Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zaklęta pętla czasu

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
03-01-2005 17:54eeetam (8 punktów)Zaklęta pętla czasu
Na pytanie, kto stworzył Stwórcę nie ma odpowiedzi. Zarówno hipotezy naukowe jak i przekazy religijne w końcu gubią się i załamują wobec racjonalnych argumentacji. Gdyby istniała jakaś inna prawda, jakaś wiarygodna konstrukcja, którą moglibyśmy przeciwstawić tej religijnej, pozycja nauki byłaby dużo silniejsza. Pozostaje niestety tylko negacja. W miejsce Stwórcy kreacjonistów nauka nie ma nic własnego.
Kiedyś ludzie myśleli, że Ziemia jest płaska - okazało się, że jest okrągła i zamknięta. Idąc wprost przed siebie dojdziemy w to samo miejsce, skąd wyszliśmy. Zakładając, że przestrzeń Wszechświata ma podobną geometrię, można by zadać naiwne pytanie: Czy przypadkiem czwarty wymiar, który jest związany z czasem nie jest zamknięty? Wtedy czas zataczając wielki krąg, tworzyłby zamkniętą pętlę. Posuwając się więc wraz z Wszechświatem wzdłuż czwartego wymiaru, dojdziemy do punktu wyjścia, czyli do tego samego punktu z którego wyszliśmy. Dojdziemy do Punktu Zerowego zwanego przez niektórych Wielkim Wybuchem jakby od drugiej strony. Z naszego obecnego punktu widzenia jest to obszar przed Wielkim Wybuchem. Zarysowuje nam się następująca możliwość, że człowiek rozwijając swą naukę, technikę i wiedzę, może osiągnąć taki poziom, iż będzie w stanie manipulować przestrzenią i czasem. Tym samym osiągniemy mądrość w takim stopniu, że staniemy się BYTEM WSZECHWIEDZĄCYM i WSZECHMOCNYM. Nie jest to jedyne rozwiązanie, lecz jedno z możliwych. Przynajmniej mamy tu możliwość wyjścia z zaklętego stanu niemożności, w jakim tkwimy obecnie. Zamiast dreptać w miejscu, nauka mogłaby znaleźć swoją własną odpowiedź na te kwestie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

gooa (746 punktów)

>Kiedyś ludzie myśleli, że Ziemia jest płaska - okazało się,
>że jest okrągła i zamknięta. Idąc wprost przed siebie
>dojdziemy w to samo miejsce, skąd wyszliśmy
Od kilku dni zadaje sobie podobne pytanie, oczywiscie na chlopski rozum, wiec; wychodzac z jakiegos punktu i idac w nieskonczonosc, wroce do tego samego miejsca, ale majac na mysli nieskonczonosc kola, kuli, natomiast z drugij strony - idac w nieskonczonosc powinnam sie oddalac w nieskonczonosc...Jedna nieskonczonosc zaprzecza drugiej.

>y. Dojdziemy do Punktu Zerowego zwanego przez
>niektórych Wielkim Wybuchem jakby od drugiej strony. Z
>naszego obecnego punktu widzenia jest to obszar przed
>Wielkim Wybuchem
Tutaj jestem wiekszym sceptykiem, poniewaz nie wierze w podroze w czasie.

>Zamiast dreptać w miejscu, nauka mogłaby znaleźć swoją
>własną odpowiedź na te kwestie.
Chyba nie jest tak zle
leo_z (935 punktów)
>Zamiast dreptać w miejscu, nauka mogłaby znaleźć swoją własną odpowiedź na te kwestie.
Biorąc Twoje rozumowanie za dobrą monetę wypadałoby, abyś był konsekwentny do końca w stworzonej przez siebie teorii.
Zapętlając czas, zapętlasz go w 360 stopniach "możliwości czasowych" jednocześnie. Wynikałoby z tego, że czas rozprzestrzenia się w "n" kierunkach naraz, a nie tylko w jednym, i to akurat Tobie wygodne "kierunku".
Jeżeli czas ma swój punkt zerowy, po którym ma się rozprzestrzenić, to "uczciwość" nakazuje zauważyć, że czas powinien mieć również swój antyczas o wektorze przeciwnie skierowanym. Zasadnym jest oczekiwać, że czasy te powinny się spotkać w określonym, przeciwległym punkcie na "kuli czasu"...
Jak dla mnie za dużo tu "fiction" a za mało "science", kończę więc dalsze dywagacje (szkoda czasu - nawet zapętlonego)
gooa (746 punktów)

>Jak dla mnie za dużo tu "fiction" a za mało "science", kończę więc dalsze dywagacje (szkoda czasu - nawet zapętlonego)

Moze masz racje, ale wydaje mi sie, ze ciekawie jest o tym rozmyslac, wymienic zdania, gdyby znalezino odpowiedzi na tego typu pytania, nie byloby tego forum, nie byloby nowych ksiazek i nie byloby juz zagadek - wszystko byloby jasne ... a czy to kiedykolwiek nastapi ?
Byc moze watek eeetama bardziej nadaje sie do dzialu filozofii, ale po co tak od razu podcinac mu nogi ?

