Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pamiętacie owcę Dolly?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
16-05-2013 22:14kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Pamiętacie owcę Dolly?
Ocena 8 na 8
Naukowcy sklonowali człowieka: technologi(*)lowieka__To_wstep_do.html?bo=1

Nie bardzo wiedziałem co mam o tym myśleć do czasu, gdy wyjaśnił mi to Nadpapież Terlikowski: www.fronda(*)-swiata-i-czlowieka,28178.html

Watykan i polski Episkopat jak dotąd milczą w tej przerażającej sprawie, co tylko potwierdza, że to Nadpapież Terlikowski zasiada po prawicy Boga, a nie jakiś Jezus.

Gdyby nie Terlikowski, to tzw. "inteligencja katolicka" przestałaby już dawno istnieć przechodząc na stronę cywilizacji śmierci. Watykan i Episkopat, gdyby tam byli Prawdziwi Katolicy, dawno już powinni ogłosić Terlikowskiego świętym i nie doktorem, ale co najmniej profesorem zwyczajnym Kościoła.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Marek Matejewski (3695 punktów)
Z tym klonowaniem to faktycznie może być niewesoło... Bo co będzie jeśli ktoś nam trochę Terlików sklonuje?
16-05-2013 23:41 
 Ocena 6 na 6
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Na szczęście każdy rodzi się ateistą, nawet klon Terlikowskiego.
17-05-2013 00:07 
 Ocena 1 na 1
Marek Matejewski (3695 punktów)
To jest jasne, ale mnie nie uspokaja bo...
Zakładam, że nie po to ktoś Terlika będzie klonować, żeby potem tych klonów ciężkiej indoktrynacji te(rlik)ologią nie poddać. Tu by chodziło o stworzenie rasy Terlików - takich chrześcijan doskonałych. Problem w tym, że terlikowe geny są bardzo kreatywne i mają nieograniczoną fantazję. Każdy terlikowy klon pewnie prędko własną sektę by założył.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Fakt, nie można bagatelizować możliwości, że ktoś może mieć chęć sklonować Terlikowskiego wykazując taką samą hipokryzję, co Terlikowski i jego świętojebliwa żona.
Pozostaje mieć tylko nadzieję, że ktoś tę hipokryzję pokaże.
DyktaFon (9281 punktów)

>Pozostaje mieć tylko nadzieję, że ktoś tę hipokryzję pokaże.[/color]

Terlikowski to pestka... ale jak ktoś sklonuje boga? Tzn. wiem, że go nie ma... ale jak sklonują, to już będzie... Co wtedy stanie się z ateistami?.... Tragedia jednym słowem...
17-05-2013 14:16 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Pozostaje mieć tylko nadzieję, że ktoś tę hipokryzję pokaże.[/color]
>Terlikowski to pestka... ale jak ktoś sklonuje boga? Tzn. wiem, że go nie ma... ale jak sklonują, to już będzie... Co wtedy stanie się z ateistami?.... Tragedia jednym słowem...
>
Ale jest jego syn. Zasiada w polskim parlamencie.


Nawet się rozmnaża nie czekając na postępy w klonowaniu.
wozieee (274 punktów)
Gdyby ludzie rzeczywiście rozumieli np. potencjał badań nad komórkami macierzystymi i to co oni za 30 lat będą mogli z tego mieć, kompletnie inaczej podchodziliby do tej kwestii. Niestety nie ma takiej świadomości w ludziach, dlatego trzeba ich olać i robić swoje. A kiedy oni będą wychodzić na ulicę i mówić precz z badaniami nad komórkami macierzystymi, klonowaniem czy odkodowywaniem DNA, ogarnięci ludzie będą sobie wymieniać kończyny i narządy korzystając z dorobku naukowego swoich czasów.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
A co bedzie jak kobieta sklonuje sama siebie? Bedzie mogla dokonac aborcji samej siebie? Bedzie to mord czy samobojstwo?
Katolicy maja wytyczne boga jak maja traktowac problem sklonowanych dzieci, ktore zamieszkuja jednoczesnie macice matki jak i swoja (tzw. bilokacja wsrodmaciczna)?
17-05-2013 01:55 
 Ocena-5 na 5
Legion (587 punktów)
>A co bedzie jak kobieta sklonuje sama siebie? Bedzie mogla dokonac aborcji samej siebie? Bedzie to mord czy samobojstwo?
>Katolicy maja wytyczne boga jak maja traktowac problem sklonowanych dzieci, ktore zamieszkuja jednoczesnie macice matki jak i swoja (tzw. bilokacja wsrodmaciczna)?

