Racjonalista - Strona głównaDo treści
Prawdziwy i niezaprzeczalny cud!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
19-11-2009 07:45Aleksander Głowacki (1725 punktów)Prawdziwy i niezaprzeczalny cud!
Ocena 6 na 6
Cud ten jest opisany w 1 księdze królewskiej 7:23
"Następnie sporządził odlew "morza" o średnicy dziesięciu łokci, okrągłego, o wysokości pięciu łokci i o obwodzie trzydziestu łokci"

Policzmy: obwód to średnica razy Pi, czyli 10*3.14=30 czyli 31.4=30. Mamy tu do czynienia z cudem wszechczasów: człowiek ten stworzył koło matematycznie niemożliwe i to bez użycia czarnej dziury w celu zakrzywienia czasoprzestrzeni!
Szkoda, że obiekt ten zaginął, bo z pewnością wszystkim niewierzącym by zamknął usta.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ojciec Ateusz (9201 punktów)
Naprawdę spodziewałeś się, że napiszą: "o obwodzie trzydziestu jeden i 0.415926535... łokci"?

Swoją drogą, ciekawe czemu do świętej księgi dołączyli treść protokołu zdawczo-odbiorczego?
Cały ten rozdział jest kuriozalny.
19-11-2009 09:21 
 Ocena 1 na 1
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
>Naprawdę spodziewałeś się, że napiszą: "o obwodzie trzydziestu jeden i 0.415926535... łokci"?
Spodziewałbym się raczej czegoś w stylu: 31 łokci i x mniejszych jednostek" Nie wiem tylko jakie podjednostki były wtedy w użyciu (cale?), nie równych 30.
dnak (1340 punktów)
>Spodziewałbym się raczej czegoś w stylu: 31 łokci i x mniejszych jednostek" Nie wiem tylko jakie podjednostki były wtedy w użyciu (cale?), nie równych 30.

W takim razie popełniłbyś błąd na równi z tym, który wytknąłeś, ale z innej dziedziny.
Po pierwsze popełniasz anachronizm wymagając znajomości greckiej matematyki, która powstała wieki po utworzeniu 1Krl; po drugie wymagasz zgodnych z matematyką właściwą dla naszego kręgu kulturowego przemyśleń od ludu, który miał zupełnie inne podejście do liczenia i liczb; po trzecie zakładasz, że święta księga ma być podręcznikiem do matematyki.
Nie wspomnę już o tym, że nie nie wiemy z jakiego przekładu korzystasz i jakie słowo zostało użyte w oryginale - polskie tłumaczenia biblii nie są najlepsze i zawierają bardzo wiele przekłamań i błędów. Do tego dochodzi fakt, że nie same wymiary opisywanego obiektu, a coś innego w tym rozdziale było najważniejsze - takie zachowania są w całej biblii - jeśli coś nie jest ważne to nie skupia się na tym i opisuje to po macoszemu.
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
> >Po pierwsze popełniasz anachronizm wymagając znajomości greckiej matematyki, która powstała wieki po utworzeniu 1Krl; po drugie wymagasz zgodnych z matematyką właściwą dla naszego kręgu kulturowego przemyśleń od ludu, który miał zupełnie inne podejście do liczenia i liczb; po trzecie zakładasz, że święta księga ma być podręcznikiem do matematyki.

Oczywiście, że wymagam - to jest księga natchniona i wartość Pi powinna być znana dokładnie a podana chociaż do pierwszego miejsca po przecinku (czyli obwód 31 łokci). Stąd wynika że greckie i egipskie teksty są bardziej natchnione.

>Nie wspomnę już o tym, że nie nie wiemy z jakiego przekładu korzystasz i jakie słowo zostało użyte w oryginale - polskie tłumaczenia biblii nie są najlepsze i zawierają bardzo wiele przekłamań i błędów. Do tego dochodzi fakt, że nie same wymiary opisywanego obiektu, a coś innego w tym rozdziale było najważniejsze - takie zachowania są w całej biblii - jeśli coś nie jest ważne to nie skupia się na tym i opisuje to po macoszemu.

