Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mądrość vr Głupota

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
24-06-2007 21:14[Idioci] An.Alfa.Beta. (191 punktów)Mądrość vr Głupota
Ja jak zwykle założę głupi wątek, za co z góry nie przepraszam Na wstępie cytat: "sarkają mądrzy, oczytani, że dzieło stwórcy jest do bani, i żeby stworzyć je od nowa, wystarczy jedna mądra głowa, a zdaniem wiary akolitów, to właśnie mądrość jest do kitu i gdyby wszyscy byli głupi, nikt by nikogo nie katrupił." Mam więc pytanie do Was: czy wg. Was społeczeństwo jako całość byłoby lepsze, gdyby składało się z samych mądrych, czy z samych głupich. Oczywiście spodziewam się co mi odpowiecie, ale może mnie jednak zaskoczycie? Napiszę jeszcze co rozumiem pod słowem "głupota": naiwność, łatwowierność, niezapobiegliwość, niewydolność umysłowa (niska inteligencja), skromność, ufność.
Mądrość rozumiem jako opozycyjne cechy niż te podane wyżej.

Pozdrawia
Nieuleczalnie głupi Idiota.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

machejno (761 punktów)
Nawet gdyby byli sami mądrzy, to ich mądrość będąc zróżnicowaną pozwoliłaby na nazwanie tych z najmniejszą - głupimi. I wszystko zaczęłoby się od nowa. Całe szczęście, ze ludzie są różni, inni. Dzięki temu jest wśród nich i miejsce dla mnie.
Trochę tylko szkoda, że przyrost społecznej mądrości jest niezauważalny.
Pozdrawiam
J.Szulc (5723 punktów)
Dlaczego zaraz "nieuleczalnie głupi idiota".
Czy nie wystarczy tylko "głupi"?
- a jak już głupi, to czy taki skromny, ufny, czy może naiwny i łatwowierny?

Dobra, dość żartów...
Moim zdaniem z samymi mądrymi byłby straszny kłopot. Wyobrażasz sobie jakby się między sobą tłukli o prym? Poza tym, kto wiedziałby na pewno, że jest mądry, gdyby nie było tej drugiej strony kontinuum?
Ludzie nie chcą za nic być podobni do innych. Żeby w miarę poprawnie funkcjonować potrzebujemy poczucia indywidualności, tacy już jesteśmy.
Muszą więc być i jedni i drudzy - inaczej będziesz miał do czynienia z robotami jak z taśmy, których produkowano według jednej matrycy.
Uczymy sie jedni od drugich, poprawiamy samych siebie. I tych "głupich" trzeba, żeby starać się być innymi, niż oni. "Mądrzy" są symbolem czegoś, do czego warto dążyć.
Razem nam się nie nudzi... - tak myślę.

Pozdrawiam.

---
[Idioci] An.Alfa.Beta. (191 punktów)

>Moim zdaniem z samymi mądrymi byłby straszny kłopot. Wyobrażasz sobie jakby się między sobą tłukli o prym? Poza tym, kto wiedziałby na pewno, że jest mądry, gdyby nie było tej drugiej strony kontinuum?

Oczywiście, zgadzam się z tym że bez drugiej strony medalu nie dałoby się ocenić, kto mądry, a kto nie, ale mój punkt odniesienia jest w dzisiejszej rzeczywistości, gdzie są i głupi i mądrzy.

>Ludzie nie chcą za nic być podobni do innych.

Może mam błedne wrażenia, ale mi się wydaje, że większość ludzi na stan obecny stara się nie wychylać się za bardzo.

>Żeby w miarę poprawnie funkcjonować potrzebujemy poczucia indywidualności, tacy już jesteśmy.

Poczucia owszem potrzebujemy, ale większość ludzi w mojej ocenie nie jest indywidualnościami pełną gębą...

>Muszą więc być i jedni i drudzy - inaczej będziesz miał do czynienia z robotami jak z taśmy, których produkowano według jednej matrycy.