Wpadłem na genialny pomysł. Dajmy komórce jajowej Zosi, trochę kodu DNA Kasi(królika, nie człowieka), a potem dajmy urodzić to Zosi. Zosia urodzi samą siebie z domieszką królika. Ergo jeśli procedura będzie powtarzana co 30 lat, to Zosia i królik (o imieniu Kasia) będą nieśmiertelne.
Kręgosłup moralny? A co to?
17-05-2013 02:13 
 Ocena 4 na 4
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Wiem, ze chciales dobrze ale jak zwykle wyszlo raczej zenujaco
Postaraj sie w twojej ironicznej riposcie o jakies DNA kompatybilne z ludzkim.
Wtedy twoja historyjka bedzie mogla posluzyc za parobole z katolickim moralem
A tak..... wyszlo jak wyszlo
Legion (587 punktów)
>Wiem, ze chciales dobrze ale jak zwykle wyszlo raczej zenujaco
>Postaraj sie w twojej ironicznej riposcie o jakies DNA kompatybilne z ludzkim.
>Wtedy twoja historyjka bedzie mogla posluzyc za parobole z katolickim moralem
>A tak..... wyszlo jak wyszlo

Wiesz,a gdyby zmienić trochę DNA królika na bardziej kompatybilne? To tylko kilka połączeń. Czemu by nie spróbować? Kiedyś czytałem, że z DNA byka się udało.
19-05-2013 08:53 
 Ocena 2 na 2
Ania. (14138 punktów)
>>Wiem, ze chciales dobrze ale jak zwykle wyszlo raczej zenujaco
>>Postaraj sie w twojej ironicznej riposcie o jakies DNA kompatybilne z ludzkim.
>>Wtedy twoja historyjka bedzie mogla posluzyc za parobole z katolickim moralem
>>A tak..... wyszlo jak wyszlo
>Wiesz,a gdyby zmienić trochę DNA królika na bardziej kompatybilne? To tylko kilka połączeń. Czemu by nie spróbować? Kiedyś czytałem, że z DNA byka się udało.
Jakich połączeń?
Czy Ty wiesz ogólnie o czym piszesz?
Udało się z DNA byka, czy też wybranym genem byka?
17-05-2013 08:27 
 Ocena 12 na 12
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>A co bedzie jak kobieta sklonuje sama siebie? Bedzie mogla dokonac aborcji samej siebie? Bedzie to mord czy samobojstwo?

Klonuję sam siebie od dłuższego czasu.
Pierwsze klonowanie wykonałem wkrótce po zapłodnieniu. Sklonowałem się z jednej do dwóch komórek, potem cztery, osiem itd. Klonuję się po dziś dzień w masowej skali, której rezultat możemy już liczyć w tonach.
Nie mówcie Terlikowskiemu!
17-05-2013 10:58 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>A co bedzie jak kobieta sklonuje sama siebie? Bedzie mogla dokonac aborcji samej siebie? Bedzie to mord czy samobojstwo?
>Klonuję sam siebie od dłuższego czasu.
>Pierwsze klonowanie wykonałem wkrótce po zapłodnieniu. Sklonowałem się z jednej do dwóch komórek, potem cztery, osiem itd. Klonuję się po dziś dzień w masowej skali, której rezultat możemy już liczyć w tonach.
>Nie mówcie Terlikowskiemu!