Korzystałem z biblii tysiąclecia. Nie wiem czy przy tłumaczeniu w tym fragmencie można zrobić zbyt wiele przekłamań i błędów.
dnak (1340 punktów)
>Oczywiście, że wymagam - to jest księga natchniona i wartość Pi powinna być znana dokładnie a podana chociaż do pierwszego miejsca po przecinku (czyli obwód 31 łokci). Stąd wynika że greckie i egipskie teksty są bardziej natchnione.

Czyli uznajesz Biblię za księgę natchnioną, tak? Bo jeśli nie - nie masz jak wymagac od niej natchnienia. Jeśli tak - Twoje uwagi i żal są jak najbardziej słuszne.

Swoją drogą bardzo podoba mi się Twoja definicja natchnienia - dokładność matematyczna. Jak do tej pory zawsze wydawało mi się, że natchnienie (w jakimkolwiek rozumieniu) jest raczej od tejże dokładności dalekie...

>Korzystałem z biblii tysiąclecia. Nie wiem czy przy tłumaczeniu w tym fragmencie można zrobić zbyt wiele przekłamań i błędów.

Pewnie, że można. Zacząć można od tego, że często wyrażenia aramejskie, hebrajskie i greckie nie mają odpowiedników w języku polskim. Nie wiem jak jest z tym konkretnym wersem, ale zawsze lepiej pozostawić taki wentyl bezpieczeństwa.
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
>Czyli uznajesz Biblię za księgę natchnioną, tak?

Broń Zeusie!

>Bo jeśli nie - nie masz jak wymagac od niej natchnienia. Jeśli tak - Twoje uwagi i żal są jak najbardziej słuszne.

Powiem tak: jeśli jest to księga natchniona to takich "byków" mieć nie powinna. Jeśli jednak ma jej "stopień natchnienia" jest co najmniej dyskusyjny.

>Pewnie, że można. Zacząć można od tego, że często wyrażenia aramejskie, hebrajskie i greckie nie mają odpowiedników w języku polskim. Nie wiem jak jest z tym konkretnym wersem, ale zawsze lepiej pozostawić taki wentyl bezpieczeństwa.

Nie jestem ekspertem od języków starożytności - po prostu zaufałem tłumaczowi
dnak (1340 punktów)
>Broń Zeusie!

No to problem rozwiązany
Za natchnioną Biblię uważają chrześcijanie, jesli zas chrześcijaninem nie jesteś - to jest to po prostu stara książka z błedem obliczeniowym

>Powiem tak: jeśli jest to księga natchniona to takich "byków" mieć nie powinna. Jeśli jednak ma jej "stopień natchnienia" jest co najmniej dyskusyjny.

Zależy co jaka religia za natchnienie uważa. Czasami musi to być dokładny cytat, czasami jedynie ogólny zarys przesłania. Poza tym wiele religii znalazło bardzo łatwe, platońskie, wytłumaczenie. Bóg natchnął pisarza, który bedąc człowiekiem wszystko spaprał, ale da się mimo to odgadnąć o co tam na górze chodziło.
Ania... (14138 punktów)

>Po pierwsze popełniasz anachronizm wymagając znajomości greckiej matematyki, która powstała wieki po utworzeniu 1Krl; po drugie wymagasz zgodnych z matematyką właściwą dla naszego kręgu kulturowego przemyśleń od ludu, który miał zupełnie inne podejście do liczenia i liczb; po trzecie zakładasz, że święta księga ma być podręcznikiem do matematyki.

