źródło:
wiadomosci(*)sc.html?wid=4963093&katr=23114Droga krzyżowa to zmora małych dzieci, które chodzą do kościoła. Nie dość, że nie umieją jeszcze liczyć do dwunastu, czy też nawet czasami, aż do czternastu, tyle bowiem zazwyczaj liczą przedstawienia "najokrutniejszego komiksu", jakim są Stacje Męki Pańskiej. I pytane na wyrywki nigdy nie umieją babci odpowiedzieć, jaki numer ma konkretna stacja, której numer dla utrudnienia życia dziecku jest napisany cyframi rzymskimi.
Stojąc w kościele dzieci boją się patrzeć na te okrutne obrazy, płaskorzeźby, czy inne dzieło sztuki. Nie chcą oglądać krwi spływającej z ciała Chrystusa. Przecież dziadek mówił, że Chrystus był dobry i nikogo nie krzywdził, a tu tak go strasznie męczą. I w małej główce zaczyna się lęgnąć pytanie, czy może nie warto być dobrym, skoro za dobro też dostaje się lanie. Ale lepiej nie patrzeć i nie myśleć o karze za zły uczynek. Cichutko szepczą dziecięcą modlitwę: "Aniele Boży Stróżu Mój, Ty zawsze przy mnie stój, nie pozwól żebym był niegrzeczny i żeby nikt w życiu nie musiał mnie tak straszliwie karać".
Coś mi się chyba pomyliło, to nie teraz, tak było kiedyś, gdy nie było tej piekielnej telewizji, tego okrutnego kina. Chcę paru trupów - obejrzę wiadomości, chcę twarzy wykrzywionej okrucieństwem i obelg - wystarczy kreskówka dla dzieci. Nasze dzieci nie znają strachu przed myślą o bólu, obelżywe słowa padają z ich ust jak liście jesienią.
Ale oto będzie gratka dla tych zamrożonych serc, można będzie zobaczyć "Pasję" w reżyserii Mela Gibsona. Będzie się można napawać udręką najsławniejszego z najsławniejszych - Syna Bożego. Dwa tysiące lat czekano na taki realistyczny replay z przedstawienia.
Tylko pamiętajcie, żeby nie krytykować tłuszczy przyglądającej się kaźni Chrystusa, bo siedząc w miękkich kinowych fotelach, jesteście dokładnie takim samym tłumem żądnym rozrywki kosztem cudzego cierpienia. Nie wysilajcie się na dorabianie fałszywych ideologii, które skierowały was do kina, aby popatrzeć, popatrzeć, popatrzeć...
Aneta Balcerkiewicz
manny: moim zdaniem Pasja to kolejny dowód, że chrzescijaństwo jest barbarzyńską, prymitywną i krwiożerczą religią. Ten artykuł doskonale forumuuje to, co myślę.
a co do komentowania bez patrzenia: nie trzeba chodzic na mecze bokserskie, by wiedzieć, co się tam dokonuje. Historię Jezusa zna każdy, to tylko krwawy teledysk.