eeetam (8 punktów)

>Zapętlając czas, zapętlasz go w 360 stopniach "możliwości czasowych" jednocześnie. Wynikałoby z tego, że czas rozprzestrzenia się w "n" kierunkach naraz, a nie tylko w jednym, i to akurat Tobie wygodne "kierunku".
Wybierając się w podróż dookoła Ziemi nie muszę wybierać sobie kierunku, aby dojść w to samo miejsce
>Jeżeli czas ma swój punkt zerowy, po którym ma się rozprzestrzenić, to "uczciwość" nakazuje zauważyć, że czas powinien mieć również swój antyczas o wektorze przeciwnie skierowanym.
Ja bym powiedział jeszcze więcej. Nie tylko czas ale całe "CPT". Jeśli ktoś nie pamięta, to przypomnę:
Nie można odróżnić od siebie dwóch światów w których materia zamieniona jest na antymaterię (C)zostało dokonane odbicie lustrzane (P)i zmieniony jest czas na przeciwny (T). Prawo to udowodnione przez Cronina i Fitcha. Nobel w 1964 roku.
A więc być może Świat "po drugiej stronie" jest identyczny jak nasz a kto wie, czy to nawet nie NASZ Świat.
Zasadnym jest oczekiwać, że czasy te powinny się spotkać w określonym, przeciwległym punkcie na "kuli czasu"...
Niekoniecznie. Jeśli znasz geometrię wstęgi Mobiusa, to wielkości te mogą przyjąć wartości przeciwne samoczynnie i to w taki sposób, że nawet nie będziemy wiedzieli, kiedy.
>Jak dla mnie za dużo tu "fiction" a za mało "science", kończę więc dalsze dywagacje (szkoda czasu - nawet zapętlonego)
>
Podobnie mówili współcześni Einsteinowi:
Zakrzywiona przestrzeń? względność czasu? - To się nie mieści w głowie, więc TO NIEMOŻLIWE. Tylko on jeden głupek o tym nie wiedział.
leo_z (935 punktów)
>(...)Nie można odróżnić od siebie dwóch światów w których materia zamieniona jest na antymaterię (...)Prawo to udowodnione przez Cronina i Fitcha
Przyznaję się, że jestem laikiem w tych sprawach, ale na ile "łyknąłem" informacji w tej "materii', to nie można do końca mówić o pełnej symetrii pomiędzy światem i antyświatem. W takim wypadku - dla mnie laika, jest zasadnym sądzić, że jeżeli nawet byłby to "nasz świat" - to jednak z pewnymi anomaliami różnicującymi go od naszego "rzeczywistego" świata. Życie pokazuje, że każda anomalia - nawet pogodowa, ma swoje ujemne skutki dla naszego "tu i teraz".

>Jeśli znasz geometrię wstęgi Mobiusa, to wielkości te mogą przyjąć wartości przeciwne samoczynnie i to w taki sposób, że nawet nie będziemy wiedzieli, kiedy
jest tylko jeden niuans... w tym momencie narzucasz wymóg postrzegania "czasu" jako wstęgi, co przy założonej wcześniej jego kulistości zaczyna tworzyć kolejne "schody" w Twojej teorii.

>Podobnie mówili współcześni Einsteinowi:
>Zakrzywiona przestrzeń? względność czasu? - To się nie mieści w głowie, więc TO NIEMOŻLIWE. Tylko on jeden głupek o tym nie wiedział.
Należy pamiętać o odcieniach szarości... życie również je posiada www.daro.it.pl/albert_einstein.html
Abstrahując od braku jednoznaczności w określeniu autora teorii względności, to zważ, że teoria ta nie opiera się tylko na fakcie, że ładnie wygląda i coś tam wyjaśnia... ona jest również weryfikowalna. .

A tak poza tym, poprzez użycie stwierdzenia cyt. Nie jest to jedyne rozwiązanie, lecz jedno z możliwych sugerujesz, że jest to coś "skończonego" samo w sobie - a przecież nawet ta dyskusja pokazuje, że Twoje chciejstwo jest tylko chciejstwem podparte.
To, że kromka chleba posmarowana masłem spada przeważnie na stronę masłem posmarowaną nie znaczy, że samoloty powinny lądować do "góry nogami" ale cóż... podyskutować możemy
eeetam (8 punktów)
>>(...)Nie można odróżnić od siebie dwóch światów w których materia zamieniona jest na antymaterię (...)Prawo to udowodnione przez Cronina i Fitcha
>Przyznaję się, że jestem laikiem w tych sprawach, ale na ile "łyknąłem" informacji w tej "materii', to nie można do końca mówić o pełnej symetrii pomiędzy światem i antyświatem.
Nie wiem, dlaczego wyciąłeś resztę zdania. Symetria między światem i antyświatem jest zachowana wówczas, gdy jest on odbiciem lustrzanym i ma zmienioną strzałkę czasu na przeciwną
>>Jeśli znasz geometrię wstęgi Mobiusa, to wielkości te mogą przyjąć wartości przeciwne samoczynnie i to w taki sposób, że nawet nie będziemy wiedzieli, kiedy
>jest tylko jeden niuans... w tym momencie narzucasz wymóg postrzegania "czasu" jako wstęgi, co przy założonej wcześniej jego kulistości zaczyna tworzyć kolejne "schody" w Twojej teorii.
Wstęgę Mobiusa podałem przykładowo
>Twoje chciejstwo jest tylko chciejstwem podparte.
Tego nie rozumię.
>To, że kromka chleba posmarowana masłem spada przeważnie na stronę masłem posmarowaną nie znaczy, że samoloty powinny lądować do "góry nogami" ale cóż... podyskutować możemy

