A kto z was podziela moją teorię ze wszechświat nie musi być ogranicziny krawędzią ale sam w sobie zawiera jeszcze mniejsze układy byc moze tworzone jeszcze w czasie rzeczywistym jego podzbiory cechują sie podobięństwem w pewej cylkiczności np: krążace elektrony wokół jądra a układ słoneczny . Najlepiej obrazuje to układ Mandelbrota wzór który moze obliczyć komputer i narysowac w postaci wizualnej.Figura rysuje sie w czasie rzeczywistym i nie mozna powiedziec ze jest ona ograniczona krawędziami ,krawedzie są rysowane i obrazują podobięństwo do do całej struktóry.Logicznie myśląc rzeczy proste są najbardziej prawdopodobne , dlatego we wszechświecie nie ma cząstek podstawowych które tworzą całą struktórę nasz mózg mówi nam ze do istnienie jest potrzebny kolejny mniejszy składnik a w tym mniejszym znajduje sie jeszcze mniejsz itd.Sądze że wszechświat jest programem napisany w jakims nośniku innym środowisku który nieingeryje w samo działanie programu.Tak jak kazdy nośnik np : kabel próbuje uzyskać jak namniejszy opór by zmniejszyć zniekształcenie czy słqabnięcie sygnały .Informacje które przechodza przez nosnik nieidentyfikują go nie widzą poniewarz jego zadaniem jest brak ingerencji .Myślę ze w ten sposób mozna trochę przyblirzyć działanie świadomości jako środowiska które ciągle powstaje.Zasada działania wszechświata jest prosta jedynie my niepotrafimy jej zrozumiec gdyz jesteśmy ograniczeni przez system ewolucji. Jesli ktokolwiek zrozumie ze swiatem rządzą prawa i prawa te odnoszą się równiesz do nas poniewasz jesteśmy wszechświatem spewnością napotka sie na system obronny ewolucji iz jest obiektem o niezgodnym celu co do zamierzonych przez system . I tu nie miał niespodzianka kiedy obiekt prubuje zostac skasowany poniewaz jest jakby wirusem w oprogramowaniu (jego działanie nieprzynosi korzyści dla głownego oprogramowania). Moje gg:1000311 |