Czy zmierzenie wymiarów obiektu jest czymś "nowożytnym"? Nie mówimy chyba o wyliczeniu obwodu, ale o zmierzeniu go, bowiem piszą o przedmiocie istniejącym, a więc poddającym się prostym pomiarom.
21-11-2009 11:03 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)

>Swoją drogą, ciekawe czemu do świętej księgi dołączyli treść protokołu zdawczo-odbiorczego?
Bo to jest właśnie taka księga typu "szwarc, mydło i powidło", po której można spodziewać się wszystkiego: mitologii, kodeksu karnego, protokołów zdawczo-odbiorczych, inwentarzy dóbr, itinerariów, opisu obyczajów, przepisów kulinarnych, poematów, opisu nowinek technicznych i co im tylko przyszło do głowy. Można rzec - silva rerum.
Kowalski (1042 punktów)
No wiesz... nie znano wtedy precyzyjnie liczby Pi, więc podano ją w przybliżeniu I tak Biblia uchodzi za jedno z tych dzieł, które ją podają

---
(Co nie zmienia faktu, że może rzeczywiście należy to podsunąć kreacjonistom, by zaczęli zwalczać zakłamaną, urzędową matematykę, twierdzącą -- wbrew Biblii -- że Pi to liczba niewymierna, równa w przybliżeniu 3,1415...)
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
>No wiesz... nie znano wtedy precyzyjnie liczby Pi, więc podano ją w przybliżeniu I tak Biblia uchodzi za jedno z tych dzieł, które ją podają

W zasadzie to w tym miejscu Biblia pi nie podaje - tylko wyniki zapewne bezpośrednich pomiarów średnicy i obwodu (pomiaru zrobionego niechlujnie). Egipcjanie byli w tej dziedzinie znacznie lepsi - ich pi wynosiło 3,1
Kowalski (1042 punktów)
>W zasadzie to w tym miejscu Biblia pi nie podaje - tylko wyniki zapewne bezpośrednich pomiarów średnicy i obwodu (pomiaru zrobionego niechlujnie).

Hm... powołałem się tu na matematyczny felieton z Młodego Technika sprzed... ponad 20 lat (Ciekawe, czy to ma na myśli prof. Kordos: netbird.pl/a/962/10423,1) Można chyba uznać, że mamy tu niedokładnie i nie wprost podaną zależność, z której wynika liczba Pi.

Może robiono pomiar (swoją drogą, jak pamiętam próbę rysunkowej rekonstrukcji 'morza', bardzo niewygodny, to nie taki mały zbiornik brązowy, w dodatku z ozdobnymi filarami-nóżkami, które sięgały ozdobami dość wysoko), wynik jednak zgadza się z szacunkami mezopotamskimi, z którą to Mezopotamią dawny Izrael miał bliższe kontakty niż z Egiptem.

> Egipcjanie byli w tej dziedzinie znacznie lepsi - ich pi wynosiło 3,1
Byli jeszcze lepsi -- podnosili 16/9 do kwadratu -- to ok. 3,16.
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
>Ciekawe, czy to ma na myśli prof. Kordos: netbird.pl/a/962/10423,1) Można chyba uznać, że mamy tu niedokładnie i nie wprost podaną zależność, z której wynika liczba Pi.

Ten fragment dotyczy budowy świątyni Salomona, więc zapewne prof. Kordos ma go na myśli. Opis tego samego przedmiotu pojawia się też w księdze kronik (wymiary są takie same).

>Byli jeszcze lepsi -- podnosili 16/9 do kwadratu -- to ok. 3,16.

Dowodzi to, że egipskie źródła są bardziej natchnione niż hebrajskie. Wartość "natchnienia" można tutaj dokładnie obliczyć
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>No wiesz... nie znano wtedy precyzyjnie liczby Pi, więc podano ją w przybliżeniu I tak Biblia uchodzi za jedno z tych dzieł, które ją podają