Głupek jest irracjonalny, więc na pewno by nam się nie nudziło, poza tym, czy bylibyśmy robotami? Wydaje mi się, że skrajny racjonalista jest robotem, a nie głupiec. Racjonalista działa tak, aby odnieść największą korzyść, i zawsze stara się wybrać najlepszą drogę. Racjonalista w stosunku do innego racjonalisty jest zdecydowanie bardziej podobny, niż głupiec do głupca.

>Uczymy sie jedni od drugich, poprawiamy samych siebie. I tych "głupich" trzeba, żeby starać się być innymi, niż oni. "Mądrzy" są symbolem czegoś, do czego warto dążyć.

Nie dla mnie, może dlatego, że nie mam szans aby stać się mądrym.

Pozdrawiam.


"Bez bogów można istnieć, bez wiary nie" z księgi "Mądrości" Idiotów
J.Szulc (5723 punktów)

Napisałam, że warto żyć dla mądrości, ale jako takiej.
Nie zawsze jednak ta mądrość jest taka sama dla wszystkich.
Suma sumarum - moja mądrość nie zawsze jest taka sztywnie mądra.
Moja głupota jest dla mnie cenna, bo odróżnia mnie od wszystkich dupków tego świata mieniących się mądrymi.

Pozdrawiam.

---
machejno (761 punktów)
>Napiszę jeszcze co rozumiem
>pod słowem "głupota": naiwność, łatwowierność,
>niezapobiegliwość, niewydolność umysłowa (niska
>inteligencja), skromność, ufność.
>Mądrość rozumiem jako opozycyjne cechy niż te podane wyżej.
Coś mi ta definicja zupełnie nie pasuje. Może dlatego, ze nie chciałbym uchodzić za głupiego, a z Twojej definicji tak mi wychodzi. Jestem naiwny, łatwowierny, skromny i ufny o niewydolności umysłowej nie wspomnę...
A jeśli mądry to przeciwieństwo powyższego zestawu?
Czyli: wyrafinowaność, trudnowiernosć, zapobiegliwość, wydolność umysłowa (tylko jak mierzona?), nieskromność, nieufność...
Coś mi w ogóle ten podział na głupich i mądrych nie pasuje. Po trosze przypomina mi ten na "wykształciuchów" i "swoich".
Lepiej, żeby świat był jak najbardziej różnorodny i nawet myślenie o takim podziale zatrważa.
Pozdrawiam
[Idioci] An.Alfa.Beta. (191 punktów)

>Coś mi ta definicja zupełnie nie pasuje. Może dlatego, ze nie chciałbym uchodzić za głupiego, a z Twojej definicji tak mi wychodzi. Jestem naiwny, łatwowierny, skromny i ufny o niewydolności umysłowej nie wspomnę...

Czego więc tu się obawiać, jesteś wg. MNIE głupi, co bynajmniej w moich oczach nie jest wadą. "Głupoty" obiektywnej chyba nie ma, bo co dla nas jest głupie, dla innego jest właśnie mądre. Tak samo "głupota" z cytatu z wiersza Jacka Kaczmarskiego nie jest głupia, a raczej mądra, trochę to przewrotne, ale co zrobić... Jak śpiewał w innej piosence: "głupio jest żyć wśród mądrych ludzi, co cały świat do końca zrozumieli, i o nic się nie muszą trudzić, nie wiedzieć czego nie wiedzieli"

>A jeśli mądry to przeciwieństwo powyższego zestawu?
>Czyli: wyrafinowaność, trudnowiernosć, zapobiegliwość, wydolność umysłowa (tylko jak mierzona?), nieskromność, nieufność...
>Coś mi w ogóle ten podział na głupich i mądrych nie pasuje.

