A skąd niby ta wartość 100 lat? Dlaczego nie np. 150 skoro tworzenie się narodów to proces sięgający w praktyce początków XIX? Przecież wartość 100 lat wprowadzono tylko w ustawie polskiej na dodatek jeszcze nie obowiązującej. Skoro się twierdzi że wartość ta wystepuje w "europejskim prawie" to wg dokładnie jakiego aktu (UE, Rady Europy, KBWE) tego prawa? W Niemczech np. wciąż brak legalnej definicji mniejszości narodowej. Zaś połączenie bycia autochtonem z byciem członkiem mniejszości nie występuje w ŻADNYM akcie prawa europejskiego ani tym bardziej niemieckiego - jeśli jest inaczej prosze o wskazanie takowego. Tam się mówi jedynie o grupach osób o wspólnym pochodzeniu etnicznym, kulturze, języku i religii.
Jeszcze w latach 30. do mniejszości narodowych w Niemczech zaliczani byli także Cyganie migrujący bez państwa), Żydzi (również migrujący i bez państwa) i Polacy. Tam i obecnie żyją potomkowie tych którzy za taką mniejszość uznawali byli. Aktualny porządek prawny Republiki Federalnej Niemiec uznaje za mniejszości narodowe jedynie trzy grupy etniczne: Duńczyków, Fryzów i Serbołużyczan. Czy Polacy ktorzy jechali do Niemczech za zaborów do roboty przy burakach i w Zagłębiu Ruhry i już tam zostali nie są mniejszością narodową wraz ze swymi potomkami?
Tego naprawdę nie da się załatwić z krajami związkowymi? Skoro się nie da to po cóż utrzymywać przywileje bez wzajemności dla mniejszości niemieckiej w Polsce. Zwłaszcza że w Niemczech nawet dla "uznanych" mniejszości preferencje wyborcze wyglądają tak że w praktyce... ich brak. A jeśli ktoś by się czuł tym poszkodowany może dochodzić swych praw jako jednostka której państwo nadepnęlo na wolności tak u nas jak i u nich.
|