Podobno Koran podaje prędkość światła


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Cud ten jest opisany w 1 księdze królewskiej 7:23
Po pierwsze co to znaczy łokieć, po drugie jakimi (czyimi) łokciami mierzono kolejno wysokość, średnicę i obwód (może różnymi), po trzecie biblia pełna jest cudów i jakoś nikomu nie przyjdzie do głowy weryfikować ich naukowo (w obszarze fizyki i matematyki). Są po prosu cudami. A przyjmując Pi=3,14 samemu popełniasz błąd szacowania. Ostrożnie zatem. Ponoć według prawideł aerodynamiki, trzmiel nie powinien fruwać. Rzecz w tym, że on o tym nie wie!
Pozdrowienia.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
nihilnovi (21 punktów)
>>Cud ten jest opisany w 1 księdze królewskiej 7:23
>Po pierwsze co to znaczy łokieć, po drugie jakimi (czyimi) łokciami mierzono kolejno wysokość, średnicę i obwód (może różnymi), po trzecie biblia pełna jest cudów i jakoś nikomu nie przyjdzie do głowy weryfikować ich naukowo (w obszarze fizyki i matematyki). Są po prosu cudami.
A konkretniej to natchnionymi wymysłami.
>A przyjmując Pi=3,14 samemu popełniasz błąd szacowania.
Nie do końca rozumiem. Pi to jest 3,14, w przybliżeniu do części setnych.
>Ostrożnie zatem. Ponoć według prawideł aerodynamiki, trzmiel nie powinien fruwać. Rzecz w tym, że on o tym nie wie!
Wierutna bzdura powtarzana chyba e-mailami łańcuszkowymi. Tu wyjaśnienie:
www.scienc(*)eases/2006/01/060111082100.htm
Matix (5786 punktów)
>>A przyjmując Pi=3,14 samemu popełniasz błąd szacowania.
>Nie do końca rozumiem. Pi to jest 3,14, w przybliżeniu do części setnych.

Tak ale chodzi to, że robisz to samo co oni. Przybliżasz. Oni przybliżali mniej dokładnie, Ty bardziej, ale nadal nie używacie dokładnej liczby Pi.
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Nie do końca rozumiem. Pi to jest 3,14, w przybliżeniu do części setnych.
Podobno cytat z pracy licencjackiej: "dla uproszczenia przyjmujemy Pi=5". Źródła nie podam, znalazła to moja Córka. Ale jakby problem ten sam.
Pozdrawiam.
JATO



Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
stilgar (7322 punktów)

>>A przyjmując Pi=3,14 samemu popełniasz błąd szacowania.
>Nie do końca rozumiem. Pi to jest 3,14, w przybliżeniu do części setnych.

A w przybliżeniu do jedności pi=3 - wtedy ten cytat w zupełności sie zgadza.
Aleksander Głowacki (1725 punktów)
>Po pierwsze co to znaczy łokieć, po drugie jakimi (czyimi) łokciami mierzono kolejno wysokość, średnicę i obwód (może różnymi),

No nie powiesz mi chyba, że Żydzi byli aż tak głupi żeby nie wiedzieć, że łokcie różnią się długością u różnych ludzi i kazali jednemu człowiekowi mierzyć średnicę o drugiemu obwód.

>Po trzecie biblia pełna jest cudów i jakoś nikomu nie przyjdzie do głowy weryfikować ich naukowo (w obszarze fizyki i matematyki). Są po prosu cudami.

Ten cud (lub raczej niechlujstwo) można bardzo łatwo i szybko zweryfikować naukowo. I ta weryfikacja wiele mówi o wiedzy matematycznej (a w zasadzie jej braku). W księdze natchnionej takie błędy są niedopuszczalne
Matix (5786 punktów)
A wiedzieli chociaż wtedy co to Pi?
oportunista (1711 punktów)
Sprytne posunięcie z tym zadziwiającym cudem, ostatecznie czuję się przekonany, nasi przodkowie skończonymi idiotami byli, takie banialuki zmyślać i w księdze natchnionej umieszczać, o pomstę do nieba bez Boga wołanie konieczne. Wpiszę Cię na listę moich idoli za tak wiekopomne odkrycie, sława i zaszczyty Cię nie miną bądź pewien, niech moc będzie z Tobą.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365