 |
Prędkość przepływu prądu elektrycznego Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-12-2004 19:52 | Marek1 | Prędkość przepływu prądu elektrycznego | Nikt mi na to pytanie (załączone do odpowiedzi na zagadkę Marka dot. czasu lotu pocisku) nie odpowiedział, pozwolę sobie powtórzyć je w nowym wątku. To nie jest zagadka - nie znam odpowiedzi. Mam jednak nadzieję, ze na forum znajdzie się jakiś dobry fizyk. Moje pytanie brzmi: JAKA JEST PRĘDKOŚĆ PRZEPŁYWU PRĄDU ELEKTRYCZNEGO? Nie chodzi o prędkość impulsu, który sprawia, że po "włączeniu prądu" przez elektrownię na Śląsku elektrony w żarniku żarówki w moim mieszkaniu w Warszawie "ruszają" i żarówka zapala się. Ten impuls to fala elektromagnetyczna i rozchodzi się on z prędkością światła. Mnie chodzi o to, jaka jest szybkość przepływu elektronów w przewodzie (jeżeli jest różna dla różnych przewodników - to w miedzi). Musi to być prędkość znacznie mniejsza od prędkości światła (elektrony posiadają masę) ale jaka? Ciekaw jestem, czy ta prędkość jest na tyle duża, że w przypadku prądu przemiennego o częstotliwości 50Hz (taki mamy w sieci) elektrony "wypuszczone" z elektrowni zdążą w ciągu półokresu (0,01s) dopłynąć do mojej żarówki, czy też będą musiały "zawrócić" nim doniej dotrą. |
| marcin_s | Policz sobie. Każdy kto wie co to jest masa molowa, gęstość, natężenie prądu i elektrony przewodnictwa jest sobie w stanie z tym poradzić (tzn. policzyć średnią prędkość ruchu postępowego elektronów). To nie jest zagadka, tylko proste zadanie rachunkowe.
|
|
 | | Marek1 | >Policz sobie. Każdy kto wie co to jest masa molowa, gęstość, natężenie prądu i elektrony przewodnictwa jest sobie w stanie z tym poradzić (tzn. policzyć średnią prędkość ruchu postępowego elektronów). To nie jest zagadka, tylko proste zadanie rachunkowe.
Gdybym umiał policzyć, to bym nie pytał. A w ogóle to nie jesteś zbyt uprzejmy. Gdyby wszyscy odpowiadali w twoim stylu to nikt by nikogo o nic nie pytał. A poza tym to tego typu odpowiedzi dają na ogół ludzie, którzy nie chcą przyznać się do swojej niewiedzy. Podejrzewam, że ty też NIE BYŁBYŚ W STANIE SOBIE Z TYM PROSTYM ZADANIEM RACHUNKOWYM PORADZIĆ. Zresztą ja nie prosiłem o żadne wyliczenia. Sądzę, że ktoś już to policzył i informacja ta jest dostępna. Ja na nią nie trafiłem, ale może ktoś?
A jeżeli taki z ciebie taki fizyk to rozwiąż następujący problem.
Znajdujesz się w łódce pływającej po stawie. W łódce jesteś tylko ty i drewniane wiosła. Co możesz zrobić (bez dobijania do brzegu) aby poziom wody w stawie a) podniósł się, b) obniżył się?
Mam nadzieję, że tym razem nie odpowiesz "pomyśl i sam sobie odpowiedz". Gdyby jednak marcin_s nie zechciał/nie umiał rozwiązać tej zagadki - zapraszam do jej rozwiązania innych forumowiczów. Tylko uprzedzam, nie bądźcie "dowcipni" i nie piszcie, że aby podnieść poziom wody w stawie należy się do niego wysiusiać, to nic nie da.
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Podejrzewam, że ty też NIE BYŁBYŚ W STANIE SOBIE Z TYM PROSTYM ZADANIEM RACHUNKOWYM PORADZIĆ. Ty sobie też nie poradziłeś, więc o co ci chodzi? Nawet nie próbujesz samodzielnie szukać odpowiedzi na swoje zagadki. Albo jesteś na to zbyt leniwy, albo wcale nie interesuje cię znalezienie rozwiązania, a tylko chodzi ci o napisanie kilku agresywnych komentarzy wobec innych forumowiczów.
