I jeszcze jedno. >""Właśnie walka z takimi drobiazgami wpływa na zmianę statusu kobiety w społeczeństwie." - to bardzo mądre słowa.
Jakos trudno mi sobie wyobrazic kobiete skrecajaca szafke w spodnicy. Osobiscie wole wsiadac do samolotu prowadzonego przez faceta. W gotowaniu mezczyzni rowniez sa solidniejsi, poniewaz robia to niehormonalnie. Wniosek ? - do polek i do garow, wystarczy ich ladnie pochwalic (uwielbiaja to). A swoja droga, jak tak dalej pojdzie, to uciekna na Marsa i nie bedzie mial kto za nas rodzic. No i kto nas pocieszy, kiedy zaczniemy za nimi beczec ? :*)
|