Ale to jest klonowanie naturalne. Zgodne z boskim prawem i naturą.
Tak jak naprotechnologia i łapanie plemników w perforowaną prezerwatywę

A mi chodzi o klonowanie ateistyczne - umieszczasz sklonowany material we własnej macicy. Teoretycznie nosisz więc samego siebie w sobie i stąd moje pytanie czy Tomasz z Akwinu coś na ten temat wspomniał.
17-05-2013 19:37 
 Ocena 4 na 4
Ania. (14138 punktów)
>A co bedzie jak kobieta sklonuje sama siebie? Bedzie mogla dokonac aborcji samej siebie? Bedzie to mord czy samobojstwo?
>Katolicy maja wytyczne boga jak maja traktowac problem sklonowanych dzieci, ktore zamieszkuja jednoczesnie macice matki jak i swoja (tzw. bilokacja wsrodmaciczna)?
Identyczny kod genetyczny (w przypadku klonu jest nie aż tak do końca identyczny, bo genom mitochondrialny jest różny), nie stanowi jednej osoby. Bliźnięta jednojajowe nie mają problemu z tożsamością, więc i klon nie będzie miał. Za dużo filmów.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>>A co bedzie jak kobieta sklonuje sama siebie? Bedzie mogla dokonac aborcji samej siebie? Bedzie to mord czy samobojstwo?
>>Katolicy maja wytyczne boga jak maja traktowac problem sklonowanych dzieci, ktore zamieszkuja jednoczesnie macice matki jak i swoja (tzw. bilokacja wsrodmaciczna)?
>Identyczny kod genetyczny (w przypadku klonu jest nie aż tak do końca identyczny, bo genom mitochondrialny jest różny), nie stanowi jednej osoby. Bliźnięta jednojajowe nie mają problemu z tożsamością, więc i klon nie będzie miał. Za dużo filmów.

Moje pytanie dotyczy przypadku, w którym medycyna będzie w stanie produkować 100% klony.
Masz w macicy 100% własnego DNA i co? Masz prawo do samego siebie czy wszelkie prawa dotyczące twojego DNA ma bóg=kościół?
17-05-2013 20:12 
 Ocena 2 na 2
Ania. (14138 punktów)
>>>A co bedzie jak kobieta sklonuje sama siebie? Bedzie mogla dokonac aborcji samej siebie? Bedzie to mord czy samobojstwo?
>>>Katolicy maja wytyczne boga jak maja traktowac problem sklonowanych dzieci, ktore zamieszkuja jednoczesnie macice matki jak i swoja (tzw. bilokacja wsrodmaciczna)?
>>Identyczny kod genetyczny (w przypadku klonu jest nie aż tak do końca identyczny, bo genom mitochondrialny jest różny), nie stanowi jednej osoby. Bliźnięta jednojajowe nie mają problemu z tożsamością, więc i klon nie będzie miał. Za dużo filmów.
>Moje pytanie dotyczy przypadku, w którym medycyna będzie w stanie produkować 100% klony.
>Masz w macicy 100% własnego DNA i co? Masz prawo do samego siebie czy wszelkie prawa dotyczące twojego DNA ma bóg=kościół?
A moja odpowiedź dotyczyła i 100% zgodności.

Argument jest fajny, ale nietrafiony i bardzo prosto można go zbić - przy całej mojej sympatii do Twojego stanowiska i do (mam wrażenie) podobnego mojego własnego stanowiska.
Zgodność genetyczna nie stanowi z nikogo jednej osoby. To znacznie bardziej rozmyte i niejednoznaczne.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>A moja odpowiedź dotyczyła i 100% zgodności.
>Argument jest fajny, ale nietrafiony i bardzo prosto można go zbić - przy całej mojej sympatii do Twojego stanowiska i do (mam wrażenie) podobnego mojego własnego stanowiska.
>Zgodność genetyczna nie stanowi z nikogo jednej osoby. To znacznie bardziej rozmyte i niejednoznaczne.