|
|
| |  | | Marek1 | >>Podejrzewam, że ty też NIE BYŁBYŚ W STANIE SOBIE Z TYM PROSTYM ZADANIEM RACHUNKOWYM PORADZIĆ. >Ty sobie też nie poradziłeś, więc o co ci chodzi? Nawet nie próbujesz samodzielnie szukać odpowiedzi na swoje zagadki. Widzę, że nie rozumiesz różnicy pomiędzy pytaniem a zagadką (ale to u ciebie norma). Na swoje zagadki odpowiedzi nie muszę szukać, bo ją znam i zawsze podaję. A co do pytań, to na forum ich wiele i zazwyczaj chętnych do odpowiedzi jest wielu. Co prawda są to na ogół pytania "światopoglądowe" i odpowiedzi trudno zweryfikować, toteż niemal każdy czuje się kompetentny ich udzielać. Odpowiedzieć na pytanie z zakresu fizyki już trudniej, trzeba jednak mieć jakąś wiedzę. Fakt, twoich pytań na forum nie ma (a przynajmniej ja ich nie zauważyłem). Zawsze jednak jesteś chętny do udzielania reprymend. Czy ty naprawdę nigdy nie zadajesz pytań? Może i nie, ale pamiętaj: kto pyta - wydaje się głupi przez chwilę, ale kto nie pyta - pozostanie głupi do śmierci. Ja nie lekceważę cudzych pytań i staram się na nie odpowiadać, o ile moja wiedza mi na to pozwala. Nie wstydzę się również pytać jeżeli czegoś nie wiem. A ponieważ większość forumowiczów to nie tacy jak ty nadęci "mędrcy" tylko osoby inteligentne, mam nadzieję, że uzyskam konkretną i kompetentną odpowiedź na moje pytanie. A rozwiązanie swojej zagadki oczywiście podam.
|
|
| | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Widzę, że nie rozumiesz różnicy pomiędzy pytaniem a zagadką (ale to u ciebie norma). Na swoje zagadki odpowiedzi nie muszę szukać, bo ją znam i zawsze podaję.Zanim podasz swoje rozwiązanie nie omieszkasz opluć każdego, kto uważa, że szukasz odpowiedzi i podaje ci wskazówki jak i gdzie ich szukać. > Fakt, twoich pytań na forum nie ma (a przynajmniej ja ich nie zauważyłem).www.racjonalista.pl/forum.php/s,10198> Zawsze jednak jesteś chętny do udzielania reprymend.Takim jak ty - zawsze. Jeśli nie rozumiesz dlaczego, to przeczytaj ponownie mój porpzedni post i/lub mój pierwszy komentarz w tym poście. > Czy ty naprawdę nigdy nie zadajesz pytań? Może i nie, ale pamiętaj: kto pyta - wydaje się głupi przez chwilę, ale kto nie pyta - pozostanie głupi do śmierci.No i znowu cały ty. Postawiłeś sobie wyssaną z palca tezę wyłącznie po to, aby napisać coś uszczypliwego pod moim adresem. > A ponieważ większość forumowiczów to nie tacy jak ty nadęci "mędrcy" tylko osoby inteligentne, mam nadzieję, że uzyskam konkretną i kompetentną odpowiedź na moje pytanie.Szukasz sojusznika i myślisz, że prymitywnie podlizując się pozyskasz takowego pośród ludzi inteligentnych? Najwyraźniej nie zdajesz sobie sprawy, że człowiek inteligentny bez trudu przejrzy takie prostackie zagrywki. A co do "nadęcia", to zastanów się nad sobą.
|
|
| | | |  | | Marek1 | >Zanim podasz swoje rozwiązanie nie omieszkasz opluć każdego, kto uważa, że szukasz odpowiedzi i podaje ci wskazówki jak i gdzie ich szukać.
Proszę o konkrety. Zacytuj chociaż jedną moją wypowiedź opluwającą kogoś, kto uważał, że moja ZAGADKA to PYTANIE i podał mi wskazówki, gdzie szukać rozwiązania.
|
|
| | | |  | | Marek1 |
> >Fakt, twoich pytań na forum nie ma (a przynajmniej ja ich nie zauważyłem).> www.racjonalista.pl/forum.php/s,10198Po pierwsze, to nie było PYTANIE, tylko > Pytanie zagadka - grawitacja jest oddziaływaniem ...uznałem więc, że masz swoją wersję odpowiedzi i chcesz ją tylko skonfrontować z wypowiedziami innych forumowiczów. Po drugie, sam przyznałeś, że zostałeś zainspirowany przez mojego imiennika.
|
|
| | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Przypuszczam, że w następnym poście będziesz konsekwentny w swych "merytorycznych" rozważaniach i zaczniesz pisać komentarze po uprzednim podzieleniu wyrazów na sylaby. Żałosne. ;-P
|
|
|  | | marcin_s | >>Policz sobie. Każdy kto wie co to jest masa molowa, gęstość, natężenie prądu i elektrony przewodnictwa jest sobie w stanie z tym poradzić (tzn. policzyć średnią prędkość ruchu postępowego elektronów). To nie jest zagadka, tylko proste zadanie rachunkowe. >Gdybym umiał policzyć, to bym nie pytał. A w ogóle to nie jesteś zbyt uprzejmy. Gdyby wszyscy odpowiadali w twoim stylu to nikt by nikogo o nic nie pytał.