A cóż to ma do naszej dyskusji/
Lubię Kawę (143 punktów)
>Zarówno hipotezy naukowe jak i przekazy religijne w końcu gubią się i załamują wobec racjonalnych argumentacji.
No to się dowiedzieliśmy, że racjonalna argumentacja stoi w opozycji do hipotez naukowych i przekazów religijnych. Rozumiem, że to wynik manii używania w zdaniu, dla uwiarygodnienia tego co się mówi, rzeczownika "racjonalny".

----PTRqwerty
eeetam (8 punktów)

>No to się dowiedzieliśmy, że racjonalna argumentacja stoi w opozycji do hipotez naukowych i przekazów religijnych. Rozumiem, że to wynik manii używania w zdaniu, dla uwiarygodnienia tego co się mówi, rzeczownika "racjonalny".
>----PTRqwerty
Hipotezy naukowe nie są jeszcze prawdą objawioną i każdemu wolno je zakwestionować w jej poszukiwaniu. Lepszy ten, co szuka a nie znalazł niż ten, co nie szukał a twierdzi, że nie ma.
Lubię Kawę (143 punktów)

Ty początkowo nie mówiłeś, że każdy ma prawo kwestionować hipotezy, gdyż one się gubią się one wobec racjonalnej argumentacji. Jak rozumiem to jakiś nowy sposób poznawania świata. Taka "trzecia droga". Czyli zatem hipotezy naukowe nie są racjonalne, a sam racjonalnizm to zupełnie nowy sposób poznawania świata. No tak to ująłeś

----PTRqwerty
eeetam (8 punktów)
>
>Ty początkowo nie mówiłeś, że każdy ma prawo kwestionować hipotezy, gdyż one się gubią się one wobec racjonalnej argumentacji. Jak rozumiem to jakiś nowy sposób poznawania świata. Taka "trzecia droga". Czyli zatem hipotezy naukowe nie są racjonalne, a sam racjonalnizm to zupełnie nowy sposób poznawania świata. No tak to ująłeś
>----PTRqwerty
Większość hipotez obowiązujących obecnie nie nadaje się nawet do renowacji. Nawet ich twórcy mają wątpliwości co do ich prawdziwości. Są niespójne logicznie. Należy je zastąpić innymi, które by tych wad nie miały.
inhet (1073 punktów)
>>Zamiast dreptać w miejscu, nauka mogłaby znaleźć swoją
>własną odpowiedź na te kwestie.
>

Zamiast dreoptać w miejcu, może najpierw spróbuj się dowiedzieć, jakie odpowiedzi nauka już na "te kwestię" ma?
eeetam (8 punktów)

>>Zamiast dreoptać w miejcu, może najpierw spróbuj się dowiedzieć, jakie odpowiedzi nauka już na "te kwestię" ma?
>
Ktoś tu się wyrwał jak Filip z konopii. Takie porady już miałem. A cóż to za sztuka przeczytać coś a potem to powtarzać pięć albo pięćdziesiąt razy. Wystarczy tylko umieć czytać. Jak jesteś taki oczytany to może znasz chociaż jakąś jedną pewną odpowiedź, jaką ma nauka do której by nie było od razu następnych pięciu pytań?
jiddu
A ja mam tylko taką malutką refleksyję Nasz umysł porusza się zazwyczaj śladem "przyczynowo-skutkowym", niejako nie umie myśleć w inny sposób. Być może myślenie ma taką właśnie zdeterminową cechę - nie wiem Myśl zawsze dochodzi do tej pierwszej przyczyny, która być musi, nawet "koliste" teorie muszą wyjaśniać jak doszło do tej kolistości i wszystko wydaje się nadal zdumiewająco niewyobrażalne

W zasadzie to mam pytanie, czy można wyrwać się z tego przyczynowo-skutkowego myślenia i funkcjonować w inny sposób, bo tamto wydaje się jednak błędne - prowadząc zawsze do paradosku.
Sylwester Głowacki (85 punktów)
>Na pytanie, kto stworzył Stwórcę nie ma odpowiedzi.
>Zarówno hipotezy naukowe jak i przekazy religijne w końcu
>gubią się i załamują wobec racjonalnych argumentacji

Przekonanie że wiara(ona wszk jest istotą religii) ma nas doprowadzić do racjonalnego przeniknięcia istoty bytu jest w najlepszym razie błędne a wnajgorszym prowadzi do PIEKLA.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365