) | A jak ładnie mruga.  I nawet milusie takie jest. Raczej nie należy do wk.... psychopaty. Pozdrawiam
|
|
 | 5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | |
|
| AdamGr (3037 punktów) | Bo albo śpią albo : grają na popularnych i niezbędnych komórkach , pisza SMS, przeglądają internet , czytają ksiązkę ? Co wygrałem ?
A oko....ja takie wielkie oko widziałem z drugiej strony lunety celowniczej na filmach i jeszcze na banknotach dolarowych. W każdym razie ono na mnie nie patrzy i sę mną nie interesuje, bo wie że ja nim też. Umówilyśmy się z okiem że ja pewnych rzeczy nie dojrze i ono też. Żyjemy w zgodzie.
|
|
1 na 1 | ninja2 (33 punktów) | Mam wrazenie z czytania tego pisma sw.ze sie bawie z jakims dzieckiem w ciciu babke. Poniewaz pismo sredniowiecza uczy ze bog jest zazdrosny,poddaje probom,a ktos inny nie moze go poddawac probom. On wszystko moze,i to jest dobre,a jesli ktos cos uczyni,to jest juz zly,jahwe sie obraza. Nadto niby rzekomo to co on zsyla jakies doswiadczenia,to jest niby dla mnie dobre,pozyteczne,wedlug tlumaczenia pisma sw.,a sie okazuje ze to szkodzi. Ile znamy takich przypadkow z doswiadczenia chocby smierc z glodu,ale bozek jahwe,wie przeciez co dobre dla czlowieka-smierc i raj. Ten bog zachowuje sie jak jakis szkodnik(oczywoscie nie wierze,ale interpretuje sposob myslenia chrzescijan jako wizerunku swojego boga) A te oko to juz dowod chrzescijan na istnienie boga? Przeciez chca udowodnic istnienie boga na rozne sposoby Predzej uwierze w supermana To oko zyje i mnie przeraza,bo sie rusza Nie bede mogl spac,bede mial koszmary. Straszne filmy pokazują Chrzescijanie,chyba sie zaczne bac tego boga i sie nawroce
|
|
| finerbijk (17282 punktów) | Dobry tekst. Nic dodać, nic ująć.
|
|
| Hodża (11172 punktów) | >Oko potrafi dać znać, że wszystko jest O.K.. Niestety znaki są zróżnicowane i bywa, że zły znak >bierzemy za dobrą monetę i odwrotnie.
Oto jest tajemna wiedza o tym symbolu; proszę, aby wszyscy Czytelnicy portalu zachowali ją wyłącznie dla siebie. Ten znak symbolizuje oko "Starca Wieków"; jest to masoński symbol, pod którym ukrywa się Wąż Starodawny i Smok. Jego narzędziem jest dolar ($) - stąd znajduje się na każdym banknocie Rezerwy Federalnej. Każdy, kto bierze toto do ręki, powinien czym prędzej zanurzyć się na 15-30 minut w chrzcielnicy (czas oczyszczania zależny od ekspozycji, ta zaś jest wprost proporcjonalna do kwadratu nominału). Niestety, coraz mniej ludzi poważnie traktuje te znane doskonale specjalistom od symboliki religijnej skrzętnie skrywane motywy, którymi kierują się Panowie Świata. Dlatego egzorcyści mają ręce pełne roboty.
Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością.
|
|
 | | ninja2 (33 punktów) |
>Niestety, coraz mniej ludzi poważnie traktuje te znane doskonale specjalistom od symboliki religijnej skrzętnie skrywane motywy, którymi kierują się Panowie Świata. Dlatego egzorcyści mają ręce pełne roboty. > Bóg miłuje tych, którzy smurfują z radością. Nie rozumiem co masz do przekazania,niewierzacym? O egzorcyzmach juz byly w innych postach wypowiedzi obecnych tu forumowiczy. To tylko hipnoza i nic wiecej. Guru w kosciele szuka podatnych na sugestie. Takie cos pojawia sie z poczucia bezsilnosci,co jest powodem zastraszania piekielkami,demonkami,ale to tylko koszmary,ktore dzialaja na dzieci i podatnych slepo wierzacych. Reszta to wyolbrzymienie. Nie jedyne chrzescijanstwo sie takimi glupotkami zajmowalo. Przed chrzescijanstwem juz w innych religiach starozytnych, wczesniejszych niz chrzescijanstwo wierzono w jakies opetania. Wypedzano niby te duchy przez bogow. Wierzono,ze,za choroby odpowiedzialni były zazwyczaj źli bogowie Szansy na uzdrowienie dopatrywano się zaś w działalności innych bogów. Jednym takich z bogów był Enki, który według wierzeń był przodkiem wszystkich lekarzy oraz jego wnuk Nabu, zwiazany z medycyna. Inny z bogów, Ningiszzidu, mający postać węża z dwoma głowami, jest do dzisiaj obecny jako symbol sztuki lekarskiej. Wierzono, że przez zrzucanie skóry odzyskiwał młodość i siłę, był więc patronem powracających do zdrowia. Motyw węża, który potrafi zachować nieśmiertelność pojawi się następnie u greckiego boga Asklepiosa. Chrzescijanstwo skopiowalo wszelkie informacje z mitow,aby nie upadlo Co do chrzescijanstwa,przeciez rzekomo wierzaca w jahwe Emili Rose byla opetana,w nagrode za sluzbe bogowi. Wedlug opowiesci wierzacych komunia(obgryzienie ciala Jezusa i wypicie jego krwi)ani rytualy odpedzenia przez ksiezy nie pomogly. Ale jak to opisalem wczesniej,to tylko hipnoza. Tez kiedys lunatykowalem,to wiem cos na ten temat. Poprostu to sie pojawia jak cos silnie przezywamy emocjonalnie i czujemy sie bezsilni Ja np. przeywalem,to ze czegos moglem zapomniec i dostane na lekcji w szkole jedynke. Teraz mi nic nie jest. Poprostu musisz byc bardziej pewny siebie i nie wierzyc w glupotki,a glupotki wyjda z glowy Trzeba zajac ssie czyms pozytecznym(nauka)to co potrzebne nam do zycia,a nie jakimis kontemplacjami chrzescijanskimi,ktorych celem jest zaprowadzic czlowieka na droge do zakladu dla oblakanych Wracajac do tematu tego oka. To czasami nie sadzicie ze jest tak,ze ludzie opierali sie na zwyklych zjawiskach przyrody i tworzyli z nich symbole?,gdyz chcieli je wniesc do wiar Tak bylo tez z roznymi kataklizmami O oku opatrznosci(Trojkat z okiem) nie ma wogole mowy w pismie sw To bylo dodane do teologii
|
|
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | Wiele wskazuje na to, że opatrzność ma coś wspólnego z cyklopami. One też podglądały, i to lubieżnie, jak np. na obrazie Redona: albo wyczekująco, z pałą, jak na tej rycinie:
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|