Nke mówie o osobie. 2 tygodniowy zarodek nie ma mózgu a więc osobą być nie może. Mam na myśli materiał DNA. Mam w macicy mój własny materiał DNA i co mogę a czego nie mogę z nim zrobić? Taki 2-tygodniowy zlepek moich własnych komórek rożni się od kawałka mojej np. skóry na nodze czy może dlatego, że znajduje się w macicy jest już własnością kościoła i organizacji prolife?
Na takie pytanie kościół musi być przygotowany
Grey (2102 punktów)
>Mam na myśli materiał DNA. Mam w macicy mój własny materiał DNA i co mogę a czego nie mogę z nim zrobić?
Ale o co Ty w ogóle pytasz?
Przecież nawet, jak go nie włożysz do macicy to i tak będzie potencjalnym człowiekiem.

>Na takie pytanie kościół musi być przygotowany
Spokojna Twoja rozczochrana
17-05-2013 21:55 
 Ocena 2 na 2
Ania. (14138 punktów)
>>A moja odpowiedź dotyczyła i 100% zgodności.
>>Argument jest fajny, ale nietrafiony i bardzo prosto można go zbić - przy całej mojej sympatii do Twojego stanowiska i do (mam wrażenie) podobnego mojego własnego stanowiska.
>>Zgodność genetyczna nie stanowi z nikogo jednej osoby. To znacznie bardziej rozmyte i niejednoznaczne.
>Nke mówie o osobie. 2 tygodniowy zarodek nie ma mózgu a więc osobą być nie może. Mam na myśli materiał DNA. Mam w macicy mój własny materiał DNA i co mogę a czego nie mogę z nim zrobić? Taki 2-tygodniowy zlepek moich własnych komórek rożni się od kawałka mojej np. skóry na nodze czy może dlatego, że znajduje się w macicy jest już własnością kościoła i organizacji prolife?
>Na takie pytanie kościół musi być przygotowany
Jest - kościół nie pochwala usunięcia żadnego zarodka.
A - jeszcze raz - kod genetyczny konkretnego zarodka jest w tym temacie nieistotny.
Meretseger (61860 punktów)
Co się dziwisz. Terlikowski jest, jaki jest i nigdy w życiu się nie zmieni. Po śmierci też nie.
Ja mam tylko jedną wątpliwość, a ponieważ jestem tylko prostym archeologiem, prosiłabym, żeby ktoś znający się na rzeczy mi to wyjaśnił.
Cytat:
bijące komórki serca uzyskane z komórek skóry

Jak to "bijące komórki"? Rzeczywiście tam widać jakieś skurcze, ale na poziomie komórkowym?
17-05-2013 08:04 
 Ocena 1 na 1
sinapis (1725 punktów)
> Cytat:
bijące komórki serca uzyskane z komórek skóry

>Jak to "bijące komórki"? Rzeczywiście tam widać jakieś skurcze, ale na poziomie komórkowym?

Na tym właśnie polegają skurcze wszelkich mięśni - na zmianie kształtu komórek tychże.
17-05-2013 08:35 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>> Cytat:
bijące komórki serca uzyskane z komórek skóry

>>Jak to "bijące komórki"? Rzeczywiście tam widać jakieś skurcze, ale na poziomie komórkowym?
>Na tym właśnie polegają skurcze wszelkich mięśni - na zmianie kształtu komórek tychże.
Aha. Dzięki
Trochę mnie oszołomił zwrot "bijące komórki serca". Rozumiem, że to był taki skrót myślowy i chodziło o kurczące się i rozkurczające komórki (miocyty), tworzące tkankę mięśniową poprzecznie prążkowaną typu sercowego. Ufff...
Rozumiem, że z zewnątrz dostarczono impulsy elektryczne do tych komórek na filmie, naśladując impulsy wysyłane z mózgu do serca?
17-05-2013 19:40 
 Ocena 5 na 5
Ania. (14138 punktów)

