Widziałem dynię z wydrążonymi oczodołami i krzywym, złowieszczym uśmiechem. Dynia miała diabelskie rogi. W zbliżeniu można było zobaczyć Greka, który taplając się w wannie wypełnionej pianą po brzegi krzyczy: Eureka! Wokół niego ocean wypełniony rekinami oraz wężami morskimi. Na falach łódeczka z żaglem, a w niej jakieś kobieciarz, który wraca do domu.
Tyle widziałem na obrazku.......przy czym ja go oglądałem do góry nogami.
Potem przyszedł do mnie dziennikarz gazety "Underground Vision". Przeprowadził ze mną wywiad.
-Jest Pan jednym z nielicznych ateistów, którzy mieli objawienie. Czy łatwo Panu się z tym niewygodnym faktem pogodzić?
-Nigdy nie sądziłem, że będę miał objawienie. Spojrzałem na obrazek i odwróciłem go do góry nogami. Myślałem, że zobaczę Maryję lub jakąś byłą dziewczynę, ale zobaczyłem Dynię. Święto zmarłych, kolego, nawet lekko się przestraszyłem.
-Nasi czytelnicy chcieliby wiedzieć czy przeżycie wstrząsnęło Panem.
-Na początku podszedłem do tego nieufnie. Pomyślałem: ech, znowu dowcip, marna zabawa. Pewnie szukają naiwniaka, z którego można się pośmiać. Ale w chwilę potem pojawiła się Dynia. Ta dynia miała wielkie oczy i uśmiechnęła się do mnie. Mówię do niej: i co się gapisz? I wtedy zobaczyłem Greka w pianie, a potem ocean.
-Czy myśli Pan o wizycie u psychologa?
-Nie. Czuję się dobrze. Dynia poprawiła mi humor.
-Czy mógłby Pan skomentować symbole, które pojawiły się podczas objawienia?
-Tak, sądzę, że to możliwe. Dynia oznacza śmierć. Rogi - nieuchronność fiaska gazociągu ze Skandynawii. Ocean - podróż zagraniczną, natomiast Grek oznacza powrót do domu.
-Watykan skomentował Pańskie objawienie. Stwierdzono, że to cud i kolejny dowód na istnienie Dyni. Mam też nieoficjalną informację, że głowa Kościoła pragnie się z Panem osobiście spotkać, żeby uzgodnić kształt polityki względem kultury Islamu.
-Chętnie z nim spotkam. Polityka zagraniczna to moja specjalność. Doradzałem Sharon Stone w sprawie fitness clubu i restauracji, mam dobre referencje.
-Dziękuję za rozmowę. A oto prezent od naszych czytelników. Wilczy bilet na wszystkie szanujące się fora dyskusyjne. Jest Pan zadowolony?
-Cieszę się bardzo. Zbiorowy "ban" to prawdziwy zaszczyt. Dziękuję serdecznie.

Piotrek Patucha