Okazało się, że sprawa nie jest tak banalna na jaką wyglądała, dlatego wątek otworzyłem ponownie. Otóż Volrath słusznie wskazał trop franciszkański. Czytelnik zadał to również w kontekście tekstu Woltera, fragmentu jego "Traktatu o tolerancji": www.racjonalista.pl/kk.php/s,406Volrath wskazał tutaj same linki do kordelierów - stronnictwa politycznego rewolucji francuskiej, a to nie o tych chodzi. Chodzi właśnie o franciszkanów. I z tego co ja wyczuwam to określenie jest to nieco pobłażliwe albo potoczne (dawniej) określenie franciszkanów. A skąd pochodzi to dokładnie nie pamiętam, ale raczej na pewno, od sznura (corde), którym się przepasywali. Jeśli ten wątek do czegoś ma posłużyć, to najelepiej do przypomnienia świetnego tekstu Woltera
|