>Rozumiem, że z zewnątrz dostarczono impulsy elektryczne do tych komórek na filmie, naśladując impulsy wysyłane z mózgu do serca?
Skurcz mięśnia sercowego nie zależy od mózgu, samo serce to robi. Są takie specjalne, zmodyfikowane komórki serca, które ulegają samoczynnemu wzbudzeniu i przesyłają impuls specjalnymi włóknami. Mózg i układ hormonalny mogą jedynie przyspieszać lub hamować tempo.

A - i dlatego serce bije po wyjęciu z klatki piersiowej, a więc scena z "Frankensteina", gdzie serce wyrwane z piersi biło w dłoni - jest realna.
17-05-2013 20:47 
 Ocena 2 na 2
sinapis (1725 punktów)
>Rozumiem, że z zewnątrz dostarczono impulsy elektryczne do tych komórek na filmie, naśladując impulsy wysyłane z mózgu do serca?
>

Jak widzę, Ania już sprawę wyjaśniła. Zostaje mi tylko dodać, że owszem - chociaż skurcze serca są automatyczne, to jednak do serca dochodzą nerwy. One nie wywołują skurczów, ale mogą zmieniać ich częstotliwość. Gdyby nie to, serce biłoby stale w tempie około 70 do 75 skurczów.
17-05-2013 19:38 
 Ocena 2 na 2
Ania. (14138 punktów)
> Cytat:
bijące komórki serca uzyskane z komórek skóry

>Jak to "bijące komórki"? Rzeczywiście tam widać jakieś skurcze, ale na poziomie komórkowym?
A jak działają skurcze, jeśli nie na poziomie komórkowym?
Oczywiście, że izolowana komórka mięśnia jest zdolna do skurczu.
18-05-2013 19:28 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
Dzięki
Coś chyba słabo uważałam na biologii, jak omawialiśmy układ mięśniowy. Ja się znam tylko na kościach, i to niezbyt świeżych
18-05-2013 23:06 
 Ocena 1 na 1
Ania. (14138 punktów)
>Dzięki
>Coś chyba słabo uważałam na biologii, jak omawialiśmy układ mięśniowy. Ja się znam tylko na kościach, i to niezbyt świeżych
I tego też zazdroszczę
Ale fajnie wyglądają izolowane komórki z narządu Cortiego - podrygują w rytm muzyki, bo i te komórki reagują na drgania - słuch.
19-05-2013 00:27 
 Ocena 3 na 3
i.czaplicka (5782 punktów)
Wydaje mi sie, ze jednak Meretseger ma racje. Pod pojeciem "bicie serca" rozumiemy ruch calego organu, jak i dzwiek temu towarzyszacy. Powstajacy glownie z uderzenie koniuszka serca o sciane klatki piersiowej. Pojedyncze komorki moga sie tylko kurczyc.
To oczywiscie tylko problem jezykowy.
Ania. (14138 punktów)
>Wydaje mi sie, ze jednak Meretseger ma racje. Pod pojeciem "bicie serca" rozumiemy ruch calego organu, jak i dzwiek temu towarzyszacy. Powstajacy glownie z uderzenie koniuszka serca o sciane klatki piersiowej. Pojedyncze komorki moga sie tylko kurczyc.
>To oczywiscie tylko problem jezykowy.
Zgadzam się, że problem językowy - też nad tym myślałam, ale jednak zrezygnowałam z tej jednoznacznej definicji - u zarodka "serce" bije, a jest de facto rurką powyginaną. Dopiero w trakcie dalszych etapów (oczywiście wszystko i tak w pierwszym trymestrze) formuje się regularne serce.
Chociaż oczywiście "normalnie" jest dokładnie jak piszesz, a to tylko pojedynczy wyjątek.
19-05-2013 14:04 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
Analogia z biciem dzwonu. "bijące komórki serca" kojarza sie raczej z komorkami bijacymi kogos. Same miedzy soba? Wierzba bijaca? Tak sie chyba nazywa po polsku -HP czytalam tylko po angielsku.
19-05-2013 15:46 
 Ocena 1 na 1
Ania. (14138 punktów)
>Analogia z biciem dzwonu. "bijące komórki serca" kojarza sie raczej z komorkami bijacymi kogos. Same miedzy soba? Wierzba bijaca? Tak sie chyba nazywa po polsku -HP czytalam tylko po angielsku.
Wiem o czym mówisz... Ale - a ryby? Boję się zastanawiać jakie tony i czy w ogóle u ryb słychać. Osłuchiwał ktoś rybę? Serce bije?