Masz dużo racji, że nie pasuje, to jest daleko idąca generalizacja, ale tylko przez takie uproszczenia jesteśmy wstanie pisać o rzeczach bardzo ogólnych, bez szeregu zastrzeżeń... Wybacz, ale nie jestem racjonalistą

> Po trosze przypomina mi ten na "wykształciuchów" i "swoich".
>Lepiej, żeby świat był jak najbardziej różnorodny i nawet myślenie o takim podziale zatrważa.

Różnorodność jest na pewno wartością, lecz niektórzy, z tych najmądrzejszych, uważają, że to oni powinni kierować społeczeństwem (a wręcz narzucać "swoją mądrość" innym), nie bacząc na wolność poszczególnych obywateli. I tu przychodzi mi na myśl unia europejska i jej "jedyna słuszna droga", którą nam ta organizacja wskazuje.
Wszystkich nie swoich piętnuje, w duchu źle rozumianego racjonalizm. Nie chodziło mi w mojej wypowiedzi by tworzyć sztuczne podziały, lecz o refleksję u czytelników, że może czasami warto nie kierować się rozumem, bo czasami kierowanie się nim jest niebezpieczne. Nie patrzcie w serce szkiełkiem, a wszystko będzie dobrze...

>Pozdrawiam

Ja również



"Bez bogów można istnieć, bez wiary nie" z księgi "Mądrości" Idiotów
APawłowski (1150 punktów)
>Nieuleczalnie głupi Idiota.
Często pisujący tu pan Śmigielski, tez chciałby być idiotą a to z powodu, że wspaniale by było gdyby reszta była mądrzejsza od niego. Poprzeczkę stawia wysoko, ale za to jaka odwaga.
Podobnie jak zło być musi aby dobro mogło być wyróżnialne, tak samo muszą być mądrzy aby głupsi mieli do kogo dorównywać.
Istotniejsze jest jaki poziom mądrości prezentuje ludzkość jako średnia i jej najmądrzejsi z mądrych.
estetka (708 punktów)
Mam więc pytanie
>do Was: czy wg. Was społeczeństwo jako całość byłoby
>lepsze, gdyby składało się z samych mądrych, czy z samych
>głupich.

wg mnie spoleczenstwo - jako nacja nie ma na celu osiagniecia najwyzszego stanu madrosci ale zachowac rownowage pomiedzy wszelkimi przejawami intelektualnymi..jak to pan Gauss juz wykreslil i jak to sie pieknie we wszystkim zgadza. malo "glupich", malo "madrych" i najwiecej 'srednich".. (pomijajac kryterium w jaki sposob zechcesz ludzi w te kategorie powkladac -) Mam wrazenie, ze celem spoleczenstwa jest jego trwalosc czasowa, a to daje rownowaga, wiec nie tylko rownowaga pomiedzy tymi najglupszymi i najmadrzejszymi ale takze pomiedzy iloscia kobiet i mezczyzn, chorych i zdrowych... pracujacyh i niepracujacych a nawet tych, ktorzy chcieliby zniszczyc spoleczenswto i tymi, ktorzy chcieliby je ratowac...

Istnieja jednakowoz organizacje w mikrowymiarze w obrebie spoleczenstwa... a wiec podgrupy kulturowe, ktore organizuja sie mniej lub bardziej formalnie aby odczuc jednakowy poziom badz intelektualny, badz ideowy, badz zainteresowan.... a juz najmniejsza grupa spoleczna jest rodzina, ktora zawiazuje sie na zasadzie wspolnoty interesow a nie quota intelektu ( jak to bylo.... "zeby nasze dziecko mialo Twoje nogi a moja glowe? i zeby nie daj Boze odwrotnie?-)
avenick
Człowiek przemienia się całe życie, punkt zwany mądrością nie istnieje, istnieje jedynie głupota, która wynika z dążeń do nierealnych celów.
estetka (708 punktów)
>Człowiek przemienia się całe życie, punkt zwany mądrością nie istnieje, istnieje jedynie głupota, która wynika z dążeń do nierealnych celów.

