>Aha, już wiem. Nowa odmiana rzeźnictwa. Choć może nie taka nowa, jeśli sobie przypomnieć ,po co założono Ogród Saski w Warszawie lub po co arcyksiążę Ferdynad miał balkon w zamku Konopiszte.
Mnie sie juz zdazylo kilkakrotnie wejsc do lasu od takiej strony, ze nie widzialam ogloszen o polowaniu, na szczescie uslyszalam strzaly i zobaczylam mysliwych. W przypadku wirtualnych lowow, mozna oberwac nie wiadomo od kogo, mysliwego - ducha.
|