Bijące serce jednak chyba również w znaczeniu - rytmicznie się kurczy, co skutkuje pompowaniem krwi. Nie wnikając w to jakie tony i czy w ogóle słychać.
19-05-2013 16:05 
 Ocena 3 na 3
i.czaplicka (5782 punktów)
Nie, ryby nie osluchiwalam - o ile wiem, ta metoda nie jest u ryb stosowana. Ale na pewno cos tam slychac, i u duzych ryb mozna wyczuc, a to wlasciwie to samo. Ocenia sie krazenie na podstawie widocznych naczyn - na skrzelach i pletwach.
Z chorob ryb nigdy nie bylam dobra - bo to raczej fizyka i chemia wody. Troche chorob zakaznych i pasozytniczych. Pojedynczej sztuki raczej sie nie leczy.
"Bicie serca" to troche poetyckie okreslenie. Ale to cos wiecej niz skurcz miesnia. Np. zastawki - tez je slychac.
Rozmawialam z siostra - ona jest na biezaco, miala kurs z kardiologii. Powiedziala - "jak komorki moga bic?" Przez ten termin rozumie sie skurcz komor i przedsionkow. Nie migotanie. Nie tzw, drzenie wlokienkowe. A w obu tych przypadkach komorki sie kurcza.
e.coli (338 punktów)
>Wydaje mi sie, ze jednak Meretseger ma racje. Pod pojeciem "bicie serca" rozumiemy ruch calego organu, jak i dzwiek temu towarzyszacy. Powstajacy glownie z uderzenie koniuszka serca o sciane klatki piersiowej. Pojedyncze komorki moga sie tylko kurczyc.
>To oczywiscie tylko problem jezykowy.
>

Bicie serca (wł. tony S1 i S2) powstaje przy zamykaniu zastawek- odpowiednio przedsionkowo-komorowych i aortalnej/pnia płucnego. Uderzający koniuszek dźwięku raczej nie wydaje (albo baardzo słaby), chociaż może być wyczuwalny pod palcami, a nawet widoczny.
Tak gwoli ścisłości.
i.czaplicka (5782 punktów)

>Bicie serca (wł. tony S1 i S2) powstaje przy zamykaniu zastawek- odpowiednio przedsionkowo-komorowych i aortalnej/pnia płucnego. Uderzający koniuszek dźwięku raczej nie wydaje (albo baardzo słaby), chociaż może być wyczuwalny pod palcami, a nawet widoczny.
>Tak gwoli ścisłości.
U czlowieka, zgoda.
17-05-2013 09:37
 Ocena 12 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>to Nadpapież Terlikowski zasiada po prawicy Boga, a nie jakiś Jezus.

Ci się pomyliło. Odwrotnie jest. To Bóg zasiada po prawicy Terlikowskiego - o ile, rzecz jasna, ten mu "spocznij" zakomenderować raczy .