to znaczy, ze kazdy wynalazca byl glupi? kazdy artysta? kazdy nowator?
troche sie zakapuckales. Ludzkosc nie rozwijalaby sie gdyby nie aktywne dazenie niektorych osobnikow do realizowania nierealnych celow...
owszem, madrosc istnieje i glupota takze. W kazdej spolecznosci szanowane byly osoby, ktore potrafily sprawniej czy odwazniej myslec... Latwiej jest uznac madrosc przez aklamacje, trudniej okreslic naukowo.
Tak samo z glupota...
nie nazywam glupiego osobnika, ktorego mozliwosci umyslowe sa wyraznie mniejsze od moich.. glupiego nazywam osobnika, ktorego mozliwosci intelektualne sa rowne moim ale wykorzystywane sa te mozliwosci w sposob, ktorego szanowac jest mi trudno....
madrego natomiast nazywam wtedy gdy nie miesci sie w kategorii glupich..
machejno (761 punktów)
Niechybnie dotarliśmy do konieczności określenia czym jest mądrość i czym głupota. Jeśli odwołać się do słownika:
Mądrość - wiedza nabyta przez naukę lub doświadczenie, umiejętność jej wykorzystania, zastosowania; rozumienie świata i ludzi, wiedza o nich; rozum
i odpowiednio:
Głupota - brak wiedzy o życiu, umiejętności jej stosowania, brak rozumu, bystrości; bezmyślność
można odszukać najistotniejsze wyróżniki i na nich oprzeć dalsze rozważania. Jeśli gromadzenie wiedzy odbywa się poprzez naukę i doświadczenie, to o mądrości nie koniecznie decydować musi zestaw dyplomów, którymi dysponuje ktoś. Doświadczenie bywa niemniej istotne. (Przypomnę co pisał Jerzy Stempowski o młodzieży z Karpat przedwojennych, która nabywszy doświadczenia w przemycie przez liczne w Karpatach granice, nadawała się jego zdaniem idealnie do pełnienia ważnych funkcji państwowych.) Natomiast druga część definicji i głupoty i mądrości jest znać istotniejsza. "Umiejętność stosowania" to jest chyba najważniejsze dla tych, którzy za mądrych chcą uchodzić. Krzewienie mądrości lub umiłowania mądrości nie polega na krzewieniu wiedzy jako takiej, istotniejsze jest by ten kto wiedzę zdobywa wiedział jak z niej skorzystać i by korzystał z niej powszechnie, zawsze.
I jeżeli z taką mądrością zostaniemy, to świat ludzi mądrych byłby zdecydowanie ciekawszy, ale nie koniecznie weselszy.
Głupota mnie samego, dostarcza wielu radosnych chwil nie tylko otoczeniu, ale i mnie samemu. Ważne jedynie by po rozpoznaniu owej głupoty, jako taką wprowadzić do bieżącego doświadczenia i wykorzystać ją do przyrostu mądrości.
Jestem spokojny o to, że nigdy nie zabraknie ludzi głupich (choćby chwilowo), byleby tylko ci głupi nie uważali swej głupoty za mądrość, którą narzucić trzeba wszystkim wokół (vide nasza współczesność).
Rotor
Wątek bardzo poważny, i, tak samo, bardzo, rozmemłany.
- Proponuję, jego możliwą owocniejszą kontynuację, pod warunkiem, odpowiednio rozumiejącego zapoznania się z nauką o mądrości - mądrystyką, i o głupocie (głupologią).

Więc może za kilka miesięcy czy wieków. Bo, tym czasem, o tych wybitnych cechach naszego jestestwa, przeważnie/zawsze tu i ówdzie, chwalipobożnie mamy napisane, cytowane i w dup.ie to miane, czy racjonalnie-mgliście o tym gawędzone.
- No i tyle, jak dotąd, o mądrości i głupocie.

według mądrali Rotorowatego

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365