Podałem ci bardzo wiele wskazówek w jaki sposób znaleźć odpowiedź na nurtujące cię pytanie. Jeśli spodziewasz się odpowiedzi: prędkość wynosi tyle a tyle, to przeszukaj leniu googla.
|
|
| |  | | Marek1 | >>>Policz sobie. Każdy kto wie co to jest masa molowa, gęstość, natężenie prądu i elektrony przewodnictwa jest sobie w stanie z tym poradzić (tzn. policzyć średnią prędkość ruchu postępowego elektronów). To nie jest zagadka, tylko proste zadanie rachunkowe. >>Gdybym umiał policzyć, to bym nie pytał. A w ogóle to nie jesteś zbyt uprzejmy. Gdyby wszyscy odpowiadali w twoim stylu to nikt by nikogo o nic nie pytał. >Podałem ci bardzo wiele wskazówek w jaki sposób znaleźć odpowiedź na nurtujące cię pytanie. Jeśli spodziewasz się odpowiedzi: prędkość wynosi tyle a tyle, to przeszukaj leniu googla. Od ciebie się nie spodziewam. Jest dla mnie oczywiste, że ty jej nie znasz. Gdybyś znał, to albo byś odpowiedział, albo w ogóle nie zareagował na mój post. Wypowiedź w takim stylu jak twoja świadczy o tym, że nie wiesz, ale próbujesz dodać sobie znaczenia mentorskim tonem. Miałem kiedyś takiego szefa. Na każde moje pytanie przekraczające jego umysłowe możliwości odpowiadał: "Pan mnie o to pyta? To ja pana powinienem zapytać. Proszę przyść do mnie jutro z propozycją rozwiązania problemu". Dyrektor jednak nie dał się na to nabrać i wywalili go z roboty.
|
|
| | |  | | marcin_s | Innymi słowy, każdy kto odsyła Mareczka do googla po uzyskanie informacji, która jest powszechnie dostępna to ignorant, który się popisuje. Bo jak Mareczek na dotychczas poważnym forum zadaje pytanie, do którego odpowiedź znajdzie w necie szybciej niż napisze post, to w takiej sytuacji należy milczeć z szacunkiem, ewlentualnie policzyć za Mareczka i przedstawić rozwiązanie, no, w ostateczności samemu zapuścić google i przepisać znalezioną odpowiedź.
|
|
| | | |  | | Marek1 | >Innymi słowy, każdy kto odsyła Mareczka do googla po uzyskanie informacji, która jest powszechnie dostępna to ignorant, który się popisuje.
Możeś i nie ignorant tyulko dobry fizyk, którego obruszają tak głupie pytania (choć takowych ponoć nie ma, są za to głupie odpowiedzi). Uznam, że jesteś dobrym fizykiem,jeżeli rozwiążesz moją zagadkę (tę ze sposobami zmiany poziomu wody w stawie). Jest na pewno prostsza, niż zagadnienia związane z przepływem prądu elektrycznego. Sądzę jednak, że jej rozwiązanie będzie poniżej twojej mentorskiej godności (przynajmniej taka będzie wersja oficjalna).
|
|
| Kowalski (322 punktów) | Średnia prędkość przepływu elektronów w przewodniku zależy od wielu czynników, ale w typowych przypadkach jak np. dopływ prądu do żarówki jest ona rzędu cm/min.
|
|
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | |
|
| Tasior | > Moje pytanie brzmi: JAKA JEST PRĘDKOŚĆ PRZEPŁYWU PRĄDU> ELEKTRYCZNEGO?Nie jestem dobrym fizykiem, ale jak juz ktos powyzej zauwazyl mamy google i nalezy korzystac z jego dobrodziejstw ;] wiec nie marnujac juz niczyjego czasu proponuje wizyte: www.zsee.bytom.pl/energo/dane/kl3energo010.html
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|