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
Grey (2102 punktów)
>Watykan i polski Episkopat jak dotąd milczą w tej przerażającej sprawie,
Ciekawe, co wymyślą.
Najbardziej mnie ciekawi, czy taki klon wyprodukowany w celu terapeutycznym będzie dla nich potencjalnym człowiekiem. Ale chyba tak, chociaż nie powinien, bo nawet nie ma indywidualnego kodu genetycznego.

PS. Czy mi się zdaje, czy Terlikowski, nie dość, że bredzi, to jeszcze bredzi nie na temat?
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Najbardziej mnie ciekawi, czy taki klon wyprodukowany w celu terapeutycznym będzie dla nich potencjalnym człowiekiem. Ale chyba tak, chociaż nie powinien, bo nawet nie ma indywidualnego kodu genetycznego.
Obstawiam, że będzie. Patrz na poglądy kościoła dotyczące aborcji. Potencjalny człowiek od razu po zapłodnieniu. Ciekawe raczej co kościół będzie mógł zyskać zakazując wiernym korzystania z klonów?
Grey (2102 punktów)
>Ciekawe raczej co kościół będzie mógł zyskać zakazując wiernym korzystania z klonów?
Pewnie nic, ale wypowiedzieć się muszą.
Bardzo mnie cieszy ta nowa technika.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Pewnie nic, ale wypowiedzieć się muszą.
Przychodzi mi raczej na myśl kolejny grzech do odpuszczenia, a co za tym idzie kolejny sposób na związanie wiernego z organizacją. Takie przyszłościowe myślenie, korzystasz z klonów, więc zapłać nam za dyspensę. Choć z drugiej strony bardziej prawdopodobne wydaje mi się kler swoje, a lud swoje.
Grey (2102 punktów)
Jakąś dyspensę muszą wymyślić. W końcu sami będą korzystać z tych klonów
Myślę, że nie będą protestować aż tak, żeby uniemożliwić rozwój tej techniki.
17-05-2013 21:59 
 Ocena 5 na 5
Ania. (14138 punktów)
>>Watykan i polski Episkopat jak dotąd milczą w tej przerażającej sprawie,
>Ciekawe, co wymyślą.
>Najbardziej mnie ciekawi, czy taki klon wyprodukowany w celu terapeutycznym będzie dla nich potencjalnym człowiekiem. Ale chyba tak, chociaż nie powinien, bo nawet nie ma indywidualnego kodu genetycznego.
Co wy z tym indywidualnym kodem genetycznym!?!?

Czy bliźnięta jednojajowe nie są pełnoprawnymi osobami? Nie mają indywidualnego kodu genetycznego.

De facto mają dokładnie taki sam, a klony różnią się genomem mitochondrialnym, pochodzącym od dawcy komórki somatycznej.

Wszystko lubię, ale uporczywego powtarzania banialuków nie lubię.
Kiełczewski (439 punktów)
>[color=#330000]Naukowcy sklonowali człowieka
>Gdyby nie Terlikowski, to tzw. "inteligencja katolicka" przestałaby już dawno istnieć przechodząc na
>stronę cywilizacji śmierci. Watykan i Episkopat, gdyby tam byli Prawdziwi Katolicy, dawno już
>powinni ogłosić Terlikowskiego świętym i nie doktorem, ale co najmniej profesorem zwyczajnym

Nie często,zgadzam się z Twoimi opiniami,ale tym razeem w 100%.{podwójne e zamierzone)).
Jesteś Wielki a może więcej????????????
17-05-2013 22:09 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
> Jesteś Wielki a może więcej????????????
Niestety, big_zyd uświadomił mi, że całkowicie się myliłem...

Appenzeller (3118 punktów)
>> Jesteś Wielki a może więcej????????????
>Niestety, big_zyd uświadomił mi, że całkowicie się myliłem...
I na pewno tak jest, bo to pan T. jak prawdziwy szef wie wszystko o Bogu, co widać gołym okiem i gołym uchem słychać. Czy jest i odwrotnie, nie będzie wiadomo nigdy.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365