Moore to Moore. Szkoda że promuje się jego "dzieła" jako filmy dokumentalne, bo tak naprawdę są one skupione na agitacji. Nie mówię że treść jest zła, bo jako taka nie jest, natomiast jest bardzo subiektywna, Moore generalizuje i uogólnia, co najwyraźniej widać w jego ostatnim filmie Sicko. Niebezpieczne jest to że jest to tak dobrze nakręcone że można w zasadzie to wszystko przyjąć bezkrytycznie jako fakty.
|